Choroby przenoszone drogą płciową, problemy z erekcją, choroby psychiczne, hemoroidy i inne choroby odbytu (w tym rak jelita grubego), nietrzymanie moczu, grzybica stóp, łuszczyca, nadpotliwość, otyłość olbrzymia, prostata, choroba Tourette’a, epilepsja - oto schorzenia najczęściej uważane za wstydliwe. Wstyd i lęk przed upokorzeniem utrudniają decyzję o podjęciu leczenia, co może spowodować liczne komplikacje i okazać się tragiczne w skutkach.
Wstyd się leczyć, czyli o "wstrętnej" cielesności człowieka
Do listy wymienionych chorób można by dopisać jeszcze inne. Na przykład gruźlicę, uchodzącą za typową dla nizin społecznych, a zatem stygmatyzowaną.
Najbardziej szczegółowo przebadane w tym aspekcie przez socjologów są choroby psychiczne. 76 proc. badanych Polaków jest zdania, że należy je ukrywać przed otoczeniem, jako rzecz szczególnie wstydliwą. Ankietowani uważają, że chorzy psychicznie są gorzej traktowani niż inni, przede wszystkim gdy chodzi o możliwość zatrudnienia (83 proc. wskazań), poszanowanie godności osobistej (67 proc.) i ochronę majątku (61 proc.).
Wstydliwa kolonoskopia
- Dlaczego bycie chorym na depresję ma być bardziej wstydliwe od żółtaczki? Dlaczego można powiedzieć: "choruję na ostre zapalenie wątroby", a do nerwicy przyznawać się nie wypada? - pyta w jednym z wywiadów pisarka Kaja Malanowska, która nie ukrywa swoich zmagań z chorobą.
Podobne pytanie dotyczy badań przewodu pokarmowego: dlaczego gastroskopia wydaje się czymś normalnym, a kolonoskopia przyprawia o dreszcz wstydu? Tym bardziej, że do najgroźniejszych chorób z naszej listy należy rak jelita grubego: śmiertelność wynosi tu aż 70 proc., przy czym częstość zachorowań wzrasta od lat, mniej więcej o 2,5 proc. rocznie. Polska, obok Węgier, ma jedną z najwyższych umieralności na ten typ nowotworu w Europie.
Wstyd zakłamuje też statystyki dotyczące zachorowalności. Tak jest np. z rzeżączką, jedną z najstarszych znanych chorób. Alfred Samet, konsultant wojewódzki w dziedzinie mikrobiologii klinicznej z Akademickiego Centrum Klinicznego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zwraca nam uwagę na przypadki zatajania przed lekarzami tej choroby - celem pacjenta jest zdobycie antybiotyku bez narażania się na konieczność przyznania się do schorzenia.
Inną sprawą jest skuteczność leku. Bakteria rzeżączki uodporniła się na większość antybiotyków, a do tego przyswoiła fragment genomu człowieka. Z tego powodu w USA i Wielkiej Brytanii notuje się coraz większą liczbę chorych na rzeżączkę, która nie reaguje na większość stosowanych dotychczas specyfików.
Z dziećmi jest inaczej
- Rodzice szybko szukają pomocy lekarza pediatry. Dzieci to pod tym względem specyficzna grupa, czasem można mówić o przewrażliwieniu na punkcie ich zdrowia - zauważa Grażyna Rowicka z Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.
Grażyna Rowicka zwraca uwagę, że np. zaparcia uważane są za wstydliwy problem i nie jest wykluczone, że właśnie dlatego zaledwie ok. 1 proc. pacjentów szuka pomocy lekarza. W przypadku dzieci jest jednak inaczej.
- Małe dzieci oraz dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym są w centrum zainteresowania rodziców. Z młodzieżą jest już trochę gorzej, a z dorosłymi - źle. Jeśli coś w stanie zdrowia dziecka budzi niepokój, rodzic szybciej pójdzie z nim do lekarza, niż sam się do niego wybierze - ocenia Rowicka.
Profesor Jan Hartman, kierownik Zakładu Filozofii i Bioetyki CM UJ, którego portal rynekzdrowia.pl poprosił o opinię w tej sprawie, przypomina, że w tradycji choroby wstydliwe wiążą się z grzesznym życiem i karą bożą. Zaś dzieci grzesznego życia nie wiodą.
Nic na siłę
- To są zaszłości, ale mogą one jeszcze, zwłaszcza na wsi, pokutować - zauważa filozof i dodaje, że choroby kulturowo stygmatyzowane to tradycyjnie: choroby weneryczne, zaburzenia psychiczne i trąd. Ludzie wstydzą się schorzeń, które budzą wstręt i brutalnie odsłaniają cielesność człowieka.
- Pozostał naturalny wstyd, który jest w zasadzie nie do przezwyciężenia. Ludzie zawsze wstydzą się tego, co dotyczy płciowości, co związane jest z wydalaniem. To ma uwarunkowania archaiczne, biologiczne, prekulturowe. Tego już nie zwalczymy - przewiduje profesor.
Jan Hartman podkreśla jednocześnie wagę przezwyciężenia wstydu i zgłoszenia się z problemem do specjalisty. W dostępie do informacji o możliwościach uzyskania pomocy bezcenny okazuje się obecnie internet. Filizof przypomina też, że lekarza obowiązuje tajemnica lekarska.
Kierownik Zakładu Filozofii i Bioetyki CM UJ przestrzega jednak przed próbami zmieniania na siłę granic ludzkiej wrażliwości. A w tym kierunku - ocenia - idą niektóre prozdrowotne kampanie społeczne.
- Niektórzy przesadzają w namawianiu do pozbycia się zahamowań i kompleksów związanych z chorobą. W ramach kampanii przez kilka tygodni mówi się np. o nietrzymaniu moczu. Prawdopodobne jest, że w tym czasie więcej kobiet zgłosi się do lekarza. Nie oznacza to jednak, że o nietrzymaniu moczu będziemy rozmawiać tak swobodnie, jak o katarze - przekonuje.
Nasi przodkowie nie mieli tajemnic
W czasach, gdy ludzie żyli w niewielkich, liczących kilkadziesiąt osób grupach, pojęcie choroby wstydliwej prawdopodobnie nie istniało: brakowało sfery intymności pozwalającej cokolwiek ukryć. Bliska zażyłość była podstawą funkcjonowania w grupie nie tylko z uwagi na dzikie zwierzęta, lecz także z powodu sąsiadów, wobec których należało mieć się na baczności.
Rozwój cywilizacji i przyjmowanie kolejnych norm społecznych rozwinęły w nas poczucie wstydu, czyli - jak definiują niektórzy badacze - "bolesne przeświadczenie o własnej zasadniczej ułomności jako istoty ludzkiej". Inni zwracają uwagę, że wstyd chroni ludzką godność, a wstydliwość łączy się z doświadczeniem i przekonaniem o własnej wartości.
Ceną godności bywa wstyd, a niekiedy również jego konsekwencje zdrowotne.
Poczytaj również
-
2011-06-22
Warszawa: dzięki wsparciu fundacji otwarto Centrum Profilaktyki Nowotworów -
2010-06-14
Cukrzyca zwiększa ryzyko raka u kobiet? -
2010-10-09
Genetyka w walce z rakiem, czyli dlaczego warto się badać -
2010-04-19
Sama dieta nie wystarczy, by znacznie zrzucić na wadze -
2006-09-14
Czerniak na celowniku
-
2012-05-13 22:21:18
Kiedy podawać Lucrin?
Witam, mam 39 lat, jestem po kwadrantomii piersi lewej i biopsjii węzła wartowniczego,Carcinoma ductale infiltrans NOS B-R-... -
2012-05-13 22:18:23
Czy 5 lat hormonoterapii jest wystarczającym leczeniem?
Jestem 7 lat po zabiegu mastektomii z jednoczasową rekonstrukcją piersi z powodu raka cewkowego. Obecnie mam 52 lata.... -
2012-05-12 21:05:27
Interpretacja wyniku.
Witam, bardzo proszę o interpretację wyników, jakie są rokowania i czy są zajęte węzły? To są wyniki mojej mamy , ma...
-
2010-02-16 00:00:00
węzły chłonne pachowe
Węzły chłonne są częścią naturalnego układu odpornościowego organizmu. Chłonka natomiast to nazwa płynu tkankowego,... -
2010-01-18 00:00:00
progresja choroby nowotworowej
Progresja choroby (progression of the disease) - zwiększenie się wielkości guza o ponad 25 proc. lub pojawienie się nowych... -
2009-10-21 00:00:00
Spotkanie przy HERbacie - Wrocław
20 października 2009 roku Federacja Stowarzyszeń Amazonki zorganizowała kolejne warsztaty Ogólnopolskiego Programu... -
2010-02-16 00:00:00
herceptyna
Trastuzumab - przeciwciało monoklonalne IgG1, łączy się ono z receptorem ludzkiego naskórkowego czynnika... -
2010-05-11 21:30:00
Składnik brokułów niszczy raka piersi "u źródła"
Składnik brokułów może znaleźć zastosowanie w prewencji i leczeniu raka piersi, gdyż hamuje procesy odnawiania się...


Wykop
del.icio.us
Digg
Google
Gwar




lulu (offline)
2011-05-03 10:19:27