Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2013-10-29 06:45:00

Spotkanie w Warszawie - 27.10.2013 r.

„Dobre dni – to te, które mają nadejść"

Restauracja Lanse.Spotkanie w Warszawie - 27.10.2013 r.

Restauracja Lanse.Spotkanie w Warszawie - 27.10.2013 r.

Tak oto wczoraj czyli 27 października 2013 r. w Restauracji Lanse odbyło się spotkanie nad spotkaniami…
Jedyne i niepowtarzalne osobowości, czyli Wspaniałe Amazonki z Warszawki i okolic spotkały się przy dłuuuuuuugim stole. Nie muszę pisać, iż takich jak My to mało ha ha, ale uwierzcie na słowo Rudej … całusów, tuleń, uśmiechów, łez nie było końca! Szczęście to wielkie i zaszczyt móc uczestniczyć w takim „zlocie”.
I dlatego człowiek czeka z utęsknieniem na takie dni, gdzie nic się nie liczy tylko ja, Ty, My…


Jak było??? Och… słów brak, nie da się tego tak w dwóch trzech słowach… ale kronikarstwo chyba na tym polega aby opisać owe zdarzenie… Dość precyzyjnie ale z umiarem… Ale czy Wy wierzycie,że literki Rudzi to da się tak w jedną, dwie linijki zapodać???? A no nie :P
Tak więc spotkanie planowane było na 14.30…no palcem nie będę wytykać spóźnialskich (Moja Krejzolka ha ha), ale i takie były.
Po wstępnych tuleniach i rozpoznaniu się był czas na przegląd karty menu, na delektowanie się pysznym pieczywkiem, smalczykiem… i papryką! Następnie co kto lubi, co kto chciał zamówił sobie jako pierwsze danie… Różne różniste były strawy… od sałatek po befsztyki… od wody mineralnej po łyk wina… a później desery… I niekończące się rozmowy…


Jak wiecie takie spotkania należą do wyjątkowych ale to dzisiejsze było tym bardziej szczególne… otóż Nasza Nanet urodzinki miała, a które??? A zgaduj zgadula… nie pytamy się o ilość wiosenek prześlicznych panienek. 100 lat ślicznie koleżanki zaśpiewały, prezencik wręczyły i co? Łzy się lały!!! Nanet wzruszona ale szczęśliwa … tak jak MY pełna radości była!


Cóż jeszcze tu napisać, aby Wam nieobecnym smaka zrobić i zachęcić do takich plotek... Real to fajna sprawa, masz przed sobą namacalną osobę, możesz ją dotknąć, pocałować, przytulić i, co najważniejsze, pogadać. Tematy ech… tu magiel towarzyski, wszystko o wszystkim, nie ma tematów tabu… rozmawiać należy o tym co w nas, co boli, cieszy… Ale jak pewnie wiecie, kobiety są dobre we wszystkim, ale w ploteczkach ich nie przebijecie ha ha. Spotkaniem jestem oczarowana, poznałam twarze, których nie widziałam, tuliłam się do wspaniałych kobiet, i możecie mi zazdrościć ... bo ja tam byłam, jadłam, piłam.


Teraz z utęsknieniem czekamy na grudniowe spotkanie, a wtedy… kto wie czy mikołajkowe nie będą to balety. Może jakieś śnieżynki się nam pojawią???? Hmm… no właśnie mam jedną na oku ha ha Wiolę! To śliczna istota i jakaż to słodka z niej śnieżynka by była hihi… Oj oj … będzie wesoło i znowu radość w Nasze serca zawita :).


Na sam koniec tej krótkiej wypowiedzi napiszę, że jestem oczarowana uczestniczkami i aby nie urazić żadnej w pominięciu, to mentalnie do każdej z Was kieruję te słowa: "Każda z Was jest ważna i wyjątkowa"!!!!


W spotkaniu uczestniczyły: Agaba190, aga66, Al_la, annag, basia56, endżi, ewita1955, filipinka35, Grażyna1, halinka58, Jolcia, jowo4, Krynia58, Marzena66, mea, nanet, pyszczek, Rudzia, Wiola.


PS. A i tak na przyszłość jeśli mogę tym, które mnie nie widziały w realnym świetle - ja jestem taka malutka, a nie jak o dziwo większość myślała, że Rudzia to wielka Baba ha ha. Małe Rude nie rude jest fajne i piękne! …i szalone!
  

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

Rudzia

Forum

Poczytaj również