Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2014-04-16 10:14:02

Czy potrzebne jest "docięcie"

Rak dopadł mnie w 42. roku życia. Choć wisiały nade mną ciemne chmury jako nosicielki mutacji BRCA1. Systematyczne badania były robione od 7 lat. Planowałam profilaktyczne wycięcie jajników ale rak w piersi wyprzedził. Jestem po operacji oszczędnościowej.
Wynik makroskopowy:
A) fragment miąższu sutka 7x5,5x2 cm oznaczony nićmi w sposób typowy. W rzucie kotwicy kremowy guz śr. 1,2 cm. Podejrzenie wzbudza usunięcie zmiany z wąskim marginesem chirurgicznym pod skórą od strony pachy, ogniskowo w linii cięcia chirurgicznego. Pozostałe marginesy dostateczne. Pozostały miąższ sutka makro b/z. Margines przeciwległy do powiązi pod skórą (żółty tusz) <czy to "literówka czy fachowe określenie?>. Guz z materiału pobrano w całości.
1-3 guz.
B ) dwa węzły wartownicze dł. 1,5cm\n4-5 jeden węzeł wartowniczy, 6 drugi węzeł wartowniczy, CMP Wynik mikroskopowy:
A,B ) BCT z pobraniem węzła wartowniczego
1) typ histologiczny: rak naciekający bez specjalnego typu (d.przewodowy)
2) stopień złośliwości: G3 (3+3+3)
3) największy wymiar komponentu naciekającego: 1,2cm
4) wieloogniskowość: nie
5) odsetek utkania raka in situ: CDIS<1%
6) marginesy chirurgiczne mikroskopowo: najwęższy przeciwległy do powięzi: dla raka naciekającego - 0,05 cm, dla raka in situ - poniżej 0,05 cm
7) liczba wszystkich węzłów chłonnych z przerzutami: 0
8) liczba wszystkich znalezionych węzłów chłonnych: 2
9) pT1cN(sn)0
10) stan receptorów steroidowych: ER 0%, PGR 0%
11) stan her2: 0, Ki67: 90%
Czyli tzw potrójnie ujemny plus nosicielstwo BRCA1. Wyczytałam, że b. szybko rośnie i daje przerzuty, rozłazi się drogami krwionośnymi (czysty węzeł to nie szczyt radości). Zapowiedziano chemioterapię i naświetlania.
Czy potrzebne docięcie?
Co mogę jeszcze zrobić?
Czy to z punktu widzenia rokowania dobra sytuacja, że odsetek utkania raka in situ: CDIS<1%?
 

Odpowiedź:

Biorąc pod uwagę fakt potwierdzenia mutacji zastanowiłabym się nad operacją radykalną albo przynajmniej "docięciem" z powodu bardzo wąskich marginesów. Co do utkania DCIS - nie ma ono dużego znaczenia rokowniczego. Zmiana została wycięta, więc nie przekształci się już w postać inwazyjną.
Pozostałe etapy leczenia, przede wszystkim chemioterapia, wydają się nieuniknione. Gdyby zdecydowano się na operację radykalną, to zbędna będzie radioterapia. Pozostaje sprawa ścisłej obserwacji jajników - do rozważenia profilaktyczna owariektomia - po konsultacji w Poradni Genentycznej.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również