Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2015-05-19 08:05:08

Jaką decyzję podjąć odnośnie leczenia

Na koniec listopada wyczułam guzka piersi. Pierwsza diagnoza lekarza to "mała torbiel". Dostałam leki homeopatyczne i miałam zgłosić się za dwa miesiące. Wcześniej niezależnie we wrześniu ze względu na mamę i kuzynkę, które chorowały na raka jajnika i piersi, zgłosiłam się do poradni genetycznej jeszcze nie wiedząc, że cos się dzieje u mnie. Pod koniec stycznia dowiedziałam się, że genu nie mam. To mnie uspokoiło, ale guz rósł i umówiłam się przez poradnię genetyczną na mammografię i usg. Później była biopsja i w kwietniu dowiedziałam się, że mam raka inwazyjnego piersi. Przerzutów w jamie brzusznej i na płucach nie było. Mam 44 lata. Czekam obecnie czy zakwalifikuję się do programu z herceptyną przed zabiegiem.
Chciałabym wiedzieć, czy warto na ten program czekać, czy lepiej poddać się chemioterapii jak najszybciej. Boję się, że po dwóch biopsjach i tak długim okresie od wyczucia guza mogą być przerzuty.

 

Odpowiedź:

 

Jeżeli guz nowotworowy wykazuje nadekspresję HER2, to warto zaczekać, bo to na pewno kwestia kilku dni, a nie wielu tygodni oczekiwania.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również