Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2016-01-16 09:00:00

Jak rozpoznać raka w Polsce?

Na podstawie raportu „Choroba nowotworowa -doświadczenia pacjentów”. 

Droga do postawienia diagnozy, w realiach polskiej służby zdrowia, jest według opinii uczestników badania długa, stresująca i wyczerpująca. Wczesne wykrycie choroby to bardzo często wynik determinacji i uporu pacjentów, a nie planowego działania systemu opieki zdrowotnej. Analiza zachowań związanych ze zdrowiem wskazuje, że z jednej strony mamy do czynienia z niedostateczną dbałością o własne zdrowie przez samych zainteresowanych, z lekceważeniem badań profilaktycznych i narażaniem się na działanie czynników ryzyka, mogących wywołać chorobę nowotworową. Z drugiej zaś strony lekarze zbyt często bagatelizują pierwsze objawy choroby, niechętnie szukają przyczyn złego samopoczucia, leczą objawy, unikają kierowania pacjentów na badania diagnostyczne i konsultacje do specjalistów. Ponury obraz okresu przed diagnozą powtarza się w wielu relacjach pacjentów onkologicznych.
W rzeczywistości, w opinii osób badanych lekarz pierwszego kontaktu potrafi nawet kilkanaście miesięcy leczyć pacjenta na coraz inne, znajdujące się w zakresie jego kompetencji, schorzenia. Pacjentów onkologicznych leczy się z anemii, migreny, zgagi, okresowych krwawień, nie szukając ich przyczyn, a chronicznie złe samopoczucie czy osłabienie często tłumaczy się stresem i zmęczeniem. Dolegliwości bywają bagatelizowane lub niewłaściwie diagnozowane i leczone, a pacjent na jakiś czas uspokojony, szczególnie w tych przypadkach, w których czasowo objawy stają się mniej dokuczliwe. Nie zmienia to faktu, iż choroba w tym czasie dalej się rozwija, powodując nowe objawy i przyjmując coraz bardziej zaawansowany ogólnoustrojowy charakter. Przedłużający się czas diagnozowania, niepewność, oczekiwanie, stanowią duże obciążenie psychiczne dla chorych oraz ich rodzin. Część pacjentów skłonna jest w tym okresie korzystać z porad niekonwencjonalnej medycyny, co obciążone jest ryzykiem rezygnacji z leczenie profesjonalnego, gdy obietnice pochodzące spoza medycyny naukowej niosą większą nadzieję na wyleczenie. Jest to zjawisko przyczyniające się do powiększenia odsetka polskich pacjentów, którzy rezygnują z leczenia choroby nowotworowej w placówkach onkologicznych lub trafiają do nich w stanach dużego zaawansowania procesu nowotworowego, co uniemożliwia skuteczność terapii.
Często sama choroba nowotworowa nie jest przez lekarza pierwszego kontaktu diagnozowana i właściwie leczona. Jest to poniekąd konsekwencja faktu, iż koszty podstawowych badań diagnostycznych pokrywa lekarz ze środków otrzymywanych od ubezpieczyciela na opiekę nad swoim pacjentami. Jest to określona stawka kapitacyjna, która nie zwiera środków dedykowanych na diagnostykę czy leczenie, tylko stanowi całkowity budżet przypadający lekarzowi rodzinnemu na działanie POZ-u. W jego interesie jest więc gospodarowanie tymi środkami jak najoszczędniej, bo dzięki temu niewydatkowana kwota będzie stanowiła zysk. Z drugiej zaś strony lekarz nie jest rozliczany z efektów swojej pracy i zła diagnoza, względnie diagnoza opóźniona, nie niosą dla niego żadnych konsekwencji. Obowiązujący w Polsce system opieki zdrowotnej nie posiada bowiem żadnego mechanizmu ewaluacji efektywności medycznej i ekonomicznej. Osoby, które doświadczają dolegliwości czy obserwują zmiany w stanie własnego organizmu w sposób oczywisty oczekują od lekarza rodzinnego możliwie wszechstronnej wiedzy, pomocy i troski. Gdy, z różnych powodów, tego nie otrzymują przeżywają rozczarowanie, złość i frustrację. Niektórzy, co jest szczególnie niebezpieczne, czują się fałszywie uspokojeni brakiem zainteresowania swojego lekarza, bagatelizowaniem objawów czy przepisywaniem leków łagodzących lub usuwających objawy. Dopiero w późniejszym czasie, gdy zostanie im postawiona diagnoza choroby nowotworowej pojawiają się zastrzeżenia do pracy lekarza rodzinnego i negatywne oceny jego zachowania.
Podobnie jak w przypadku okresu sprzed diagnozy, również na etapie diagnozowania, od determinacji, możliwości finansowych i zaradności pacjenta, zdaniem osób badanych, zaczyna zależeć jego przyszłość. Często kolejne badania zlecają różni specjaliści, a nie ma jednego lekarza prowadzącego, który odpowiadałby za cały proces diagnostyczny i koordynował go. Brak koordynatora postępowania diagnostycznego sprawia, że wielu chorych przeżywa zagubienie, nie rozumie co się z nimi dzieje, a nie uzyskiwanie wyjaśnień pogłębia lęk i podsuwa wyobraźni dramatyczne scenariusze dotyczące dalszego rozwoju sytuacji. Pozostawiony samemu sobie i swoim lękom chory, traci energię na „zamartwianie się” zamiast na walkę z chorobą. W opinii pacjentów skutecznym i sprawdzonym sposobem na ominiecie tych trudności jest wizyta w prywatnym gabinecie specjalisty pracującego w szpitalu. Wtedy uzyskuje się gwarancję kompleksowości usług diagnostycznych i ewentualnego leczenia w relatywnie szybkim terminie. Badani nie komentowali takiego stanu rzeczy, nie uważali za naganne korzystanie z takiej procedury omijania kolejki oczekujących. Ratowali swoje zdrowie i życie, i również po czasie nie żałowali obranego sposobu na przyspieszenie terminu postawienia diagnozy i rozpoczęcia leczenia.
Długa ścieżka dochodzenia do rozpoznania raka jest jedną z ważniejszych odpowiedzi na pytanie, dlaczego w Polsce tak często leczy się chorych z zaawansowanymi nowotworami. Skuteczność takiego leczenia jest rzecz jasna zdecydowanie niższa niż stanów wczesnych Dodatkowo, leczenie nowotworów w zaawansowanym stadium to znacznie większe obciążenie dla całego systemu ochrony zdrowia i potężne nakłady finansowe. Przeżywalność w nowotworach w Polsce jest znacznie niższa od średniej dla Europy.
  

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również

  • Avatar

    2017-07-24 13:57:45

    Dozwolone zabiegi rehabilitacyjne

    Mam 78 lat. Oszczędzającą operację nowotworu złośliwego sutka (LCIS mammae sin), a właściwie dwie, bo była poprawka, miałam...
  • Avatar

    2017-07-24 13:53:24

    Jakie powinno być zastosowane leczenie

    Proszę o interpretacje wyników biopsji mojej mamy. Jakie leczenie po wycięciu guza najlepiej zastosować? Czy...
  • Avatar

    2017-07-24 13:49:30

    Interpretacja przypadku

    Wynik badania patomorfologicznego wykonanego po mastektomii: Rak inwazyjny piersi lewej. Przerzuty raka w węzłach pachy...
  • 2010-01-18 00:00:00

    progresja choroby nowotworowej

    Progresja choroby (progression of the disease) - zwiększenie się wielkości guza o ponad 25 proc. lub pojawienie się nowych...
  • 2010-02-16 00:00:00

    węzły chłonne pachowe

    Węzły chłonne są częścią naturalnego układu odpornościowego organizmu. Chłonka natomiast to nazwa płynu tkankowego,...
  • 2006-10-25 00:00:00

    Leczenie przerzutów raka piersi do kości

    Przerzuty do kości są częstym zjawiskiem u osób z uogólnionym rakiem piersi. Problem ten dotyczy 65–75%...
  • 2017-05-23 09:45:00

    Moja opowieść - domina13

    Kiedy dowiadujesz się, że masz nowotwór, nagle, dosłownie z dnia na dzień, zostajesz sam. Nawet jeśli jesteś...
  • 2010-01-14 00:00:00

    markery nowotworowe

    Markery to substancje, których zwiększone stężenie we krwi można powiązać z toczącym się w organizmie procesem...