Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2016-08-23 09:35:56

Jakie powinno być zastosowane leczenie

Mam 36 lat. 15 lipca 2016 r. przeszłam operację oszczędzająca lewej piersi z wycięciem węzła wartowniczego w Anglii. Z raportu histopatologa wynika że DCIS jest obecny w marginesach superior, medial oraz posterior, wiec 19 sierpnia 2016 r. przeszłam kolejną operację docięcia marginesów. Z raportu wynika, że guz to invasive ductal carcinoma G3 Tumour Grade 3 Invasive tumour size 9 mm. Węzeł wartowniczy czysty. Guz jest hormonozależny, ER score 6/8 oraz HER2 pozytywny (+3), Ki67 20%, pT1bpN0. DCIS obecny, high grade solid and comedo, który jest obecny w guzie oraz jego okolicach o rozmiarze 18 mm. Cały rozmiar guza 27 mm (9 mm inwazyjny guz oraz 18 mm DCIS). Tumour extent localised Vascular invasion - no (nie ma), lymphovascular invasion - no (nie ma).
1. Bardzo proszę o wyjaśnienie jakie powinnam przejść leczenie oraz jakie są moje rokowania?
2. Bardzo boję się chemii, czy możliwe jest przyjecie herceptyny bez chemioterapii? Powiedziano mi, że taka jest zasada, że herceptynę podaje się w komplecie z chemioterapią, bo inaczej jest mniej skuteczna.
3. Czy chemioterapia jest u mnie konieczna, jeśli tak to jaka oraz jakie będzie miała skutki uboczne?
4. Czy po zakończonym leczeniu będę mogła zajść w ciążę? Bardzo mi na tym zależy.
5. Jak długo po leczeniu można się starać o dziecko oraz czy jest to niebezpieczne, ponieważ może spowodować powrót raka?
6. Czy można powrócić do hormonów po ciąży, aby się zabezpieczyć przed nawrotem?
7. Czy przed rozpoczęciem leczenia można przez procedurę invitro zamrozić embriony, gdyż obawiam się, że jeśli będzie konieczne leczenie chemioterapią to zajście w ciążę będzie niemożliwe po jej zakończeniu oraz czy może to pobudzić raka gdyż wymagać to będzie stymulacji hormonalnej?
8. Kiedy po operacji należy podjąć dalsze leczenie oraz czy możliwe jest aby DCIS high grade dał przerzuty?
9. Proszę przedstawić na jakie leczenie mogę liczyć w Polsce, ponieważ zastanawiam się czy nie jest to dla mnie lepsze rozwiązanie?
 

 

Odpowiedź:

 

W Polsce przy guzie pT1b bez przerzutów do węzłów chłonnych nie dostanie Pani Herceptyny.
Istotnie, w badaniu klinicznym, które wprowadziło do użycia Herceptynę brały udział chore poddawane chemioterapii, więc nie ma danych, co by było bez niej. W leczeniu choroby rozsianej stwierdzono większą skuteczność dwóch sposobów leczenia i na tej podstawie lekarz udzielił Pani informacji.
Nikt nie zna odpowiedzi na pytanie jak wiele może Pani zyskać poddając się chemioterapii i leczeniu Herceptyną oraz terapii hormonalnej w porównaniu z sama hormonoterapią.
Co do ciąży, to trwa obserwacja młodych chorych, które po ok. dwóch latach decydują się na przerwanie leczenia hormonalnego, rodzą dziecko i później wracają do hormonoterapii. Dziś jeszcze nie wiemy jak bardzo bezpieczne jest to postępowanie. Wiemy, że sama ciąża nie pogarsza rokowania u chorych na raka piersi.
Podobnie nie wiemy dokładnie jak bardzo bezpieczne jest przejście procedury "wspomaganego rozrodu" czy to poprzez zamrożenie fragmentu tkanki jajnikowej, czy zamrożenie powstałych "in vitro" zarodków i przeprowadzenie całego procesu po zakończeniu hormonoterapii. Jest coraz więcej kobiet, które z powodu chemioterapii takie zabiegi mają prowadzone, ale zbyt mało, aby wyciągać jednoznaczne wnioski.
DCIS ze swojej definicji nie daje przerzutów. Ale w Pani przypadku ważniejsza jest ta część nowotworu, która jest już rakiem inwazyjnym i to stawia Panią od razu w grupie chorych na raka inwazyjnego, choć we wczesnym stopniu zaawansowania, a DCIS to tylko "wątek poboczny". Konieczne było docięcie marginesów, konieczna będzie uzupełniająca radioterapia, żeby zminimalizować ryzyko tak zwanej wznowy miejscowej. O resztę zadba "leczenie systemowe".
A gdzie i jak będzie Pani leczona - to już Pani wybór.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również