Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2016-09-21 08:27:59

Czy konieczne jest usunięcie jajników

Mam 46 lat. Jestem po operacji oszczędzającej jednej piersi oraz limfadenektomii pachy.
Rozpoznanie histopatologiczne: carcinoma NST G1 infiltrans mammae. Maksymalny wymiar raka naciekającego wynosi 21 mm. Bez cech inwazji naczyniowej i naciekania pni nerwowych. ER 2+ w 80% komórek raka TS 7/8 positive, PR 3+ w 90 % komórek raka TS 8/8 positive, HER 2 1+ ujemny. Indeks poliferacyjny Ki67 w ok 5% komórek raka. Węzły wartownicze (4/7) maksymalny wymiar przerzutu 4 mm. Przerzuty ograniczone do węzłów chłonnych. Po wykonaniu limfadenektomii - w pozostałych węzłach chłonnych nie stwierdzono komórek rakowych.
Zastosowane leczenie 4xAC, 12xPXL, obecnie rozpoczynam radioterapię.
Jestem przed menopauzą. Lekarz prowadzący zaleca usunięcie jajników w związku z przeciwwskazaniem do leczenia tamoksyfenem - w 2007r. miałam zmiany zakrzepowe w żyłach piszczelowych tylnych, strzałkowych i zatoce żylnej m. płaszczkowatego - wskutek niepodania leków przeciwzakrzepowych po unieruchomieniu nogi w związku z naderwaniem więzadła w kolanie.
Uprzejmie proszę o opinię czy usunięcie jajników jest najlepszym rozwiązaniem oraz wskazanie możliwości innego dalszego leczenia.
 

 

Odpowiedź:

 

Zamiast operacyjnego usuwania jajników do rozważenia podanie Zoladexu i inhibitora aromatazy.
Jest to leczenie skuteczne, ale niezgodne ze wskazaniem rejestracyjnym. wymagane podpisanie zgody na taka procedurę. Poza tym stosowanie inhibitorów aromatazy poza wskazaniem rejestracyjnym (u kobiet przed menopauzą) nie jest refundowane.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również