Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2006-10-02 00:00:00

Piersi badane czyli zadbane

Nie umiemy zapobiegać rakowi piersi, ale umiemy go leczyć, gdy jest wcześnie wykryty. Czy trzeba regularnie wykonywać USG piersi i mammografię, by dać sobie szansę na życie - pytamy profesora Wiesława Jakubowskiego, wiceprzewodniczącego Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego.

Panie profesorze, dlaczego kobiety powinny regularnie wykonywać kontrolną ultrasonografię piersi i mammografię?

Badania obrazowe, a do nich należy ultrasonografia i mammografia, pozwalają wykryć podejrzane zmiany w tkance piersi o wielkości zaledwie 3-6 milimetrów. Takich guzków nie wyczuje nawet najczulsza dłoń kobiety czy lekarza. A rak piersi, który jest wykryty w tak zwanym okresie przedklinicznym, czyli wtedy, gdy nie jest wyczuwalny, jest w stu procentach uleczalny. To chyba wystarczający argument.

Skoro jednak blisko 6 tys. kobiet w Polsce co roku umiera na raka piersi, to chyba na badania zgłaszają się zbyt późno?

Niestety, to prawda. Od momentu, gdy w tkance piersi zacznie tworzyć się guzek, do czasu gdy osiągnie on średnicę około centymetra, zwykle upływają dwa lata. Gdyby kobieta w tym czasie zgłosiła się na USG czy mammografię, miałaby olbrzymią szansę na wykrycie wczesnej zmiany.

USG i mammografia to badania, które się uzupełniają - trzeba robić i jedno, i drugie. Dlaczego pierwsze powinno być USG?

Chodzi o to, że u młodych kobiet do 35.-40. roku życia objętościowo w biuście przeważa tkanka gruczołowa, którą lepiej się bada ultrasonograficznie. Po 45. roku życia tkanka gruczołowa zaczyna zanikać, a jej miejsce zajmuje tkanka tłuszczowa. Tę wnikliwiej bada się podczas mammografii. Sama mammografia jednak nie wystarczy, bo tylko podczas USG lekarz widzi na monitorze przewody mlekowe, a właśnie w nich często zaczyna się rozwijać rak.

Kiedy więc kobieta powinna wykonać pierwsze USG piersi i jak często musi je później powtarzać?

Jeśli kobieta nie należy do tak zwanej grupy podwyższonego ryzyka, powinna pierwsze USG wykonać między 25. a 30. rokiem życia, a potem zgłaszać się na nie co pół roku. Jeżeli jest w grupie ryzyka - na przykład jej matka miała raka piersi, ona sama nie rodziła, stosuje hormonalną antykoncepcję - USG piersi powinna wykonywać regularnie, począwszy od 20. roku życia.

A badanie mammograficzne?

Jeżeli nie jest w grupie podwyższonego ryzyka, na mammografię powinna się zgłaszać co 18-24 miesiące, począwszy od 40. roku życia. Jeśli kobieta jest zagrożona rakiem piersi, wówczas powinna pierwszą mammografię wykonać pięć lat wcześniej.

Ponieważ w cyklu miesiączkowym zmienia się struktura tkanki piersi, w której części cyklu lepiej zgłaszać się na badania?

Nie ma to znaczenia z punktu widzenia diagnostyki. Ale ponieważ w pierwszej połowie cyklu piersi są mniej tkliwe, dla pacjentki lepiej będzie, gdy zgłosi się na badanie zaraz po miesiączce.

Jak wygląda badanie USG?

Powinno się rozpocząć od rozmowy z lekarzem, który je wykonuje. Lekarz pyta m.in. o wiek, miesiączki, zażywane leki, czy w rodzinie ktoś chorował na raka piersi, czy kobieta sama zauważyła u siebie jakieś podejrzane zmiany w biuście, np. zmianę zarysu otoczki, wciągnięcie brodawki czy wyciek z brodawki. Po takim wywiadzie specjalista powinien obejrzeć piersi i zbadać je palpacyjnie, czyli przez dotyk. A potem następuje zasadnicze badanie: gdy pacjentka leży, lekarz nanosi na pierś trochę żelu i głowicą ultrasonografu wodzi najpierw po jednej, a potem po drugiej piersi. Bada też doły pachowe. Z głowicy wydobywają się bezpieczne dla nas ultradźwięki, które przetwarzane są na obraz tkanki biustu widoczny na ekranie. Wynik badania to opis tkanki i wstępna diagnoza. Jeśli lekarz zauważył jakąś zmianę, dołącza do wyniku dokumentację zdjęciową.

W przypadku mammografii wykorzystane jest promieniowanie rtg. Czy jest ono dla nas bezpieczne?

Tak. Dawka promieniowania jest porównywalna z tą, jaką absorbujemy w czasie prześwietlenia zęba. Nowoczesne mammografy ograniczają tę dawkę do minimum.

Badanie mammograficzne jest mniej przyjemne niż USG - czasem piersi bolą podczas dociskania plastikową płytką...

Tak dzieje się, gdy piersi są nadwrażliwe, na przykład przed menstruacją. Normalnie, gdy badanie jest fachowo przeprowadzone, nie powinny boleć. Pierś umieszcza się na małej podstawce i dociska plastikową płytką od góry oraz z boku. W ciągu kilku sekund trwania badania uzyskuje się dwa obrazy piersi z różnych stron. Obrazy te powstają na kliszach rentgenowskich, które są analizowane przez lekarza radiologa. Wynik badania to właśnie te klisze wraz z opisem zmian i wstępną diagnozą.

Oba badania wykrywają różne zmiany w piersiach. Jeśli jednak kobieta słyszy "guzek", zwykle myśli o raku piersi.

Z medycznych statystyk wynika, że mniej niż 10 proc. wykrywanych guzków są to zmiany złośliwe. Reszta to głównie niegroźne torbiele i łagodne gruczolako-włókniaki. Czasem wymagają leczenia, a czasem tylko obserwacji.

A czy kobiety, u których wykryto raka i już są po amputacji piersi, powinny wykonywać systematycznie USG i mammografię drugiej piersi?

Zdecydowanie tak, bowiem ryzyko wystąpienie raka w drugiej piersi jest u nich dwa razy większe niż u zdrowych kobiet.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

Amazonki.Net

Poczytaj również

  • Avatar

    2018-05-17 16:05:28

    Leczenie obrzęku limfatycznego w Polsce

    Jestem jedną z polskich Amazonek, która cierpi na obrzęk limfatyczny i choruje na zapalenie tkanki łącznej...
  • Avatar

    2018-05-17 16:01:05

    Nawracający ropień piersi

    Od roku walczę z nawracającymi ropniami, pierś cały czas mocno boli. Obecnie zastanawiam się nad usunięciem już całej...
  • Avatar

    2018-05-17 15:57:51

    Interpretacja przypadku

    Mam 46 lat. Rak piersi lewej, BRCA1/2 (-), podtyp potrójnie ujemny, indeks proliferacyjny ki67 w przedziale 80-90%,...