Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-05-16 14:02:39

Interpretacja przypadku

Pani Doktor, miałam wykonane badania genetyczne z uwagi na to, że wiele osób z mojej najbliższej rodziny chorowało na raka piersi (matka, babka ze strony matki, siostra matki), jajnika (siostra matki, moja siostra), prostaty (ojciec). Nie wykryto u mnie najczęstszych mutacji BRCA1 i BRCA2. Jednak badano tylko mutacje najczęściej występujące, a nie wszystkie możliwe. Badanie wszystkich mutacji jest kosztowne i nie mogę sobie na nie pozwolić. Patrząc jednak na historię mojej rodziny jest bardzo prawdopodobne, że mam jakąś rzadziej występującą mutację.
Przyjmuję tamoxyfen i bardzo źle się po nim czuję. Jaka jest alternatywa dla odstawienia tamoxyfenu z uwagi na złą tolerancję leku? Jakie inne leki mogę dostać w zamian? Nie wyobrażam sobie odstawienia leku i nie przyjmowania innego. Nie chcę przerwać leczenia, zwłaszcza że w moim przypadku ryzyko jest duże.
Jak i czym mogę być/powinnam być dalej leczona jeśli nie tamoxyfenem?
Czy w moim przypadku nie należy rozważyć usunięcia jajników?
Jakie znaczenie dla rokowania ma obecność martwicy w wyniku biopsji mammotomicznej (nie podałam tej informacji w pierwszym mailu), co oznacza typ lity, sitowaty z martwicą (rozpoznanie z biopsji brzmi: rak przewodowy in situ typ lity, sitowaty, z martwicą)? Co to za rodzaj raka, jak rokuje?
Czy radioterapia była wystarczająca (1x dziennie w dawce frakcyjnej 225/270 cGy/g, do dawki planowanej całkowitej 4500/5400 cGy/g w 20 frakcjach), czy nie powinnam dostać więcej?
Czy nie powinnam mieć zbadanego węzła wartowniczego? Martwię się tym, że u mnie tego nie zrobiono, nie rozumiem dlaczego? Inne chore z rakiem in situ mają badanie wartownika. Jakie obowiązują standardy w zakresie badania wartownika? Skąd wiadomo, że mój węzeł jest czysty?
Czy wynik histopatologiczny pooperacyjne nie powinien zawierać więcej badań? U mnie zbadano tylko ER. Inne chore z rakiem przewodowym in situ mają badane PR, Ki67, her2. Dlaczego u mnie nie wykonano tych badań?
Bardzo proszę o odpowiedź na nurtujące mnie pytania, niestety nie mogę uzyskać wyjaśnień kiedy pytam o te szczegóły, a to mnie bardzo martwi i stresuje.

 

Odpowiedź:

 

W sprawie badań genetycznych i działań profilaktycznych proponuję skontaktować się z Zakładem Genetyki PUM w Szczecinie.
Jeśli zaproponują operację usunięcia jajników, to będzie to swego rodzaju alternatywa do przyjmowania tamoksyfenu.
Szczegóły z badania pooperacyjnego nie zmieniają rokowania jeśli leczony jest rak in situ.
Nie we wszystkich ośrodkach wykonywana jest biopsja węzła wartowniczego w przypadkach jak u Pani, a o pozostałe badania materiału pooperacyjnego może Pani spytać, ale ich wyniki w żaden sposób nie zmienią postępowania. Gdyby w materiale wyciętym z piersi stwierdzono inwazję lub mikroinwazję, na pewno zaproponowano by Pani drugą operację - wycięcie węzła wartowniczego.
Nie umiem zrozumieć dlaczego kwestionuje Pani kompetencje radioterapeuty.

 

Chciałabym uzupełnić pytanie o radioterapię czy zlecona mi dawka była wystarczająca, otóż po operacji powstał duży krwiak, kiedy przystępowałam do radioterapii krwiak nadal był rozległy, ale radiolog stwierdził że czekać z radioterapią nie możemy. Czy wobec powikłania krwiakiem dawka radioterapii nie powinna być większa?

 

Odpowiedź:

 

Nie

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również