Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-05-18 09:40:43

Czy konieczna jest chemioterapia

Niecałe 3 miesiące temu moja mama (58 lat) wykryła sobie guza w lewej piersi. Przez kolejne półtora miesiąca miała zrobione wszystkie badania. Następnie operację. Wykonano jej mastektomię z jednoczasową rekonstrukcją implantem, a także usunięto węzły chłonne, ponieważ pierwszy wartownik był już zainfekowany. Pozostałe czyste. Mama czuje się bardzo dobrze, wszystko ładnie się goi, ręka nie puchnie.
Wyniki jakie odebrałyśmy po operacji brzmią:
Rak inwazyjny piersi, typ NST, NHG 3 (2+3+3 20 mitoz/10 HPF), pT1c, pN1a, przerzut średnicy 0,5 cm w węźle chłonnym, 1/11 węzłów - bez przekraczania torebki). Wcześniej w rozpoznaniu było NHG 2, T2N1, wielkość 1,4x1,7. Domniemam, że rak nie tyle co urósł jak zmienił się pod względem złośliwości.
Wskaźnik Ki67 40%, receptory estrogenowe 75%, progesteronowe 10-75%, HER-2 3+
Dziś mamy wizytę u dr od chemioterapii. Chirurg powiedział, że klasyfikuje się mama do standardowej chemii, jako że wszystko co nowotworowe to wycięli. ALE!! mama całe życie nie była zwolennikiem chemioterapii. Czytałyśmy również o herceptynie. Tutaj w końcu moje pytanie.. czy chemioterapia jest w mamy przypadku wskazana? czy nie wystarczy podanie herceptyny? co Państwo zaproponowaliby mamie? Proszę o jakiekolwiek wskazówki bo głowa pełna pytań a nie do końca wiemy jak postąpić.

 

Odpowiedź:

 

Nie stosuje się Herceptyny bez chemioterapii. Nigdzie.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również