Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-10-22 09:29:55

Hormonoterapia w leczeniu raka zrazikowego

Mam 37 lat. Zdiagnozowano u mnie raka piersi - Carcinoma lobulare invasivum mammae.
Jestem po operacji oszczędzającej, dwa ogniska, receptor estrogenowy w ok. 80 % komórek (+++), progesteronowy w ok. 80 % komórek (+++), HER2 2+ (FISH - brak amplifikacji, ujemny), Ki67 ok. 70 %. Ponadto mam mutacje BRCA1.
Zastosowane leczenie to: radioterapia 5 tygodni, obecnie terapia hormonalna. Nie miałam chemioterapii.
Mam pytanie odnośnie leczenia hormonalnego. Od dwóch miesięcy przyjmowałam Tamoxifen i Zoladex, ale zaczęłam odczuwać dolegliwości bólowe ze strony wątroby i ponad dwukrotnie podwyższyły mi się transaminazy. Zmieniono mi lek na Lamettę. Mam pytanie czy to dobre rozwiązanie?
Jestem przed menopauzą, Zoladex dopiero przyjęłam trzeci zastrzyk. Czy połączenie Lametta i Zoladex przed menopauzą to dobre rozwiązanie? Podobno na raka zrazikowego lepiej działają inhibitory aromatazy. Czy jednak lepiej wrócić do Tamoxifenu?
I jeszcze jedno pytanie, czy można profilaktycznie przyjmować kwas zoledronowy przy inhibitorach aromatazy w celu ochrony przed przerzutami na kości? Czytałam, że to przynosi dobre efekty szczególnie, gdy chory nie przechodził chemioterapii.

 

Odpowiedź:

 

Stosowanie letrozolu jest korzystne w leczeniu raka zrazikowego, ale jest to postępowanie niestandardowe w połączeniu z Zoladexem.
Można rozważyć podawanie kwasu zoledronowego, ale trzeba pamiętać o ścisłym kontrolowaniu stanu zębów i suplementacji wapniemi wit. D3.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również