Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-11-07 13:30:23

Problem z ręką po podaniu chemioterapii

Chemię przyjmuję na oddziale, mam zleconą chemioterapię przedoperacyjną 4 x AC co 3 tyg.+ 12 x PCL co tydzień.
W czasie podania pierwszej chemii 4.10.2017 r. został założony wenflon na lewej dłoni na 3 dni. Dwukrotnie zapchała się igła i pielęgniarki musiały ją udrożniać. W czasie wlewu ręka drętwiała i bolała, po wyjęciu igły blisko miejsca wkłucia został mały twardy guzek i zaczerwienienie. W kolejnych dniach dołączył ból kostki na przegubie, bolesność i zgrubienie dołu dłoni i przedramienia i widoczna dość długa czerwona pręga w tych miejscach. Dolegliwości zgłaszałam lekarzowi przed drugą chemią, zalecił smarowanie maścią z heparyną.
Kolejna chemia 25.10.2017 r. podana była przez wenflon wkłuty w tą samą dłoń do żyły obok, tu ładnie się zagoiło, ale ból i stwardnienie nie schodzi, dochodzi już do pachy.
Byłam na konsultacji u mojej dr. onkolog. Zaleciła IPP 20 mg 1 x 1 i Diclac 75 Duo 75 mg 2 x 1 i maść z heparyną. Poprawa niewielka, dodatkowo po lekach zawroty głowy. Dodam, że pytałam o możliwość założenia portu, ale p.doktor uzależnia to od wyników USG i mammografii po 3. chemii. Jeżeli mój guz 4 cm nie zmniejszy rozmiarów, może zostanie zastosowana hormonoterapia i port nie będzie potrzebny.
Proszę o poradę:
- czy mogę jeszcze zastosować jakieś dodatkowe leczenie?
- czy w tą samą dłoń można za 10 dni podać chemię? Druga dłoń jest oszczędzana jako ta od chorej piersi i zajętych węzłów.

 

Odpowiedź:

 

Proponuję wykonać badanie USG doppler, żeby wykluczyć zakrzepicę, dodatkowo można zastosować heparynę drobnocząsteczkową w injekcjach.
A najlepiej jest jednak założyć port.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również