Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-11-19 11:42:54

Krwawienie podczas hormonoterapii

Mam 47 lat, rak piersi przewodowy (in situ), ER 100% PR nie badano. Od czerwca 2017 r. przyjmuję tamoksyfen. Lek nie zatrzymał u mnie menstruacji i 1 listopada wystąpiła kolejna miesiączka. Tym razem jednak krwawienie nie ustało lecz trwa do dziś, konkretnie są to obecnie raczej plamienia, bo sama miesiączka była bardzo obfita, podobnie jak wszystkie poprzednie od czasu przyjmowania tamoksyfenu.
Poszłam z problem do onkologa-ginekologa, w badaniu usg endometrium jednorodne 9 mm o obrazie typowym dla leczenia tamoksyfenem, torbiel na jajniku lewym 57 x 37mm - do obserwacji. Lekarz nie widział potrzeby wykonywania zabiegu łyżeczkowania, natomiast na utrzymujące się krwawienie z macicy zaproponował założenie spirali domacicznej hormonalnej, co ma rozwiązać problem krwawienia przy tamoksyfenie i zapanować nad endometrium. Lekarz tłumaczył, że hormony wkładki działają praktycznie miejscowo, w macicy, nie dostają się do organizmu.
Czy lecząc raka tamoksyfenem mogę założyć wkładkę hormonalną nie narażając się na ryzyko rozwoju nowotworu piersi?
Czy założenie wkładki rozwiąże problem utrzymującego się krwawienia z macicy w wyniku przyjmowania tamoksyfenu?
Jeśli wkładka hormonalna nie jest wskazana to jaki jest sposób na zahamowanie krwawienia z macicy?
Czy łyżeczkowanie jest zabiegiem "leczącym" krwawienia z macicy czy jest to diagnostyka w kierunku raka?
Czy jest szansa. że krwawienie samoistnie ustąpi?

 

Odpowiedź:

 

Zasięgnęłabym opinii drugiego ginekologa, bo nie mam przekonania do stosowania wkładki hormonalnej w przypadku takim, jak u Pani.
Wyłyżeczkowanie jamy macicy ma dwie funkcje: zarówno opróżnienie jamy macicy, jak i sprawdzenie, czy nie ma cech atypowego przerostu endometrium. Tamoksyfen nie hamuje miesiączek.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również