Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-12-13 12:04:10

Czy powinna być zastosowana chemioterapia

Mam 46 lat.
Wyniki po biopsji gruboigłowej: Inwazyjny rak, typ NST, G1; Her2 ujemny (0); ER i PR - intensywna ekspresja w 100% komórek guza (8 punktów wg skali Alfreda); Ki67 ponad 14%.
Wyniki po operacji oszczędzającej - zmiana z G1 na G3:
rozpoznanie: rak inwazyjny (M-8500/3) NST - pT2 L0/V0 R0-1. ElstonEllis (3+3+2) G3. Rak inwazyjny obecny w obszarze o średnicy 3,0 cm. Na terenie guza obecne naprzemiennie występujące z rakiem NST ogniska DCIS stanowiące nie więcej niż 10% utkania guza. Angioinwazja nieobecna L0/V0. Marginesy chirurgiczne bez utkania raka. Węzły chłonne bez przerzutów - 0/3.
Poprzednie badanie histopatologiczne.
Opis makroskopowy: Fragment miąższu piersi 6 x 4,5 x 5 cm oznaczony topograficznie, od przodu pokryty fragmentem skóry długości 3,5 cm, szerokości 1 cm. Na przekrojach obecny lity guz 3 x 2 x 0,8 cm, marginesy: górny 1,5 cm, dolny 1,8 cm, przedni 1 cm, tylny 2 cm, przyśrodkowy 2 cm, boczny 2,5 cm.
Obawiam się skutków chemioterapii, ponieważ od wielu lat mam osłabiony organizm spowodowany licznymi nawracającymi się infekcjami: zapalenie zatok, zapalenie pęcherza, infekcje dróg oddechowych (zapalenie oskrzeli i krtani). Ponadto przez 3 lata leczyłam się na boreliozę biorąc każdego roku antybiotyki. (30 dni doksycyklina).
Zaproponowano leczenie: radioterapia i hormonoterapia oraz do rozważenia chemioterapia.
Czy przy takich wynikach chemioterapia jest konieczna?

 

Odpowiedź:

 

Nie wydaje mi się, żeby chemioterapia była konieczna. Przy tak wysokiej ekspresji receptorów hormonalnych powinna wystarczyć hormonoterapia.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również