Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2018-01-13 09:15:00

Specjaliści o protonoterapii: lepiej leczyć w kraju niż płacić zagranicznym ośrodkom

W naszym kraju powinien powstać drugi ośrodek radioterapii protonowej. Centrum Cyklotronowe Bronowice IFJ PAN w Krakowie to za mało - przekonują eksperci, którzy zaprezentowali raport pt. "Strategia rozwoju protonoterapii w Polsce". 

Autorzy raportu przedstawionego w czwartek (11 stycznia) w Warszawie proponują, aby drugi ośrodek został utworzony w Poznaniu, który stanowi w ich ocenie optymalną lokalizację: usytuowanie w zachodniej części Polski zapewnia dobre połączenie komunikacyjne dla mieszkańców kilku regionów (mieszka w nich więcej niż 10 mln osób).

- Do protonoterapii kwalifikuje się obecnie około 2 tys. polskich pacjentów rocznie. Tymczasem ośrodek w Krakowie może zapewnić leczenie, w obecnej infrastrukturze, grupie liczącej nie więcej niż 600-700 osób. Wynika z tego, że 1-1,5 tys. chorych nie ma w naszym kraju szans na skorzystanie z tej formy terapii - mówił prof. Piotr Milecki, ordynator Oddziału Radioterapii Onkologicznej Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu.

- To oznacza, że brakuje nam co najmniej jednego ośrodka. Lepiej stworzyć go w kraju, niż opłacać koszty leczenia chorych za granicą. Tym bardziej, że są one znacznie wyższe, niż byłyby w Polsce - dodał specjalista.

Poznański ośrodek protonoterapii miałby powstać na bazie projektu INPRONKO, który w 2015 r. został umieszczony, podczas negocjacji rządowo-samorządowych dotyczących funduszy unijnych, na liście warunkowej i uzyskał poparcie zespołów poselskich.

Nie trzeba wyważać otwartych drzwi

Do projektu INPRONKO przystąpiło 5 województw i 8 ośrodków medycznych. Jego beneficjentem będzie Wielkopolskie Centrum Onkologii, przy którym miałby powstać ośrodek protonoterapii. Całym projektem kieruje prof. Julian Malicki, dyrektor WCO oraz kierownik Katedry i Zakładu Elektroradiologii Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

- Na świecie działają 64 ośrodki radioterapii protonowej, a w samej tylko Europie powstaje ich obecnie 14. Nie musimy wyważać otwartych drzwi, możemy skorzystać z doświadczeń innych, naturalnie z uwzględnieniem polskich uwarunkowań - zaznaczył prof. Malicki.

Jak wskazują autorzy raportu, w Europie pracuje obecnie 20 ośrodków protonoterapii: 6 w Niemczech, po 3 we Włoszech i w Rosji, 2 we Francji oraz po jednym w Polsce, Szwecji, Szwajcarii, Austrii, Czechach i Wielkiej Brytanii. I już budowane są kolejne: 6 w Wielkiej Brytanii, po 2 w Holandii i Rosji, po jednym w Belgii, Danii, Francji i na Słowacji.- Warto docenić, jak bardzo zmieniło się podejście do protonoterapii w Wielkiej Brytanii, gdzie jeszcze niedawno nie było ani jednego ośrodka, a pacjenci wyjeżdżali na leczenie, najczęściej do Stanów Zjednoczonych. Policzono koszty, oszacowano potrzeby i wkrótce na Wyspach będzie działało aż 7 takich placówek - zauważył dyrektor WCO i kierownik projektu INPRONKO. 

Wskazania będą rozszerzane 
  

Jeśli chodzi o przypadki, w których wykazano, iż protonoterapia u dorosłych przyniosła pacjentowi korzyści, dotyczą one m.in., jak przypominają twórcy raportu, struniaka, chrzęstniakomięsaka, czerniaka gałki ocznej, mięsaków, oponiaków, nerwiaków nerwu słuchowego, nowotworów w obrębie przysadki, wybranych pierwotnych nowotworów w obrębie głowy i szyi, chłoniaka Hodgkina, trudnych przypadków radioterapii piersi, czy też powtórnego napromieniania w obrębie nowotworów głowy i szyi.

W nowotworach wieku dziecięcego chodzi m.in. o przypadki kostniakomięsaka, struniaka, wysoko zróżnicowanych glejaków, czy też nowotworów wymagających napromieniowania osi mózgowo-rdzeniowej.

Badania dotyczące możliwości rozwoju protonoterapii (na świecie toczy się obecnie ok. 200 badań klinicznych) idą obecnie głównie w kierunku raka prostaty, raka przełyku i raka płuca.

- Wszystko przemawia za tym, że wskazania do protonoterapii będą stopniowo rozszerzane. Będzie z tej terapii odnosić korzyści coraz większa grupa chorych, a pacjenci, także w Polsce, będą się domagać jej zastosowania. Tym bardziej należy się na to przygotować i uruchomić kolejny ośrodek - ocenił prof. Milecki.

Specjaliści wskazywali, że często są pytani o dowody na większą skuteczność radioterapii protonowej w porównaniu z radioterapią fotonową.

- Nawet najnowocześniejsza radioterapia fotonowa nie będzie tak precyzyjna jak protonoterapia, która pozwala oszczędzić zdrowe tkanki otaczające chory obszar, zmniejszając tym samym ryzyko powikłań, a zarazem późniejsze koszty ich leczenia - wyjaśniał prof. Milecki.

- Protonoterapia wygrywa z radioterapią fotonową mniejszą dawką integralną, tj. całą dawką zaabsorbowaną w bloku napromieniowanych tkanek - dodał prof. Jacek Fijuth, kierownik Zakładu Teleradioterapii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
 

Kwestia kosztów

Autorzy raportu odnieśli się również do kwestii kosztów związanych z radioterapią protonową. Jak przypomnieli, budżet NFZ wyniósł w 2017 r. ok. 80 mld zł. Na wszystkie metody radioterapii Fundusz przeznaczył 937 mln zł, tj. 1,17% wszystkich wydatków na świadczenia zdrowotne. W ich ocenie przewidywane koszty protonoterapii dla 2 tys. pacjentów rocznie nie wpłyną w istotny sposób na wydatki NFZ, który finansuje leczenie metodami radioterapii fotonowej ok. 90 tys. chorych w skali roku.

  

źródło: www.rynekzdrowia.pl
poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

  • Avatar

    2018-05-17 16:05:28

    Leczenie obrzęku limfatycznego w Polsce

    Jestem jedną z polskich Amazonek, która cierpi na obrzęk limfatyczny i choruje na zapalenie tkanki łącznej...
  • Avatar

    2018-05-17 16:01:05

    Nawracający ropień piersi

    Od roku walczę z nawracającymi ropniami, pierś cały czas mocno boli. Obecnie zastanawiam się nad usunięciem już całej...
  • Avatar

    2018-05-17 15:57:51

    Interpretacja przypadku

    Mam 46 lat. Rak piersi lewej, BRCA1/2 (-), podtyp potrójnie ujemny, indeks proliferacyjny ki67 w przedziale 80-90%,...