Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2017-11-29 10:30:00

Znaczenie zasad relacji międzyludzkich w prowadzeniu organizacji pacjentów.

Wiele czynników wpływa na nasze osobiste zachowania i reakcje. W życiu organizacji wyzwań jest nie mało. Mamy do czynienie z zaspakajaniem potrzeb wielu osób, którzy stawiają sobie różne cele. Zdarza się też przy tym, iż ludzie z którymi pracujemy osiągają wyniki o wiele niższe niż są w stanie osiągnąć. Jedną z przyczyn może być fakt, że nie potrafią stawiać sobie celów. Lub, jeśli to robią, są one za bardzo wyszukane, nierealistyczne. 

W 1960 roku Abraham Maslow rozwinął spójną teorię ludzkich potrzeb, nazwaną Piramidą Potrzeb. Twierdził, iż ludzie posiadają podstawowe potrzeby (przeżycie, bezpieczeństwo, przynależność), które muszą być zaspokojone, zanim człowiek przejdzie do bardziej złożonych, kolejnych szczebli piramidy (poczucie ważności, samorealizacja).
Czy wiemy zatem, czym się kierują i czego tak naprawdę chcą osoby, z którymi razem tworzymy naszą organizację?
Odpowiedzi mogą nas zaskoczyć. W badaniach rynkowych przeprowadzonych na zlecenie Roberta Lebowa (PC Magazine, październik 1984), przeanalizowano sytuację w 32 sektorach, na 2,4 mln osobach z różnych podmiotów, z ponad dziesięcioletnim stażem.
Kilka odpowiedzi powtarzało się najczęściej:
- otrzymywać uznanie i kredyt zaufania, gdy się na to zasłuży
- być traktowanym w sposób uczciwy, bez żadnych kompromisów
- mieć możliwość podejmowania decyzji
- dawać porady i otrzymywać wsparcie
- cieszyć się zaufaniem innych osób
Zadaniem liderów jest szanować i doceniać odmienność ludzi, myśleć nie tylko o własnych korzyściach, ale dostrzegać również interes innych. Powinni umieć budować zaufanie oparte na relacjach międzyludzkich i wiedzieć, że największe korzyści tkwią w ludzkim potencjale.

Tymi zagadnieniami interesował się też Dale Carnegie, autor książki „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”, w której przedstawił wynik swoich wielu lat pracy nad opisaniem najważniejszych zasad relacji międzyludzkich:
„...Reguły, które w niej zawarliśmy, nie są zwykłą teorią. One działają magicznie. Może się to wydać niewiarygodne, ale widziałem, jak stosowanie ich całkowicie odmieniło życie wielu ludzi…”.
Spróbujmy, chociażby w wielkim skrócie, przedstawić tu część jego przemyśleń.
Zacznijmy od odpowiedzi na pytanie, co najlepiej buduje zaufanie?
Uczciwość, jeśli będę uczciwy, inni obdarzą mnie zaufaniem.
Empatia, jeśli będę okazywał zrozumienie, inni obdarzą mnie zaufaniem w chwilach ich słabości.
Jasność wypowiedzi, jeśli będę wyrażał się jasno i zrozumiale, inni obdarzą mnie zaufaniem i podążą za mną.
Sprawiedliwość, jeśli będę sprawiedliwy, inni obdarzą mnie zaufaniem w sytuacji konfliktowej.
Gorąco polecam przeczytanie całej książki i głębszą refleksję nad tym, co Dale Carnegie uznał za najistotniejsze w swoich pracach nad relacjami między ludźmi. Jest to trzydzieści prostych zasad, które pomagają zmienić lub poprawić nasze kontakty z innymi osobami w naszym otoczeniu. Jestem przekonany, że stosowanie choćby pierwszych dziewięciu reguł, dotyczących umacniania związków z ludźmi i wskazujących, okaże się pomocne dla każdego, zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym.

Główne zasady - Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi.

Stań się Przyjaznym Człowiekiem

1. Nie krytykuj, nie potępiaj i nie pouczaj.
2. Szczerze i uczciwie wyrażaj uznanie.
3. Wzbudzaj w innych szczerą chęć i zapał.
4. Okazuj ludziom szczere zainteresowanie.
5. Uśmiechaj się.
6. Pamiętaj, że własne imię czy nazwisko to dla człowieka najsłodsze i najważniejsze
słowa w każdym języku.
7. Bądź dobrym słuchaczem. Zachęcaj rozmówcę, aby mówił o sobie samym.
8. Mów o tym co interesuje twojego rozmówcę.
9. Spraw, aby twój rozmówca poczuł się ważny i zrób to szczerze.

Spróbujmy pójść jeszcze dalej. Spośród opisanych 30 zasad relacji międzyludzkich, 12 kolejnych traktuje o tym, jak przekonać ludzi do swojego sposobu myślenia.
Czy zdażyło nam się, że próbowaliśmy „na siłę" przekonać kogoś do swoich racji? Ile razy kończyło się to kłótnią lub w najlepszym wypadku nieporozumieniem?
Czy lubimy, gdy ktoś mówi nam wprost: "Nie masz racji."?

James Harvey Robinson w książce "The Mind in the Making" (Umysł w działaniu) napisał: "Czasem zmieniamy zdanie sami z siebie bez żadnego nacisku. Jeśli jednak ktoś mówi nam, że nie mamy racji, powoduje, że nasze serca stają się twarde. Jesteśmy nieprawdopodobnie wręcz niedbali w kształtowaniu naszych przekonań, ale w momencie, kiedy ktokolwiek chce nam je zabrać, natychmiast wypełnia nas niezłomna wiara w ich słuszność. Oczywiście, to nie przekonania są nam tak drogie, lecz nasza duma własna, która jest przez to zagrożona..."

W sytuacji, gdy pojawia się problem należy pamiętać o tym, aby odnieść się właśnie do problemu, a nie do osoby. To działanie było złe, a nie osoba, która je wykonywała. Powinniśmy dać innym możliwość wytłumaczenia zaistniałej sytuacji, a następnie poinformować osobę o tym, co wiemy na temat tego problemu. Poprzez zredukowanie defensywnej postawy i unikanie uproszczonych wniosków, wyłonią się różne perspektywy, a podstawowa przyczyna powinna zostać zidentyfikowana.
Dobrze wiemy, jak niezmiernie trudno jest uzyskać aprobatę od kogoś, kto na samym początku rozmowy powiedział "nie"?
Bardzo często dezaprobata dla naszych pomysłów wynika z niezrozumienia ich treści lub celu. Spróbujmy więc zadawać pytania w taki sposób, aby rozmówca musiał udzielić twierdzącej odpowiedzi. Czyniąc to wspólnie dojdziemy do wniosków, które chcieliśmy przekazać. Tak pisał na ten temat Dale Carnegie: "Jeśli ktoś mówi "nie" i rzeczywiście tak sądzi, robi wiele ponad wypowiedzenie trzyliterowego słowa. Cały jego organizm łączy się w odrzuceniu czegoś. Innymi słowy cały organizm stwarza barierę dla akceptacji. Jeśli jednak ktoś mówi "tak", organizm przyjmuje otwartą i skłonną do akceptacji postawę. Im więcej razy usłyszymy "tak" na początku rozmowy, tym bardziej prawdopodobne jest, że zdobędziemy czyjąś akceptację dla naszej właściwej propozycji…”

Wszyscy z pewnością znamy ludzi, którzy mają w sobie jakiś magnes przyciągający innych. Znamy też i takich, których omijamy „szerokim łukiem”. W czym tkwi tajemnica tego, że ludzie chcą lub nie chcą z nami rozmawiać, pracować, przyjaźnić się?
Źródłem pozytywnego postrzegania nas jest nasze własne pozytywne nastawienie. Zależy to od wyboru właściwych myśli, którymi się „karmimy”. Wokół zrzęd i wiecznych malkontentów powstaje zawsze towarzyska i zawodowa pustka. Natomiast, lubimy przebywać w pobliżu tych, którzy kierują własnym życiem. Lubimy też, gdy ktoś odpowiada: „nie ma problemu”, czy: „zaraz zobaczę, co da się zrobić”, albo: „czemu nie?”. Zadbajmy zatem o korzystną strawę duchową.

Przekonaj ludzi do swojego sposobu myślenia

10. Jedyny sposób, aby zwyciężyć w kłótni, to unikać jej.
11. Okaż szacunek dla poglądów rozmówcy. Nigdy nie mów mu „nie masz racji”.
12. Jeżeli się mylisz, przyznaj to szybko i otwarcie.
13. Zacznij w przyjazny sposób.
14. Jak najprędzej wydobądź z rozmówcy liczne „tak”.
15. Pozwól rozmówcy wygadać się.
16. Pozwól innym myśleć, iż to jej lub jego pomysł.
17. Szczerze próbuj patrzeć na rzeczy z punktu widzenia twojego rozmówcy.
18. Sympatyzuj z myślami i pragnieniami rozmówcy.
19. Odwołuj się do bardziej szlachetnych motywów.
20. Udramatyzuj swoje pomysły.
21. Rzuć człowiekowi wyzwanie.

Kolejny rozdział dotyczy postaw i umiejętności przywódczych.
W codziennej pracy organizacji pacjentów nie wystarcza być dobrym menadżerem. Aby sprostać spotykającym nas wyzwaniom, konieczna jest umiejętność przyjęcia postawy lidera. Co tak naprawdę oznacza bycie liderem? Jakie cechy powinien on mieć? Jakimi zasadami ma się kierować?
Poniżej podajemy kilka zagadnień, nad którymi warto się chwilę zastanowić: „…trzeba mieć strategię i wyraźnie określony plan działania, oraz informować o nich otoczenie. Ważne jest także, aby umieć oceniać rezultaty wykonanych prac. Ale poza tym wszystkim, żeby cokolwiek osiągnąć, trzeba zyskać zaufanie personelu. Członkowie organizacji chcą postrzegać swego lidera, jako osobę zdolną poprowadzić ich do wyznaczonego celu. Reszta to elementarne zasady zarządzania: ustalenie listy priorytetów, upewnienie się, czy są one osiągalne i czy ciężar zadań jest odpowiednio rozłożony w całym przedsiębiorstwie. Pamiętać należy także o systematycznym ocenianiu wyników działań. Zarządzanie nie ogranicza się bowiem do obmyślania strategii. Trzeba jeszcze upewnić się, czy wszyscy ją później stosują…”

Wiemy jak trudno jest zmienić postawę drugiej osoby nie zrażając jej i nie zniechęcając. Jedna z zasad relacji międzyludzkich, zebranych w polecanej książce mówi: "Zacznij od szczerej pochwały i uznania."
Można w tym miejscu zapytać: „…tylko co zrobić, kiedy nie ma za co chwalić?"
Wymaga to często sporo wysiłku i dokładnego spojrzenia na osobę, z którą chcemy porozmawiać. Chyba nie jest tak, że nie można dopatrzyć się NICZEGO pozytywnego. Zawsze można coś znaleźć: choćby jedną czynność wykonaną przez daną osobę w sposób zadowalający, pozytywne interakcje tej osoby z grupą, czy też jej schludny wygląd. Podjęcie się trudnej rozmowy przyniesie dużo lepszy rezultat, jeżeli zaczniemy od pochwały działań naszego rozmówcy, wystawiając mu wysoką ocenę, którą przyjmie z dumą i zadowoleniem.
Dale Carnegie napisał: „…Zaczynanie rozmowy od pochwały porównać można do pracy dentysty, który na wstępie daje zastrzyk znieczulający. Potem i tak przychodzą wszystkie nieprzyjemne zabiegi, ale znieczulenie łagodzi ból. Każdy przywódca powinien o tym wiedzieć…”!

Każdemu z nas zdarzyło się z pewnością otrzymać polecenie do wykonania, wydane nam bez zainteresowania się naszym zdaniem na ten temat. Jak wówczas zareagowaliśmy? Pewnie byliśmy zniechęceni to tej czynności zanim jeszcze zaczęliśmy ją wykonywać.

Każdemu z nas zdarza się tż wydawać polecenia. Aby jednak ktoś zrobił to, czego od niego oczekujemy w sposób, który nas zadowoli, musi być sam do tego przekonany. Osiągnąć to można poprzez poznanie zdania danej osoby na ten temat - zadawaj pytania zamiast wydawać rozkazy.
Dale Carnegie pisał: „…Pytanie nie tylko czyni polecenie bardziej strawnym, ale też często twórczo stymuluje tych, do których się zwracamy. Ludzie chętniej wypełniają polecenie, jeśli mają udział w podjęciu decyzji o jego wydaniu. Skutecznie działający przywódca nie może być nazbyt kategoryczny."

Zostań przywódcą

22. Zacznij od szczerej pochwały i uznania.
23. Zwracaj uwagę na błędy innych pośrednio.
24. Zanim skrytykujesz innych, przyznaj się do własnych błędów.
25. Zadawaj pytania zamiast wydawać rozkazy.
26. Pozwól ludziom „zachować twarz”.
27. Pochwal najmniejsze nawet osiągnięcia. Pochwal każdy postęp. Bądź serdeczny
w aprobacie i nie szczędź pochwał.
28. Wystaw ludziom dobrą opinię, której będą musieli sprostać.
29. Dodawaj odwagi. Spraw aby popełniony błąd sprawiał wrażenie łatwego do
naprawienia.
30. Spraw, aby rozmówca z przyjemnością zrobił to, czego od niego oczekujesz.

Przedstawione tu wszystkie zasady pomogą nam tak ukształtować właściwe postawy, by w efekcie sprawić, że rozmówca z przyjemnością i szacunkiem do nas zrobi to, czego od niego oczekujemy. Zatem można powiedzieć, że gdy wypełni się ostatnia zasada, będzie to naszą nagrodą za stosowanie wszystkich poprzednich.
Organizacja rozwija się wtedy, gdy z szacunkiem otwieramy się na drugiego człowieka oraz rozwój wiedzy i duchowości. Gdzie takiej atmosfery brakuje, człowiek zwyczajnie boi się otwierać swoje furtki, bo nie wie czy będzie mógł je zamknąć w chwili nieoczekiwanego zagrożenia. Wtedy dzieli nas strach o znaczenie, czy pozycję.
Postępując według 30 zebranych przez Dale Carnegie zasad, zdecydowanie łatwiej nam będzie nawiązać bliższe kontakty. Uważniej słuchając, lepiej wczujemy się w sposób myślenia drugiej osoby, poznamy jej rzeczywiste cele działania i lepiej będziemy mogli wyjaśnić co należy zrobić.

Choć z pozoru opisane tu zasady wydają się proste, to wdrożenie ich do naszej codziennej praktyki wymaga narzucenia sobie silnego postanowienia i zdyscyplinowania. Jednak nie jest to aż tak trudne. Tak jak wielu przed nami, taki i teraz nas stać na taki wysiłek. Można tu wspomnieć o tym, co często powtarzał Thomas Edison, “…jeśli robilibyśmy wszystko na co nas stać, to sami zaniemówilibyśmy z wrażenia…”.
Warto spróbować!  

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również