Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2008-02-17 00:00:00

NFZ przestanie płacić za najnowsze leki?

Pacjenci chorzy na raka już wkrótce mogą stracić możliwość leczenia się najnowszymi, a zarazem najdroższymi na rynku. lekami

W ostatnich dniach Narodowy Fundusz Zdrowia poinformował, że zwrócił się do ministra, by Agencja Oceny Technologii Medycznych (AOTM) sprawdziła, czy warto leczyć chorych m.in. na raka bardzo drogimi lekami innowacyjnymi.

Zapytanie dotyczyło kilkunastu leków stosowanych w leczeniu nowotworów nerki, wątroby, piersi, płuc. Z kolei w drugim piśmie prezes NFZ-etu poprosił o opinię w sprawie leków na m.in. zapalenie stawów, łuszczycę, białaczkę i chłoniaki. Żeby leczyć się takimi preparatami, za każdym razem trzeba pisać prośby o pieniądze do Funduszu.

W ubiegłym roku takie samo działanie NFZ-etu zakończyło podawanie wcześniakom leku o nazwie Synagis. Specyfik zwalczał wirus RS, który stanowi zagrożenie dla dzieci rodzących się do kilkunastu tygodni przed planowym terminem. AOTM uznała, że to za droga terapia, w dodatku preparat miał budzić wątpliwości co do jego skuteczności.

Koszt podania leku jednemu dziecku (w trzech dawkach) to 25-27 tys. zł. W 2007 roku w Małopolsce leczonych było nim 33 dzieci, ale żadne urodzone w tym roku dziecko już go nie dostanie. - Do tej pory nie mieliśmy kłopotów i Fundusz za każdym razem płacił za tego typu leki - mówi dr Jerzy Jakubowicz, zastępca dyrektora w krakowskim Centrum Onkologii. - Oczywiście, zawsze trzeba się zastanawiać, czy wydać pieniądze na lek dla 30 chorych, którzy mają szanse na wyleczenie, czy kolosalne pieniądze na pacjenta, któremu jesteśmy w stanie tylko przedłużyć życie. To bardzo trudne wybory.

Sami lekarze przyznają, że nakłady na tego typu preparaty rosną lawinowo. Jedna ampułka leku na raka piersi kosztuje kilka tysięcy złotych miesięcznie. To lek, który przedłuża życie kobietom o około rok. W styczniu wszystkie prośby o zgody indywidualne, które wyszły z Instytutu zostały przez małopolski oddział zatwierdzone.

Tymczasem, zdaniem centrali NFZ-etu, z powodu bardzo wysokich kosztów terapii leczenie lekami innowacyjnymi powinno mieć miejsce tylko w wyjątkowych sytuacjach. "Terapie niestandardowe powinny być stosowane ze szczególną ostrożnością (pod nadzorem specjalistycznym), tylko w indywidualnych przypadkach i na razie nie mogą stać się powszechnie stosowaną alternatywą leczenia standardowego" - czytamy w piśmie od prezesa Funduszu.

Zdaniem urzędników NFZ-etu, mamy do czynienia z lawinowym wzrostem liczby wniosków o rozpoczęcie i finansowanie chemioterapii i farmakoterapii niestandardowych. Dlatego centrala zaleciła dyrektorom oddziałów wojewódzkich monitorowanie wydawania nowych wniosków na tego typu leczenie. Oznacza to tyle, że osoby, które teraz starają się o pieniądze na zakup leków innowacyjnych, mogą jej nie dostać. Problem gwałtownego wzrostu wydatków na terapie niestandardowe podnosiła też podczas sejmowej debaty o ochronie zdrowia minister zdrowia Ewa Kopacz.

O jakie leki pyta NFZ?

etanercept, infliximab i adalimumab, abatacept, efalizumab i etanercept, dasatinib, alemtuzumab, acidum zoledronicum, ibritumomab tiuxetan, doksorubicyna liposomalna, kapecytabina, teryparatyt, cinacalcet, sewelamer i parikalcytol, sutent, lucentis, nexavar, avastin

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

Amazonki.Net

Poczytaj również

  • Avatar

    2017-12-08 10:11:36

    Jakie powinno być zastosowane dalsze leczenie

    Jestem obustronną amazonką, po operacjach dwóch niezależnych raków piersi, które wystąpiły w odstępie...
  • Avatar

    2017-12-04 22:56:19

    Interpretacja przypadku

    Mama ma 59 lat. Stwierdzono u niej nowotwór złośliwy piersi prawej IV (rozsiew do wątroby i kości - badanie PET- CT...
  • Avatar

    2017-12-04 22:53:45

    Skutki uboczne stosowania Letrozolu

    Moje pytanie dotyczy Letrozolu. Jestem po operacji oszczędzającej lewej piersi. Rak hormonozależny. Od marca br. do...