Wejście w życie unijnej dyrektywy transgranicznej oznaczałoby przejście z limitowania usług medycznych na system refundacji, a tego nie wytrzymałby polski budżet zdrowotny - uważa Ministerstwo Zdrowia.
Ewa Kopacz o leczeniu za granicą: swobodny przepływ pacjentów oznaczałby krach zdrowotnego budżetu
Chodzi o dyrektywę unijną wprowadzającą swobodę przepływu pacjentów i wybór przez pacjenta miejsca specjalistycznego leczenia ambulatoryjnego w dowolnym kraju.
– Taka dyrektywa stosowana u nas, byłaby niekorzystna zarówno dla pacjentów, jak i budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia – mówiła podczas konferencji prasowej w czwartek (10 czerwca) minister zdrowia, Ewa Kopacz, tłumacząc powody dla których Polska głosowała przeciw dyrektywie, której pierwsze czytanie odbyło się niedawno w Parlamencie Europejskim.
Minister wyjaśniła, że zgodnie z dyrektywą pacjent miałby prawo do leczenia ambulatoryjnego w dowolnym kraju Unii, ale różnicę w wycenie procedur musiałby pokryć z własnej kieszeni.
– Jeśli jakaś procedura kosztowałaby w wybranym kraju 3000 złotych, a w Polsce jest wyceniona na 2000, to 1000 złotych polski pacjent musiałby dopłacić – powiedziała minister Kopacz.
Ponadto, dyrektywa mówi o swobodzie przepływu usług medycznych, ale nie precyzuje co z placówkami, które dzisiaj nie mają kontraktów z płatnikiem. I to właśnie, a nie odpływ z Polski pacjentów czy też napływ w dużych ilościach pacjentów z innych krajów Unii, wzbudza niepokój polskiego Ministerstwa Zdrowia.
Chodzi o to, że swobodny przepływ usług medycznych byłby jednoznaczny z wyborem przez pacjenta placówki, niezależnie od jej statusu prawnego i umów zawartych z NFZ. Każda więc placówka prywatna zyskałaby prawo do refundacji usług świadczonych na rzecz osób, uprawnionych do refundacji.
Na ambulatoryjne leczenie potrzebne będzie bowiem tylko skierowanie, a tymczasem w naszym kraju nie potrzeba skierowań do wielu specjalistów. Usunięcie żylaków więc, znamion czy migdałków może równie dobrze odbywać się w warunkach ambulatoryjnych.
– Pieniądze rzeczywiście poszłyby za pacjentem, ale w związku z tym, że jest ograniczona kwota przeznaczana na ochronę zdrowia, nieograniczony limitami popyt oznaczałby niekontrolowany wypływ pieniędzy – powiedziała Ewa Kopacz. Tego nasz budżet mógłby nie wytrzymać. Szacowaliśmy i wiemy, że nagły wypływ gotówki z tego tytułu, gdyby weszła w życie unijna dyrektywa, wyniósłby 3-4 mld złotych. A wypływ takiej kwoty sprawiłby, że trzeba byłoby uszczuplić kontrakty ze szpitalami i kolejki do zabiegów jeszcze by się wydłużyły.
Dyrektywa nie daje możliwości korzystania z usług wysokospecjalistycznych za granicą i leczenia szpitalnego. Tu zmian nie przewidziano, czyli pacjent mógłby korzystać ze świadczeń medycznych w innym kraju na dotychczasowych zasadach, a więc za zgodą płatnika.
Nie pojawi się więc możliwość szybszego skorzystania z zabiegu wszczepienia endoprotezy.
– Wszędzie są kolejki – mówi szef resortu. I nikt nie chce zaburzać kolejkowego rytmu w swoim kraju.
Drugie czytanie dyrektywy w Parlamencie Europejskim odbędzie się pod koniec roku. Ewa Kopacz zapewnia, że do tego czasu będzie gotowa pełna symulacja kosztów wdrożenia w Polsce dyrektywy i zamierza skorzystać z zapisów Traktatu Lizbońskiego, gwarantującego suwerenność decyzji krajów unijnych w zakresie ochrony zdrowia.
– Najpierw wprowadźmy informatyzację w ochronie zdrowia, zweryfikujmy jednorodne grupy pacjentów i system finansowania placówek medycznych, a wtedy wprowadzajmy innowacje, których wdrożenie wymagałoby współpłacenia za usługi przez pacjentów. Wielu pacjentów na współpłacenie obecnie przecież nie stać, a gdyby budżet wziął wszystko na siebie, runąłby – konkluduje Ewa Kopacz.
Poczytaj również
-
2011-02-25
Innodoktorantka bada zmiany w komórkach raka piersi -
2010-05-25
Olsztyn: zastosowali nową metodę w leczeniu raka jajnika -
2011-10-05
Poznań: otwarto nowy kompleks onkologiczny -
2010-09-28
Obiecujące wynika badań nad kolejnym lekiem na raka... -
2006-10-08
Opracowano test, który kwalifikuje pacjentki z rakiem piersi na chemioterapię
-
2012-02-07 12:10:37
Wznowa w bliźnie i przerzuty do kości
W czerwcu 2010r miałam operację - rak piersi prawej Carcinoma ductale invasivium mammae G3, ER(-),PR(-), Her2(3+). Dostałam... -
2012-02-07 11:57:12
Rekonstrukcja za pomocą systemu BRAVA
Jestem amazonką od 5 lat. Miałam chemio i radioterapię. Chciałabym się dowiedzieć, czy u mnie możliwa jest rekonstrukcja za... -
2012-02-06 12:07:07
Wahania markerów nowotworowych
Jestem po operacji 4 lata, chodzę do onkologa do kontroli co trzy miesiące i co mnie niepokoi - za każdym razem moje...
-
2012-01-30 14:30:00
Moja historia - Gosia66
Jeszcze rok temu nie wiedziałam, jak daleka droga przede mną. -
2012-02-06 17:00:00
Wielkopolskie: nowe metody leczenia nowotworów w WCO
Zakład Brachyterapii Wielkopolskiego Centrum Onkologii (WCO) jako jedyny ośrodek w Polsce oferuje pacjentom wszystkie... -
-
2010-02-16 00:00:00
węzły chłonne pachowe
Węzły chłonne są częścią naturalnego układu odpornościowego organizmu. Chłonka natomiast to nazwa płynu tkankowego,... -
2010-01-14 00:00:00
płat TRAM
Łac. transversus restus abdominis muszle Płat skóry, tłuszczu i mięśni podbrzusza wykorzystywany do...


Wykop
del.icio.us
Digg
Google
Gwar


