Kategorie
Moja historia
-
Jeszcze rok temu nie wiedziałam, jak daleka droga przede mną. -
Zaczęło się w grudniu 2010 r..... 27 wieczorem nakładając balsam i przesuwając ręką po prawej piersi nad brodawką wyczułam zgrubienie. Za chwilę wróciłam ręką w to miejsce – zgrubienie nie zniknęło. Palce wielokotnie wracały, a guzek wciąż tam był. Piersi badałam regularnie, ostatnie usg robiłam w październiku 2009 r. i nic złego nie znaleziono, do tego systematycznie, co miesiąc, sprawdzałam je sobie sama, także nie podejrzewałam najgorszego. Zresztą postanowiłam nie zaprzątać sobie głowy bzdurami, gdyż za dwa dni wyjeżdżałam do Krynicy Morskiej na Sylwestra. -
Mam na imię Asia, mam 31 lat i jestem Amazonką... trudno mi tak o sobie myśleć, trudno mówić... Wszystko zaczeło się koło dwóch lat temu. Wcześniej nic nie wskazywało na to co miało się wydarzyć, piersi jak piersi – raz zbadał mi je ginekolog, co jakiś czas widziałam w przychodni plakat z instrukcją samobadania. Czasem próbowałam się badać, ale nie byłam w stanie nic stwierdzić – "piersi o utkaniu gruczołowym", twarde i niejednolite. A może o już było to?
-
amazonka, historia amazonek, rak piersi, rekonstrucja, twórczość amazonek, www.amazonki.net
Mam na imię Beata, na raka piersi zachorowałam w 2004 roku. -
"Ładnie wyglądasz", "piękniejesz z dnia na dzień", "zmieniłaś się na lepsze". W normalnej sytuacji takie komplementy byłyby normalnością, ale w moim przypadku cieszę się bardzo z takich słów. Dlaczego? Otóż od pięciu miesięcy nieoczekiwanie dla wszystkich "zasiliłam" szeregi Amazonek.
-
Następna taka historia. W skrzynce czekał sobie list. Schował się między reklamowymi ulotkami i żeby go dosięgnąć, musiałam wspiąć się na palce.
-
Mam na imię Magda, zachorowałam w 2000 roku. -
Muszę się spieszyć. Skupić się coraz trudniej, myśli uciekają, z wysiłkiem układają się w logiczne zdania, a różowa poduszka kusi zapraszając umęczone chorobą ciało. Dzieje się tak z powodu chemioterapii, którą dostaję od marca. Już wcześniej mogłam opisać swoje powstanie z popiołów, uzdrowienie, ale wówczas ważniejsze było rozstrzygnięcie medycznego sposobu zmagania się z chorobą. -
Diagnoza nowotworu piersi tak bardzo wytrąciła mnie z równowagi. Wpadłam w taką bezdenną otchłań, w tak bezmierna niemoc, ze jak tylko wygrzebałam się z tej przepaści, to już wiedziałam – nie mam innego wyjścia, jak upraszczać wszystko, co tylko uprościć się da, akceptować to, co zaakceptować powinnam, a na drobne niedogodności, których w czasie leczenia mogłam się spodziewać – najlepiej w ogóle nie zwracać uwagi.
«
»
-
2012-05-22 21:26:33
ISCADOR
Czy znany jest Panu lek ISCADOR i jakie jest Pana zdanie na temat włączenia do terapii nowotworowej , czy można go... -
2012-05-22 21:23:31
Angioinwazja a rokowania w raku piersi.
Proszę o interpretację. Witam, mam 43 lata, jestem po kwadrantektomii piersi prawej i usunięciu węzłów chłonnych -... -
2012-05-22 21:20:35
Leczenie uzpełniające po opercji
W styczniu wykryto u mnie zmianę w piersi prawej. Biopsja wykazała, że jest to rak. Na początku marca przeszłam...
-
2010-02-16 00:00:00
węzły chłonne pachowe
Węzły chłonne są częścią naturalnego układu odpornościowego organizmu. Chłonka natomiast to nazwa płynu tkankowego,... -
2012-05-25 17:00:00
Amazonki i macierzyństwo. Zdrowe i piękne dla dzieci
Ogólnopolska kampania społeczna skierowana do kobiet Dzięki lepszej dostępności do badań profilaktycznych... -
-
2012-05-10 12:15:00
Kraków: instalują cyklotron do nieinwazyjnego leczenia nowotworów
W czwartek (10 maja), w godzinach porannych do Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie zostanie przywieziony cyklotron... -
2006-10-25 00:00:00
Leczenie przerzutów raka piersi do kości
Przerzuty do kości są częstym zjawiskiem u osób z uogólnionym rakiem piersi. Problem ten dotyczy 65–75%...




