Biopsja gruboigłowa

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

16-02-2010 - 19:12:13

Forumowo 

Biopsja gruboigłowa polega na nakłuciu w znieczuleniu miejscowym specjalną igłą z nacięciem, które wypełnia się tkanką guza, a następnie wycięciu w ten sposób niewielkiego fragmentu tkanki do badania. Najczęściej jest wykonywana, gdy biopsja cienkoigłowa nie daje pewności postawienia właściwej diagnozy.


Jeśli miałaś(-eś) taki zabieg, opowiedz o nim.
Tu można także zadawać pytania na temat biopsji gruboigłowej.

agawa (offline)

Post #2

13-04-2010 - 22:20:24

okolice 

Gdy mammografia pokazała zmianę, a na usg ją potwierdzono, pojechałam zarejestrować się do CO. Chyba miałam ogromne szczęście, bo już tego samego dnia zrobiono mi powtórkę mammografii i usg i dano skierowanie na biopsję gruboigłową. Było od razu wiadomo, że to rak, więc nie robiono biopsji cienkoigłowej. Chodziło o wstępne rozpoznaie: z jakim rakiem mamy do czynienia. Czy przygotowywać mnie do mastektomii, czy wystarczy oszczędzająca, a może jeszcze co innego...
Sama biopsja... no cóż...
Zabieg jest przeprowadzany przez zespół - lekarz + kilka pielęgniarek + osoba obsługująca mammotom (chyba tak to sie nazywa?). Trzeba się rozebrać do rosołu (ale majteczki zostają cool smiley ) i wleżć na wysoki specjalny stół, połozyć się na brzuchu, a piersi umieścić w specjalnych otworach. Stół jedzie do góry, lekarz siada poniżej, tak, aby mieć swobodny dostęp do badanej piersi.
Najpierw oczywiście znieczulenie miejscowe. Po nim na prawdę nic nie boli. Zabieg odczuwa się trochę jak delikatne szarpnięcia. Gdy znieczulenie działa, lekarz wprowadza igłę w pierś i pobiera wycinek guza pod kontrolą urządzenia, które pokazuje powiększony obraz na ekranie. Na szczęście nie trzeba na to patrzeć przewraca_oczy
Całość zabiegu trwa ok 20 minut. To akurat tyle, aby głowa zdążyła zdrętwieć od leżenia płasko na boku bez ruchu smutny Na koniec pielęgniarka zakłada plasterek zamiast szwów i opatrunek. Ranka ma ok 1 do 2 cm.
Nie można jej moczyć przez kilka dni.
Na zabieg proponuję się wybrac w towarzystwie. Ja byłam bardzo zmęczona, osłabiona. Byłoby mi trudno wrócić samodzielnie do domu... Ale ja ogólnie jestem z tych bardziej histerycznych niezdecydowany
Przed zabiegiem nie wyczuwałam żadnego guzka. Po biosji... tak. Pewnie była to skrzeplina. Ale to już nie miało znaczenia.
Histopatologia potrwierdziła raka. Po miesiącu przeszłam mastektomię.

Al_la (offline)

Post #3

13-04-2010 - 23:09:53

k/Warszawy 

Bardzo dokładnie ten zabieg opisałaś, więc ja pójdę na łatwiznę przewraca_oczy

Też miałam taką biopsję. W moim przypadku chodziło o zbadanie guza zanim zniszczy go chemioterapia.
Jest to bardzo ważne, gdyż zdarza się, ze po wycięciu guza potraktowanego wcześniej działaniem chemii nie można już ustalić receptorów. U mnie się udało, choć biopsję miałam tydzień po pierwszej chemii, a guz zdążył się już zmniejszyć.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

lidziaz (offline)

Post #4

14-04-2010 - 12:41:07

Tomaszów Maz 

ja również miałam badanie zwane biopsją gruboigłową - co prawda wyglądało to u mnie zupełnie inaczej niż u Agawy . Mnie lekarze ułożyli na plecach w gabinecie zabiegowym . Zaznaczyli długopisem miejsce , gdzie się wkłuć. Następnie lekarz znieczulił mi pierś , naciął lekko skalpelem skórę i taką sporą strzykawką z igłą jak wiertełko wstrzelił (tak , bo było to głośne) mi się w guz. Strach był wielki i trzęsłam się jak galareta . W związku z tym , że muszę wiedzieć jak co wygląda - musiałam obadać te igły itd. Byłam przerażona , ale niepotrzebnie. Badanie wykonano sprawnie , w znieczuleniu i tak naprawdę NIE BOLAŁO. Bardziej bolała moja skołatana dusza małomowny



strawberry1 (offline)

Post #5

27-04-2010 - 10:04:35

 

Badanie nie bolało. Uważam to badanie za najbardziej wiarygodne. Jedyny minus tego badania- trzeba szybko lecieć na stół operacyjny jak wynik wykaże komórki rakowe. Długie czekanie na operacje, po biopsji z grubej igły jest niekorzystne. Gruba igła narusza strukturę guza i komórki rakowe mogą wtedy popłynąć czy to limfą czy siecią naczyń krwionośnych.
O tym lekarze nie mówią , ale tak jest. Gruba igła powinna oznaczać operację na cito albo chemię na cito.

Hala1962 (offline)

Post #6

27-04-2010 - 18:06:59

Szczecin 

Noooo to teraz się zestrachałam Strawbeery....ja miałam biopsję gruboigłową 1 kwietnia a operację 21 maja....szok Samo badanie wyglądało jak u Lidziz - na plecach, znieczulenie miejscowe, nacięcie, strzał w pierś, opatrunek. Po biopsji pojechałam do pracy, ale długo tam nie posiedziałam bo z rany krew się lała i lała...popędziłam do apteki po opatrunki jałowe i do domu do wyrka. Jeśli chodzi o ból to prawie żaden, prawie bo znieczulenie jest troszkę niemiłe.

strawberry1 (offline)

Post #7

29-04-2010 - 22:56:00

 

Przytoczyłam opinię mojego lekarza.
Znając standardy leczenia i czas oczekiwania na operację - głośno się tego nie mówi. Tak myślę.
Nie chcę nikogo straszyć tylko zwrócić uwagę ,aby nowe dziewczyny miały świadomość- im szybsza operacja tym lepiej . A po ingerencji w guza , gdzie narusza się jego strukturę - czas ma duże znaczenie.
Ja to rozumiem tak- wbija mi w guza grubą iglę i pobiera kawałek tkanki guza a więc w pewnym sensie rozrywa tego guza. A guz trochę rozerwany zostaje w piersi i pewno wkurzony , że ktoś go zaczepił. Wiec komórki rakowe mogą wtedy szaleć.
Jak się mylę i głupoty pisze to wykasujcie .
Jednak podkreślę- mój lekarz tak uważa- po grubej igle- szybko pod skalpel albo na chemie.

amor (offline)

Post #8

02-05-2010 - 19:47:50

Siemianowice Sl. 

Wydaje mi sie ze miałyscie rózne biopsje - bo Agawa pisze o mammotonie . Takie info znalazlam.
Biopsja gruboigłowa
To jedna z metod mało inwazyjnych, wykonywanych w znieczuleniu miejscowym. Pojedyncze preparaty tkanki pobiera się kilkukrotnie, badanie to wymaga więc kilku wkłuć.

Biopsja mammotomiczna
Przeprowadza się ją w warunkach ambulatoryjnych (trwa ok. 20 - 30 minut). Badanie to pozwala na bardzo precyzyjną diagnostykę zmian w piersi. Przez jednorazowe wkłucie o średnicy 3 mm można pobrać wycinki tkanki. Stosuje się tylko niewielkie znieczulenie miejscowe, nie zakłada się szwów, jedynie plaster i opatrunek uciskowy, który zdejmuje się po 1 dobie. Po zabiegu można od razu wrócić do zwykłej aktywności.
Z tego co ja wiem ( mialam mammotonem usuwana łagodna zmiane ) to tego rodzaju biopsja jest najnowoczesneijsza, najbezpieczniejsza i najbardziej wiarygodna ponieważ usuwa sie cały guz. Oczywiscie w przypadku raka operacja jest konieczna.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-05-2010 - 19:50:06 przez amor.

sabina77 (offline)

Post #9

16-01-2013 - 18:15:05

okolice Czarnkowa 

Witam! Mam pytanie dotyczące biopsji gruboigłowej. Jak często zdarza się niezweryfikowana bacc? Czy któraś z Was miała z taką sytuacją do czynienia? Mammografia z usg wskazała zmianę w piersi lewej 5/4mm , potem bacc nic konkretnego nie wykazało, mam wyznaczony termin zabiegu,ponieważ pani doktor stwierdziła że trzeba zmianę usunąćbezradny Nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Pozdrawiamprzewraca_oczy

b_angel (offline)

Post #10

16-01-2013 - 19:06:53

radom 

BAC to nie jest biopsja gruboigłowa tylko cienkoigłowa
biopsja gruboigłowa to BAG - i tu nie słyszałam, żeby była niezweryfikowana - pobiera się wtedy kawałek tkanki....
w przpadku cienkoigłowej BAC - często się zdarza, ze jest za mało materiału pobrane i jest on niediagnostyczny

Sabinko a ty jaką miałaś biopsje BAG czy BAC?




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

sabina77 (offline)

Post #11

16-01-2013 - 19:39:44

okolice Czarnkowa 

Oj przepraszam, miałam gruboigłową pod usg czyli BAGuśmiech

mag_dag (offline)

Post #12

16-01-2013 - 19:40:21

Sosnowiec 

sabino, trudno powiedzieć, co powoduje Twoją lekarką, ale ja tam osobiście wolałabym usunąć całą zmianę - robiłam tak 4 razy, gdy były wątpliwości w zdrowej piersi - bo tylko jak usunie się całą zmianą można pod mikroskopem stwierdzić, że nie ma tam nic złego,

być może informacje, jakie po biopsji uzyskała lekarka nie były wystarczajace uśmiech










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Zuzik (offline)

Post #13

03-04-2013 - 19:53:40

 

Cześć
jestem po biopsji BAG - wynik to Ca intraductale (low grade) i czekam na operację. Czy któraś z was miała sytuację, że wynik his-pat całej usuniętej zmiany był inny niż wynik z biopsji gruboigłowej? Bardzo się tego boję.

majka1 (offline)

Post #14

04-04-2013 - 09:24:41

 

ja miałam wynik biopsji inny i po operacji tez inny . Po biopsji wynik był NHG2 czyli ze guz srednio złosliwy a po operacji wyszło mi ze jest G3 czyli bardziej złosliwy lekarz tłumaczył mi ze tak sie zdarza, lekarz który pobierał wycinek nie trafił do srodka guza gdzie jest najwieksze utkanie nowotworowe.





DUM SPIRO SPERO - dopóki oddycham nie tracę nadziei

aga66 (offline)

Post #15

04-04-2013 - 09:32:45

Warszawa 

U mnie BACC w ogóle nie wykryła komórek rakowych, po BAG wyszedł rak przewodowy G2, a operacja wszystkie biopsje zweryfikowała i wyszło G3. I co z tego turlam się jakośduży uśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

mania (offline)

Post #16

14-06-2013 - 09:49:07

Szczecin 

w końcu tu trafiłam uśmiech
na wyniku mamografii i USG - BIRADS 5, radiolog wykonująca te badania sama zadecydowała o biopsji gruboigłowej. Po dwóch dniach biopsja, wszystko trwało może z 10-15 min, znieczulenie miejscowe (popsikanie) i odczucie grzebania w piersi- bolało.
Ale faktycznie najgorsze jest oczekiwanie, chociaż po prawdzie byłam jeszcze zielona w temacie i skala BIRADS 5 nic mi nie mówiła. Po 2-3 tygodniach pojechałam po wynik, lekarz widząc wyniki kazał umówić się na zabieg usunięcia zmiany i twierdził, że na 99 % jest to zmiana łagodna.
Ekspertza histo... Do badania otrzymano fragmenty biało-żółtej tkanki.
Rozpoznanie: Utkanie łącznotkankowego podścieliska z przekrojem przez przestrzeń torbielowatą z obecnością mikrozwapnień. Ponadto widoczne są przewody z cechami rozrostu nabłonkowego bez cech atypii i drobny brodawczak. Materiał dość skąpy. Rozrostu złośliwego nie stwierdza się.

Cały czas nurtuje mnie pytanie, czy po biopsji było już wiadomo, że to rak?

Al_la (offline)

Post #17

14-06-2013 - 10:12:47

k/Warszawy 

Na tym wyniku, który podałaś raka nie rozpoznano.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

mania (offline)

Post #18

14-06-2013 - 12:12:38

Szczecin 

Dzięki Al_la kwiatek
I dlatego też, na spokojnie zaplanowałam sobie operację półtora m-ca później smutny
Zmianę wycieli bez marginesu i po następnym półtora miesięcznym oczekiwaniu była docinka i usunięcie w. wartownika, później następne 1,5 m-ca czekanie na radioterapie, i 1,5 m-ca opalania. I tak to wszystko ciągnęło się przez pół roku. Na szczęście to już historia, teraz tylko czekają na mnie same przyjemności duży uśmiech

smokooka (offline)

Post #19

04-07-2013 - 17:32:12

Warszawa 

Dziewczyny, które miały po biopsji przyklejony plasterek o którym pisze Agawa w pierwszym poście - ile czasu on był przyklejony, mój ma już 9 dzień i nie zamierza się ruszyć, jak potem doczyścić klej pozostały na skórze? Może któraś z Was pamięta jak długo ten plasterek się trzyma? Ja już swój zmoczyłam. Mnie biopsje bolą, piecze mnie w miejscu guza jakby kto przypalał rozgrzanym prętem. Miałam dwa razy robioną, bo z pierwszego materiału nie wyszedł im HER2 i po dwóch chemiach zrobili drugą biopsję, razem ukłuli guz 8 razy przy dwóch biopsjach. Teraz jestem już po 3 chemiach przedoperacyjnych i w sumie nie wygląda to wszystko źle.

Al_la (offline)

Post #20

04-07-2013 - 17:55:39

k/Warszawy 

Ja nawet nie pamiętam, czy miałam taki plasterek.
Uprzedzono mnie, ze może być krwiak, ale nic nie było.
Miejsce po wkłuciu wyglądało jak różowa 2-milimetrowa kreseczka uśmiech



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

smokooka (offline)

Post #21

04-07-2013 - 20:56:45

Warszawa 

Dzięki Alla smiling smiley Przy pierwszej biopsji miałam normalnie tyle dziurek ile wkłuć pistoletem, zwykły opatrunek z gazika i już a siniec był wielki i miał piękny kształt gwiazdy smiling smiley . Teraz mam jedną, ale pod plasterkiem, którego mam nie zdejmować, no ale ile można? a sińca praktycznie nie ma winking smiley W innej placówce zupełnie inna technika. W pierwszej zero wskazówek po biopsji, teraz - spać w staniku pierwszą noc, nie moczyć, nie odklejać, nie dźwigać w tej ręce co cycuś.

bibi71 (offline)

Post #22

21-12-2013 - 19:20:56

40 km od Wro:-) 

U mnie trwala z 20 minut, znieczulenie, a potem kilkanaście strzałów, tzn. Lekarz poruszał w roznych kierunkach tą igłą, która tkwila w cycku i pobierał materiał z roznych częściach guza. Nie bolało, tylko znieczulenie było trochę nieprzyjemne. Opatrunek mialam sobie zdjąć na drugi dzien. Po 3 tygodniach, po diagnozie, wycięto mi guza z kanałem biopsji i 5 wartownikow.



Don't worry so much. Worrying is praying for what you don't want.
-Bibi-

XWESTA (offline)

Post #23

23-01-2014 - 06:46:40

Luboń 

Chciałam podzielić się swoimi doświadczeniami z BAG. Jeszcze kilka dni temu sama szukałam wszędzie informacji na ten temat. panicznie się bałam.
Zupełnie niepotrzebnie....Znieczulenie, jak pobranie krwi (albo i jeszcze mniej bolesne), a potem ZERO BÓLU ! Przysięgam, nie czułam kompletnie nic.
Po biopsji nawet najmniejszego siniaka, minął tydzień a ja nie mam żadnego śladu, Teraz tylko czekanie na wynik.....

Joan1412 (offline)

Post #24

07-02-2014 - 13:36:39

 

Witam,
Mam takie pytanie.
Cztery miesiące temu odkryłam że w prawej piersi pojawił sie dość spory guzek (1 x 1cm). Od razu zgłosiłam sie do lekarza, ale niestety lekarka źle wykonała badanie USG i musiałam na nowe czekać 3 miesiące, które odbyło sie wczoraj. W trakcie padania zapadła decyzja o wykonaniu biopsji gruboigłowej, którą lekarz od razu wykonał. Co do samego badanie, nie było nie przyjemne, zostało bardzo szybko i sprawnie wykonane. Tak jak wyżej opisywałyście, znieczulenie miejscowe, gruba igła, 3 próbki pobrane. Każdy ruch dokładnie opisany przez pielęgniarkę, żebym wiedziała czego sie spodziewać.

Ale chciałabym wiedzieć, kiedy lekarz decyduje sie na biopsje grubo igłową? W jakich wypadkach i co może taka decyzja oznaczać, Ponieważ nikt nic mi nie powiedział, czego mogę sie spodziewać.

magda2411 (offline)

Post #25

07-02-2014 - 14:13:56

Olsztyn 

Biopsja gruboigłowa daje większe możliwosci diagnostyczne. Można określić rodzaj raka, złośliwość, hormonozależność, Her2, KI67... W biopsji cienkoigłowej materiału jest mało i określone zostaje jedynie to czy są komórki nowotworowe. Poza tym w biopsji gruboigłowej wyniki są rzadziej zafałszowane.



Padłaś. Powstań. Popraw koronę i zasuwaj.

MamaZosi (offline)

Post #26

26-02-2014 - 19:05:00

Zgorzelec 

dziewczyny czekajace na bipsje...ja mialam w II ciazy dopelniane wody plodowe..ot taka przyjemnosc podczas ktorej lekarz najpierw psikal plyn znieczulajace potem wbijal mi taaaaaaaaaaaaaaaka igle przez brzuch..nie bolalo bylo ciut nieprzyjemne...wiec jak mialam isc na biopsje to myslalam sobie ze gorzej nie moze bycwinking smileybiopsja sie ostatecznie nie odbyla ale mysle ze,,to naprawde w gruncie rzeczy nic strasznego...smiling smiley

....gorsze jest czekanie na wnyik.........

Ania_soWhat (offline)

Post #27

09-06-2014 - 21:16:27

Sosnowiec 

... najdziwniejszy jest chyba odgłos narzędzia którym "wycinają & wyciągają" kawałki do badania...myśli
Reszta to luzik, gorsza jest cieńkoiglowa niezdecydowany



rotfl

justyna81 (offline)

Post #28

09-06-2014 - 22:58:54

 

super, że masz ją już zrobionąsmiling smiley thumbs up

Ania_soWhat (offline)

Post #29

09-06-2014 - 23:55:24

Sosnowiec 

No...

Mammografia z kontrastem (widać nacieki bezradny )
Biopsja tego "cosika"
i na dokładkę nawet mam rozmaz z węzła...

Pani doktorek potraktowała mnie jak jakieś cudo, tyle "wyjątków" na raz że na jakimś panelu mnie chce omawiać (nie bardzo załapałam o jaki panel chodzi ale to akurat mało istotne)

W biopsji najgorsze jest czekanie blee



rotfl

justyna81 (offline)

Post #30

10-06-2014 - 23:04:51

 

noo czekanie jest okropne ale mam nadzieję, że szybko dostaniesz wyniki smiling smiley

Szczerze, też nie wiem co to ten panel - może ktoś na forum będzie wiedział.... być może chodziło o konsylium, tzn że decyzję co do leczenia lekarka podejmie z innymi lekarzami.

nie przestrasz się tylko - po biopsji grubo igłowej guzek rośnie bardzo bardzo szybko i może być dużo większy ale spoko to nic nie szkodzi bo i tak go wytną.

trzymam kciuki, żeby węzły były czyste- tzn żeby żadnych komórek tam nie było smiling smiley thumbs up

trzymaj się buziak
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 95
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 815 dnia 05-07-2012