Herceptyna

Wysłane przez Amazonki.net 

majka1 (offline)

Post #1

09-03-2013 - 15:22:55

 

z tego co wiem jesli herceptyna jest podawana jako leczenie uzupełniające a wystąpią przerzuty jest podawany inny lek bo prawdopodobnie herceptyna nie zadziałała jak powinna, byc moze dlatego twojej mamie nie chcieli juz podawac tej herceptyny





DUM SPIRO SPERO - dopóki oddycham nie tracę nadziei

Melodyjka (offline)

Post #2

11-03-2013 - 20:48:11

Gdańsk 

Witajcie Dziewczyny.
Czy należy się Herceptyna przy wznowie ( w tym samym miejscu) po 3 latach ? Znacie sie na tych przepisach ?

nanet (offline)

Post #3

11-03-2013 - 21:34:54

Konstancin/Góra Kalwaria 

Moim zdaniem jeśli w pierwszym rzucie nie była podawana hercia a rak jest HER-2 +++ to myślę że tak. W innym przypadku nie mam pojęcia ale mogę zapytać się w czwartek lekarki bo będę na konsultacji.



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



b_angel (offline)

Post #4

11-03-2013 - 22:36:24

radom 

jeżeli w pierwszym rzucia była podawana Herceptyna a mimo to nastąpiła progresja to Herceptyna nie będzie refundowana przez NFZ



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

Zosia123 (offline)

Post #5

12-03-2013 - 21:50:36

Kraków 

Melodyjka napewno jest najnowszej generacji herceptyna ,,oblepiona" jakimis czasteczkami. Nowsza genereacja od starej herci. Moja mama brala herci nastapila wznowa teraz bierze lapatynib, lekarz powiedzial ze maja wiele narzedzi do walki z tym dziadem, jednak 8 lat temu w tej sytuacji byliby bezradni. Jezeli lapatynib nie dawalby odpowiedzi dadza jej tą nową ,,stiuningowaną" herceptyne. Wiem ze to jest na zasadzie badania klinicznego narazie. Wiec nie wiem czy uCiebie w szpitalu wpuscili akurat te badania.

Melodyjka (offline)

Post #6

13-03-2013 - 20:19:16

Gdańsk 

Dzięki za odpowiedź. Chciałam się upewnić. Co do Lapatynibu to moja onkolog mówiła, że musi być rak rozsiany - u mnie pojawiło sie w tej samej piersi. Wtedy 3 lata temu nie miałam naświetlań, bo się nie kwalifikowałam, gdyż lekarka twierdzi, że muszą być zajęte przynajmniej 3 węzły. No i wróciło. Teraz jestem po chemii i wkrótce tym razem i naświetlania. Dochodzi mi Zoladex.Wyszło mi w 90% hormonozależny, ale z her +++. Mam nadzieję, ze Zoladex zagłodzi raka, a lampy dobiją smiling smiley

Zosia123 (offline)

Post #7

13-03-2013 - 22:31:45

Kraków 

Melodyjka moja mama tez ma hormonozaleznego her +++. Przeszla kastracje najpierw chemiczna wlasnie zoladeksem pozniej mechaniczna (wyciecie jajnikow) wlasnie ppo to by ten skubaniec nie mial sie czym zywic. Teraz tez rozwazaja jakas hormonoterapie ( wiadomo inne organy tez produkuja hormony- jedzenie) ale to jest perspektywa, ciesze sie ze lekarze maja pomysly na leczenie.

nanet (offline)

Post #8

15-03-2013 - 16:11:59

Konstancin/Góra Kalwaria 

Wczoraj byłam na badaniach do herci i numer pierwsza klasa. Otóż okazało się, iż mam dziurę między komorami na jakieś 5 mm do tego nie domyka się mi zastawka trójdzielna i płucna. I jak tu żyć?bezradny prawie 40 lat przeżyłam i teraz taka nowina, a dodam że nigdy sobie nie pobłażałam: papierosy, kawa i cos tam jeszczedrink.gif i nigdy nic. Żdnych skutków ubocznych. EKG - super, wglad i budowa serca - super. Tylko dziura - nie super. Dopiero było widać na przepływach. Ale hercię wydębiłam.duży uśmiech Zastrzyk w nogę i do domu. Jak na razie wszystko ok.



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



majka1 (offline)

Post #9

16-03-2013 - 17:53:45

 

ja byłam w piątek po 3 dawke herceptyny, widzę nanet że sie bedziemy mijałysmiling smiley))nastepna mam 5 kwietna a ty pewnie 4 smiling smiley





DUM SPIRO SPERO - dopóki oddycham nie tracę nadziei

nanet (offline)

Post #10

17-03-2013 - 20:48:32

Konstancin/Góra Kalwaria 

I tu się mylisz radochasmiling smiley) Następną hercie mam 5 kwietnia bo 4 moja onka jest na urlopie a ja osobiście wolę piatkiduży uśmiechbo jak by np. jakieś skutki uboczne ( w co nie wierzę, ale zawsze jest..................) to jest sobota i niedziela i zawsze ktoś może pomóc mi przy dzieciach. Jak na razie skutków ubocznych, jako takich nie zauważyłam. Miejsce po iniekcji całkowicie zniknęło. Jedyne, co zauważyłam to, to, że jak rano wstałam to nie mogłam chodzić, bo strasznie bolała mnie noga w zgięciu kolana. Trwało to może jakieś 15 minut i przeszło. Czyli Majka1 może jakaś kawka? Oczywiście jak chcesz. Napisz mi tylko o której będziesz a ja się jakoś dostosuje.



„Gdy tkwisz głęboko w ciemnym wąwozie bólu, stajesz się głuchy na słowa. Ukojenie i schronienie przynosi wówczas tylko ciepło dotyku i ramiona innych osób”.
John O’Donohue



Bajdunia (offline)

Post #11

12-04-2013 - 20:24:00

koło Zielonej Góry 

Witam dziewczyny. Nie często tu zaglądam, a to chyba dlatego, że nie chciałam się czuć chora, jakoś odpychałam od siebie to wszystko.
14 marca miałam dostać 99 wlew herceptyny i własnie 13 marca minęło mi równo 5 lat, jak ją ortzymywałam.
No ale nic nie trwa wiecznie. Cieszyłam się,że będę obchodzić moją małą rocznicę na podanie 100 wlewu, ale niestety.
Teraz się przenoszę do wątku lapatynib i xeloda.
Jest to dla mnie nowość i muszę trochę poczytać.Życze zdrówka wszystkim





operacja 26.06.2006.

rrafalek (offline)

Post #12

19-04-2013 - 19:00:54

Warszawa 

Czesc dziewczyny Nazywam sie Beata, mam 34 i jestem nowa na tym forum..znaczy sie nowa zarejestrowana, ale czytam was juz od kilku miesiecy :-)) W listopadzie 2012 przeszlam operacje oszczedzajaca lewej piersi, pozniej dostalam chemie w schemacie AC teraz zaczelam wlasnie 12x paklitaxel... W zwiazku z tym, ze jestem Her2 3+ czeka mnie herceptyna i tu zaczynaja sie schody...
Udało mi sie skonsultowac moj przypadek w Stanach - i opinia jednoznacznie wskazuje na korzystne dzialanie herceptyny podanej jak najszybciej - zatem zdecydowanie razem z paklitaxelem. Moja onkolog (szpital w Wieliszewie) zgadza sie z ta opinia, jednak NFZ nie chce sfinansowac herceptyny podanej teraz, tylko dopiero po zakonczeniu naswietlan. Sama nie wiem co teraz robic - mam czarno na bialym, ze powinnam ja brac juz teraz, a glupie przepisyw jak zwykle zyja swoim zyciem.
Jak to bylo w waszym przypadku?

aga66 (offline)

Post #13

19-04-2013 - 23:08:55

Warszawa 

Rrafalek ja też jestem po operacji oszczędzającej i herceptynę miałam podaną po 6 chemiach i radio. W Polsce są takie właśnie schematy leczenia. To znaczy podają również herceptynę z taksanem, ale najczęściej przy rozsiewie choroby. Przynajmniej z takimi przypadkami zetknęłam się podczas wlewów herceptyny. Miałam styczność co prawda chyba z jednym przypadkiem nowotworu nierozsianego, ale ta dziewczyna miała część chemii przed operacją i później zaczęto jej podawać pactlitxel razem z herceptyną. Także nie zamartwiaj się na zapas. Większość z nas miała właśnie taki schemat ja Tyuśmiech



"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". W. Szymborska
Alexis de Tocqueville „Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.” Niestety, wielu z nas uważa, że ich wolność nie podlega ograniczeniom, przynajmniej nie takim, które oni sami by akceptowali...

majka1 (offline)

Post #14

20-04-2013 - 19:42:52

 

rrafalek ja miałam najpierw chemioterapie 6 cykli At pozniej operacje i herceptyne zaczełam brac własciwie niecały miesiąc po operacji a przed radioterapią. Jesli bym dostała z NFZ pewnie musiałabym czekac na zakonczenie radioterapi ( tyule ze NFZ nie dało mi tej herceptyni poniewaz miałam zajete sporo wezło chlonnych) ale ze dostaje ja w ramach badan klinicznych safeher ( nowy sposób podawania herceptyny ) dostałam ja bardzo szybkosmiling smiley





DUM SPIRO SPERO - dopóki oddycham nie tracę nadziei

kimi (offline)

Post #15

20-04-2013 - 20:25:27

 

rrafałek ja po operacji dostałam chemiię 4xAC następnie radioterapia i po radioterapii dopiero herceptynę ,od jednej onko usłyszałam że powinnam dostać ją jak najszybciej radocha a od drugiej że niezałamka

DanaPar (offline)

Post #16

20-04-2013 - 20:57:56

Police 

Kimi, a ja też mam HER +3 i herceptyny nie miałam. Zachorowałam o pół roku za wcześnie i wtedy jej nie było w standardzie, nie było też badania HER. O to badanie poprosiłam, by zrobiono z mojego preparatu. Było to ca. 6 miesięcy po skończonej radioterapii. Mimo iż już w tym czasie była standardowo stosowana, to mnie nie objęłą.
Jestem ponad 7 lat od skończonego leczenia. A herceptyna czeka, na wypadek, gdyby był nawrót (odpukać!). Podobno jej dwa razy nie daliby.
Każdy lek jakoś osłabia organizm. Herceptyna podobno serce. Młode dziewczyny sobie poradzą, a my ciut starsze to Bóg raczy wiedzieć. Być może lekarze czekają na efekt chemii i radioterapii i potem zdecydują, czy jeszcze podać herceptynę. Nie przejmowałabym się tym na zapas. serce



kimi (offline)

Post #17

20-04-2013 - 21:12:51

 

No tak ja dostaję tylko herceptynę przez rok , mój nie jest hormonozależny

DanaPar (offline)

Post #18

20-04-2013 - 22:08:54

Police 

Mój też nie był hormonozależny.
I do dziś nie biorę żadnych leków. Nie myśl za lekarzy i nie zamartwiaj się na zapas
Miłych snów serce



mona1311 (offline)

Post #19

21-04-2013 - 09:38:30

 

ja miałam herceptynę podawaną razem z taksolem po operacji a przed radio.a po jego- taksolu- zakończeniu podczas radio.nie wiem dlaczego ty nie możesz tak dostać.operacje miałam radykalną.a rak BYŁ wieloogniskowy.



kimi (offline)

Post #20

21-04-2013 - 10:56:25

 

rrafałek ja na Twoim miejscu czekałabym na zakończenie radioterapii i decyzję lek.pociesza

rrafalek (offline)

Post #21

21-04-2013 - 19:16:45

Warszawa 

No to jak same widzimy w Polsce sa jednak rozne schematy leczenia, w zaleznosci od wojewodztwa. I to mnie najbadziej wkurza, ze lekarze mowia ze hercie powinno sie dostac jak najszybciej, a mazowiecki NFZ niestety sie z tym nie zgadza... tym to dziwniejesze ze przeciez nie chodzi tu o pieniadze, bo tak czy siak to ja dostane, wiec kasa i tak bedzie wydana... sad smiley

julcia.1966 (offline)

Post #22

30-04-2013 - 11:54:28

Ostrołęka 

Witam-) Wczoraj miałam wizytę u Kardiologa.Echo serca trzecie wykazało, że wyrzutowość mam 50-nareszcie. Onkolog zapowiedziała, że Herceptynę dostanę(nareszcie) . Czekam na wieści od dr. o terminie. trzymajcie kciuki. Pozdrawiam cieplutko.buziak



rrafalek (offline)

Post #23

01-05-2013 - 20:33:31

Warszawa 

Hej dziewczyny! Chciałam się tylko pochwalić, ze moja doktor zdecydowała się na podawanie mi herci razem z paklitaselem :-) i tak niespodziewanie w ostatni piątek zatankowalam 5 taksol i od razu pierwsza hercie!! Objawów ubocznych na razie brak :-)

Monika99 (offline)

Post #24

24-05-2013 - 23:23:28

 

Czy nikt sie nie boi ze wyjdzie z bardzo uszkodzonym sercem i prawie z zadna gwarancja ze nie bedzie nawrotu raka? Mam wrazenie ze wszystkie jak tu jestescie sluzycie do przeprowadzeniz prac naukowych i potwierdzenia lub obalenia teorii na temat herceptyny. Takie badania na tak wielka skale sa czesto przeprowadzane w innych krajach jak zwykle laboratoria i lekarze pasozytuja na niewiedzy i dezesperacji pacjentow.

Cos mi sie ta herceptyna nie podoba po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi na forum hmmmm mam wrazenie ze ze jestem w laboratorium z kroliczkami.

Uwazajcie na swoje serca !!!!!!! Z tego co czytam wpoadacie z deszczu pod rynne z raka w problemy z sercem

Monika99 (offline)

Post #25

24-05-2013 - 23:29:27

 

Jak reaguja pacjentki w nastepnych latach na to co pozostawia po sobie Herceptyna jetem pewna ze zaden lekarz nie udzieli Wam odpowiedzi wywinie sie od niej bo nie ma na ten temat badan. Za to Wy przyczynicie sie do prac naukowych jaki jest wplyw herceptyny na serce i ile lat po terapii serce jest w stanie wytrzymac O zgrozo czy nikt nparwde nie chce przyprzec lekarzy do muru. Jaki jest cel tego programu tak dobrze finansowanego nie ma nic za nic

maryla (offline)

Post #26

25-05-2013 - 00:21:44

gdzieś w górach... 

Cytuj
Monika99
Czy nikt sie nie boi ze wyjdzie z bardzo uszkodzonym sercem i prawie z zadna gwarancja ze nie bedzie nawrotu raka? Mam wrazenie ze wszystkie jak tu jestescie sluzycie do przeprowadzeniz prac naukowych i potwierdzenia lub obalenia teorii na temat herceptyny. Takie badania na tak wielka skale sa czesto przeprowadzane w innych krajach jak zwykle laboratoria i lekarze pasozytuja na niewiedzy i dezesperacji pacjentow.

Cos mi sie ta herceptyna nie podoba po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi na forum hmmmm mam wrazenie ze ze jestem w laboratorium z kroliczkami.

Uwazajcie na swoje serca !!!!!!! Z tego co czytam wpoadacie z deszczu pod rynne z raka w problemy z sercem

Nie chciałabym żeby ktokolwiek pomyślał, że jestem złośliwa, ale mam pytanie do Moniki99, po co rejestrujesz się na forum kobiet które zmagają się ze straszną chorobą jaką jest rak piersi i siejesz zamęt .

Nie zrozumiesz tego co znaczy ta choroba, bo sama ( chwała Bogu) jej nie doświadczasz i ciesz się z tego. (wide przystań Moniki)
Rak jest taką chorobą, że każda z nas chwyciłaby się "tonącej brzytwy" byleby miec nadzieję...
Znasz zapewne takie przysłowie : "jedno leczy, drugie kaleczy" tak jest z każdym lekiem... dlatego nie nazywaj nas tutaj "królikami doswiadczalnymi" bo to nas boli.
Jesli chcesz się wymądrzac ...idź na inne forum.




mea (offline)

Post #27

25-05-2013 - 07:42:45

Piaseczno 

Maryla, podpisuję się pod tym co napisałaś w 100%. Nikt kto nie zachorował, nie wie ile człowiek jest w stanie zrobić, żeby wyzdrowieć... Więc Moniko, wybacz,ale na prawdę chyba pomyliłaś forum...



With or without you...

Monika99 (offline)

Post #28

25-05-2013 - 10:47:31

 

Nie sadze bym siala zamet, jestem naukowcem na zachodzie w dziedzinie chemii i konkretnie we Francji i wiem jak prowadzi sie tu badania i zaciemnia ludzi.

Co do tego ze nie mam pojecia o tej chorobie to sie mylicie.

Moja siostra cioteczna ma raka piersi w tej wlasnie chwili i wziela pierwsza dawka herceptyny -stad moje tym lekarstwem zainteresowanie, moja ciocia miala raka piersi i organow kobiecych matka mojej przyjaciolki zmarla na raka, wiec nie dosc ze znajduje sie w grupie zagrozenia to mialam z ta choroba do czynienia wiec sadzenie mnie negatywnie i pisanie o moich pseudo zlych intencjach jest nie na miejscu.

Po przeczytaniu uwaznie wszystkich komentarzy na tym forum wynika ze w grupie kobiet ktore maja prawo do tego lekarstwa znajduja sie kobiety

u ktorych wykryto guzka w piersi wielkosci okolo 2cm.
nigdy poprzednionie chorowaly na raka
maja okolo 40 tki
i z reguly poza komorkami ktore nagledostaly hopla sa okazami zdrowia

Kazda z nich ma przed pobraniem dawki ma pobierana krew i o dziwo badane serce !!!!! wyniki sa przekazywane lekarzowi. Wynika ze tylko w Lodzi lekarze sa na tyle przytomni ze podaja lekarstwa ochraniajace serce. Pozostale Panie koncza pobieranie tego lekarstwa z nadcisnieniem kolataniem itp.
Od dziecka stykam sie z problemami sercowymi moja najblizsza osoba na to zmarla i doprawdy nie wiem co jest lepsze. To zupelnie jak z dawka arseniku. Gdy wezmie sie duza dawke arseniku naraz zle sie tokonczy natomiast ta rozlozona w czasie pozwala cieszyc sie zyciem jeszcze przez jakis czas.

Chce tylko przyciagnac i zwrocic Wam uwage ze powinniscie wszystkie bardzo uwazac na serce i wymoc na lakarzach wiecej informacji na ten temat i dostac gwarancje ze nie bedzie sie miec klopotow z sercem pozniej. Zycze Wam by Herceptyna zabila definitywnie raka, ale to nie powod by pozniej borykac sie z problemami serca !!!!!! bo lekarze potraktowali Was tak jak to napisalam tylko poto byscie zareagowaly !!!!!!! Tak jak to sie dzieje tu na zachodzie!!!!

Trzymam za Was wszystkie kciuki i wiecej nie bede sie wypowiadac na waszym forum

DanaPar (offline)

Post #29

25-05-2013 - 11:13:28

Police 

Moniczko, a ja Ci dziękuję za ten wpis i zwrócenie uwagi na problem.
To, że tonący trzyma się brzytwy, tu nie ma znaczenia. Musi być logiczne uzasadnienie.
Ja mam HER +++. Herceptyny nie dostałam, bo zachorowałam o pół roku za wcześnie. Nie było jej w standardzie, a gdy zażyczyłam sobie zbadanie HER i wyszedł dodatni, było już za późno (wg lekarzy) bo ponad pół roku minęło od zakończenia naświetlań. I gdy o tym rozmawiałam z dr prowadzącą mnie na chemioterapii, wspaniałą, empatyczną Małgorzatą Talerczyk, dokładnie mi to przedstawiła tak, jak piszesz Moniczko. I zwróciła mi uwagę, że bilans strat i zysków, który nie jest przesądzony. Herceptyna ma negatywny wpływ na serce i to jest wiadome. Blokuje rozwój raka, tworząc otoczkę (w chemizm nie chcę tu wchodzić, ale onegdaj poczytałam o tym, też jestem chemikiem).
I tak było i jest, że zawsze testuje się leki na pacjentach, b onie ma innej metody.
Dodam, że bez heceptyny żyję już 8 lat od znalezienia gada. A moi oboje rodzice zmarli na serce; mamusia amazonka (nie była leczona, herceptyną, wtedy chyba jej nie znano).
Moniczko, jeśli jeszcze cokolwiek byś chciała dodać do tematu to zapraszam na równolegle forum, na którym też jestem (amazonka.orrg.pl). Można tam pisać o wszystkim i za wszelkie informacje, wątpliwości, będziemy Ci wdzięczne. buzki



Masza70 (offline)

Post #30

25-05-2013 - 11:28:42

 

Mam świadomość, że herceptyna może uszkodzić serce, jednak rak zabija szybciej i jest groźniejszy, dlatego dziękuję Bogu że herceptyna jest i mogłam ją dostać, bo z badań wynika że jest skuteczniejsza od wszystkich znanych leków onkologicznych. Chemia też uszkadza serce. Może nie miałaś złych intencji Moniko ale ja po Twoim wpisie poczułam się niefajnie, jakby mnie ktoś straszył.



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 59
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 815 dnia 05-07-2012