Woda - płyn w płucach i opłucnej płacze

Wysłane przez savanach 

savanach (offline)

Post #1

26-06-2010 - 10:46:48

 

dziewczyny pomocy już po prostu nie wyrabiam na ból w plecach ,ból jest rozpierający taki jakby ktoś próbował na siłę nalać wody do za małej torebki foliowej;((( ja myślę,że jest to spowodowane właśnie wodą i płynem w płucach i opłucnej a myślę tak dlatego,że jak się wyprostuję tak wyprężę to czuję jak ona przelewa się zmienia jakby położenie, nie wiem jak to określić?żadne leki przeciwbólowe nie pomagają,nie śpię , nie leżę nie chodzę,nie stoję już nie wiem co mam robić?.Do Szczecina jadę 29.06 -wtorek to powiem o tym lekarce już dość udawania bohaterki bo ja na prawdę cierpię ;(
Czy któraś z Was miała takie właśnie objawy ? taki ból ? czy może jeśli zdecydowali by się ściągnąć tą wodę to ten ból ustąpi ?w TK wyszło,że mam bardzo dużą ilość płynu rozlane 7 cm (to dużo?) po kilku dniach od TK miałam robione kontrolne usg i wyszło,że jest minimalna ilość tego płynu,lekarka po prostu tego nie skomentowała a ja zapomniałam zapytać.Skąd ten płyn się bierze ? groźny jest dla zdrowia ? podpowiedzcie coś proszę.

Al_la (online)

Post #2

26-06-2010 - 11:10:53

k/Warszawy 

Płyn musisz mieć ściągnięty. Od razu poczujesz ulgę.
Spróbuj wytrzymać do wtorku. Jeśli nie dasz rady, wzywaj pogotowie albo jedź do szpitala.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

savanach (offline)

Post #3

26-06-2010 - 12:09:42

 

Ala zobacz co znalazłam w necie właśnie w opisie ma te Th2 i wszystko jasne skąd ten ból ,dzięki za odpowiedz kurcze no dam radę chyba... do wtorku muszę dać radę boję się szpitala ;(((

i znowu nie wiem czy wolno cytować ? linku nie wklejam.

"Następnie w okresie zaawansowanego wzrostu guza dochodzi do ujawnienia się objawów będących wynikiem szerzenia się nowotworu w kierunku śródpiersia i ściany klatki piersiowej lub objawów zależnych od przerzutów w narządach odległych.

Ból, występujący u około 15% chorych z rakiem płuca może być objawem wczesnym, kiedy guz rośnie obwodowo i wcześnie nacieka opłucną i ścianę klatki piersiowej lub objawem późnym w przypadku guzów rozwijających się centralnie. Charakterystyczny zespół bólowy występuje w zespole Pancosta, gdy guz umiejscowiony w szczycie płuca nacieka okoliczne struktury powodując m.in. zniszczenie kości I żebra i I kręgu piersiowego. Charakteryzuje się występowaniem bardzo silnych bólów barku i okolicy przykręgosłupowego brzegu łopatki (naciekanie Th2), bólów łokciowej strony ramienia (naciekanie Th1), przedramienia i palców IV i V (naciekanie C8). W wyniku naciekania splotu gwiaździstego dochodzi do wystąpienia charakterystycznego"

Są dziewczyny na forum które tak miały ?

Hala1962 (offline)

Post #4

26-06-2010 - 12:16:14

Szczecin 

Savanach a nie lepiej od razu iść do lekarza albo chociaż skontaktować się ze swoją onką? Po co cierpieć i się zamartwiać, myślę że lepiej od razu wziąć się za bary z problemem. Płyn z płuc miały ściągane Renacic i Kgs...

Hala1962 (offline)

Post #5

26-06-2010 - 12:16:58

Szczecin 

Ja też będę 29 czerwca u swojej onki, może na siebie wpadniemy...

savanach (offline)

Post #6

26-06-2010 - 13:16:35

 

Hala było by super ja będę leżeć pod kroplówką ok godziny 9-10(zależy od badań laboratoryjnych) i ok 5 godzin (ostatnio było 4,5 godziny) w gabinecie zabiegowym na parterze na oddziale chemioterapii,zajrzyj do mnie pogadamy.(na priv podaję Ci telefon do siebie)Co do kontaktu z lekarzem -dzwoniłam nie odpowiada na telefon a do szpitala 110 km więc wcale nie taka prosta sprawa;( wzięłam pół godziny temu ketonal forte jakby ten ból zelżał ,kurcze muszę dać radę do wtorku.Nie chcę iść do szpitala leżeć ;((( jaki lekarz Ciebie prowadzi?

savanach (offline)

Post #7

26-06-2010 - 13:20:41

 

Małgorzata Foszczyńska-Kłoda -to twoja doktor tak ? Ona właśnie z tego co pamiętam przyjmuje właśnie na parterze tak

mag_dag (offline)

Post #8

26-06-2010 - 13:40:17

Sosnowiec 

savanach, jeśli po napisaniu postu chcesz coś dodać, to masz na to 15 minut - nie musisz pisać nowej wiadomości - klikasz na "zmień" i pojawia Ci się okno z poprzednią wiadomością - możesz do niej coś dopisać lub coś w niej zmienić
poza tym część tego, co napisałaś powyżej (gdzie i o której będziesz leżała) spokojnie mogłaś napisać do Hali na priv - bo nijak się to ma do wody w płucach
nie bójmy się wiadomości priv, fajne są

o, właśnie dojrzałam, że i Hala mogła edytować swój post wyżej zamiast nowy pisać język
oczko









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-06-2010 - 13:40:35 przez mag_dag.

Hala1962 (offline)

Post #9

26-06-2010 - 15:45:51

Szczecin 

noooo...ja ostatnio ciężko myślę przewraca_oczy sorki sorki

znajdę Cię Savanach ja tam chodzę na płukanie portu



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-06-2010 - 15:55:21 przez Hala1962.

Renacic (offline)

Post #10

27-06-2010 - 00:34:55

Włocławek 

Savanach, jak ja miałam płyn w opłucnej to wystąpiły podobne objawy jak opisane przez ciebie. Rozpierający ból nasilał się głównie w pozycji leżącej. Pierwszym objawem był jednak suchy, męczący kaszel i pojawiły się duszności podczas chodzenia. Ewakuacja płynu znacznie poprawiła moje samopoczucie i ból ustąpił. Ja miałam już 5 razy taki zabieg i jeśli mogę coś doradzić to najlepiej, gdy lekarz robi to cienką igłą pod kontrolą USG i bez znieczulenia. Znieczulenie bolało potwornie a jak jest cienka igła to nic się nie czuje, natomiast kontrola USG pomoże bezpiecznie wykonać nakłucie, aby uniknąć ewentualnych powikłań np. odmy jak to było w moim przypadku.



Bóg nie obiecał dni bez bólu,
radości bez cierpienia,
słońca bez deszczu,
ale obiecał siłę na każdy dzień,
pociechę wśród łez i światło na drodze.......


[blogiemwraka.blogspot.com]

[www.lightofhope.info]

savanach (offline)

Post #11

27-06-2010 - 13:37:41

 

Ślicznie dziękuję Renacic za odpowiedz buziaka możesz powiedzieć ile tego płynu Ci ściągnięto?i jak długo trwa takie ściąganie?po jakim czasie płyn zaczął narastać od nowa? i za nim postanowiono Ci go ściągnąć jaką ilość badanie TK wykazało?pozdrawiam serdecznie uśmiech

Renacic (offline)

Post #12

27-06-2010 - 23:12:04

Włocławek 

W moim przypadku za pierwszym razem ściągnięto mi 3750ml , ale nie do końca ze względu na kaszel a po tygodniu powtórzono i wtedy zeszło 2500ml. Bardzo dużo tego było, aż serce przesunęło się w prawą stronę. Potem miałam na długi czas spokój, bo 5 miesięcy. Potem kolejna punkcja w wyniku której miałam odmę, ale wtedy płynu zeszło niedużo, bo około 350ml. Dodatkowym problemem było to, że płyn zrobił się gęsty i wielokomorowy co uniemożliwiało jednorazowe nakłucie. Aby udało się ściągnąć cały płyn powinnam mieć kilka nakłuć i z opłucnej zrobiłby się durszlak oczko

Później znów się zebrał po 2 miesiącach, ale to już było kwestią niewydolności serca. Od tej pory zażywam leki nasercowe i płyn jak na razie (odpukać) nie nachodzi.
Zabieg trwa w zależności od tego ile będzie płynu. W badaniu TK stwierdzono tylko, że jest duża ilość płynu, ale ilości nie określili. Nadal mam płyn w opłucnej, bo nie dało się wszystkiego ściągnąć, ale radiolog który robił USG opłucnej stwierdził, że jest to grubość ok. 3 cm i w takim przypadku nakłucie nie jest konieczne.
Trzymaj się kochana buziak podziwiam cię za twoją siłę wewnętrzną pomimo tylu doświadczeń jakich dostarcza ci życie. Jestem z Tobą i przytulam z całego serca pocieszaserce




Bóg nie obiecał dni bez bólu,
radości bez cierpienia,
słońca bez deszczu,
ale obiecał siłę na każdy dzień,
pociechę wśród łez i światło na drodze.......


[blogiemwraka.blogspot.com]

[www.lightofhope.info]

savanach (offline)

Post #13

28-06-2010 - 08:29:24

 

Renacic , czytałam twoją historię choroby jesteś nie mniej dzielna niż ja,tak samo Cię podziwiam winking smiley bardzo się cieszę,że już masz spokój z tą wodą bo ból jest okropny , nie wiem czy przy grubości (tak wyszło z TK) 7 cm i opisie duża ilość płynu będą chcieli mi ściągać?.Już jutro będę wszystko wiedziała.Kochana powiedz mi jeszcze jak długo trwa taki zabieg i czy odbywa się on na oddziale czy z marszu w gabinecie i do domu?ściskam Cię mocno i miłego dnia życzę buziak

Renacic (offline)

Post #14

28-06-2010 - 23:59:56

Włocławek 

Jak już pisałam czas zabiegu zależy od ilości płynu i czy odbywa się w znieczuleniu. Nie wiem jak w twoim ośrodku to wygląda, ale w Łodzi, gdzie ja się leczę, punkcję wykonywał lekarz radiolog w gabinecie USG i robił to w znieczuleniu (moja onka załatwiła to w ten sam dzień w którym okazała się taka potrzeba), innym razem nakłuła moja onkolog na oddziale bez znieczulenia. Ostatnią punkcję miałam robioną w naszym tzn. włocławskim szpitalu przez panią dr pulmonolog i to odbyło się w gabinecie izby przyjęć, bezboleśnie i bez znieczulenia i tego samego dnia do domku. Moja onka po każdej punkcji zostawia jedną dobę w szpitalu, bo zawsze jest ryzyko odmy i w moim przypadku uratowało mi to życie.
7 cm to spora ilość płynu a jeśli dodatkowo utrudnia funkcjonowanie to powinni go ściągnąć żebyś poczuła się lepiej.




Bóg nie obiecał dni bez bólu,
radości bez cierpienia,
słońca bez deszczu,
ale obiecał siłę na każdy dzień,
pociechę wśród łez i światło na drodze.......


[blogiemwraka.blogspot.com]

[www.lightofhope.info]

savanach (offline)

Post #15

06-07-2010 - 12:12:08

 

Dziękuję Renacic za odpowiedz jestem już po ściągnięciu płynu w ubiegły wtorek 650 ml,pewnie było by więcej ale zanikło tętno i odjechałam ;( po ściągnięciu czułam się rzeczywiście lepiej ale niestety nie trwało to długo ,może ze dwa dni normalnie oddychałam,teraz znowu strasznie się męczę i zaraz jadę do CO na kolejną punkcję zobaczymy ile tym razem zejdzie.Renacic ty też się tak męczyłaś ? bo może to u mnie z czegoś innego wynika ?
Poza tym płyn ściągała mi moja lekarka,bolało samo ukłucie ale co to znaczy w porównaniu do cierpienia które było i przeszkadzało normalnie funkcjonować.

Renacic (offline)

Post #16

06-07-2010 - 23:52:02

Włocławek 

Dobrze, że zabieg pomógł tylko szkoda, że na taki krótki czas smutny Czasami potrzeba kilka nakłuć, bo tak jak w moim przypadku płyn jest wielokomorowy. Ja też bardzo się męczyłam jak miałam dużo płynu, ale radziłabym jeszcze zbadać kondycję serca, bo płyn który miałam ostatnio był wynikiem niewydolności serca i to było przyczyną męczenia a później nawet problemów z oddychaniem. Może poproś o echo serca. Przytulam serdecznie serce



Bóg nie obiecał dni bez bólu,
radości bez cierpienia,
słońca bez deszczu,
ale obiecał siłę na każdy dzień,
pociechę wśród łez i światło na drodze.......


[blogiemwraka.blogspot.com]

[www.lightofhope.info]

savanach (offline)

Post #17

07-07-2010 - 09:32:35

 

tak u mnie też wystąpiła niewydolność lewej komory już od paru dni biorę 2 x dziennie po pół tabletki medykard-u,tętno się uspokoiło bo do tej pory miałam non stop 110-120 a teraz mam 90 do 100 też dużo ale na efekt podobno trzeba trochę poczekać.
Wczoraj miałam ściąganą wodę tym razem usg pokazało 9 cm rozlania ;( spłynęło dużo więcej niż ostatnio bo 2,7 litra a pewnie jeszcze nie wszystko bo złapał mnie potworny kaszel,niefajne uczucie zmeczony
Słuchaj , czy po ściąganiu płynu też tak miałaś ,że nie mogłaś wziąć głębokiego oddechu bo zaczynałaś kaszleć?tak nie do końca daję radę wciągnąć powietrze i trochę mi to przeszkadza.
Poza tym dostałam zastrzyk "na siłę"ze sterydów który ma działanie ok 6 tygodniu.I ostatnie pytanie po ściągnięciu płynu z opłucnej schudłaś ? bo ja równo przez tydzień zjechałam na wadze 7 kg.
Cieplutko pozdrawiam kwiatek

Psotunia (offline)

Post #18

29-07-2010 - 09:54:17

 

Savanach, worek z płynem w opłucnej, który posiadam ma także 7 na 3 cm.
Lekarz w Olsztynie chciał go ściągnąć obserwując mnie pod USG, ale się nie dało.
Powiedział, że jest bardzo gęsty.
Następnego dnia biopsja była pod TK, także nie ściągnął niczego,
ale pobrał próbki do badania.
Bolało koszmarnie.
Ten płyn u mnie określił jako "zwłókniały".
Jednak nie występują u mnie żadne dolegliwości z tego powodu.
Nie mam kaszlu, nie boli mnie.
Byłam zdumiona, kiedy okazało się, że coś tam "pływa".
Ekg także mam pozytywne, więc zastanawiam się co to takiego myśli
Chciałabym, żeby nie okazało się, że to przerzut, czy jakaś inna zgaga.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 138
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 815 dnia 05-07-2012