Twardniejąca buła pod pachą po mastektomii

Wysłane przez szczupaczek 

szczupaczek (offline)

Post #1

09-06-2014 - 00:24:57

Warszawa 

Witajcie,
może któraś z Was mi poradzi.
Jestem po mastektomii i wycięciu węzłów. Operację miałam 22 maja. Otóż w środę, 4 czerwca wyjęto mi dren. W czwartek przyleciałam do zabiegowego, żeby mi ściągnięto chłonkę (w środę na moje pytanie: "i co teraz z chłonką?" odpowiedziano mi tylko: "będzie nas pani musiała bardziej polubić" ), która zgromadziła się pod pachą. Zrobiono to i nakazano mi przyjść dopiero w sobotę, ale nie wytrzymałam, bo odczuwałam duży dyskomfort. Wpadłam więc do zabiegowego w piątek i zostałam okrzyczana, że zawracam im codziennie głowę dla 30ml chłonki! Dziwne to, bo codziennie spływało mi drenem 150ml. W dodatku w środę usłyszałam przecież, że mam ich bardziej polubić.

Moje pytanie: czy pielęgniarki w gabinecie zabiegowym nie mają obowiązku pomóc pacjentowi, zwłaszcza, gdy ściąganie odbywa się za pomocą maszyny a nie strzykawki? Czy to może ja przesadzam? Dodam, że w sobotę udało się pielęgniarce ściągnąć 100ml chłonki, więc z tymi 30ml to jakaś przesada. Czy ta buła nie zagraża w jakiś sposób bliźnie pooperacyjnej, bo ją swoim zasięgiem obejmuje (końcówkę blizny, jakieś 3cm)?

Drugie pytanie: czy mam się martwić, gdy buła z chłonką z miękkiej robi się twarda? Zwracałam na to uwagę pielęgniarce, ale jedna stwierdziła: "to żebra" (sic!), jakbym ja nie znała swojego ciała, a druga: "to tłuszczyk"... Znam swoje ciało - po zapchaniu się drenu jakiś tydzień po operacji, lekarz, który mnie "udrożnił" tak masował mi klatkę piersiową w okolicy blizny, że ten "tłuszczyk" zniknął i miałam gładziutko i równiutko, więc wiem, że tak może być! Co zrobić, żeby tę twardą bułę zlikwidować? I jak do tego przekonać pielęgniarki/lekarza...?

I jeszcze jedno pytanie: czy mogę chodzić na rehabilitację, gdy mi codziennie rośnie pod pachą ta buła? Jak ćwiczyć z tym?
Czy ćwiczenie 2 razy dziennie z książeczki dla amazonek według zaleceń rehabilitantki przez 10 min dziennie jest wystarczające? Pod pachą mam widoczne ścięgna, często ręki w łokciu nie mogę rozprostować bez bólu - jakiś przykurcz chyba - i dopiero po rozmasowaniu jestem w stanie rękę wyprostować. Ale z pachą mimo masażu to mi się nie udaje, aczkolwiek ból się zmniejsza. Rehabilitantka zakazała wykonywać więcej ćwiczeń, żeby sobie nie zaszkodzić. Tu na forum czytalam, żeby ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć... Jak to więc w końcu jest?

Trochę mi się tych pytań nazbierało, ale tak to jest, jak się nie otrzymuje żadnych odpowiedzi od lekarza i pielęgniarek...
Z góry dziękuję za wszelkie porady i pozdrawiam serdecznie!



magda2411 (offline)

Post #2

09-06-2014 - 08:40:04

Olsztyn 

Szczupaczku,
pielęgniarki oczywiście powinny pomagać, ale różnie jest - to wiemy. "Buła" nie powinna bliźnie zagrażać, chociaż są przypadki (np. mój), że chłonka przecieka przez bliznę (ja miałam doszywane). Tak za często ściągać nie trzeba, bo chłonka musi znaleźć sobie swój obieg i jak będziemy za często jej pomagać to potrwa to dłużej. Z "bułą" pod pachą trzeba ćwiczyć, teraz, po operacji to najważniejszy moment dla ręki - znam teorię, że ręka dobrze wyćwiczona na początku później nie wymaga dużo zachodu (i tu znowu siebie podam za przykład przewraca_oczy). Tą "bułę" trzeba rozmasowywać by nie robiła się twarda. No i przykurcze trzeba rozćwiczyć, koniecznie.

Rehabilitacja zaraz po zabiegu to, moim zdaniem więcej czasu powinna trwać, niż 2 razy dziennie po 10 minut.

Wklejam Ci film z ćwiczeniami
[amazonki.net]

Powodzenia kwiatek




szczupaczek (offline)

Post #3

09-06-2014 - 17:30:36

Warszawa 

Dziękuję, magda2411 za odpowiedź i filmik smiling smiley
Chyba 100ml chłonki, to nie jest mało jak na jeden dzień... Ważę 47kg, więc taka bułka pod pachą skutecznie mi życie obrzydza... W ogóle mam wrażenie, że ten dren za wcześnie mi usunięto... Ostatnio jedynie trzymanie ręki na wyciągu przynosi mi ulgę. Masaż też, ale boję się, że może niewłaściwie go robię. Martwi mnie jeden wypukły placek na bocznej wewnętrznej stronie ramienia, którego nie udaje mi się rozmasować. W okolicy zgięcia łokcia od wewnątrz też chyba mam pogrubiony obwód ręki. W środę idę zapisać się na rehabilitację i będę miała w tym dniu konsultację, więc zobaczymy.
Bułę rozmasowuję, ale to takie nieprzyjemne uczucie, gdy w masażu taki balon przeszkadza. W dodatku nie wiem czy można mocniej ten balon naciskać, bo mam ochotę go przepchnąć gdzieś dalej, a nawet jak mocniej ucisnę, to nie chce się przemieścić...
Wykonuję tylko kilka ćwiczeń z książeczki dla amazonek, tj. 1-9 i 23-24, bo tak nakazała rehabilitantka. Zastanawiam się, czy może to jest za mało...



Al_la (offline)

Post #4

09-06-2014 - 17:43:12

k/Warszawy 

Nie będę dobrym doradcą, bo nie kompetentnym, więc nie napiszę oczko że ja nie trzymałam się książeczki, tylko postawiłam na intuicję. Często w ciągu dnia podnosiłam rękę do góry, głaskałam ją, dopieszczałam...
Zadaj może pytanie naszemu ekspertowi, który jest fachowcem w dziedzinie rehabilitacji i zapytaj, co robić z "bułą" i jak często ćwiczyć.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho



Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

szczupaczek (offline)

Post #5

09-06-2014 - 18:50:54

Warszawa 

Czyli muszę ćwiczyć więcej. To za chwilę zabieram się do ćwiczeń, ale tym razem dla odciążenia rączki może położę się na podłodze smiling smiley
Dziękuję za porady smiling smiley



szczupaczek (offline)

Post #6

10-06-2014 - 15:04:36

Warszawa 

Czy mogłybyście napisać mi czy i kiedy należy mi się sanatorium oraz podać linki do formularza skierowania? Zastanawiam się, czy mogliby mi pomóc z tymi przykurczami i obrzękiem...
Z góry dziękuję uśmiech



magda2411 (offline)

Post #7

10-06-2014 - 16:29:12

Olsztyn 

Poczytaj ten dział a wszystkiego się dowiesz [amazonki.net]



debora48 (offline)

Post #8

10-06-2014 - 17:36:17

Kozienice 

szczupaczku, magda2411 podała Ci link o sanatoriach.....poczytaj. Ja tylko dodam, że jechać do sanatorium możesz po zakończonym leczeniu, tz. nie wiem co jeszcze będziesz miała zlecone, aktualnie możesz dostać od onkologa skierowanie na rehabilitacje na Ursynowie.



szczupaczek (offline)

Post #9

10-06-2014 - 23:48:51

Warszawa 

magda2411 i debora48 dziękuję za informacje smiling smiley
Obecnie jestem ok. 3 tygodnie po operacji i czekam na wynik badania histopatologicznego. Prawdopodobnie będzie jeszcze leczenie uzupełniające w postaci chemioterapii. Rozumiem, że dopiero po zakończeniu chemioterapii mogę się interesować sanatoriami? Skierowanie na rehabilitację dostałam od rehabilitantki z oddziału, na którym leżałam, ponieważ mój onkolog nie uznaje czegoś takiego jak rehabilitacja... bezradny Ale chyba moja rehabilitacja na Ursynowie może być już prowadzona (tj. przed chemioterapią)? Bo po co czas tracić...? Mam nadzieję, że jeśli w trakcie rehabilitacji dostanę termin chemioterapii, to uda się po leczeniu kontynuować rehabilitację (tj. o ile chemioterapia uniemożliwi mi ćwiczenie... a pewnie nie będę miała siły ćwiczyć w trakcie przyjmowania chemii...).
To jeszcze z innej beczki - czy mam się interesować orzekaniem o niepełnosprawności, bo wyczytałam na forum też o czymś takim...? Jeżeli tak, to kiedy?
Z góry dziękuję za Wasze podpowiedzi smiling smileykwiatek



debora48 (offline)

Post #10

11-06-2014 - 07:48:53

Kozienice 

Oczywiście, że składaj papiery na orzeczenie grupy inwalidzkiej.....karta chorobowa po operacji i idż do lekarza rodzinnego, tu lekarz wypełni kwestionariusz i powie co i gdzie dalej.
Ręke na razie sama głaszcz, nic na siłę, wszystkie cwiczenia w granicach bólu.



magda2411 (offline)

Post #11

11-06-2014 - 08:45:00

Olsztyn 

Tak jak Debora napisała koniecznie staraj się o orzeczenie niepełnosprawności - w trakcie leczenia orzekają zwykle korzystniej. uśmiech



szczupaczek (offline)

Post #12

11-06-2014 - 16:08:14

Warszawa 

Bardzo Wam wszystkim dziękuję! kwiatek
Byłam dzisiaj na pobraniu chłonki, odwiedziłam też zakład rehabilitacji i dostałam ćwiczenia od 16.06. przez 2 tygodnie. Może mi tę łapkę doprowadzą do sprawności smiling smiley
Czy karta chorobowa to jest ten wypis ze szpitala, czy może jakieś kserokopie badań?



debora48 (offline)

Post #13

11-06-2014 - 16:16:35

Kozienice 

Kartę wypisu musisz mieć, więc zrób też kilka xero, a jak już bedzie wynik z histopatu to też dołącz.



Karina (offline)

Post #14

11-06-2014 - 22:55:49

 

Cześć dziewczyny.Ja jestem 17 dni po zabiegu i do tej pory nie miałam ściąganej chłonki .Czy to normalne.Nie mam spuchniętej ręki tylko pod biustem że się tak wyrażę bo przecież go już nie mam jest taki wałek.Nie miłe jest uczucie gdy go dotykam ręką. Mam jeszcze szwy a właściwie metalowe klamry , w jednym miejscu linia tej rany się zapadła.Strasznie brzydko to wygląda. Dziewczyny czy to się jeszcze wyrówna.




<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="Karina" /></a>

szczupaczek (offline)

Post #15

12-06-2014 - 10:14:26

Warszawa 

Karina,
jesteś trochę krócej po zabiegu ode mnie. Nie wiem czy miałaś mastektomię i wycinane węzły chłonne, nie wiem też, czy masz jeszcze dren. Jeśli jesteś po zdjęciu drenu, to moim zdaniem powinnaś się cieszyć, że nie ma konieczności pobierania chłonki uśmiech
Jeśli chodzi o ten wałeczek pod biustem, to ja bym go próbowała rozmasować, ale nie chcę Ci nic radzić, żeby nie zaszkodzić. Co to znaczy, że linia rany się zapadła? Chodzi Ci o to, że nie jest równa kreska, tylko się coś poprzesuwało? Jeśli tak, to ja też tak mam i się tym nie przejmuję - od strony mostka mam bliznę niżej, potem blizna idzie trochę w górę. To jest naprawdę najmniejszy problem, można powiedzieć - kosmetyczny. Natomiast najbardziej zależy mi na tym, żeby blizna się dobrze zrosła, żeby mi się chłonka przestała zbierać i pod pachą ten balonik się wchłonął... W końcu przede mną jest jeszcze dalsze leczenie... Kto wie, czy nie gorsze... myśli
Jak byłam w Zakładzie Rehabilitacji to powiedziano mi, że mogę sobie okolicę tej blizny leciutko masować.
Uszy do góry uśmiech



Al_la (offline)

Post #16

12-06-2014 - 10:52:15

k/Warszawy 

Karino, ja również nie miałam ściąganej chłonki. Po dwóch dniach wyjęli mi dren i na tym się moja przygoda z chłonką zakończyła. Ciesz się uśmiech
Blizna się wyprostuje, kiedy wszystko się wygoi. Ja miałam falbankę duży uśmiech Teraz jest prościutka i gładka.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho



Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Karina (offline)

Post #17

12-06-2014 - 22:35:30

 

Dziękuję dziewczyny za porady.Napiszcie mi jeszcze czy chodziłyście na rehabilitację czy tylko same w domu,? Jak długo po zabiegu można się starać o rehabilitację.
Ja 18 dzień po operacji nie mogę jeszcze całkiem podnieś ręki do góry.Już jest zdecydowanie lepiej niż było ale jeszcze daleko do normalności. Mój lekarz każe mi brać tabletkę przeciwbólową jak bardzo boli i podnosić ją do góry.Najbardziej cieszę się że już tak nie boli jak na początku brawoZapomniałam Wam napisać że jeszcze mam szwy a właściwie metalowe klamry. Ściągam je za 4 dni.Mam problem z ściąganiem bluzki przez głowę. Ubrać się potrafię ale rozebrać się to sztuka.Ćwiczę różne techniki ale czasami pękam ze śmiechu co z tego wychodzi .Niecierpliwie się bo chcę być już samodzielna.Jestem nowa na forum i wszystkiego się uczę.Nie napisałam najważniejszego jestem po mastektomi z wszystkimi węzłami. Dren ma już wyciągnięty po tygodniu od operacji.




<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="Karina" /></a>



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-06-2014 - 22:45:19 przez Karina.

Al_la (offline)

Post #18

12-06-2014 - 22:54:08

k/Warszawy 

Ten wątek sobie poczytaj [amazonki.net]



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho



Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

szczupaczek (offline)

Post #19

13-06-2014 - 11:54:02

Warszawa 

Karina,
Ty 18 dzień po operacji i chcesz bluzki przez głowę zdejmować?! duży uśmiech Ja nawet nie pomyślałam od operacji, żeby założyć na siebie coś bez guzików śmiech
Co do ćwiczeń - po wyjściu do domu robiłam ćwiczenia zalecone przez rehabilitantkę. Żeby nie zapomnieć jakie to ćwiczenia, to od miłej pani amazonki dostałam książeczkę z ćwiczeniami. Więc codziennie 2 razy dziennie powinno się robić automasaż (albo może raczej drenaż limfatyczny) i 2 razy dziennie ćwiczenia. To według zaleceń (ja robiłam automasaż o wiele częściej, ale przynosił mi ulgę ze względu na chłonkę; ćwiczyć zaczęłam więcej niż zalecają pod koniec 2 tygodnia po operacji i widzę, że mi to pomaga). Na forum panie piszą, że trochę więcej ćwiczyły, ale to trzeba uważać i wsłuchiwać się w organizm, żeby nie przedobrzyć.
Jestem 3 tygodnie po operacji i zapisałam się już na rehabilitację - będę miała od poniedziałku przez 2 tygodnie różne zabiegi (ćwiczenia w odciążeniu - bloczki, hydroterapia, relaks, psychoedukacja i nauka masażu). Wielkie nadzieje wiążę z tymi zabiegami, bo też jeszcze nie jest za dobrze z moją ręką, ale po wizycie w zakładzie rehabilitacji i po ocenie unoszenia i siły mojej ręki pani powiedziała, że nie jest źle. A też do końca ręki podnieść nie mogę jeszcze. Więc się nie martw, tylko poszukaj rehabilitacji i zapytaj, czy z tymi metalowymi elementami możesz zacząć ćwiczyć uśmiech



domina13 (offline)

Post #20

13-06-2014 - 17:52:01

Piotrków Tryb. 

Cytuj
szczupaczek
Karina,

Ty 18 dzień po operacji i chcesz bluzki przez głowę zdejmować?! Ja nawet nie pomyślałam od operacji, żeby założyć na siebie coś bez guzików
szczupaczku ja w trzeciej dobie zakładałam piżamkę przez głowę,z zapinaniem biustonosza też nie miałam problemumyślimimo buły pod pachą




4xAC,4xDXL Mastektomia Carcinoma ductale infiltrans mammae.ER-TS 4/8;PR-TS 8/8;HER 2;0 ;Ki67-2%(styczeń2014);
Wznowa:NST G2; ER-80%;PR-99%;HER2-0;Ki67-12,9%(maj 2015)xeloda x4;nawelbina x9;sindaxel x7;cisplatyna x3;zoladex+symex(kwiecień-sierpień),zoladex+egristrozol(wrzesień);14-25.11.16r-kastracja radiologiczna;30.11.16r-Faslodex;14.12.16r-drugi Faslodex;28.12.2016r-trzeci Faslodex;25.01.2017r-czwarty Faslodex;27.02.2017r-pierwszy wlew chemii CMF;20.03.2017-drugi wlew CMF



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-06-2014 - 17:53:57 przez domina13.

szczupaczek (offline)

Post #21

13-06-2014 - 20:08:25

Warszawa 

Dominiko,
to Cię podziwiam przewraca_oczy Zakładanie przez głowę chwilowo u mnie odpada duży uśmiech ale za to stanik jestem w stanie (mimo bułki pod pachą) zapiąć... Aczkolwiek trochę ciasna jest gumka i boję się, że mi blokuje spływ chłonki do pachwiny, więc zakładam tylko na "wielkie wyjścia" chichot
Z tego wniosek, że muszę bardziej rękę ćwiczyć, tj. wyciąganie ręki w tył i do góry już mam nieco opanowane, najgorzej jest u mnie z wyciąganiem ręki w bok i w górę, a gdy ćwiczę z kijkiem, to obserwuję, że przy wykonywaniu kółeczek przed sobą, ten łokieć od strony operowanej gdzieś mi "wylatuje" w bok, mimo, że wydaje mi się, że go nie skręcam... Podejrzewam, że może jakiś nerw jest uszkodzony i ta ręka mi się bardziej do zewnątrz wygina myśli







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 13-06-2014 - 20:12:38 przez szczupaczek.

ofta (offline)

Post #22

14-06-2014 - 05:46:24

 

Szczupaczku ,dobrze wykorzystujesz czas,dobrze ,że z rechabilitacją zdążyłaś przed chemią ,ja po 3 tygodniach rozpoczęłam chemię i sama dbam o rękę.W moim przypadku to długi proces...wytrwałości CI ŻYCZĘ.

szczupaczek (offline)

Post #23

16-06-2014 - 21:59:03

Warszawa 

Witajcie,
dzisiaj byłam na pierwszych ćwiczeniach uśmiech Najpierw hydroterapia (bardzo fajne rozluźniające mięśnie działanie wody), potem ćwiczenia w odciążeniu (nie wszystko udaje mi się jeszcze zrobić, ale słyszałam, że bardzo te ćwiczenia pomagają; obok mnie ćwiczyła starsza ode mnie pani, z tego co wiem, operacja taka sama, taki sam czas od operacji, a ona mogła robić wszystkie ćwiczenia - chyba coś ze mną nie tak...), potem psychoedukacja i nauka masażu. Od 8:15 do 10:45. Na zabiegach były 2 panie z obrzękiem - jednej nikt nie powiedział o drenażu limfatycznym, a jest teraz w trakcie chemioterapii, drugiej obrzęk pojawił się po 7 latach od operacji. Więc jednak trzeba się masować i nie przeciążać ręki myśli
Byłam też w gabinecie zabiegowym, chłonka już przestała płynąć (hura!), ale dostałam zalecenia co do postępowania z twardą bułką pod pachą (1 łyżeczka sody na szklankę wody i 20 min 2 razy dziennie przykładanie kompresu na wcześniej natłuszczone miejsce oraz masowanie ruchem okrężnym). Zobaczymy czy pomoże uśmiech
ofta,
jeszcze nie wiem, czy zdążę z ćwiczeniami przed dalszym leczeniem, ale wydaje mi się, że przynajmniej przez pierwszy tydzień uda mi się chodzić na zabiegi thumbs up papa



szczupaczek (offline)

Post #24

20-06-2014 - 14:40:17

Warszawa 

Witajcie! buziak Okazuje się, że akurat po zakończeniu dwutygodniowej rehabilitacji mam się stawić na dalsze leczenie do gab. 26. Czy któraś z Was kojarzy P. dr Annę M.?pyta Dowiedziałam się w rejestracji, że ona przyjmuje w gab. 26.



studentka Asia (offline)

Post #25

08-02-2017 - 18:23:55

 

Kochane!
Ja równiez mam problem z bułką, która jest duża, czuję się jak paker na siłowni, bo muszę rękę odwodzić od tułowia. Do tego jeszcze mam jakieś stwardnienia, które powstały, gdy mój chirurg próbował mi ściagnąć niesistniejącą chłonkę i zrobił mi wielkiego krwiaka. Rehabilitant masuje, ale też się temu dziwi. Czy ta soda naprawdę pomaga? czy takie bułki w ogóle się wchłaniają, napiszcie o swoich doświadczeniach.

Misia77 (offline)

Post #26

19-06-2017 - 20:04:00

Gdańsk 

Dziewczyny - te które miały problem z "bułą" pod pachą, czy w końcu Wasz problem się rozwiązał?? Czy to cholerstwo w końcu znika??
Ja jestem właśnie po mastektomii radykalnej (która spadła na mnie jak grom z jasnego nieba, ale w sumie dobrze się stało) i mam taką dziwną opuchniętą "bułę" właśnie, pod pachą od operowanej strony. Co dziwne, dwóch lekarzy to oglądało + 3 pielęgniarki i wszyscy zgodnym chórem twierdzą że to zdecydowanie NIE jest chłonka tylko "zwykła" opuchlizna. Jeden zresztą próbował bułę nakłuwać i nic się nie ściągnęło. A chłonka jako taka mi się zbiera, owszem - ale w trochę innym miejscu: tam, gdzie wcześniej była pierś, i już była 2 razy ściągana, wszystko było w porządku. Czy zatem ta opuchlizna spod pachy kiedyś w końcu zniknie? Buła zrobiła się dokładnie w tym miejscu, gdzie są dwie dziury po drenach. Może opuchlizna jest związana z długotrwałym drażnieniem tej okolicy przez dreny? Na pewno nie jest to żaden tłuszczyk ani budowa ciała, to mi wyraźnie przeszkadza, jest jak balonik.



lulu (offline)

Post #27

19-06-2017 - 20:34:55

k/Kwidzyna 

A może po prostu sprawdźcie jak jest po drugiej stronie gdzie jest pierś. Jak staniecie przed lustrem, bez stanika, to wyraźnie "zwisająca" pierś układa się w charakterystyczny sposób, pod pachą tworzy się taka buła. Podejrzewam, że chirurg dla zachowania równowagi z dotychczasową budową tak "kroił", aby ręka nie odczuła zmiany.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Misia77 (offline)

Post #28

19-06-2017 - 20:45:25

Gdańsk 

Właśnie sęk w tym, że po drugiej stronie jest normalnie... gdyby to jest był taki "zwykły" tłuszczyk, to by mi to nie przeszkadzało ale ja wyraźnie czuję tą "bułę" po lewej stronie (tam gdzie była operowana pierś), ona odstaje, jest jak balonik, skóra jest tam bardziej napięta, lekko boli, no jest to jakaś taka opuchlizna, jak nic. Lekarze twierdzą że chłonki tam nie ma. Czy to może być obrzęk po tych drenach? Troszkę pomaga mi przykładanie lodu w to miejsce, mam wrażenie że wówczas obrzęk robi się trochę mniejszy.



lulu (offline)

Post #29

19-06-2017 - 20:52:36

k/Kwidzyna 

Przeszłam dwie mastektomie (w odstępie ośmiu lat), robione przez rożnych chirurgów. Obie wyglądają inaczej, jedna strona jest prawie idealnie gładka, druga ma "teren pagórkowaty" oczko, ale pod pachą i jedną i drugą mam te swoje bułeczki ... i niech sobie one tam będą, przyzwyczaiłam się do nich.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

danka49 (offline)

Post #30

18-07-2017 - 13:02:00

 

Witajcie smiling smiley
Dołączyłam dzisiaj do Was i już z pytaniami smiling smiley Jestem czwartą dobę po mastektomii lewej piersi wraz z węzłami, wczoraj miałam zdjety dren i jestem już w domu. Lekarz powiedział mi, że jak będzie się zbierała chłonka, to mam się zgłosić - i tu nasuwa się szereg wątpliwości - skąd będę wiedziała, że już odpowiednio dużo chłonki się zebrało? gdzie mam jej szukać? - czytam o "bułach pod pachą, puchnięciu ręki a u mnie coś wyraźnie bulgoce pod naciskiem nad piersią od strony pachy- tzn miejscem gdzie kiedyś była pierś. Czy tam się może zbierać chłonka?
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 308
Największa liczba gości online: 3503 dnia 20-09-2016