Bardzo pilne pytanie na temat powrotu nowotworu

Wysłane przez Dawko 

Dawko (offline)

Post #1

09-07-2018 - 18:18:13

 

Witam. Zwracam się do Państwa z bardzo ważnym pytaniem. Otóż w 2008roku moja babcia (1951r urodzenia) zachorowała na nowotwór piersi. Wtedy zatem przeszła dwa leczenia chemioterapią, następnie radioterapię oraz usunięcie jednej piersi wraz z tzw rakiem. I do zeszłego roku było wszystko w miarę ok. Miała bardzo czerwone i bolące stopy takie jakby poparzenia itp. Ale w zeszłym roku lekarze stwierdzili u niej półpasiec. Objawy to bolące stawy, bardzo źle samopoczucie, nie mogła wyjść sama z domu bo nagle traciła siłę i energię, miała uczucie,, lecenia" takiego ze nie ma już sił nawet stać na nogach. Dziś się dowiedziałem, że jest to jednak nawrót choroby. Jeden lekarz dał jej skierowanie na przeswietlenia itp z naciskiem na pilne bo jak to ujął,, do sierpnia już może Pani nie wytrzymac". Dziś zatem była u Pani doktor onkolog, która ją leczyła od 2008 roku. Babcia zapytała Pani doktor czy to już koniec, lekarz odpowiedziala, że NIE i że normalnie ja wyleczy. Babcia miała jak to lekarze nazywali wedrujacego raka i usadowil się w tym samym, w którym miała go poprzednio oraz dodatkowo na płucach. Tylko, że tym razem babcia nie ma sił, nie jest zdolna do normalnego funkcjonowania oraz wszystko ją bardzo boli. Bardzo się boję o nią. Czy macie jakieś rady, środki na to cholerstwo? Jestem w stanie zrobić wszystko aby jej pomóc. Czas, pieniądze nie mają znaczenia. Jak trzeba będzie pojadę z nią na drugi koniec świata aby ją wyleczyć. Proszę o każdą pomoc.

lulu (offline)

Post #2

09-07-2018 - 18:38:56

k/Kwidzyna 

"nazywali wedrujacego raka i usadowil się w tym samym, w którym miała go poprzednio "
Jak to rozumieć, skoro była usunięta pierś?



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Dawko (offline)

Post #3

09-07-2018 - 18:59:02

 

Niestety tak lekarze stwierdzili. Po prostu w tym miejscu gdzie była pierś.

Agaba190 (offline)

Post #4

09-07-2018 - 19:02:54

k/Warszawy 

Na jakiej podstawie lekarz zdiagnozował nawrót choroby?. Z tego co napisałaś wynika, że badań jeszcze nie było robionych (że dostała skierowanie). Skąd wiadomo, że jest w płucach?.
Co to znaczy, że umiejscowił się w tym samym miejscu.? Nastąpiła wznowa w bliźnie po mastektomii?. Nie ma takiej jednostki chorobowej "wędrujący rak".
Jaki rodzaj raka miała Babcia? Podaj wyniki hisp-patu pooperacyjnego. Jaką chemię dostała i ile ? Pierwsze słyszę, żeby chemia była podawana tylko dwa razy. Chyba, że były przeciwwskazania do podania większej ilości.
Musisz coś więcej napisać, bo tak to trudno odpowiedzieć na Twoje pytania.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Tomasz. (offline)

Post #5

09-07-2018 - 19:17:04

Pruszków 

Musi być i rozpoznanie biopsyjne, wyniki pooperacyjne i cały przebieg leczenia. Najbardziej kluczowa jest kwestia obecności receptorów steroidowych ER i ew. leczenia w tym torze.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Agaba190 (offline)

Post #6

09-07-2018 - 19:56:41

k/Warszawy 

Jeżeli jest wznowa w bliźnie, to należy wykonać biopsję tej zmiany. Może ona mieć zupełnie inne parametry niż poprzedni rak.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Dawko (offline)

Post #7

11-07-2018 - 12:11:25

 

Przez USG zdiagnozowowal. Drugi jest na poziomie trzustki, nie na płucach. Biopsja była robiona 10lat temu. Teraz jest układ patologiczny i przez usg stwierdzili. Z zewnątrz nic nie widać w miejscu po maskettomi. Wyniki hisppadu był na poziomie 10% zostało komórek rakowych. Chemię miała biała i czerwona. Porobilem zdjęcia wszystkich badań, wieczorem wstawię.

marzusia (offline)

Post #8

11-07-2018 - 12:22:43

Cieszyn 

Z tego wniosek, że dwa cykle chemioterapii A nie dwa wylewy. Mimo badania usg i tak musi być wykonywana biopsja że zmiany pod blizną. Bez jej wyników nie da się wdrożyć leczenia



Dawko (offline)

Post #9

12-07-2018 - 08:45:27

 

Dzisiaj babcia dostaje pierwsza chemię. Biopsji nie zlecił bo nie ma żadnych zmian skórnych. Wszystko dzieje się,, w srodku". Mam zdjęcia wszystkich badań ale nie wiem jak je wrzucić na forum bo jest około 15 20 zdjęć.

marzusia (offline)

Post #10

12-07-2018 - 10:01:34

Cieszyn 

Jeśli na usg stwierdzono zmiany pod blizną, w środku jak to piszesz, to właśnie tam, że środka pobiera się biopsją komórki do badania. Przecież w przypadku guza w piersi też go gołym okiem nie widać A czasami nawet palpacyjnie nie można wyczuć A biopsję wykonuje się właśnie po to by dowiedzieć się co to jest. Bez zbadania nie da się wdrożyć leczenia i nie rozumiem jak w ciemno można podawać chemioterapię. Może być np.nadekspresja her2 i wówczas leczenie przebiega inaczej i konieczna jest immunoterapia. Żadne zmiany na skórze nie są potrzebne żeby zrobić biopsję i badania histopatologiczne







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 12-07-2018 - 10:05:12 przez marzusia.

Dawko (offline)

Post #11

12-07-2018 - 11:12:22

 

Niestety lekarz tak zadecydował. Do tego przy pierwszym raku babcia miała bardzo duży wrzód na piersi i wtedy wykonawali biopsje. Mogę wysłać zdjęcia badań np na email. Marzusia jeśli chcesz je zobaczyć to podeślij mi swój email.

marzusia (offline)

Post #12

12-07-2018 - 15:38:43

Cieszyn 

Obraz guza kiedyś nie ma znaczenia dla leczenia teraz. Takie znacznie mogą mieć wyniki receptorów z ale na skutek prowadzonego wówczas leczenie te receptory mogą ulec zmianie i dlatego zawsze gdy jest to możliwe robi się biopsję, żeby dobrać optymalne leczenie. Nie zawsze taka biopsja jest możliwa ale w przypadku wznowy miejscowej jest taka możliwość A nawet konieczność



braja (offline)

Post #13

12-07-2018 - 23:59:34

 

Ojej, jak to mozna olac pacjenta, ktory nie bardzo sie orientuje! biopsja powinna byc, bo mogły sie zmienic parametry guza. A po przeczytaniu ilus dziwnych historii uważam, ze nalezy tez robic biopsje guza podejrzanego o przerzut. Bo sie zdarzalo, że to nie byl przerzut a nowy rak, albo cos całkiem innego. W przypadku wznowy miejscowej i nowego raka leczenie może byc zupełnie inne i co wazne, wciąz jest szansa na całkowite wyleczenie



Dawko (offline)

Post #14

15-07-2018 - 17:37:16

 

To co powinniśmy teraz zrobić? Babcia w czwartek dostała pierwsza dawkę hormonoterapii w zastrzykach, a teraz ma dostać następna 26 lipca. Jednak jeszcze chemii jest nie przepisał lekarz.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-07-2018 - 17:45:19 przez Dawko.

Agaba190 (offline)

Post #15

15-07-2018 - 18:03:39

k/Warszawy 

Skonsultuj z innym lekarzem. Wybierz dobrego onkologa i idź na prywatną wizytę z kompletem badań (poprzednich i obecnych) oraz z informacją jakie leczenie zostało wdrożone w tej chwili i co zaproponowano dalej. Babcia nawet nie musi iść z Tobą.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Tomasz. (offline)

Post #16

15-07-2018 - 18:04:09

Pruszków 

Opisane przez Autora tego wątku fakty są w tak dziwny i b.nieprecyzyjny sposób ujęte, że ja nie wiem o co tu w ogóle chodzi.
"hormonoterapia w zastrzykach"= z uwagi na rocznik 1951 to nie analog tylko fulwestrant. W domyśle. Ale nie wiadomo poza tym zupełnie nic. Ani jakie było poprzednie leczenie, czy np. wznowa (??) przerzuty (??) ujawniły się w trakcie leczenia antyhormonami- nic nie wiadomo. Pojęcia wędrującego raka słyszę pierwszy raz w życiu. Nie mam pojecia co się po tym kryje. Jak tu można w czymś takim pomóc?



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 15-07-2018 - 18:05:55 przez Tomasz..

Dawko (offline)

Post #17

15-07-2018 - 18:16:04

 

Mogę wstawić cały opis i przebieg choroby tylko nie mam jak wrzucić na forum kilkudziesięciu stron z opisem. Dlatego mogę wysłać osobom chcącym pomoc wszystko na email.

blankaIn (offline)

Post #18

15-07-2018 - 21:10:44

Warszawa 

Może rak wędrujący to eufemizm na słowo przerzuty, lekarz widząc wystraszonego pacjenta użył takiego zwrotu? A fulvestrant - bo tak mi pachnie hormonoterapią w zastrzykach (tak jak Tomaszowi) to kolejna linia leczenia, więc pachnie mi zaawansowaniem w postaci przerzutów. Czy przy zaatakowanych narządach (trzustka czy płuca??) odrzucono podanie chemii?

Dawko, nie wklejaj tony papierowej pisaniny, tylko wyniki jedna stronka: po operacji i jakie wdrożyli leczenie. Wyniki ostatniego USG (nie wiem o co chodzi z tym ukł. patologicznym i 10% komórek rakowych, no i że coś znaleźli na poziomie trzustki). Tyle tylko.

pozdr



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 - AC i Zometa. Stabilizacja, i od 04/2018 podtrzymująco Letrozole + Zometa.

Załamka (offline)

Post #19

15-07-2018 - 21:54:23

Kraków 

Blanka, sorki, ja nie na temat, ale rzuciła mi się w oczy Twoja stopka
Tam rzeczywiście chodzi o 2013??? Nie 2018?

blankaIn (offline)

Post #20

15-07-2018 - 21:58:04

Warszawa 

Dzięki Załamka. Już poprawiamduży uśmiech



Przewodowy NST, G3, T2N2M1- kościec, wątroba Er+/Pr+/HER2-, Ki67-50%.
Leczenie: Mastektomia, Owariektomia. 03/2016 Tamoxifen i Zometa. 11/2017 - AC i Zometa. Stabilizacja, i od 04/2018 podtrzymująco Letrozole + Zometa.

Dawko (offline)

Post #21

01-08-2018 - 16:55:51

 

Tak na prawdę nie wiem co jest. Babcia ma hormonoterapie na oddziale chemioterapii. Kiedyś dostała tamoksifen. Babcia jak się okazuje dostała guzy na całym ciele.. Guzy są wielkości opuszka palca. Jest ich sporo. Mam ograniczone informacje ponieważ babcia jest osobą skrytka i ciężko cokolwiek się dowiedzieć... Dziś dostała skierowania do hospicjum domowego tzn 2 razy w tygodniu ma do niej przychodzić lekarz/pielęgniarka na sprawdzenie ciśnienia, podawania jakiś zastrzyków, do tej pory robiła je sobie sama. Przy wzroście 155cm babcia aktualnie waży lekko ponad 40kg.. Bardzo mocno ją to wyzarlo.. Nie wiem po prostu co robić. Kupujemy jej te nutridrinki dla osób chorujacych bo ma bardzo słaby apetyt..

Tomasz. (offline)

Post #22

01-08-2018 - 19:41:30

Pruszków 

Jeśli apetytu nie ma a chora może (fizycznie) jeść to polecam lek Megalia. Z leków p.depresyjnych silne działanie pobudzające łaknienie ma mianseryna (Miansec). Można stosować też ten lek w późnym wieku.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

dziubas (offline)

Post #23

01-08-2018 - 21:22:32

Gdańsk 

na pobudzenie apetytu też Medace, może to to samo co Megalia? nie wiem...



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 380
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018