Przerzuty do płuc

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (online)

Post #1

19-02-2010 - 14:57:19

Forumowo 

Tu można wymieniać się doświadczeniami i informacjami na temat przerzutów do płuc (metastases ad pulmones).



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 19-02-2010 - 15:02:35 przez Amazonki.net.

savanach (offline)

Post #2

10-06-2010 - 13:05:44

 

no mam jako pierwsza w tym wątku ? rozsiane na obu płucach największy 0,7 cm + powiększone węzły chłonne (kilka) i wodę w opłucnej,zastosowano leczenie cisplatyną.

Lonia (offline)

Post #3

10-06-2010 - 14:48:27

...na skraju Puszczy Noteckiej ;))) 

Ja również miałam przerzuty do obu płuc , zastosowano TAXOTER i na szczęście zniknęły.



mooning (offline)

Post #4

24-05-2011 - 08:14:28

Tuszyn/ Łodzi 

Dziewczyny po prawie trzech latach od mastektomii -przerzut do śródpiersia płuca jeszcze nie sa zajete zastosowano TAXOL-chyba pochodna TAXOTERU?Jestem po pierwszej chemii-dzis bede monitorowana rezonansem-i znów stoje na rozdrozu-Loniu powiedz prosze ile chemi miałaś przy przerzucie-Monikazałamka

Al_la (offline)

Post #5

24-05-2011 - 11:41:51

k/Warszawy 

Lonia jest teraz w szpitalu. Wróci, to na pewno odpowie na wszystkie Twoje pytania.
Jeśli dobrze pamiętam, to Lonia miała dużo kursów. Najpierw chyba 6, a potem Jej dołożono jeszcze 2 lub 3.
Ale przerzuty poszły sobie.
Przerzuty do płuc miała tez Haniap. Na pewno się odezwie. Również sobie z nimi poradziła.
Nie załamuj się pociesza



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

metka (offline)

Post #6

24-05-2011 - 14:28:54

 

Cytuj
Al_la
Lonia jest teraz w szpitalu. (...)
Ale przerzuty poszły sobie.
Przerzuty do płuc miała tez Haniap. (...) Również sobie z nimi poradziła.

Uwielbiam to forum, kocham miłościom wielkom. Tyle nadziei i wiary, ile dają powyższe literki, nie jest w stanie dać nikt i nic, żaden lekarz, żadne słowa pocieszenia.

Ech, chyba jestem dziś ciut rozchwiana emocjonalnie. Idę popłakać ze wzruszenia.

Dobrze, że jesteście...

serce



"Spieprzaj, dziadu!" (L.K.)

Haniap. (offline)

Post #7

24-05-2011 - 18:17:05

Poznań 

Wywołana zostałam do tablicy, więc posłusznie melduję : obecna, zdrowa i gotowa do odpowiedzi... chichot
Mooning, przede wszystkim dobrze, że już jesteś pod kontrolą. Ja miałam przerzuty do płuc. Guzki, płyn w opłucnej i zmiany w miąższu płuc, powiększone węzły piersiowe. Dostawałam Taxol i Gemzar. To było ustawione tak, że jednego dnia miałam Gemzar (0,5 godziny) i Taxol (3 godziny) i premedykację ze sterydów. Po tygodniu Gemzar, którego nigdy nie udało mi się dostać, bo miałam kiepskie wyniki, spadały mi białe ciałka. Dostawałam zastrzyki Neupogen na szpik, żeby produkował te białe i dostawałam kroplówkę.Takich kursów dostałam cztery (4 x Taxol i 8 x Gemzar) i miałam tomograf komputerowy. Wyszło, że jest lepiej. Guzki się zmniejszyły, płynu ubyło. Kontynuowałam chemię, jeszcze dwa kursy (2 x Taxol i 4 x Gemzar) i ponowne tk. No i wyszło, że guzki zniknęły całkowicie, płyn jest w ilościach śladowych, węzły w normie. Została tkanka niedodmowo-naciekowa. Dostałam hormony drugiego rzutu, nie Taxol, tylko coś nowego i kontrola 15 czerwca. Będę miała tomograf po wakacjach. Tak to wygląda teraz. I jak Ci się podoba? Ty też będziesz niedługo pisała jakiejś przerażonej dziewczynie, że można się z tym uporać.... Jestem z Tobą. pociesza



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



b_angel (offline)

Post #8

24-05-2011 - 19:19:33

radom 

Cytuj
mooning
Dziewczyny po prawie trzech latach od mastektomii -przerzut do śródpiersia płuca jeszcze nie sa zajete zastosowano TAXOL-chyba pochodna TAXOTERU?Jestem po pierwszej chemii-dzis bede monitorowana rezonansem-i znów stoje na rozdrozu-Loniu powiedz prosze ile chemi miałaś przy przerzucie-Monikazałamka

Monisiu
na razie jak piszesz nie stwierdzono przerzutów do płuc i tej wersji się trzymaj
a taxol to bardzo dobry lek i silny i myśle, ze sobie poradzi z rozsiewem w śródpiersiu ...




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

mooning (offline)

Post #9

24-05-2011 - 19:37:51

Tuszyn/ Łodzi 

dziewczyny wasze wsparcie jest dla mnie balsamem dla duszy-wspaniale że mozna na Was liczyc w tak czasami wydawałoby sie beznadziejnych syt-otóz dzisiaj jestem po CT-klatki piersiowej-wczesniej czyli dokładnie tydzien temu zaliczyłam PET/CT zreszta strasznie nalegałam na to badanko ale twierdzono,ze jestem zbyt impulsywna ,poniewaz badania wszystkie w normie a jedynie marker C 15.3 nieco podwyzszony-jest on nieswoisty wiec tak naprawde nic nie znaczy-wspomne ze to dzieki dwóm lekarzom doprowadziłam do raka piersi-stan zaawansowany-i gdyby nie moja intuicja nie było by mnie,tym razem było podobnie.....we wtorek PT/CT po dwóch wnioskach odrzuconych-17.05.20011r-za dwa dni chemia TAXOL+sterydy tak jak u Ciebie Haniach.Haniu dodałas mi tyle werwy ,optymizmu ze po przepłakanym całym dniu wreszcie sie usmiechnełam ze jest kolejna nadzieja na wygrana-chemie bede miała co tydzień Taxolek +sterydy teraz o mniejszej dawce 10x2dawki ide z czwartku na piatek-okreslono ze bedzie ich 9-mysle ze dam rade,Haniah dodałas mi tyle sił ze wreszcie od tygodnia po płaczu ,krzyku totalnej bezsilnosci zbieram siły na czwartek na chemie-powiedz prosze jak czułas sie po Taxolku?Wypadły włoski-po czerwonej i taxoterze były potrzebne mi zastepcze natomiast teraz lekarze twierdza ze nie wyjda ale nie mam jakos zaufania tym bardziej ze w necie jest wzmianka,ze 90% wyjda-pozdrawiam Was wszystkie dałyscie mi duzo wspaniałaej energii na dalsza walke-Monika.serce

Haniap. (offline)

Post #10

24-05-2011 - 23:47:05

Poznań 

Kochanie to Twoje słowa są dla mnie balsamem na serducho. Cieszę się, że się uśmiechnęłaś. radocha A włoski po Taxolu mówią papa...obejrzyj moją galerię zdjęć jaka jestem śliczna...oczko ale to tylko włoski. Najważniejsze, że gadzisko też tak mówi i spada tam gdzie raki zimują... Trzymaj się dzielna dziewczyno. Pierwszy i najważniejszy krok już zrobiłaś, weszłaś na to forum i tak trzymaj, a my będziemy trzymać za Ciebie kciuki i modlitwę dołożymy buzki



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



mooning (offline)

Post #11

27-05-2011 - 06:30:32

Tuszyn/ Łodzi 

Wczoraj podano mi kolejny taxolek huraprzygotowałam sie na dłuzszy pobyt w szpitalu a tu lekarz proadzacy skierował mnie na dzienna chemie jaka byłam szczesliwa,ze od razu po podaniu pojade do domku-wyszłam ze szpitala o 22.00 ostatnia ,masakra-Taxol podaja mi przez specjalny filterek-przyspieszyc sie niestety nie da i kapie sobie 6 godzinwnerwionyHaniah tez tak wolniutko u Ciebie podawano,ponoc jest straszniie gesty ,oleisty i tak musi byc-najlepsze w tym wszystkim było to,ze wkłuto mi sie w stope i musiałam bite 8 godz.lezec ale człowiek jest tak twardzy i przezyje wszystko nawet najwieksze wyzwania-przyznam ze przy pierwszym starcu szybciej osiągnełam stabilizacje psychiczna,teraz zbieram sie pomalutku ale do przodu-musze dac rade -buziaczki.

akzseinga74 (offline)

Post #12

27-05-2011 - 10:29:46

 

Ja brałam paklitaxel i leciał u mnie coś około 2 godz

mooning (offline)

Post #13

28-05-2011 - 10:32:29

Tuszyn/ Łodzi 

paklitaxel to to samo co TAXOL-pod inna nazwa-a jak sie czułaś po tej chemii?ponoć nie jest tak toksyczna -jestem dopiero po 2 wlewie-ile miałaś cykli taxolku?Pozdrowionkabuzki

b_angel (offline)

Post #14

28-05-2011 - 11:32:58

radom 

tak taxol i paclitaxel to dwie nazwy tego samego leku smiling smiley

[l73th.blox.pl]



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

akzseinga74 (offline)

Post #15

28-05-2011 - 13:34:48

 

Paklitaxelu dostałam 8 wlewów. Nie pamiętam czy miałam mdłości lub wymioty - jedyny skutek uboczny, który pamiętam to ciągle chciało mi się jeść i przytyło mi się wtedy trochę (to akurat pewnie przez sterydy). Podczas brania tej chemii chodziłam do pracy. Czasami było też tak, że w środę wzięłam taxol, a w piątek jechałam już na uczelnie na wykłady. Ogólnie - znosiłam tą chemie bardzo dobrze duży uśmiech

luki1993pies (offline)

Post #16

01-07-2011 - 15:02:37

 

Witam wszystkich, jestem nowy na forum i będę pisał w imieniu mojego wujka. Który dziś dowiedział się że ma przerzuty na płuca 2cm. Na początku miał raka nerki, nerkę mu usunęli, lekarz powiedział że ma dwa lata życia... Już są prawie 3 lata od operacji, i teraz ma przerzut. Dziwne jest dla mnie to że jakiś miesiąc temu miał badania i było w porządku a tu nagle po miesiącu dwa centymetry, zawsze myślałem że nowotwór wolno rośnie...
Jest załamany i potrzebuje wsparcia. Tak czytam o tym TAXOL-U i powiedzcie mi czy to jest zawsze podawane, czy o to trzeba lekarzowi się upomnieć? czy to jest refundowane? i jak to działa?? W jakich kilinkach, szpitalach go podają??
Wujek leczy się w szpitalu onkologicznym w Gliwicach.

Al_la (offline)

Post #17

01-07-2011 - 15:11:33

k/Warszawy 

Luki, wujek musi być leczony, tak jak leczą raka nerki. Nie wiem, czy akurat Taxol jest odpowiednim lekiem.
Mamy na forum użytkowniczkę Monia_Lissa, która na temat raka nerki wie wszystko. Napisz do Niej wiadomość prywatną. Na pewno Ci pomoże.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-07-2011 - 15:12:06 przez Al_la.

Haniap. (offline)

Post #18

01-07-2011 - 18:51:58

Poznań 

Ja faktycznie miałam na przerzuty do płuc podawany Taxol + Gemzar, ale to był przerzut po raku piersi. Pewnie jest jakaś zależność, między pierwotnym rakiem, a rodzajem chemioterapii przy przerzutach. Ale refundacje jak na razie chyba są wszędzie i na leczenie każdego raka...



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



basica (offline)

Post #19

01-07-2011 - 19:35:45

Gdansk 

Czytam wasze postyi ogarnia mnie niewiadoma czy moje leczenie jest wlasciwe.Jestem po zabiegu ,wycieto mi kawalek pluca wraz z guzem ,wynik histopatologiczny rak .Nie dostaje zadnych lekow,nie mam zaleconej chemi tylko obserwacja co 3 miesiace TK czy jestem leczona wlasciwie?



duży uśmiech

luki1993pies (offline)

Post #20

01-07-2011 - 19:59:52

 

Myślę że to zależy od nowotwora, leki są podawane w razie potrzeby. Mama po chemii miała tylko hormony. A wujek po nowotworze nerki nie miał w ogóle leków.
A powiedzcie mi słyszałem że nie które posiłki zapobiegają rozwojowi nowotworów czy to prawda i jakie to są??

Al_la (offline)

Post #21

01-07-2011 - 20:04:58

k/Warszawy 

Tu sobie poczytaj na temat diet antynowotworowych [amazonki.net]


Basica, jeśli masz wątpliwości, zapytaj lekarza, dlaczego nie dostałaś chemii.
Możesz też swój przypadek skonsultować z innym onkologiem.
A to jest przerzut do płuc?



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

basica (offline)

Post #22

01-07-2011 - 20:20:30

Gdansk 

Wlasnie dokladnie tego niezdiagnozowali,zdania sa podzielone jedni twierdza ze to przerzut z piersi do pluc ,a drudzy ze to pierwotny,jestem strasznie zakrecona.Narazie trakochirurdzy zalecili obserwacje i co 3 miesiace TK.Badanie TK mam dopiero we wrzesniu.Jestem miesiac po zabiegu



duży uśmiech

Lonia (offline)

Post #23

01-07-2011 - 20:24:33

...na skraju Puszczy Noteckiej ;))) 

Basica , zapytaj onkologa czy zbadali Tobie receptory oraz her ,bo to przeważnie od ich wyniku zależy dalsze leczenie.
Jezeli nie to domagaj się ponownego badania hist-pat.



Lonia (offline)

Post #24

01-07-2011 - 20:34:20

...na skraju Puszczy Noteckiej ;))) 

mooning , ja miałam przerzuty z raka piersi do obu płuc , miałam operację usunięcia guzków z jednego płuca w listopadzie 2007 r, po tym zabiegu po około miesiącu wokół blizny pojawiły się nowe guzki , więc zastosowano leczenie chemią TAXOTERE . Podano mi 9 wlewów w odstępach co 3 tygodnie + sterydy. Zmiany zniknęły całkowicie , zostały tylko bliznowate zagęsżczenia . Do tej pory odpukać , z płucami jest ok.
Więc głowa do góry , dzisiejsze leczenie przynosi dobry skutek , tylko trzeba się pozytywnie do niego nastawić, bo to połowa sukcesu.
Pozdrawiam i życzę zdrowia.



basica (offline)

Post #25

02-07-2011 - 07:20:58

Gdansk 

mam takie rozpoznaniehistopatologiczne.Nowotwor niskodojrzaly CD56-Syn o zroznicowaniu plaskonablonkowym CK5/6+w poj komorkach CK7+,AE 1/3+ TTF1- ER-,HER2+1 i za nic nie moge sie z tym polapac czy to sa te receptory?



duży uśmiech

b_angel (offline)

Post #26

02-07-2011 - 10:13:48

radom 

PGR, ER- to są receptory hormonalne - które jak widze miałaś ujemne - więc nie mozna zastosować leczenia hormonalnego
HER2- też ujemny nie ma nadekspresji białka HER2 - nie ma potrzeby leczenia herceptyną

nisko dojrzały - czyli o wysokiej złosliwości - to po mojemu chyba jednak jakieś leczenie powinnaś jeszcze otrzymać




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

basica (offline)

Post #27

02-07-2011 - 11:12:00

Gdansk 

Dzieki za odpowiedz,troche mi sie rozjasnilo.Jak narazie jestem po zabiegach sposobemwideotorakoskopowym.Konsultacja Trakochrurgiczno,radiologiczno,onkologiczna zadecydowala o obserwacji zmian w plucu.Badanie TK mam we wrzesniu.Jak narazie jestem leczona hormonoterapia biore lek Letrozol ,a to z powodu nowotworu piersi.Nie wiem jak narazie to jestem tylko zalamana



duży uśmiech

Haniap. (offline)

Post #28

02-07-2011 - 12:14:19

Poznań 

Basica kochanie, załamywanie nic Ci nie da...... Łykaj to co Ci kazali, nie zaniedbuj badań, a jak poczujesz się gorzej, to przecież chyba możesz wcześniej pójść do lekarza, niż masz wizytę.... Najważniejsze, że chcą nas leczyć... ja tak sobie powtarzam i robię kolejne prześwietlenie płuc, bo zaczęłam znowu kaszleć.....niezdecydowany



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



joakil (offline)

Post #29

02-07-2011 - 14:01:05

Pomiechówek 

Haniu, kaszlesz bo za dużo gadasz duży uśmiech Wybij sobie z głowy wznowę wnerwiony ale badania sobie zrób pociesza



Haniap. (offline)

Post #30

02-07-2011 - 16:06:06

Poznań 

Właśnie dlatego zrobiłam rtg płuc i pani doktor coś nie pasuje..... muszę w poniedziałek przynieść fotkę z września dla porównania.... na razie nic nie myślę i nie piszę, bo pewnie to dlatego, że za dużo gadam.... co godzinę przez całą dobę śmiech



"Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje"
Ezop



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 140
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 815 dnia 05-07-2012