Przerzuty do wątroby

Wysłane przez Amazonki.net 

karo99 (offline)

Post #1

27-05-2016 - 04:25:35

 

Witajcie ponownie,
Mam pytanie odnośnie leczenia xelodą (500mg)w połączeniu z Lapatynib (250 mg). Moja Ciocia dostała pierwszą serie oba leki na 2 tyg. i tydz. przerwy. Po zakończeniu brania leków pojawiła się temperatura 38,5 a w drugim dniu 37,5 później temp ustała. Niestety do tego dołączył się straszny ból w plecach i brzuchu oraz duży obrzęk nóg i brzucha. Czy to są normalne objawy polekowe?
A czy może wiecie czy lapatynib bierze się bez przerw czy cały czas? jeden lekarz przepisał Cioci oba leki na 2 tyg i tydz przerwy a już inny telefonicznie wypowiedział się, że ten lek bierze się bez przerw.
Jaka jest skuteczność tego typu połączenia lekowego? choć zdaje sobie sprawę, że jednemu super pomoże a drugiemu nie.
Najlepiej Ciocia tolerowała hercepatynę jednak aspat i alat wzrósł 3 krotnie ponad normę i lekarz zakończył podawanie.
Po polepszeniu się wyników Ciocia dostała xelodę i lapatynib (po podobno gdy się przerwie hercepatynę to już się do niej nie wraca?)Wspomnę, że Ciocia zachorowała w 2012 roku na nowotwór piersi (Carcinoma ductale invasivum mamae ypT2N2a Grade2, HER2 (3+) ) i przeszła mastektomię i po 2 latach był przerzut do wątroby i teraz walczymy dzielnie z tą gadziną.
A co można brać przeciwbólowego? Ciocia bierze apap ale na krótko pomagasad smiley i jak długo utrzymują się bóle?

Pozdrawiam Was serdecznie

Tomasz. (offline)

Post #2

27-05-2016 - 12:54:18

Pruszków 

Leczenie zmian metastatycznych w wątrobie to niełatwe zagadnienie- z jednej strony same guzy powodują wzrost enzymów wątrobowych, z drugiej- są jakieś skutki uboczne leczenia, które też te próby podwyższają. Stąd wskazane są leki, kóre są mało hepatotoksyczne- ale z drugiej strony muszą być skuteczne w danej jednostce chorobowej.
Xeloda+lapatynib to wygodna, bo doustna forma leczenia dla przerzutów HER2 dodatnich i jest to leczenie "z urzędu" przypisane jako leczenie formy rozsianej HER2 dodatniej. Co w sytuacji złej tolerancji??

Są programy skierowane na leczenie paliatywne takiego nowotworu z wykorzystaniem 3 leków (Herceptin + pertuzumab-Perjeta) wraz z docetaxelem. To w tej chwili najlepszy zestaw do leczenia takich przypadków, jest nieźle tolerowany- choć są wymagania odnośnie wydolności serca z uwagi na trastuzumab (Herceptin). Czy chora kwalifikowałaby się na takie leczenie? Moim zdaniem należy próbować, jest na Forum kilka osób leczonych w ten nowoczesny i skuteczny sposób. Dowiedz się od innych w jakich ośrodkach ten program jest stosowany.

W ogóle to trochę za pochopnie lekarz zrezygnował z Herceptyny- 3 krotnie przekroczenie ALAT to mam ja bez raka wątroby i da sie z tym żyć.

Lapatynib (Tyverb) podaje się bez przerwy w dawce 5 tabl uwaga- godzinę przed jedzeniem (ważne), zaś kapecytabinę (Xeloda) stosuje się godzinę po posiłku- dawka jest zależna- czy podajemy lek ciągle czy przez 14 dni i później 7 dni przerwy. Należy się kierować zaleceniami lekarza laeczacego.

Herceptin może być stosowany powtórnie, ale nie samodzielnie- np we wspomnianej juz kombinacji leków, a co najmniej z docetaxelem. Można też stoswać Herceptin, Xelodę i co 3 tygodnie wlew doecetaxelu.
Sam paracetamol jest przeciwskazany w chorobach wątroby- działanie hepatotoksyczne i słaby potencjał analgetyczny. Proponowałmy Doreta 650+75 (paracetamol z Tramadolem)- skuteczne działa. Można podawać sam tramadol lub w połączeniu z NLPZ np. Aglan 15 mg. Wszsytko to leki z przepisu lekarza. Powodzenia!.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 27-05-2016 - 12:55:32 przez Tomasz..

karo99 (offline)

Post #3

27-05-2016 - 21:51:05

 

Dziękuję pięknie za wyczerpującą odpowiedź.
Dziś Ciocia była u kontroli i lekarz narazie wstrzymał podawanie II serii Xelody i lapatyibu ze względu na to, że Aspat i Alat wzrósł znowu czterokrotnie ponad normę no i z powodu bóli.
Dostała lek przeciwbólowy Doreta i osłonowe Nolpaza i lek, który Ciocia brała poprzednio Heparegen i Liv 52. Za 2 tyg wizyta kontrolna i dalej lekarz zdecyduje co Ciocia dostanie.
Mam nadzieję, że to pomoże mojej ukochanej Chrzestnej.

Pozdrawiam serdecznie,

karo99 (offline)

Post #4

01-06-2016 - 23:56:41

 

Witam,

Moi Drodzy mam pytanko Ciocia przestała brać Xelodę i Lapatynib 1,5 tyg temu a ciągle ma bóle. Jak długo utrzymują się takie bóle? czy są skutkiem brania leków Xelody i Lapatynibu? i cały czas utrzymuje się obrzęk nóg (miała przepisany furosemid ale raz opuchlizna troche schodzi a raz znowu jest)Nadal na ból bierze Doretę i osłonowe Nolpazę , Liv 52 i heparegen.
Jedna dobra rzecz, że wraca Jej apetyt uśmiech

Pozdrawiam,

Tomasz. (offline)

Post #5

02-06-2016 - 08:05:31

Pruszków 

Zatem bóle nie są związane z działaniem ubocznym leków a najprawdopodobniej z chorobą.

erminka89 (online)

Post #6

10-08-2016 - 22:14:49

 

czy przerzuty wychodzą na usg czy te mniejsze tylko na TK?

Tomasz. (offline)

Post #7

11-08-2016 - 08:21:13

Pruszków 

Zmiany duże są widoczne na USG. Większą rodzielczość ma TK- pozwala to uwidocznić mniejsze zmiany.
Jeśłi jednak zmiany przerzutowe w wątrobie zostały już stwierdzone to TK ma sens wtedy, gdy jest planowane działanie niesystemowe np. termoablacja, operacja. Jeśłi się tego nie planuje to kwestią zasadniczą jest dobranie leczenia systemowego, które ustabilizuje te zmiany przy akceptowalnych objawach ubocznych.

erminka89 (online)

Post #8

11-08-2016 - 11:01:04

 

Usg wyszło czyste ale chcą zrobić jesxze TK bo markery poszły w górę, mama ma przerzuty do kosci i podobno marker ca15-3 to wyznacznik przerzutow do kosci nasz wątroby.

Tomasz. (offline)

Post #9

11-08-2016 - 11:09:50

Pruszków 

Nie ma swoistych markerów na przerzuty do wątroby. Można tylko powiedzieć po ich dynamice, czy choroba jest w trakcie regresji, czy też może nastąpiła progresja. Nic o lokalizacji. Stąd TK jest u Ciebie wskazana.

nenar (offline)

Post #10

11-08-2016 - 19:17:35

Czaplinek 

Jestem po usg i po tomografii wątroby i dalej nic nie wiem... tomografia potwierdziła zmianę 9mm. Kazali czekać i zrobić usg za 3 miesiace. Jestem 4 lata po nowotworze trójujemnym. Nie wiem co robić .... czy są jakieś badania krwi które pokażą co to za zmiana czy mam czekać ....



erminka89 (online)

Post #11

11-08-2016 - 19:43:46

 

Zmiana wyszła odrazu na USG czy dopiero na TK

nenar (offline)

Post #12

11-08-2016 - 20:02:33

Czaplinek 

Na usg



Tomasz. (offline)

Post #13

12-08-2016 - 08:51:57

Pruszków 

Nenar, ja bym się starał uzyskać informację, czy ta zmiana jest jedyna i czy jest potencjalnie operowalna (możliwa do usunięcia z fragmentem wątroby). Takie odpowiedzi może podać badanie o wiekszej czułości (TK, MRI). Alternatywnie dążyłbym do termoablacji zmiany (np. prądem o częstotliwości radiowej)- nim ta zmiana urośnie- ale lokalizacja musi być precyzyjna- więc też się kłania TK lub MRI. Ja bym nie czekał, duże zmiany trudno poddają się leczeniu radykalnemu i pozostaje wtedy w zasadzie leczenie systemowe.

nenar (offline)

Post #14

12-08-2016 - 14:05:59

Czaplinek 

Tomaszu, lekarka kazała mi za 3 miesiące zrobić USG i to wszystko.
A to mój wynik:
"Badanie TK jamy brzusznej, przeglądowe i z uzyciem wzmocnienia kontrastowego w fazie tętniczej, żylnej i opóźnionej uwidoczniło na pograniczu segmentu 7 i 8 wątroby obwodowo położone hypodensyjne ognisko o gęstości 26 jh, które nie jest widoczne w tętniczej fazie badania , w fazie żylnej jest hypodensyjne oraz w fazie opóźnionej jest izoednesyjne z resztą miąższu wątroby. Opisywane ognisko ma średnicę ok 0,9 cm, jego charakter obecnie jest niepewny, także z uwagi na wielkość - nietypowy naczyniak (?) zmiana o innym charakterze (?) - wskazana w pierwszej kolejności wczesna kontrola w badaniu USG. Pozostałe narządy jamy brzusznej bez zmian. W przestrzeni zaotrzewnowej okołonaczyniowej powiększonych węzłów chłonnych nie stwierdza się."
Nie wiem co robić dalej ....



Tomasz. (offline)

Post #15

12-08-2016 - 15:33:57

Pruszków 

USG masz jakby z urzędu. Pozostaje dylemat- czy płacić za dodatkowe badanie TK (najlepiej w tym samym ośrodku). Lekarz opisujący nie kwalifikuje tego jako prawdopodobnych zmian metastatycznych więc moze alarm niepotrzebny? Zależy od spokoju na duszy i zasobności portfela. Ja, z uwagi na niejasny charakter tych zmian bym się starał albo o skierowanie na TK za ciut mniej niż 3 miesiące, albo zrobił to badanie prywatnie. Do porównania lekarzowi robiącemu badanie USG.

nell885 (offline)

Post #16

12-08-2016 - 17:34:17

Poznań 

Moze rezonans rozwialby watpliwosci. Czesto zmiany ktore sa niejednoznaczne w KT weryfikuje sie w MR.

Nastja1989 (offline)

Post #17

25-08-2016 - 11:21:13

 

Czy przeżuty do wątroby dają objawy bólowe? Chodzi o te świeżo wykryte?







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-08-2016 - 11:22:25 przez Nastja1989.

Tomasz. (offline)

Post #18

25-08-2016 - 16:33:28

Pruszków 

Sam miąższ wątroby objawów bólowych nie daje. Uczucie pełności, ciążenia w wątrobie tak. Ale nie ból. Ja miałem 2 razy biopsję wątroby i czuć "pchnięcie", "kopnięcie" w wątrobę, a nie ból. Ból pojawia się wtedy, gdy jest naciekanie splotów nerwowych- najczęściej gdy zmiany są w trzustce lub okolicach pęcherzyka żółciowego, który jest unerwiony.

karo99 (offline)

Post #19

07-09-2016 - 09:33:08

 

Witajcie Moi Drodzy,

Niestety 1 lipca Ciocia zmarłasad smiley( pozostawiła po sobie taki ogromny ból, pustkę i cierpienie. Była tak wspaniała osoba, pełną życia i miłości. Nie mogę się pogodzić z tym, że już Jej z nami nie ma.
Do samego końca dzielnie walczyła. Podobno dostała (tak twierdzi nasz prywatny lekarz) w szpitalu za dużą dawkę Xelody i Lapatynibu.Po zakończeniu I cyklu wszystko się zaczęło - żółtaczka i wodobrzusze. Wierzyłam, to to chwilowy kryzys po którym wyjdziemy na prostą. Dzień przed śmiercią była jeszcze w szpitalu na badaniach choć wyniki miała nieciekawe Alat, Aspat i bilirubina po 500 sad smiley( wiec w ciągu 2 tyg. bardzo się pogorszyły ale co ciekawe wyniki krwi były rewelacyjne.
W dniu śmierci jeszcze się uśmiechała i rozmawiała. Patrzała swoim cudownym wzrokiem na swoje Rodzeństwo, na mnie i moje Dzieciaczki (które zresztą uwielbiała najbardziej na świecie) i zasypiając odeszłasad smiley(

Dziękuję Wam za pomoc i trzymajcie się i walczcie dzielnie z tym paskudnym potworem trzymam za Was kciuki!

Pozdrawiam serdecznie,

renatar (online)

Post #20

07-09-2016 - 10:03:05

sieradz 

Karo bardzo mi przykro.



T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Tomasz. (offline)

Post #21

07-09-2016 - 11:59:48

Pruszków 

Żółtaczka i wodobrzusze są wynikiem niewydolnosci wątroby. Nie podjerzewam, aby to było od Xelody z Lapatynibem, po tym rośnie GGTP, zaś ALAT rośnie w razie stanów zapalnych lub nowotworu. Prawdopodobnie chemioterapia tymi dwoma lekami nie pomogła. Z resztą poza termoablacją i usunięciem płata (w razie pojedynczego przerzutu) i przeszczepieniem wątroby (gdy nie ma innych ognisk w organiźmie) to jedyne potwierdzone skutecznoscią metody leczenia zmian przerzutowych w wątrobie. Próbowano już podawać cytostatyki przez błony półprzepuszczalne bezpośrednio do wątroby (operacja wstawienia tych błon z cewnikiem)- okazało się że penetracja leku jest ograniczona i nie chroni przed rozwojem choroby.
Człowiek tak nie całkiem odchodzi- pozostają po nim dobre uczynki i pozostaje w nas pamięć o nim. To pozwala się oswoić najbliższym z odejściem ukochanej osoby.

mariool (offline)

Post #22

10-01-2017 - 19:38:25

 

Witajcie!

Jestem tutaj nowa i trochę zagubiona.

Pokrótce o mnie w 2009 roku mastektomia, chemio i radioterapia, a następnie hormonoterapia 5 lat. W 2015 roku wykryto przerzut do płuc i kości, wróciłam do hormonoterapii i dodano kwas zoledronowy. Wyniki były ok, wszystko wskazywało, że choroba się ustabilizowała i nie jest gorzej (TK co 2-3 m-ce i scyntygrafia co 6m-cy).
W ostatnim TK cytuję.." pojawiły się hypowaskularne meta w wątrobie: w s4a ma 24 mm i 18mm, w s4b ma 10 mm, w s8 ma 13mm, w s6 ma 17 mm, w s2 ma 5 mm, na pograniczu ss2\3 ma 7mm.

Czytam to i nie wierzę, że w ciągu 3 m-cy mogło się to pojawić i takie duże?
Nie wiem co dalej robić?? Czy chemia pomoże ? czy szukać pomocy w innych metodach?

dziubas (offline)

Post #23

10-01-2017 - 19:48:07

Gdańsk 

mariool! serce nie znam sie na tych specalistycznych sprawach, ale przytulic Cie chce zyczyc Ci odwagi!!! pocieszaok



Tomasz. (offline)

Post #24

10-01-2017 - 21:51:05

Pruszków 

Prawdopodobnie zmiany były wcześniej, ale albo poniżej progu czułości, albo interpretacja wyniku była niestaranna. Jaki to jest nowotwór (jakie cechy - złośliwość, receptory, HER2, Ki67, stan węzłów, cykle chemioterapii - schemat i ilość). Jeśli zmiany są w róznych segmentach to częściowa resekcja wątroby nic nie da. W grę wchodzi leczenie systemowe i celowane (hormonoterapia- najlepiej zmieniona na II rzutu- Faslodex lub I.A. z Zoladexem) i w razie nadekspresji- blokada HER2. Poza tym można rozważyć termoablację guzów elektrodą i prądami o częstotliwości radiowej.

mariool (offline)

Post #25

10-01-2017 - 22:24:03

 

Wg wyniku histopatologicznego z 2009

T2N1M0 ER +++ PR +++, HER 2 odczyn negatywny w komórkach raka naciekającego =1 +;
3 kursy FEC i 3 kursy DOCETAKSEL i radioterapia w 2009, później tamoksifen + zoladex

W 2015 w pozaoskrzelowej biopsji śródpiersia TTF1 (-), ER (+)

od 2015 biorę clarzole +zoladex i wlewy kwasu zoledronowego.

Nie miałam robionego szczegółowego histo-patu w 2015, mam nadzieję że teraz zrobią z wątroby.
Zdałam się na lekarzy, ale to widać za mało. Jakie badania powinnam jeszcze wykonać. Co sprawdzić.?
boję się coś przeoczyć

Wandka (offline)

Post #26

11-01-2017 - 00:24:00

Warszawa 

A może dostać się do badań klinicznych. Trzeba porozmawiać z lekarzem. Kierownikiem badań klinicznych w CO na Ursynowie jest prof. Zbigniew Nowecki (ordynator). Może do niego się udać. Sama nie wiem ale może warto ????



Tomasz. (offline)

Post #27

11-01-2017 - 15:51:30

Pruszków 

Czy była przerwa w tzw. hormonoterapii (czy zakończono leczenie tamoxyfenem z Zoladexem) a po przerwie okazały się przerzuty w kościach?? Czy też leczenie tzw. hormonoterapia miała ciągłość i zmiany się mimo to ujawniły??
W razie, gdyby była istotna (co najmniej 6 miesięcy) przerwa w tzw. hormonoterapii to obecne leczenie może ustabilizować zmiany (doszło do uwidocznienia zmian w okresie bez leczenia). Jeśliby zmiany zostały wykryte mimo ciągłosci leczenia to bym rozważał badania kliniczne- wszystko zależy od lokalizacji zmian poza kośćmi- te ostatnie dobrze się stabilizują samym kwasem zolendronowym.

mariool (offline)

Post #28

11-01-2017 - 18:02:09

 

Witaj Tomaszu!
Miałam przerwę w hormonach prawie rok czasu. Prawie zapomniałam, ze chorowałam ☺ do momentu znalezienia zmian w płucach i kościach. Mam świadomość, ze pewnie były wczesniej i nie one mnie martwią. Ustabilizowały sie i jest ok. Przerzuty do wątroby mnie rozwaliły.

Tomasz. (offline)

Post #29

11-01-2017 - 21:54:29

Pruszków 

Zatem zmiany przerzutowe najprawdopodobnie nie utraciły hormonowrażliwości- co ma znaczenie w leczeniu tzw. hormonoterapią I.A. z Zoladexem. Teraz pozostaje obserwacja, czy w wątrobie są cechy stabilizacji choroby. Możesz porobić badania tzw. próby wątrobowe ALAT, AspAT, GGTP i marker AFP. Będą do porównań.
Byłaś leczona docetaxelem lub Xelodą??

mariool (offline)

Post #30

11-01-2017 - 22:08:21

 

Mialam w 2009 roku 3 kursy FEC i 3 docetaxelu. W wątrobie uwidoczniły sie dopiero teraz. Wg mnie to wyraźny progres a nie stabilizacja. Myslisz, ze odrazu dostane chemię czy będą jeszcze obserwować?? Czy lepsza bylaby termoablacja??
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 386
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 3503 dnia 20-09-2016