Zbuntowany żołądek

Wysłane przez karolina21 

karolina21 (offline)

Post #1

29-03-2013 - 09:01:31

Strzelce Krajeńskie 

Witam koleżanki w przedświątecznym czasie i proszę o radę jakby ktoś miał doświadczenie w tym zakresie. Otóż od 3 dni mam problem z żoładkiem, który mnie nie boli, ale mam wrażenie przestał pracować. W dniu kiedy pojawiły sie problemy jadłam wszystko co zwykle plus morele suszone i piersi z kurczaka zapiekane w sosie jogurtowym. Trochę zastanawiam się nad kurczakiem ponieważ po wyłączeniu i spróbowaniu kawałka okazało sie że jest lekko nie dopieczony, więc włożyłam go ponownie do piekarnika....ale jednak kawałek zjadłam. Po południu zaczęły się dziwne objawy. Najpierw łapał mnie jakby skurcz po prawej stronie w plecach, tak mniej więcej co 5 minut, silny, ale krótkotrwały. Myslalam, że to jakieś nerwobóle, ale gdy się położyłam do łóżka poczułam ciężkość na żoładku i chciało mi sie odbic a nie mogło. Czułam sie tak jak bym miała worek kamieni. Zastosowałam przeróżne medykamenty łacznie z ochydną sodką, trochę mi się odbiło ale nie do końca.....i tak już trzy dni....nie jem prawie nic, nawet jak wodę piję to robi mi sie ciężko na żołądku. Byłam u lekarza, dała mi na gastroskopięsmutnyale to dopiero po świętach no i oczywiście dieta.....a tu święta....co robić ? Jak ruszyć żoładek by zaczął pracować?



amor (offline)

Post #2

29-03-2013 - 09:04:02

Siemianowice Sl. 

Czy to aby nie woreczek zółciowy? Czesto odzywa się własnie w plecach!

caca (offline)

Post #3

29-03-2013 - 09:11:24

SŁUPSK 

Amorku - masz rację ,ja też stwiam na woreczek zółciowy.Miałam takie same objawy plus chodzenie po scianach z bólu i utraty przytomności ( nie mogłam oddechu złapać).Do czasu operacji dawano mi zastrzyki pyralgin z papaweryną.



karolina21 (offline)

Post #4

29-03-2013 - 09:34:07

Strzelce Krajeńskie 

Ale mnie to bolało jedno popołudnie a teraz nie boli mnie nicniezdecydowany Nie wiem co dalej robić, najgorszy wieczór bo wtedy żołądek całkiem spowalnia, ale dziiękuję za sugestie dziewczyny. Zaraz po świętach zrobię usg i umówię się na gastroskopię.....



Hala1962 (offline)

Post #5

14-09-2018 - 18:05:19

Szczecin 

Hej koleżanki, jestem 4 lata po wycięciu pęcherzyka żółciowego i wszystko było dobrze do zeszłego roku. Ból brzucha nudności odbijania...podeszłam do gastroskopii i oprócz helicobacter żołądek zdrowy. Przeszłam leczenie Pylerą. Był spokój aż do teraz. Znowu badanie gastroskopem. Nie ma bakterii nie ma nadżerek. Lekarka stwierdziła, że ból żołądka nie pochodzi od żołądka, czy jakoś tak. Zapomniałam jej wspomnieć o braku woreczka. Czy któraś z Was miała/ma podobne dolegliwości? Jak sobie radzicie? U mnie są dni lepsze i gorsze, ostatnio z przewgą gorszych... Może powinnam wrócić do diety jaką miałam po operacji?

DanaPar (offline)

Post #6

14-09-2018 - 22:32:36

Police 

Miałam wycięty woreczek laparoskopowo ponad 4 lata temu i nie odczuwam żadnych dolegliwości. Czasem mnie zaboli coś p prawej stronie. Moja onkolog powiedziała, że to reakcja wątroby na zjedzenie czegoś niestrawnego. Miewam rozwolnienia, ale to ja kojarzę z jedzeniem niekoniecznie zdrowym dla mnie. Ale to mija i nie jest dokuczliwe. Współczuję tych problemów pociesza



Hala1962 (offline)

Post #7

19-09-2018 - 18:41:29

Szczecin 

dzięki Dana, oprócz Ciebie nikt się nie odezwał, więc wnoszę z tego, że tylko ja mam problemy z żołądkiem, z czego się cieszę - tzn. nie cieszę że mam te problemy tylko że inni nie mają duży uśmiech
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 598
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018