Nadciśnienie i choroby serca

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

23-01-2010 - 15:41:48

Forumowo 

Masz nadciśnienie, a może chore serce? Jak sobie z tym radzisz? Napisz o tym w tym wątku.

maryla (offline)

Post #2

14-12-2010 - 13:37:56

gdzieś w górach... 

Byłam wczoraj u endokrynologa, zwrócił mi uwagę, że zawsze jak jestem u niego mam podwyższone ciśnienie 135/100,
Właściwie już od jakiegoś czasu miewam takie ciśnienie, szczególnie to dolne - jest zawsze powyżej 90.
Znowu mi się coś przyplątało. Zapisał mi Atendol ( niewyraźnie napisane) .
Przed chorobą miałam tendencje do niskiego ciśnienia - czyżby to ciśnienie wynikało z leków które przyjmuję stale ? Ansyn, Eutyrox.
Co o tym sądzicie?








Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-12-2010 - 13:38:46 przez maryla.

aurora (offline)

Post #3

17-12-2010 - 19:55:46

 

Chroba nadciśnieniowa może mieć także podłoże endokrynologiczne.
Swoją drogą myślę że wskazana byłaby obserwacja ciśnienia przez kilka tygodni, czasami okazuje się że jest to tak zwany syndrom białego fartucha, przynajmniej ja tak mam.
Co do leku który zapisał Ci lekarz to Atenolol, możesz po nim przez jakiś czas czuć się jak naćpana, między innymi dla tego podaje się go początkowo w niewielkiej dawce którą się stopniowo zwiększa i pod żadnym pozorem nie wolno go odstawić z dnia na dzień.

Psotunia (offline)

Post #4

18-12-2010 - 13:58:07

 

Mam nadciśnienie od 16 roku życia.
Biorę regularnie leki i jest dobrze
uśmiech

Halka (offline)

Post #5

20-12-2010 - 18:28:18

 

MARYLKO - myślę, że to ma związek z chorobą tarczycy. Często przy nadczynności (ale ja to miałam przy niedoczynności) lub hashimoto zwłaszcza ciśnienie rozkurczowe jest trochę podwyższone (90-100). Bywa, że i puls szaleje i jest ok. 100wki. Skoro bierzesz euthyrox, to jest coś na rzeczy smiling smiley.
Tylko nie daj sobie przepisać betablokerów (na nadciśnienie), bo je trzeba juz potem brać do końca życia, a to - w sumie nieduże- nadciśnienie może się zredukować po jakimś czasie. Skoro masz chorą tarczycę, na pewno to nie jest syndrom białego fartucha, niestety. Ja teraz mam już ładnie wyregulowane tętno, teraz właśnie walczę z ciśnieniem rozkurczowym, które mam powyżej 90tki.

aurora (offline)

Post #6

20-12-2010 - 19:19:05

 

Halu właśnie atenolol jest lekiem z grupy betablokerów i nie wiem czemu ktoś powiedział Ci że nie można ich odstawićniedowiarek
Zasadą jest że betabloker odstawia się stopniowo porzez redukcję dawki, zresztą podobnie jak antydepresanty.

maryla (offline)

Post #7

20-12-2010 - 22:35:59

gdzieś w górach... 

Dziewczyny, nic już nie kapuję- mam brac czy też nie ?
Ja nie chcę kolejnych tabletek na całe życie... mam Hasimoto- eutyrox na zawsze...
Ten atenolol jest betablokerem ?
Doczytałam -jest, ale co to znaczy dokładnie...







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 20-12-2010 - 22:45:49 przez maryla.

Al_la (offline)

Post #8

21-12-2010 - 11:19:53

k/Warszawy 

[www.rynekzdrowia.pl]


Mam od czasu zachorowania niedobór limfocytów. Jak ich jest mało, to pewnie i tych T jest mało.
A gdybym się nie leczyła na nadciśnienie już 20 lat, to może by mnie już nie było.

Nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi dodam, ze ja leczyłam się Atenololem ponad 10 lat.
Teraz przyjmuję Betaloc (on chyba nie jest betablokerem) i żyję duży uśmiech



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

Halka (offline)

Post #9

21-12-2010 - 11:45:08

 

Aurora - to kardiolog mi powiedział, że już muszę brać te tabletki stale (biorę bisocard) - skonsultuję z innym w takim razie. Ale ze swojego doświadczenia (niestety, dużego, bo 7 operacji "tylko" onkologicznych w ostatnich 4 latach) wiem, że nadciśnienie bywa pochodną choroby tarczycy. Nie chciałam Marylki wystraszyć i odstraszyć od leków na nadciśnienie (broń Boże), ale czasem dobrze dobrana dawka euthyroxu (ale to trwa) redukuje trochę nadciśnienie oraz wysoki puls. Moje spostrzeżenia jako wnikliwej pacjentki smiling smiley absolutnie nie mogą służyć za poradę - ale warto przedyskutować z lekarzem. Tarczyca nieźle szarpie naszym organizmem, zwłaszcza przy hashimoto.

amor (offline)

Post #10

21-12-2010 - 14:22:36

Siemianowice Sl. 

Alusiu ja tez biore Betalock i z tego co wiem to jest betablocker! Ja jednkaze lykam polowke - 12,5 ,ostatnio lekarz sie dziwil czy ja to w ogole czuje bo to dawka dla 5 -latka! smiling smiley.Tez slyszalam ,ze bierze sie to do konca zycia ( uch jak zabrzmialo smiling smiley- u mnie to zlecone na na wypadanie platka ). Poweim ,ze nawet to maciupenstwo -dziala!

krysiaka2010 (offline)

Post #11

21-12-2010 - 15:28:02

Będzin 

Ja też choruję na nadciśnienie już 10 lat ale to jest mały pikuś w porównaniu z naszą prawdziwą chorobą.Wcale się tym nie przejmuję, biorę cały czas Betalog 50,Tentersif i Lozap 5o.i ogólnie dobrze się czuje,gorzej dokuczają mi skutki uboczne Atrozolu.
Musimy się trzymać a leki trzeba brać.Przesyłam serdeczne Świąteczne pozdrowieniaradocha



Al_la (offline)

Post #12

21-12-2010 - 16:08:27

k/Warszawy 

No widzisz Amorku. Ja nawet nie wiem, co biorę duży uśmiech
Moja dawka to 25. Lepiej na mnie działa, niż poprzedni Atenolol i chwała mu za to.
Mogę go brać do końca życia duży uśmiech

Krysiu, też biorę Tertensif. Strasznie mi po nim spada potas. Codziennie muszę zażywać Kaldyum, bo jak nie wezmę, to mam arytmię.
Starość nie radość wnerwiony



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

amor (offline)

Post #13

21-12-2010 - 18:31:35

Siemianowice Sl. 

Alusiu - poodobno owsianka smiling smiley ma duzo potasu!! smiling smiley

Al_la (offline)

Post #14

21-12-2010 - 18:46:09

k/Warszawy 

No jem codziennie. Niedługo rżeć zacznę przewraca_oczy



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

aurora (offline)

Post #15

21-12-2010 - 20:02:04

 

Nadcisnienie jest chorobą którą zwyczajnie trzeba polubić. Kiedy się pojawi to już prawie zawsze będzie naszym drugim ja i chyba to miał na mysli lekarz któy powiedział że włącza lek na stałe. Jest kilka jednostek chorobowych gdzie ChN to wtórna konsekwencja i wtedy jest szansa na jego samoistne ustąpienie.

W nadciśnieniu stosuje się leki z kilku grup o różym patomechanizmie działania. Wybór zawsze należy do lekarza po rozważeniu wszyskich wskazań i przeciwskazań do stosowania danego specyfiku oraz w zależności od indywidualnej tolerancji osobniczej.

maryla (offline)

Post #16

21-12-2010 - 23:08:15

gdzieś w górach... 

Dzięki dziewczyny za oświecenie...
Skoro lekarz zapisał to pewnie miał rację, od jutra zaczynam kurację anty ciśnieniową, zobaczę jak będę się po tym Atenololu czuła, mam nadzieję , że będzie dobrze... zresztą rozmawiałam dzisiaj z panią w aptece, powiedziała, że po eutyroxsie też ma problemy z ciśnieniem i też ma betabloker już 5 lat i jest ok.



ira (online)

Post #17

22-12-2010 - 12:41:51

 

Leczę się na to 10 lat. Biorę 3 rodzaje tabletek, m.in. Bisocard bez którego jest mi źle (jak zapomnę wziąc). Dawki tych drugich tabletek czasami zmniejszam. Czuję się świetnie i żeby jeszcze cukier dał się tak opanowac, jak ciśnienie, to byłoby cudnie. Dałby się, tylko ja kocham jedzonko...mniam



danka58 (offline)

Post #18

14-01-2011 - 13:00:09

k/Gniezna 

Zawsze bylam niskociśnieniowcem. Gdy zaczęłam brać tamoksifen i zoladex po miesiącu moje ciśnienie oszalalo.
Lekarz zapisal mi prestarium 5mi amlopin. Po 2 latach wszystko sie unormowalo, że zostało tylko prestarium 2,5 mg.



W życiu piękne są tylko chwile i dla tych chwil warto żyć.





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 14-01-2011 - 13:01:07 przez danka58.

Al_la (offline)

Post #19

21-01-2011 - 19:57:07

k/Warszawy 

[www.naukawpolsce.pap.pl]

[www.naukawpolsce.pap.pl]



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

maryla (offline)

Post #20

24-01-2011 - 15:12:48

gdzieś w górach... 

Dziewczyny , od 2 dni chodzę jak pijana , ciśnienie spadło mi do 115/75 , dzisiaj to jakaś masakra...czarne plamki przed oczami i zawroty głowy.
Może niepotrzebnie faszeruję się tym Atenololem.
Co o tym myślicie ??




Al_la (offline)

Post #21

24-01-2011 - 17:19:16

k/Warszawy 

A ile tego Atenololu bierzesz?
Może za dużo...



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

madzia_61 (offline)

Post #22

24-01-2011 - 17:44:12

 

Ja biorę atenolol 25 od jakiś 4 lat + polpril 0,5 ,mam pięknie wyregulowane ciśnienie ,biorę leki na nadciśnienie od 7 lat dostałam w spadku po rodzicachniezdecydowany /z przerwa podczas leczenia onkologicznego /rożne leki miałam i rożne były reakcje ,Marylko po atenololu na początku brania też miałam mroczki i strasznie słabo się czułam ale później chyba organizm się zaprzyjaźnił z nim i jest spoko ,choć teraz nie wiem czy mi lekarka w środę leków czasem nie zmieni w związku z wysokim cholesterolem i trójglicerydami .Myślę że warto spytać lekarza ,sama nie odstawiaj leku .

maryla (offline)

Post #23

24-01-2011 - 22:29:47

gdzieś w górach... 

Biorę atenolol 25, już przeszło miesiąc , ale pierwszy raz tak fatalnie się czuję.
Nie ostawię leku sama chyba że lekarz tak zdecyduje.




Al_la (offline)

Post #24

24-01-2011 - 22:37:58

k/Warszawy 

Ja miałam kiedyś taki przypadek.
Brałam Atenolol (też chyba 25) i lekarz mi przepisał dodatkowo Tertensif, ale brałam go nieregularnie.
Jak mi ciśnienie nie chciało spaść, to mnie pan doktor obtańcował i zaczęłam być posłuszna, a więc łykałam wszystko zgodnie z rozpiską.
Po kilku dniach ledwo doczołgałam się do przychodni z ciśnieniem takim, jak Twoje i cała mokra. No i znów mnie obleciało, że mogłam zapaści dostać, bo należało dawkę zmniejszyć. Od tamtej pory jestem dla siebie najlepszym lekarzem duży uśmiech



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

Al_la (offline)

Post #25

02-03-2011 - 10:59:34

k/Warszawy 

[www.naukawpolsce.pap.pl] drink.gif



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

joakil (offline)

Post #26

02-03-2011 - 12:35:12

Pomiechówek 

To chyba wolę kieliszek wina niż ćwiczenia małomowny leniwa jestem bezradny



ira (online)

Post #27

02-03-2011 - 13:22:29

 

Ja stosuję jedno i drugie duży uśmiech



Al_la (offline)

Post #28

05-03-2011 - 14:10:06

k/Warszawy 

[www.naukawpolsce.pap.pl]



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

Al_la (offline)

Post #29

24-03-2011 - 19:57:43

k/Warszawy 

[www.rynekzdrowia.pl]



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

Al_la (offline)

Post #30

05-04-2011 - 14:39:06

k/Warszawy 

[www.rynekzdrowia.pl] chichot



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 199
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 815 dnia 05-07-2012