Jestem pracoholiczką

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

24-01-2010 - 18:12:21

Forumowo 

Jeśli kochasz swoją pracę i spędzasz w niej dużo czasu - napisz o tym tutaj.




Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 24-01-2010 - 18:14:48 przez Amazonki.net.

agawa (offline)

Post #2

08-04-2010 - 18:50:10

okolice 

Nareszcie wątek dla mnie brawo
Pewnie będę tu częstym gościem. Uwielbiam swoją pracę. Gdyby nie rozum, to pracowałabym na okrągło smiling smiley

Al_la (offline)

Post #3

08-04-2010 - 19:41:19

k/Warszawy 

Myślę, ze ToJa chętnie się do Ciebie przyłączy rotfl



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho



Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Hanna (offline)

Post #4

09-04-2010 - 13:25:47

Beskid Niski 

Ja lubię swoją pracę, ale bez przesady, do pracoholików nie dam się zaciągnąć przewraca_oczy. Chociaż są miesiące, które w swojej pracy lubię najbardziej- lipiec i sierpień. radocha Dlatego zaraz zapiszę się piętro niżej. Buziaki dla wszystkich pracoholików buzki

akwe (offline)

Post #5

09-04-2010 - 18:13:55

 

Nie cierpię pracoholizmu za upokarzające wynagrodzenie blee ale i tak bywa przewraca_oczy

ToJa (offline)

Post #6

09-04-2010 - 19:25:00

 

Cytuj
Al_la
Myślę, ze ToJa chętnie się do Ciebie przyłączy rotfl

o tak.....jestem pracoholikiem,..... (hehehe ten wątek to chyba specjalnie dla mnie założony grinning smiley )
gdy miałam naście lat mówiłam....praca za biurkiem to nie dla mnie......
miałam inne marzenia.......
nie udalo sie.......
pracuje za biurkiem (hehe....przy biurku...)
ale bardzo lubię swoją pracę........
zaliczyłam kilka firm.....mniejszych, wiekszych......
kilkanaście stanowisk pracy.....lepszych, gorszych......
ale lubiłam wszystkie.......zawsze byłam docenianym pracownikiem.....
a dlaczego....bo ja lubię pracować......i o swojej pracy mogę mówić na okrągło......
na dzisiaj starczy........




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 09-04-2010 - 19:26:06 przez ToJa.

Katty (offline)

Post #7

09-04-2010 - 21:52:45

Warszawa 

Podobno ludzie, którzy robią to co kochają i jeszcze im za to płacą, to szczęściarze. ok

Grazyna S (offline)

Post #8

11-04-2010 - 21:27:59

 

lubie swoja prace i lubie pracowaćuśmiech ,nie wyobrazam sobie siedzenia w domu ,no troche jak jestem przemeczona troche
narzekam ,ale jak zachoruje i jestem na zwolnieniu ,robie się gorsza chora ,przychodza mi czarne mysli ,po powrocie do pracy
jestem wtedy bardzo szcęśliwa radocha



"nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,
która nigdy nie ustaje,
a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury”

Emily Dickinson

lotka4 (offline)

Post #9

21-04-2010 - 21:10:26

Rydułtowy 

Katty, całkowicie się z Tobą zgadzam.Ja lubię swoja pracę ,czuję sie w niej jak w żywiole.Jakoś nie wyobrażam sobie robić coś innego.Mam na codzień
mnóstwo ludzi wokół siebie i choć w dzisiejszych czasach ludzie są inni,niz to było kiedyś,czyli bardziej wymagajacy,świadomi.i choć służba zdrowia ma bardzo złą opinię(bo w niej pracuję) to i tak lubię to co robię.Moze kiedys sytuacja się poprawi i wreszcie zadowoli sie wszystkich potrzebujących??duży uśmiech



Wszystkim życzę Dosiego Roku,wszystkiego co najlepsze w 2015 roku

Agaba190 (offline)

Post #10

22-04-2010 - 08:43:25

k/Warszawy 

Zapisuje sie do klubu byłych pracocholiczek.
Całe zycie lubiłam pracowac i nie wyobrażałam sobie zycia bez pracy.
Ostatnio troche sie to zmieniło. Chciałabym mieć komfort psychiczny, że pracuje dla przyjemności a nie z konieczności (finansowej).
Chociaż z tymi korzyściami finansowymi to coraz gorzej. Pensja w naszej firmie nie była zmieniana od 5 lat.





Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

baniula (offline)

Post #11

22-04-2010 - 09:43:48

LESZNO 

No to ja KU PRZESTRDZE - prosze przeczytać:
[portalwiedzy.onet.pl]

tak




Na forum od 21 stycznia 2006 roku

strawberry1 (offline)

Post #12

25-04-2010 - 18:36:19

 

nie cierpię pracoholizmu, poświęcania się dla pracy itp ponieważ wyznaję zasadę; " co tu zrobić, żeby zarobić a się nie narobić" chichot

ToJa (offline)

Post #13

25-04-2010 - 20:42:22

 

strawberry....chyba pomyliłas watek.......
dla tych, ktore nie cierpią pracoholizmu i nie lubia pracy trzeba 2 pietra niżej zajrzeć jezor

ToJa (offline)

Post #14

01-07-2010 - 17:43:57

 

hehehehe....... ja jeszcze w pracy......ale zaraz wychodze smiling smiley
3 godziny ponad norme to wystarczy calkowicie.......
a ponoc w szkole pracuje..........a ponoc sa wakacje........a wszyscy pytaja co ja bede robic w tej szkole w czasie wakacji.......a tu roboty huk...... jak sie chce na urlop isć to trza najpierw wszystko zrobic........ jeszcze jutro........ a od poniedziałku......wybywam radocha




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 01-07-2010 - 17:44:25 przez ToJa.

ToJa (offline)

Post #15

19-11-2010 - 20:03:12

 

wow...ale siem tu zakurzyło....nikto nie odkurza...cheba pracoholików juz nie ma....ino ja zostałam.......
ostatnimi dniami (hehehe albo i tygodniami) znowu harówa była.......musiałam pogonić z robotą, bo się bede 2 tygodnie lenic (hehehe i tesknic za pracą)......
dzisiaj już socjal świąteczny policzyłam, coby było jak tylko wróce z wywaczasów........

jadąc do domku busem se tak siedziałam i rozmyslałam.......
może by tak zrezygnowac z całego etatu i se ino 3/4 zostawic....hm....zdjeliby mi troche obowiązków.....hehehe wymigałabym sie od tych co to ich najbardziej nie lubie........pod koniec grudnia koncze kurs kadry,płace, zus.......praktyke mam......może by sie tak zacząc rozglądać za jakimś choćby pół etatem w zakładzie pracy chronionej.........hm.......ciutke luźniej by było, a i przywileje wieksze........a jakby mi tam dobrze, albo może i bardzo dobrze było, to może jakis etacik bymi dali.....i wreszcie bym mogła odejśc z budzetówki....hm.......ino czy gdzie indziej by mi dali 13-tke i dodatek za wysługe lat........hm......
eee tak se tylko rozmyślałam.........

Dortek (offline)

Post #16

20-11-2010 - 00:40:20

 

Sie zastanawiam... lubię swoją pracę, myślę o niej w domu, czasami dyskutuję ze ślubnym...
Niejednokrotnie poświęcam swój lunch , gdy trzeba coś dokończyć lub czasu brak, zostaje po godzinach, przychodzę w sobotę, czasem i w niedzielę zajrzę...
Zdarza się, że spotykam się z ludźmi z pracy po pracy na lampce winka...

Ale czasem zwyczajnie muszę wyjść 'normalnie', wyrwać się do innego świata...

Lubię chodzić do pracy, ale nie lubię rano wstawać i choć teoretycznie zaczynam o 8.30, ale praktycznie mogę przyjść nawet na 9-10 zawsze jestem przed 8.30. I rzadko wyłączam komputer o czasie.




Ciemne wczoraj może sie przemienić w jasne jutro (Marcin Luther King)

Miarą wielkości człowieka jest ilość przeszkód, które udało mu się pokonać.

Nie płacz, że coś się skończyło, tylko uśmiechaj się, że ci się to przytrafiło.

jedna z nas: [www.youtube.com]


Al_la (offline)

Post #17

20-11-2010 - 12:10:55

k/Warszawy 

Ja też byłam pracoholiczką. Przychodziłam do pracy przed czasem, wychodziłam po czasie i jeszcze pracę do domu brałam, kiedy było trzeba. Wyssałam to z mlekiem ojca, bo mój ojciec taki był duży uśmiech



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho



Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

suchal (offline)

Post #18

21-11-2010 - 10:44:01

Uzdrowisko 

ToJa, podejrzewam, że 3/4 etatu wiąże się obecnie z mniejszą płacą a z takim samym zakresem obowiązków. oczko
Już Ty lepiej pozostań przy rozmyślaniu.papa

b_angel (offline)

Post #19

21-11-2010 - 13:28:32

radom 

Cytuj
Al_la
Ja też byłam pracoholiczką.

jezdeś nadaljezor



. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 396
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 3503 dnia 20-09-2016