Problem po operacji

Wysłane przez Ann Dxx 

Ann Dxx (offline)

Post #1

12-04-2018 - 09:07:16

 

Właśnie tam jadę na sor. Nic okropna a dziś zaczęła lecieć krew sutkiem

Ann Dxx (offline)

Post #2

12-04-2018 - 13:49:39

 

Nasza służba zdrowia porażka. Pojechałam na sor a oni jedź pani tam gdzie Panią operowali. Nie ważne że cierpisz

Al_la (offline)

Post #3

12-04-2018 - 15:19:19

k/Warszawy 

Brak słów....





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

renatar (offline)

Post #4

12-04-2018 - 15:24:13

sieradz 

Ann mnie też tak odesłali z moim mieście. Pojechałam prywatnie do tego lekarza co mnie operował [60 km]. Może jakiś chirurg w twoim mieście by ci pomógł, wiem że to kosztuje ale czasami nie ma wyjścia.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

Agaba190 (offline)

Post #5

12-04-2018 - 16:45:17

k/Warszawy 

Doczytałam przepisy [www.bpp.gov.pl]).
Piszą tam m.inn.:
....Każdy pacjent znajdujący się w stanie nagłym powinien zostać zbadany i otrzymać konieczne świadczenia zdrowotne. Dopiero po dokonaniu oceny stanu zdrowia pacjenta i jego zabezpieczeniu, lekarz SOR podejmuje decyzję o przekazaniu pacjenta na specjalistyczny oddział lub wskazuje dalszy sposób postępowania np. przekazanie pacjenta do innego szpitala lub dalsze leczenie w trybie ambulatoryjnym....
Ja bym jednak się upierała, że to jest stan nagły zagrażający zdrowiu.

Moja siostra około 5 lat temu, też miała taką sytuację, ale po zrobieniu awantury na SOR-ze przyjął ją chirurg i zrobił wszystko co należało. Dlatego pisałam, żeby nie dać się odesłać.
Teraz pozostaje tylko albo jazda 200 km, albo wizyta prywatnie u chirurga.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Ann Dxx (offline)

Post #6

12-04-2018 - 17:01:52

 

Zadzwoniłam do prywatnej kliniki lekarza co mnie operowal dostałam prywatny numer tel. Zadzwoniłam był w innym szpitalu i mnie przyjol. Okazało się ze miałam dużego krwiaka. Odbarczyl ulga. Antybiotyk i do domu 180 km.

Agaba190 (offline)

Post #7

12-04-2018 - 17:05:05

k/Warszawy 

Dobrze, że się udało. Przykro tylko, że musiałaś się tyle najeździć. Ach Ci lekarze ...... ręce opadają.







Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

renatar (offline)

Post #8

12-04-2018 - 18:10:12

sieradz 

Też się cieszę że się udało.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

anita70 (offline)

Post #9

12-04-2018 - 19:11:16

 

Dobrze, że w końcu udało się. Szkoda słów na tych lekarzy, którzy Ciebie odesłali. Temu z Twojego miasta nie dziwię się, mógł nie mieć doświadczenia i nie chciał zaszkodzić. Ale, że z dużego ośrodka onkologicznego Ciebie odesłali cierpiącą i bez pomocy to chore. Napisz skargę do dyrektora szpitala, może da im to coś do myślenia i następnej operowanej w innym ośrodku nie zostawią bez pomocy. Zdrowiej teraz szybko i aby czas szybko leciał w oczekiwaniu na wyniki.

Ann Dxx (offline)

Post #10

14-04-2018 - 13:16:51

 

Problem znów wraca znów wzrasta ból.znów wyciek sutkiem. Lekarz mówił że może być tak ze trzeba będzie to powtórzyć . Czy ja muszę mieć takiego pecha. Mama moja mówi ze nie było by tego JA by po operacji założyli saczek

marzusia (offline)

Post #11

14-04-2018 - 14:53:45

Cieszyn 

Ja po operacji, w dniu następnym miałam kolejny zabieg w celu odbarczenia krwiak i wyczyszczenia rany bo był krwiak pooperacyjny. To nie są rzadkie sytuacje.



Ann Dxx (offline)

Post #12

14-04-2018 - 18:45:51

 

I moim zdaniem powinien to zrobić. Taka wada RCO ze tam chirurg nie jest co dzień. I wtedy panie w rejestracji Jak dzwonisz mowisz ze jest źle to mnie do radiologia zapisała w ten dzień co wam pisałam. Poprostu porażka nowy ośrodek a takie braki które wychodzą na każdym kroku. I jeździłam do innego szpitala na zabiegowy odciogol krew. Ale chyba Marzusia powinni zrobić tak jak tobie skoro znów coś się dzieje. Z piersi z brodawki leci taki płyn jak osocze podbarwione krwia

marzusia (offline)

Post #13

14-04-2018 - 19:08:47

Cieszyn 

jeśli krwawienie wewnętrzne jest cały czas to znaczy, że pozostało jakieś otwarte naczynie, tak mi się przynajmniej wydaje. Samo chyba się to nie wchłoniebezradny



Ann Dxx (offline)

Post #14

14-04-2018 - 19:11:29

 

To ten wyciek z brodawki może być od nie zamkniętego naczynia.

goja66 (offline)

Post #15

16-04-2018 - 17:22:54

Ozorków 

Ok -pytanie za 3 EURO....operacje mam zaplanowaną na 16 maja...Jak długo będę w szpitalu? Jak długo będę sie czuła do d....po szpitalu...?
Dołożę 2 EURO - za szczere odpowiedzi...26 maja -mam wesele chrześniaka- to tylko 10 dni różnicy...może mniej -jeśli operacja będzie następnego dnia albo jeszcze dzień później...Dam radę iść/jechać do kościoła...Bo wesele to ja sama czarno widzę....A mogę jeszcze dziecku oszczędzić kosztów i miejsca przy stole....Bo zaprosi sobie kogoś innego.....Nie wiem ,czy to dobry wątek....ale nie ma wątku -wesele chrześniaka bezradny
A ja mam co raz mniej czasu....i muszę coś wykombinować...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Ann Dxx (offline)

Post #16

16-04-2018 - 17:30:56

 

Goja 66 a jaka czeka Cię operacja.ja jestem naraxie tylko po wycięciu danego guza. I jak czytałaś trochę komplikacji miałam. A wyszłam tego samego dnia co opetacja

renatar (offline)

Post #17

16-04-2018 - 17:32:03

sieradz 

Goja ja tydzień po operacji miałam koleżankę w szpitalu [amputacja stopy cukrzycowej i weszło już zkażenie] i jeżdziłam do niej prawie codziennie gotowałam i prałam i pomagałam jej się umyć i ogarnąć. Jakoś się tak zawzięłam i dałam radę tym bardziej że ona nie ma nikogo więc nie było wyjścia. Trudno powiedzieć bo każdy inaczej przechodzi ale opisałam ci jak było u mnie ,za to po radio i w trakcie to byłam padaka.






T3NOMO/ER10 PR10procent\12 taksanów,3AC,lampek 25.Tamoksifen.Inwazyjny śluzowy.

goja66 (offline)

Post #18

16-04-2018 - 17:57:52

Ozorków 

Cytuj
Ann Dxx
Goja 66 a jaka czeka Cię operacja.ja jestem naraxie tylko po wycięciu danego guza. I jak czytałaś trochę komplikacji miałam. A wyszłam tego samego dnia co opetacja

Całkowita amputacja prawego cyca plus węzły chłonne pewnie - bo mam tam przerzuty...( no w tym jednym co go nakłuli ) w reszcie to nie wiem ...pewnie się doowiem po..




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Ann Dxx (offline)

Post #19

16-04-2018 - 18:00:22

 

To wątpię .ja bym po takiej operacji nie szła na wesele.szczególnie po wycięciu węzłów ręka będzie slaba

goja66 (offline)

Post #20

16-04-2018 - 18:14:59

Ozorków 

Cytuj
Ann Dxx
To wątpię .ja bym po takiej operacji nie szła na wesele.szczególnie po wycięciu węzłów ręka będzie slaba
Dzięki Ann Dxx- wygrałaś 5 EURO chichot....Tak coś czuję sama ,że to za wcześnie -i nie ma się co do tego rosołu przymierzać- bo wiadomo -że cała impreza to nie dam rady..Qrde....jeszcze sobie kogoś zaprosi na to miejsce.....a ja tylko tam przeszkadzać będe...Na komunii też nie byłam - bo konika-Filipa urodziłam niespodziewanie..2 m-ce przed terminem....ale idealnie w terminie Komunii..




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Krynia58 (offline)

Post #21

16-04-2018 - 18:29:35

Warszawa 

Cytuj
goja66

Całkowita amputacja prawego cyca plus węzły chłonne pewnie - bo mam tam przerzuty...( no w tym jednym co go nakłuli ) w reszcie to nie wiem ...pewnie się doowiem po..

Goja, jeśli pójdą węzły to możesz mieć dren i butelkę na chłonkę - ja nosiłam 2 tygodnie po operacji, nosiłabym dłużej ale jeden zapchał się na amen. To też nie przemawia za udziałem w weselu, przykro mi smutny







Rak piersi obustronny. Chth neoadiuwantowa 8 x AT. Mastektomia zmodyfikowana obustronna.
HP: Rak zrazikowy naciekający - str. prawa - pT3N1 (1/17), str. lewa - pT1cN0 (0/18). ER 100%, PGR 100%. HER 1+
Napromienianie obszaru kl. piersiowej i ww. chł.nad- i podobojczykowych po str. prawej. HTH - Tamoxifen

Czasem o byle cień człowiek ma żal do człowieka. A życie jak osioł ucieka.
K.I. Gałczyński

marzusia (offline)

Post #22

16-04-2018 - 20:53:09

Cieszyn 

Nie przesadzajcie znowu , może dasz radę, to kupa czasu. Jak nie powstaną jakieś nieprzewidziane przeszkody to po10 dniach powinnaś być zwarta i gotowa. Może tańczyć z obrotami nie dasz rady ale rosół i drugie chlapniesz bez problemów

KasiaK78 (offline)

Post #23

16-04-2018 - 21:06:58

Gorlice 

Cytuj
marzusia
Nie przesadzajcie znowu , może dasz radę, to kupa czasu. Jak nie powstaną jakieś nieprzewidziane przeszkody to po10 dniach powinnaś być zwarta i gotowa. Może tańczyć z obrotami nie dasz rady ale rosół i drugie chlapniesz bez problemów
Zgadzam się. Jeżeli nie będzie komplikacji - czego ci gorąco życzę - to weselny rosołek jest twój. Z hulankami i alkoholizacją bym się wstrzymała ale polewać możesz ok




NST, Er 95%, Pr 90%, HER2+++, T1c, G1, Ia
BCT, 6 x TCH + 11 x herceptyna + tamoxifen + reseligo

Ann Dxx (offline)

Post #24

17-04-2018 - 11:11:53

 

Dziewczyny podpowiecie. Nie chce narzucać się lekarzowi bez potrzeby. Jest 11 dzień po operacji i nadal wyciek z brodawki czy to normalne?

goja66 (offline)

Post #25

17-04-2018 - 14:10:00

Ozorków 

Cytuj
Ann Dxx
Dziewczyny podpowiecie. Nie chce narzucać się lekarzowi bez potrzeby. Jest 11 dzień po operacji i nadal wyciek z brodawki czy to normalne?
Na babski rozum-to ,że wycieka na zewnątrz -to lepsza opcja - niż by się miało gromadzić w środku...I to jest ok....bo nic ci się nie zbiera wewnątrz-samo samo się odbracza...Ale nie umiem się wypowiedzieć ,czy 11 dni po jest ok?A nie możesz zadzwonić do CO na gorącą linię - u nas w Łodzi taką mają....
Jeśli płyn jest surowiczy ...neutralny....nie śmierdzi...nie jest głutowaty....zielonkawy, zółty....zakażony to też dobrze....nie puchną ci piersi ...nie masz temperatury- czyli jest obojetny i musi zejść gdzies...to jest dobra opcja...
I z żadnego SOR-u w najbliższym szpitalu ,nie mają cie prawa odesłać- jeśli chcą albo każą - poproś to na piśmie -że nie udzielą ci pomocy....Bo tak nie wolno....




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 17-04-2018 - 14:16:09 przez goja66.

Ann Dxx (offline)

Post #26

17-04-2018 - 14:14:25

 

Właśnie w Radomskim CO zrobią Ci operację a potem masz problem radz sobie sama. Jak miałam problem po operacji pisze w poprzednich postach pani jak zadzwoniłam przez tel nic nie mogą pomóc.Bo chirurga nie ma codziennie. Szukałam lekarza po innych szpitalach tego co mnie operowal i sciagal krwiaka.Ale nadal coś się ewidentnie tam zbiera. A brodawka sutkowa tak boli jak podczas karmienia piersią

goja66 (offline)

Post #27

17-04-2018 - 14:20:04

Ozorków 

Ann DXX - potwierdzę - jak wycieka -jest lepiej - niż by ci zebrał w środku...Okłady na pierś z altacetu chociażby bez kontktu z raną czy ze szwem -jeśli masz....I stara metoda sprawdzona przez wieki -liście z kaspusty - stłuczone ....zmemłane i schłodzone....( nie z zamrażarki )-z lodówki miło zimne -działają cuda...




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

goja66 (offline)

Post #28

17-04-2018 - 14:24:07

Ozorków 

Nie wiem jak jest w CO w Radomiu-ale nie dzwoń do rejsetracji -dzwoń na izbę przyjęć -i proś z lekarzem dyżurnym....Bo w rejestracji to kicie -pierdolec i nie w temacie....Tam jakaś izba przyjęć no musi być...Zawsze ci mogę podać numer dyżurny do Łodzi....jakby co....nie opowiadaj skąd jesteś i gdzie twoja baza....tylko ,że masz taki problem...42 689 54 34 (chyba po godz 15 ) -ale to tuż tuż....




NST Gx po chemioterapii ypT3N3
Er- 30% ,Pr-0 , HER2-0 , Ki67-18-20%

Ann Dxx (offline)

Post #29

17-04-2018 - 14:35:32

 

W Radomiu w CO nie ma czegoś takiego jajak dzwoniłam do rejestrAcji to nie po to żeby mówiły czy to źle czy dobrze tylko prosiłam o pomoc lekarza.a tam niestety nie ma takiej pomocy. Żałuję że wybrałam tam leczenie. Ale jak zacElam to trzeba kontynuowac

Imari (offline)

Post #30

17-04-2018 - 14:43:42

Łódź 

Cytuj
goja66
Całkowita amputacja prawego cyca plus węzły chłonne pewnie - bo mam tam przerzuty...( no w tym jednym co go nakłuli ) w reszcie to nie wiem ...pewnie się doowiem po..
Miałam taką samą operację tylko z lewej strony. Po takim zabiegu w Koperniku trzymają przeważnie 6 dni, z dniem przyjęcia i wypisu włącznie. Wychodzi się bez drenu, wyjmują w dniu wypisu. Rana na piersi nie boli - nie ma tam czucia. Pod pachą jest dość upierdliwe wrażenie ciągnięcia jakby Ci jednocześnie rajstopa się przekręciła i ktoś odrywał plaster. Do przeżycia, ale można się wspomóc środkiem przeciwbólowym.
Myślę, że o ile tańce hulańce na weselu raczej szybko by Cię zmęczyły, to posiedzieć przy stole czy potańczyć delikatny taniec typu "bujanie się" w parze, spokojnie byś dała radę. smiling smiley



Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 480
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018