Szpital Onkologiczny w Wieliszewie

Wysłane przez Al_la 

Al_la (offline)

Post #1

21-03-2011 - 15:33:01

k/Warszawy 

"Jak wygląda radioterapia w Wieliszewie?"


To jest pytanie zadane mi przez jedną z użytkowniczek z prośbą o umieszczenie na forum.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho





Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 16-01-2012 - 22:35:27 przez amado.

Agaba190 (offline)

Post #2

26-03-2011 - 08:17:04

k/Warszawy 

To zadam jeszcze inne pytanie:
Czy ktoś leczy się w Wieliszewie? Tzn. czy bierze tam chemię? Czy może coś napisać o lekarzach onkologach ? Wymienione są tam trzy lekarki
lek. med. Agnieszka Chaładaj-Kujawska
lek. med. Małgorzata Chudzik
lek.med. Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld.

O tej ostatniej to opinie znam i są bardzo skrajne.





Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Polcia (offline)

Post #3

26-03-2011 - 14:33:52

 

Wieliszew, rzut beretem od Legionowa. Znajomy mi opowiadał , że tam był oglądać- francja , elegancja. Chemię podają i to w warunkach luksusowych. Inny świat, nie to co szara rzeczywistość na Ursynowie np.Chudzik znam a jakże, to moja była lekarka z Wawelskiej, oprócz tego , że jest bardzo miła, to niestety na koniec naszej współpracy mnie zawiodła. Nie polecam jej, chociaż pozornie ma dobrą opinię przez swój sposób bycia- sympatyczna pani doktor , tu uśmiech, tu mina współczująca, tu miłe słówko i dlatego pacjenci ją polecają i lubią. Ale chytra na badania, mnie zawsze odsyłała z uśmiechem- proszę sobie zrobić prywatnie usg, jedynie czego nie żałowała to rtg . Nie chcę opisywać ale to ona spieprzyła całkowicie moją sprawę i musiałam się wynieść z Wawelskiej i prostować wszystko już u innej lekarki.

Tą Gruszweld dziewczyny chwalą , Magda 2341 chwali i Eda u niej się leczy. Ja jej nie znam

Jeżeli jednak ktoś nie chcę sie stresować lekarzem , to Chudzik jak najbardziej- bo tak miłej doktor jak ona potrafi być to faktycznie nie ma. Jedyny plus , ze ona nie stresuje pacjenta, odpowiada na pytania , robi zawsze macankę no i zawsze taka wspołczująca- pani Izuniu jak się pani czuję...bla bla bla..., jak mnie spotkała w sklepie to tez jak się pani czuję, bo akurat mieszkamy w tej samej dzielnicy i robimy w tych samych sklepach osiedlowych zakupy .Ale powtarzam na badanie kontrolne to na Wawelskiej była chytra na maxa.




Dano Ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już Twoja sprawa, jak Ty ją opowiesz .................

Marek Hłasko "Sowa, córka piekarza"



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-03-2011 - 14:42:49 przez Polcia.

Polcia (offline)

Post #4

26-03-2011 - 14:54:57

 

Co do radioterapii- opnie znam od pacjentów- luksusy, w kolejce sie nie czeka na łóżko jak ktoś nie może dojeżdżać. Takie info miałam gdzies z 3 miesiące temu. To jest nowy ośrodek , wybudowany dwa lata temu, tak wiec czysto, elegancko, przestronnie, kolejek nie ma jakiś wielkich bo tam nie ma dzikich tłumów . Tak więc komfort leczenia na pewno inny.



Dano Ci życie, które jest tylko opowieścią. Ale to już Twoja sprawa, jak Ty ją opowiesz .................

Marek Hłasko "Sowa, córka piekarza"

Agaba190 (offline)

Post #5

27-03-2011 - 08:46:11

k/Warszawy 

Dziękuję Wam za odpowiedzi. Szpital od strony chirurgii znam. Naprawdę luksusowy i bardzo szybkie terminy. Teraz z moją siostra zastanawiamy się gdzie prowadzić dalsze leczenie no i właśnie dlatego to moje pytanie.
Problemem jest odległość. Dojechać można tak naprawdę tylko samochodem. Autobus jeden z dworca Legionowo co 40 minut. A wiadomo, że na chemię trzeba zjawić się rano no i po kilku godzinach wrócić do domu. W W- wie weźmiesz taksówkę i sprawa załatwiona, a tam muszą być zaangażowane 2 osoby. Chemia to jeszcze nic (bo tylko 4 razy) ale później prawdopodobnie herceptyna. A to już dojazdy przez rok. No i bądź tu mądra.myśli





Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

lipa83 (offline)

Post #6

22-11-2011 - 07:14:44

 

Witaj Abab190,
U mojego Taty zdjagnozowano nowotwor pecherza i musi mieć usunięty pęcherz wraz z prostatą. Pilnie poszukuje jakiejś opini o szpitalu i chirurgach urologach ze szpitala w Wieliszewie. Maja bardzo szybkie terminy operacji, ale nie wiem czy można powierzyć Tate w ich ręce. Z góry dziekuję za pomoc

Pozdrawiam
lipa83

Al_la (offline)

Post #7

22-11-2011 - 09:40:37

k/Warszawy 

Może zapytaj na forum raka prostaty. Oni się na tym lepiej znają [www.gladiator-olsztyn.pl]
I oczywiście poczekaj na Agabę190, być może coś wie.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

lipa83 (offline)

Post #8

22-11-2011 - 18:48:21

 

Witam Al_la,
Bardzo dziękuję za radę, już wystawiłem 2 posty na forum raka prostaty, razem czekam na odpowiedź. Miejmy nadzieję, że znajdzie się jakaś, która będzie w stanie odpowiedzieć na moje pytanie.

Pozdrawiam
lipa83

Agaba190 (offline)

Post #9

26-11-2011 - 08:27:28

k/Warszawy 

Cytuj
lipa83
Witaj Abab190,
U mojego Taty zdjagnozowano nowotwor pecherza i musi mieć usunięty pęcherz wraz z prostatą. Pilnie poszukuje jakiejś opini o szpitalu i chirurgach urologach ze szpitala w Wieliszewie. Maja bardzo szybkie terminy operacji, ale nie wiem czy można powierzyć Tate w ich ręce. Z góry dziekuję za pomoc

Pozdrawiam
lipa83

Nie wiem nic o urologach z tego szpitala: [msouw.pl]
Znalazłam coś takiego [www.rankinglekarzy.pl]

Szpital jest ok. Chociaż ostatnio od koleżanki (na spotkaniu amazonek) słyszałam, że zaczyna być podobnie jak na Ursynowie. Tzn. dużo pacjentów, kolejki itd.





Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

joakil (offline)

Post #10

01-12-2011 - 17:48:49

Pomiechówek 

Teraz ja też jestem żywo zainteresowana Wieliszewem. Do Wieliszewa mam rzut beretem ale się waham. Rozpocząć leczenie w CO, gdzie mają całą moją dokumentację i chyba zaczną leczenie już teraz, czy przenosić się do Wieliszewa....
Czy koś może mi coś poradzić? Będę wdzięczna za każdą opinię



mag_dag (offline)

Post #11

01-12-2011 - 18:15:23

Sosnowiec 

joakil, ja bym brała pod uwagę Wieliszew, nowe miejsce, nowe obyczaje i blisko - to ważne, a co z tego, że papiery w CO?
masz tam zaufanego lekarza?










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

dani (offline)

Post #12

01-12-2011 - 18:25:08

 

Joakil, ja zabrałam papiery z CO. A tak naprawdę, to papiery tam zostają, dostaje się tylko skrócony odpis tego, co się do tej pory działo.
Pani doktor, która mi to wypisywała powiedziała, że dobrze robię i że nie zamykam sobie drzwi. Jeśli będę chciała mogę tam w każdej chwili wrócić.
Pomyśl.





Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..

debora48 (offline)

Post #13

01-12-2011 - 18:29:04

Kozienice 

Joakil, co mi wiadomo to większość lekarzy z CO Warszawy przenieśli się do Wieliszewa....i mój onkolog R.Chmielewski i Joasi prowadząca pani doktor. Ja na twoim miejscu to papiery przeniosłabym właśnie do Wieliszewa.



amado (offline)

Post #14

01-12-2011 - 19:29:30

 

Joakil, obadaj ten Wieliszew, bo z CO mnóstwo lekarzy się wyniosło i może nie warto jeździć taki kawał,
dokumentację dostaniesz/skopiujesz i to nie powinno stanowić problemu

joasia (offline)

Post #15

01-12-2011 - 19:37:10

 

Jesli chodzi o Wieliszew to moja onka podobno jak odchodzila z Magodentu - wzięła cała dokumentację komputerową z leczenia swych pacjentów, tzn pewnie ma skopiowaną. I w ten sposób nie ma zupełnie kłopotu, kiedy się do niej pójdzie w Wieliszewie. Natoniast zła wiadomość to taka, że są potworne tłumy ludzi, jesli chodzi o podawanie chemii. Jakaś pani przyjeżdzająca z Krakowa, czekała 5godz., chociaz była umówiona na konkretną godzinę. I juz wiem, ze tam podaja chemię tylko do 15.00. To opowiedziała mi znajoma, która była tam kilka dni temu.
Jak bedę jeszcze coś wiedziała to tu skrobnę smiling smiley



Nadzieja przychodzi do człowieka wraz z drugim człowiekiem. /Dante Alighieri/

renatarzeplinska (offline)

Post #16

04-12-2011 - 10:10:40

 

Jasiu moje zdanie jest nastepujące ,otóż leczę się w centrum 2 lata ,i mam wyrobione zdanie .Tu w klinice masz dostep do różnych programów i lekow/wiadomo klinika/dobrych lekarzy z doświadczeniem.Ja nigdy nie zrezygnowałabym .Dziwie się że żałujesz Wrońskiego,nie jest to lekarz wysokich lotów.Podaj mi na pr. numer telefonu to porozmawiamy.

Agaba190 (offline)

Post #17

04-12-2011 - 11:51:06

k/Warszawy 

Cytuj
debora48
Joakil, co mi wiadomo to większość lekarzy z CO Warszawy przenieśli się do Wieliszewa....i mój onkolog R.Chmielewski i Joasi prowadząca pani doktor. Ja na twoim miejscu to papiery przeniosłabym właśnie do Wieliszewa.

Chmielewski to chirurg onkolog. Jak wytnie to już dalej nie prowadzi pacjentek.
Z tego co wiem, to tam przyjmują tylko dwie lekarki : M.Chudzik i A.Chaładaj-Kujawska. Ta ostatnia specjalizuje się w pacjentach urologicznych. A.Jagiełło-Gruszfeld nie jest wymieniona na ich stronie (bo chyba było pisane, że ona tam przyjmuje. Jak jeździłam do Wieliszewa z moją siostrą, to nazwisko było umieszczone na tablicy informacyjnej, ale nie było podanych godzin przyjęć. Dziś sprawdziłam w necie i na stronie Wieliszewa nie jest ona umieszczona).

Joasiu, na Twoim miejscu nie przenosiłabym się do Wieliszewa.





Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 04-12-2011 - 11:53:42 przez Agaba190.

renatarzeplinska (offline)

Post #18

04-12-2011 - 21:23:00

 

Dr Gruszfeld jest kierownikiem przychodni na ursynowie

joakil (offline)

Post #19

04-12-2011 - 21:47:17

Pomiechówek 

Bardzo Wam dziękuję. Zostaję w CO. Zostałam zapisana do Lemańskiej. Słyszałam o niej same dobre opinie. To przesądziło. Jutro o 10:30 mam u niej wizytę.



renatarzeplinska (offline)

Post #20

05-12-2011 - 09:38:19

 

Lemańska ma bardzo dobrą opinię.

Wiola (offline)

Post #21

05-12-2011 - 21:30:41

Warszawa 

Ja jestem pod opieką dr Izy Lemańskiej- super babka, polecam z czystym sumieniem




Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi, bo nie jesteś sam....

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #22

14-01-2012 - 20:14:18

 

Przebywałam w szpitalu w czasie radioterapii 21 szt ...4 tygodnie i jeden dzień. Warunki lokalowe bardzo dobre. Pokoik 2 osobowy z łazienką " klimatyzacja "wysiadła w trakcie mojego pobytu ale były żaluzje (lato było ciepłe) więc można było regulować temperaturę. Z Magodentu zostałam przekazana przez dr.Ząbkowską telefonicznie po przerwaniu leczenia chemią (powikłania trzustkowe) do dr Rosińskiej (pracuje na Wawelskiej a tam tylko prowadzi przekazanych jej pacjentów w poniedziałki i czwartki w te dni zapraszała mnie na badania kontrolne) .
Po badaniu i omówieniu leczenia dostałam miesiąc na podratowanie trzustki i czekałam na telefoniczne powiadomienie.Wykonano mi też wstępny tatuaż.
Tatuaż sprawdzono kiedy przyjechałam na leczenie.Po rozmowie z lekarką miałam pierwsze naświetlanie. Otrzymałam właściwą dla mnie dietę (ohyda) ale naprawdę typową dla mego schorzenia czego w żadnym szpitalu nie miałam. Leki trzustkowe i inne musiałam mieć swoje.
Wizyty codzienne prowadził lekarz radiolog w naszej części, w części chorych leczonej chemią inni lekarze.
Pacjenci chodzili ubrani po "cywilnemu"......ja lubię wygodę więc chodziłam w szlafroczku.
Na naświetlania byliśmy wzywani najczęściej o stałej mniej więcej godzinie.
Pielęgniarki miłe ,lekarze wizytujący popołudniu również.
Jest tam również hotel dla osób nie lubiących kontroli i dyscypliny lub dla rodziny ciężko chorych na ostatnim piętrze.Na dole jest sklepik z gorącymi posiłkami.
Są wykonywane badania na zlecenie lekarza leczącego: krwi, USG, ekg, ja miałam badanie kardiologiczne...... jest biblioteka.

lula1980 (offline)

Post #23

15-01-2012 - 22:30:31

 

Czy ktoś ma jakieś nowe informacje odnośnie wieliszewa? Ja dowiedziałam się ze coś się tam źle dzieje.

afrodyta12345 (offline)

Post #24

15-01-2012 - 22:56:23

warszawa 

witaj Lula!
Nie chce Cię zrazić do szpitala w Wieliszewie, ale ja miałam rozpocząć radioterapię pod koniec grudnia 2011 r. Na początku została mi przełozona z powodu podobno awarii aparatu, ale potem pani doktor, która mnie prowadziła odradziła mi radioterapię w tym ośrodku i zabrała na ursynów.Powód jaki podała ,,niedoświadczona kadra''!Co to oznacza nie mam pojęcia! WIĘC ZASTANÓW SIĘ!

zewa123 (offline)

Post #25

16-01-2012 - 10:29:41

 

moja mama również miała zacząć leczenie w grudniu. Byłyśmy już gotowe i spakowane (miała zostać przyjęta na oddział) gdy nagle dzień przed dostałyśmy telefon ze szpitala w wieliszewie, że jest awaria aparatów i trzeba czekać....mama załamała się, ale cóż było robić czekałyśmy, miał byc tydzien opóźnienia. Po tygodniu nikt do nas nie zadzwonił. Dopiero gdzies po dwuch tygodniach odezwała się do nas pani doktor z wiadomością, że bardzo jej przykro ale mama nie może być leczona w tym szpitalu i zabiera nas do siebie CO. Byłam wściekła, kolejne tygodnie czekania! Bardzo się bałam, że mama całkiem się już załamie i zupełnie straci nadzieję. Nie omieszkałam powiedzieć pani doktor co o tym wszystkim myślę, jak można w taki sposób traktować chorego człowieka. Szczęśliwie okazało się, iż termin w CO nie był odległy bo tylko tydzień! Na moję pytanie dlaczego tak się stało, czemu nie mogłyśmy zostać w wieliszewie pani doktor odpowiedziała, iż nastąpiły zmiany reorganizacyjne i nie ma kto napromieniać! Byłam bardzo dociekliwa i drążyłam dalej, w końcu należą nam się jakieś wyjaśnienia! Na kolejne moje pytania dostawałam bardzo wymijające odpowiedzi, w końcu pani doktor odesłała mnie ze wszystkimi wątpliwościami do dyrekcji. Do dyrekcji już nie poszłam darowałam sobie nie chciałam denerwować mamy. Z tego co zasłyszałam na korytarzu to faktycznie nastąpiła wymiana osób które napromieniały i moja mama nie jest jedyną osobą, która nie rozpoczeła leczenia w terminie i została zabrana go CO przez swojego lekarza...

kasiunia (offline)

Post #26

16-01-2012 - 22:09:36

pabianice 

Witaj zewa 123, moja ciocia napotkała ten sam problem.... Lekarz prowadzacy namawiał ją do rozpoczęcia leczenia w wieliszewie, a potem kategorycznie przesunął leczenie na wawelską, dla człowieka chorego jest to b.stresujace. Jednak panstwowe placowki sa bardzej pewne..... Na wawelskiej nie jest tak zle , czuc profesjonalizm kadry medycznej, co prawda szpital w wieliszewie jest nowy , czysty ale jak sie tam troche posiedzi wyczuwa sie zamieszanie....no nie wiem moze sie myle ,ale kiedy znalezlismy sie na wawelskiej pomyslałam ze tutaj ciocia bedzie bezpieczna..

Małgośka (offline)

Post #27

16-01-2012 - 22:19:26

Warszawa 

A ja w Wieliszewie miałam radioterapię. Dojeżdżałam codziennie przez 4 tygodnie ponad 30 km. Skończyłam 17 grudnia 2010 roku. Też początkowo miałam wątpliwości co do kadry- chociaż niczym nie poparte-ale prowadziła mnie tam lekarka z C.O. dr Grudzień. Radioterapeuci pracowali też na Wawelskiej. Warunki dokładnie takie, jak pisałyście wyżej. Byłam leczona w C.O. i nie powiem, żebym tam doświadczyła jakiejś szczególnej opieki. Dopiero, gdy wybrałam dr Lemańską jako lekarza po zakończonym leczeniu, mam wrażenie, że komuś zależy, żebym była zaopiekowana i poddana badanim kontrolnym w odpowiednim czasie. A Wieliszew sobie chwalę: gdy tam kończyłam radioterapię, to w C.O. dopiero zaczynałabym ją. Nie demonizowałabym tego miejsca.

Al_la (offline)

Post #28

23-01-2012 - 15:57:15

k/Warszawy 

Cytuj
Małgośka
Nie demonizowałabym tego miejsca.

Małgosiu, może przez ostatni rok sytuacja się zmieniła?



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

afrodyta12345 (offline)

Post #29

23-01-2012 - 21:20:23

warszawa 

Al _lu niestety nie wiem jak wyglądała sytuacja wcześniej, może Małgosia miała szczęscie. Ja niestety nie zaczęłam tam leczenia!wszystko się troszkę opóźniło, ale już zaczełam leczenie w CO.

Anonimowy użytkownik (offline)

Post #30

25-01-2012 - 15:17:20

 

Przyznaję,że z aparaturą były też problemy (lipiec -sierpień 2010r) ale mają dwa pomieszczenia i jako leżącej na oddziale udało mi się codziennie korzystać .
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 122
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 815 dnia 05-07-2012