Wykład o raku dr Aleksandry Niedzwiecki - Dyrektora Instytutu Badawczego Medycyny Komórkowej Dr Ratha w Kalifornii

Wysłane przez vabena 

vabena (offline)

Post #1

21-04-2012 - 13:27:10

 

Dn. 19.03.2012 r. w Kwidzynie, dr Aleksandra Niedzwiecki - Dyrektor Instytutu Badawczego Medycyny Komórkowej Dr Ratha w Kalifornii - wystąpiła
z ciekawym wykładem dotyczącym raka. Mówiła o mechanizmie przerzutów raka, biznesie chorób, witaminach, mikroelementach, eliminacji naturalnych metod leczenia. Poniżej znajduje się nagranie z tego wykładu. Warto zarezerwować trochę czasu na zapoznanie się z tym materiałem.











Al_la (offline)

Post #2

21-04-2012 - 14:23:02

k/Warszawy 

Obejrzałam na razie I część filmu i odradzam oglądanie osobom przed leczeniem, w trakcie i osobom wrażliwym.
To zdecydowanie nie dla Was nie





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-04-2012 - 14:25:23 przez Al_la.

lulu (offline)

Post #3

21-04-2012 - 18:03:48

k/Kwidzyna 

Ja osobiście byłam na tym ... wybaczcie "wykładzie" ... wyszłam zdegustowana. W pamięci mojej zostały tylko, badania na myszkach, obozy koncentracyjne i naukowcy mordercy.
Książki, które dość słono kosztują, to herezja. Jeśli tam nawołuje się do nie brania chemii ... a w zamian oferuje coś co nie jest przebadane to ... szkoda słów.
To był wykład polityczno-ekonomiczny.
Nie tego się spodziewałam.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 21-04-2012 - 18:05:52 przez lulu.

andzia73 (offline)

Post #4

21-04-2012 - 21:39:12

Gdańsk 

Lulu widzem Cie na pierwszym filmie w 1.05 siedzi panienka zamyslonaduży uśmiechA co do wykładu mam podobne odczucia LulubezradnyEch głowa mnie aż rozbolała z tego wszystkiego...Kurcze w takich sytuacjach to byłam bym ciekawa opinii tej pani, gdyby znalazła się na naszym miejscublee... "dobrze sie gada jak sie patrzy na to i innej strony"...Te badania na myszach, porownywanie koncernow do metod nazistowskich , Oświęcim itdszokMatko ja chyba mam ten mózg pochemiczny, bo nie wiem o co biega tej pani załamkaA co w zamian? witamina C myślii....Nie polecałabym oglądania tego osobom, które zaczynają leczenienie




braja (offline)

Post #5

21-04-2012 - 21:59:49

 

Nie obejrzę zatem, ale zainteresowała mnie nazwa instytutu, ponieważ dosc powazna osoba bardzo zachwalała mi suplementy diety produkowane przez nich. To starsza pani, ona i jej rodzina stosuja je od lat i twierdzą, że są świetne (ta pani nie ma trzustki od kilku lat a mimo to nie bierze insuliny). Mnie zniecheciła cena, ale może warto?



joakil (offline)

Post #6

22-04-2012 - 18:08:38

Pomiechówek 

Myślę, że prawda leży po środku. Bardzo ważne jest by umożliwić naszemu organizmowi walkę z rakiem ale leczenie jest równie ważne. Dopiero przy połączeniu obu tych sposobów można odnieść sukces. Te wszystkie mikro i makro elementy, które są niezbędne do prawidłowego działania organizmu...... żeby to było takie proste...... Każdy organizm jest inny i nie można go wkładać do jednego worka. Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie ale myślę że nadmiar "dobrych" witamin i minerałów też może zaszkodzić a przecież nie wiemy czego nam brakuje a czego mamy w nadmiarze. Nikt nam nie robi takich dokładnych badań. Myślę, że takie szczegółowe przebadanie tylko jednego pacjenta, kosztowało by fortunę. Potem trzeba by jeszcze ustalić w jakiej dawce podać brakujący składnik. Wiemy przecież że każdy organizm indywidualnie przyswaja mikro i makroelementy....... a jakbyśmy już to wszystko ustalili (na co trzeba czasu), to czy wtedy jeszcze byśmy żyli?
Nie można dać się zwariować. Popieram metody zdrowego odżywiania i sama je stosuję. Uważam jednak, że nie można rezygnować z leczenia konwencjonalnego. Lekarze, którzy nas leczą, wiedzą co mogą na podać i w jakich dawkach.
To że firmy farmaceutyczne zbijają na tym majątek....... zawsze znajdą się ludzie, którzy będą zarabiać pieniądze na nieszczęściu innych. Jak się jednych wyeliminuje, to na ich miejsce przyjdą inni. A rezygnować z leczenia..... to trochę jak na złość babci, odmrozić sobie uszy .....
Każdy, kto zachwala swój towar, uwydatnia braki konkurencji. Pani doktor nie powiedziała ile ludzi umarło po stosowaniu tej metody, tylko podała wyleczonych. To tak jak z tą szklanką do połowy wypełnioną wodą.
Kolejny raz znajduję potwierdzenie na wynik badania przeprowadzonego na skuteczność metod leczenia chorób nowotworowych.
Badano różne metody. Między innymi szamanów , lamów i innych. Okazało się, że nie ma żadnej wiodącej metody. Chodzi tylko o to, żeby pacjent był przekonany, że jego metoda jest najlepsza. Co mi z tych wszystkich cudownych leków i terapii jeśli nie będę wierzyła, że mi one pomogą?




mag_dag (offline)

Post #7

23-04-2012 - 10:59:32

Sosnowiec 

wyłączyłam szybko, tuż po tym jak padła odpowiedź na pytanie "czy rzeczywiście leczymy raka?"

jeśli pani doktor i ten cały instytut w Kalifornii mają szczere zamiary, to chyba nie powinni się łapać takich metod myśli










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Perełka (offline)

Post #8

24-04-2012 - 22:46:16

 

Wszystko obejrzalam od dechy do dechy, wsluchalam się dokładnie w to, co mówi ta pani doktor i szlag mnie trafił ot co.



lulu (offline)

Post #9

24-04-2012 - 23:29:23

k/Kwidzyna 

Perełko i co z tym ... szlag mnie trafił ... bo jak by tak dokumentnie Cię trafił, to Instytut Badawczy, będzie miał zasługę. Potwierdzą, że oni lecz raka ... przecież Ty wzięłabyś i zejszła na cóś innego.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Perełka (offline)

Post #10

25-04-2012 - 02:02:09

 

Lulu a jak myslisz o co w tym wszytskim chodzi? O sprzedaz książek i suplementów diety, ktore pewnie kosztuja krocie. I oczywiście nikt na tym nie zarabia. To wszytsko to jest z dobroci serca. A te chetne osoby co mialy zostac po wykladzie to niby co maja robić? Na moje oko rozprowadzac te ichnie suplementy diety i zachęcac do czytania super ksiązek, ale nie za dramoche, ale za godziwą kasiore.
A te tajemnicze substancje wymienione przez panią doktor dostarczamy naszym organizmom w diecie i jakos nie uchroniło nas to przed rakiem, a ponoć niewiele ich tzreba przy raku opiersi zeby zadziałaly.
no i szlag mnie trafil, bo jak dla mnie to kolejne nabijanie ludzi w butelke. Pytam czy ta pani doktor wexmie sobie ludzi, ktorzy zrezygnują z leczenia konwencjonalnego w imię jej badań na swoje sumienie.



Perełka (offline)

Post #11

25-04-2012 - 02:05:55

 

Tajmenicze substancje pani doktor

LIZYNA
Podobnie jak metiona należy do grupy aminokwasów egzogennych, które muszą być dostarczone do organizmu, by zapewnić jego prawidłowe funkcjonowanie. Występuje ona w prawie wszystkich białkach (za wyjątkiem kukurydzy), choć w większych ilościach jest obecna w białkach zwierzęcych. Lizyna jest bardzo ważnym składnikiem naszego pożywienia, gdyż pełni w naszym organizmie szereg ważnych funkcji - jest m.in. potrzebna do wzrostu, rozwoju chrząstek, produkcji hormonów, enzymów oraz przeciwciał.
Gdzie ją znaleźć?
Produktami szczególnie bogatymi w lizynę są:
powyżej 1500 mg
mleko w proszku, ser Parmezan, Ementaler, Gouda, Tylżycki, nasiona roślin strączkowych - soja, soczewica, fasola biała, groch, tuńczyk, sardynka, dorsz, łosoś, pikling, sola, sandacz, indyk, wędlina (szynka, polędwica, suche kiełbase),
500 do 1500 mg
wątroba, morszczuk, mintaj, karp, wieprzowina, orzechy arachidowe, pistacjowe, nasiona sezamu i słonecznika, migdały, jaja, kasza gryczana, groszek zielony
Dbając o swój sposób odżywiania, warto wiedzieć, że część L-karnityny występuje naturalnie w wielu produktach spożywczych. Duże ilości tego związku możesz znaleźć w następujących produktach:
- mięso (zwłaszcza w baraninie, jagnięcinie, wołowinie, a także w kurczaku - choć w znacznie mniejszych ilościach)
- podroby (gł. wątroba)
- mleko
- drożdże
- oraz w niewielkich ilościach w produktach zbożowych i warzywach.

Prolina

Została wysyntetyzowana chemicznie w roku 1900, a w 1901 została wyizolowana z białka wystepujacego w mleku - kazeiny. Prolina nie musi być dostarczana zewnętrznie, gdyż jest syntetyzowana w organizmie ludzkim z kwasu glutaminowego. Z kolei z proliny, w obecności ornityny, wytwarzana jest arginina. Prolina gra ważną role w budowie kolagenu, bialka wystepujacego w tkance łącznej i kościach. Kolagen w 21% składa sie z proliny i jej derywatu hydroxyproliny, i występuje także w innych tkankach. W trakcie tworzenia kolagenu czesc proliny przeksztalac sie w hydroksyproline, do tego procesu konieczna jest wit C. Prolina wystepuje między innymi w żelatynie, kazeinie, mleku, serach., kiełkach pszenicznych, pyłku kwiatowym.

Arginina

Duże ilości argininy występują w białkach jąder komórkowych. Do produktów spożywczych zalecanych ze względu na zawartość argininy należą: orzechy, migdały, kakao, ryż brązowy, płatki owsiane oraz owoce morza. Z racji wysokich walorów odżywczych można korzystać z zarejestrowanych preparatów, będących suplementami diety, a dawka dzienna to od 3 do 3,5 grama dziennie. Najlepszym dowodem na działanie pozytywne tego aminokwasu jest lek nadciśnieniowy Prestarium, w którym zastosowano dodatek argininy.

Polifenole

diecie tej ważne miejsce zajmują owoce, warzywa, a także soki, wina, zielona herbata, a nawet produkty czekolado pochodne.
Stanowią one bogate źródło polifenoli, do których należą flawony, flawonole, flawanony, flawanonole, katechiny, oligomeryczne proantocyjanidyny - prekursory garbników skondensowanych - antocyjanozydy oraz związki o charakterze fenolokwasów.
Polifenole to klasa związków posiadających w cząsteczce jeden lub wiele pierścieni aromatycznych, zawierających od jednej do kilkudziesięciu grup hydroksylowych ("fenolowych"winking smiley o charakterze kwasowym.Występują one często w roślinach w postaci związanej z cukrami i kwasami organicznymi. Z wielorakością struktur związana jest aktywność biologiczna i właściwości lecznicze. Do ważniejszych kierunków działania zalicza się działanie protekcyjne w chorobach serca, naczyń oraz nadciśnienia, a także nie mniej ważna aktywność antyoksydacyjna, antybiotyczna, przeciwzapalna i przeciwnowotworowa.

Kwercetyna

Kwercetyna, przeciwutleniacz występujący w skórce czerwonej cebuli, jabłek, jagód i winogron, znacznie zwiększa wytrzymałość u osób, które regularnie nie ćwiczą (International Journal of Sports Nutrition and Exercise Metabolism). Badacze z Uniwersytetu Południowej Karoliny wykazali, że kwercetyna zwalcza zmęczenie. Uważają oni, że ich odkrycie ułatwi życie nie tylko sportowcom, ale również zwykłym ludziom, borykającym się na co dzień ze stresem i znużeniem.
Naturalne właściwości biologiczne kwertecyny, włączając w to działanie antyutleniające i przeciwzapalne, a także wspomaganie układu odpornościowego czy zwiększanie liczby mitochondriów – centrów energetycznych komórki – w mięśniach i mózgu, to doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy uważają, że brak im czasu na gimnastykę.

No mysle że gdzie szukac wit C, selenu, miedzi i manganu nie trzeba pisac



viki (offline)

Post #12

25-04-2012 - 20:27:40

Warszawa 

Z całym szacunkiem dla Wszystkich, nie radziłabym nikomu odradzania ogladania fimów, nie brałabym tego na swoje sumienie, bo to jest nieetyczne, każdy ma parwo wyboru samodzielnie i decydowania o sobie, bo takie mamy prawa jako ludzie cywilizowani. Jakby nie myśleć, to życie i zdrowie jest w naszych rękach. Od naszej świadomości zależy czy mamy szansę na życie czy nie, ponieważ z jakiegoś powodu ta choroba się wzięła, samo nic się nie dzieje.
http://www.klinika-zdrowia.com/prasa.php?o=czytaj&p_id=22[/b] - przeczytajcie, takie to niby nieprawdopodobne, a ten lekarz wyleczył prymitywnym sposobem, bo głodówką i sokami 40 000 pacjentow. To jest to samo tyko troche inaczej niż metoda Ratha i Niedźwieckiej. I na pewno jeśli uratowali trochę ludzi to na pewno więcej niż te 5 % o ktorych sie mówi jeśli chodzi o statystyki po leczeniu chemoterapią. Ale każdy ma 15 cm między uszami i ma prawo dokonywania wyboru. Ja też wybrałam i wiem jak się czuję teraz, zmieniłam bardzo dużo w moim życiu, bo choroba to sygnał że coś było nie tak. I nie mam zamiaru uśpić swojej czujności i zdać się na medycynę konwencjonalną, na pewno chemia nie zrobi tego porządku w moim organiźmie, co najwyżej pozbawi mój organizm możliwości budowania odporności. Zapytajcie specjalistę od biochemii, co dobrego robią enzymy, witaminy, makro i mikroelementy w organiźnie i dopiero wtedy sie wypowiadajcie, czy jest czy nie jest to możliwe. Obejrzyjcie film z serii było sobie życie, o wątrobie, o układzie limfatycznym, odpornościowym, może zrozumiecie, że sama chemia Was nie wyleczy, a na pewno obezwładni układ odpornościowy. Przecież Ci na filmie to lekarze, to ogromne ryzyko obnosić się z takimi twierdzeniami jak oni to prezentują, a robią to bo mają to udokumentowane badaniami. Nigdzie nie widzaiłam żeby lobby lekarskie to zanegowało, i myslę że dlatego jeszcze żyją. Obejrzyjcie na you tube odezwę dr Ratha do ludzi Europy, może to Wam da do myślenia.
pozdrawiam i życzę zdrowia

aquila (offline)

Post #13

25-04-2012 - 21:54:43

 

owszem jeśli ktoś chce 42 dni pić ziółka zagryzając je wywarem z cebuli, to ma do tego pełne prawo
ale jeśli to byłby ktoś mi bliski, kogo kocham i na kim mi zależy, to z całych sił starałabym się go odwieść od tego zamiaru;
szarlatanów od różnych cudnych kuracji jest masa, ale nie znam nikogo kto by się w niekonwencjonalny sposób wyleczył
papier przyjmie wszystko, internet też, każdy może napisać, że wyleczył raka pijąc nektar z jąder bawoła co każdy łyk spluwając przez lewe ramię i robiąc po wszystkim dziesięć przysiadów z twarzą zwróconą w stronę słońca



It's just a ride ...

lulu (offline)

Post #14

25-04-2012 - 22:01:07

k/Kwidzyna 

Aquila jesteś fantastyczna ... tylko gdzie zdobyć te jądra ... a te przysiady to można zamienić na coś innego, bo moje kolana nie dadzą rady ... chyba że masz jeszcze lekarstwo na kolana. rotflchichot



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

aquila (offline)

Post #15

25-04-2012 - 22:31:18

 

kolana, no cóż ... jak byś nie miała kolan to by nie dokuczały, więc ... myśli myśli myśli ... może obciąć ?



It's just a ride ...

mag_dag (offline)

Post #16

25-04-2012 - 22:49:51

Sosnowiec 

Cytuj
viki
każdy ma parwo wyboru samodzielnie i decydowania o sobie, bo takie mamy prawa jako ludzie cywilizowani. Jakby nie myśleć, to życie i zdrowie jest w naszych rękach. Od naszej świadomości zależy czy mamy szansę na życie czy nie, ponieważ z jakiegoś powodu ta choroba się wzięła, samo nic się nie dzieje.

a Ty viki jesteś amazonką, która wybrała zdrowie i leczyła się którąś z tych metod?

ja mam szczerą ochotę poznać osobę, wyleczoną na przykład głodówką, choćby jedną z tych 40 tysięcy o jakich piszesz, ale jakoś mi nie jest pisane










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Perełka (offline)

Post #17

25-04-2012 - 22:51:20

 

Viki kazdy ma prawo wyboru i owszem. Ale ty mi powiedz jakie ta pani doktor przedstawila dowody? Ja poza paroma wykresikami i schematami niczego tam nie zauwazylam. Nie widziałam żadnych udomukentowanych naukowo badań, potwierdzonych przez onkologów, że przyjmowanie tego typu suplementów faktycznie wyleczylo kogoś z raka.
Poza tym piszesz tak, jakby kazda z nas oprócz chemioterapii, radioterapii czy hormonoterapii żyła powietrzem. Tymczasem z kazdym posiłkiem dostarczamy do organizmu te same substancje , ktore wymieniła pani doktor
I nie myśl sobie, ze każda z nas jest jakims za przeproszeniem ćwokiem i nie ma pojęcia co dobrego robią enzymy, witaminy, makro i mikroelementy w organiźnie.
Piszesz , ze odradzanie obejrzenia tego wykladu jest nieetyczne, a czy odradzanie ludziom leczenia konwencjonalnego przez naukowca jest etyczne?
Ja na takie cos bym sie nie odważyła, tak samo jakbym wstrzymała się od radzenia komuś bez konsultacji z lekarzem szprycowania się suplementami diety,ktore wbrew pozorom nie są obojętne dla organizmu.
Pewnie nie jedna z nas oglądała na Discovery Word serię programów z lekarką sądową "Doktor G":
Pamiętam jak robila sekcje kobiety zmarlej w niewyjasnionych okolicznościach. Dopiero dokladne badania biochemiczne wykazały że owa denatka przedawkowała własnie suplementy diety. Mąż czytając raport z sekcji zwłok byl w szoku, bo przeciez te preparaty mialy ją zabezpieczyc przed rakiem, chorobami ukladu krązenia, wzmocnic jej odporność itd.
Moim zdaniem suplementacja owszem, alez umiarem, nie na własna ręke i po konsultacji z lekarzem, a najlepiej bo badaniach, ktore dadza nam odpowiedx jakich składników brakuje w naszym organizmie i co powinno sie w danej chwili suplementowac.

Aquila podalas super przyklad. Usmiałam sie do łez.



lulu (offline)

Post #18

25-04-2012 - 22:56:17

k/Kwidzyna 

Aquila litości ... i tak nie jestem wysoka ... a skrócona do kolan to będę już krasnoludek.szok



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

Al_la (offline)

Post #19

25-04-2012 - 23:06:35

k/Warszawy 

Cytuj
Perełka
Piszesz , ze odradzanie obejrzenia tego wykladu jest nieetyczne, a czy odradzanie ludziom leczenia konwencjonalnego przez naukowca jest etyczne?

Viki, dokładnie tak brzmiące pytanie chciałam Ci zadać, ale Perełka mnie uprzedziła.
Na pewno znasz przypadki osób, których już nie ma wśród żywych, a były leczone chmioterapią. Oznacza to, ze chemia nie zawsze działa i nas truje. Zgadzam się.
Ale znam tez przypadki osób, które leczyły się same rezygnując z chemioterapii i też ich już nie ma.

Podajesz przypadki wyleczonych suplementami. To są dla mnie anonimowe osoby i nie znam historii ich choroby i leczenia.
A ja zostałam wyleczona chemią i nie jestem anonimowa. Po podaniu 3 kursów chemii mój 5- cm guz przestał być guzem nowotworowym. Nie otrułam się, odporność mam ok i żyję.
Takich osób jest tu całe mnóstwo. Chciałabym poznać kilka, których wyleczyły z raka same suplementy.

Film odradziłam, bo weszłam w położenie osoby w trakcie chemioterapii i wyobraziłam sobie, co taka osoba poczuje.





W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho




Przewodowy NST, G2, T3N0Mx, TNBC, 6 x FEC (3 przed operacją), yT2N0Mx

Perełka (offline)

Post #20

25-04-2012 - 23:25:09

 

viki podaj przykłady osob wyleczonych supelementacją diety?

Ja ci podam zywy przyklad :
Janina K ( moja tesciowa )
miejsce zamieszkania Łódź
miejsce leczenia Łódź
rak piersi przewodowy inwazyjny G3 , zjete węzly chlonne pachowe i szyjne. Przerzut do watroby, podejrzenie do kości.
Leczona chemioterapia, radioterapią.
Nie stosowała supelementacji ani żadnej diety cud.
Przeciwnie, na moje oko je to czego nie powinna np. slodycze. Dzień bez cukiereczka, ciasteczka, czekoladki jest dniem straconym.
Dnia 24 sierpnia minie 33 lata od operacji. Tesciowa zyje, ma sie dobrze i nie mysli o śmierci.







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 25-04-2012 - 23:27:07 przez Perełka.

Perła (offline)

Post #21

25-04-2012 - 23:30:13

Łódź 

A ja znam osobiście dwóch gości z rakiem wątroby.. Jeden odmówił wzięcia chemii i i przez pół roku nie miał nic innego w ustach, tylko soki, tzw.zupkę Hipokratesa, itp. i robił se lewatywy...czyli Gersonem jechał. Drugi...rany, to był przypadek. Lekarze z Wiednia dali mu 0% szans na pociągnięcie dłużej, niż dwa miesiące. Nie dostał nawet propozycji leczenia.Wyniósł się do siostry na pod jeleniogórską wieś (tam go poznałam), oddał się w ręce dietetyczki-bioenergoterapeutki z Legnicy, a ta tak go tak "przerobiła", że chłopak trzeci rok daje radę. Myślę, jak Joakil, że prawda leży gdzieś po środku... Totalna wiara w znachorów powinna mieć swoje granice, ale jedynie w chemię również. Howgh.



www.perla.nets.pl

viki (offline)

Post #22

26-04-2012 - 06:30:03

Warszawa 

Dlaczego miałabym podawać Ci przykłady, ja nie próbuję Cię przekonać, widzę że nie zrozumiałaś moich intencji. A Niedźwiecka była w Polsce, mogłaś ją poprosić by Ci dała dowody. Ale po co tak daleko szukać, w Polsce jest dr Ewa Dąbrowska, jak ją poprosisz da ci namiary do swoich pacjentów, myślę że oni (pacjenci wyleczeni) się nie ukrywają. Ale co tam, każdy robi tak jak uważa, a ja nigdy nie poddaję wątpliwość takich metod, bo jak Joakil to kiedyś zauważyła nigdy nie wiadomo co komu pomoże. A przez powątpiewanie odbierasz nie jednej osobie nadzieję na zadziałanie być może tego placebo.
Wlewaj do samochodu paliwo niezgodne z zaleniami producenta, zobaczysz jak długo pojeździsz. My ludzie nie dostalismy instrukcji obsługi dla naszego ciała, chciaż tu jestem w błędzie bo wszystkie zasady właściwego życia dał ludziom Bóg i resztę wskazówek Jezus, ale kto by to czytał, zresztą było to tak dawno że ludzie to traktują już tylko jako tradycję i że to można między bajki włożyć. Eksperymentujemy ze swoimi organizmami przejmując nawyki żywieniowe od tych z którymi żyjemy. I wielu ludzi wie że wiele z tych przejmowanych ulepszeń życia nie jest zdrowych, a jednak je stosuje, bo smacznie bo dla podniebienia i mamy tego efekty. Choroba jest całokształtem naszego życia, trzeba na to patrzeć całościowo, jesteśmy częścią przyrody i żaden lek nie działa leczniczo i wybiórczo na watrobę czy serce, ale to co piszecie jest ku radości firm farmaceutycznych, one zacierają ręce ku uciesze swojej i będą wynajdować kolejne nowe leki bo nikt nie śledzi dlaczego ten sam lek po jakiś czasie jest pod inna nazwą. Ale co ja się bedę wysilać, wdzę że lubicie narzekać na tym forum. Z mojej obserwacji wynika że w tym kraju mamy najwiekszą liczbę ekspertów a najwięcej takich z rodzaju: "jedna pani drugiej pani", "że ja w to nie wierzę." A gdzie nasza intuicja, dana nam tak jak zwierzętom na starcie życia. Daj tej chemi zwierzęciu, zobaczysz czy się napije. Zakończę swoją wypowiedź powiedzeniem Hipokratesa "niech pożywienie bedzie lekiem a lek pozywieniem" i "po pierwsze nie szkodzić" przysięgaja lekarze po skończeniu studiów ale dodają w obrębie obowiazującego prawa. A prawo ustalają ludzie niekoniecznie mając w tym interes społeczny.

mag_dag (offline)

Post #23

26-04-2012 - 08:49:32

Sosnowiec 

viki, a ja nie zasłużyłam na odpowiedź na moje pytanie powyżej? (post 16)
nie znam Twojej historii choroby i poproszę o opowiedź


a do Twojej wypowiedzi powyżej mam jedną uwagę: ja też zgadzam się z Joakil, że nigdy nie wiadomo, co komu pomoże - ale jest jedno ALE - zdecydowanie łatwiej jest poddać się leczeniu konwencjonalnemu i potem szukać naturalnych metod, by poprawić swój stan zdrowia - niż ZREZYGNOWAĆ z leczenia konwencjonalnego zaraz po diagnozie - a przecież są naukowcy_naturalni, którzy właśnie do tego namawiają - i skoro o etyce nam tu piszesz i o tym, że każdy z nas ma swój rozum, to takie nawoływanie jest etyczne według Ciebie? (o to też Cię dziewczyny pytały i nie odpowiedziałaś)










Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

aquila (offline)

Post #24

26-04-2012 - 11:17:18

 

Cytuj
Perła
A ja znam osobiście dwóch gości z rakiem wątroby.. Jeden odmówił wzięcia chemii i i przez pół roku nie miał nic innego w ustach, tylko soki, tzw.zupkę Hipokratesa, itp. i robił se lewatywy...czyli Gersonem jechał. Drugi...rany, to był przypadek. Lekarze z Wiednia dali mu 0% szans na pociągnięcie dłużej, niż dwa miesiące. Nie dostał nawet propozycji leczenia.Wyniósł się do siostry na pod jeleniogórską wieś (tam go poznałam), oddał się w ręce dietetyczki-bioenergoterapeutki z Legnicy, a ta tak go tak "przerobiła", że chłopak trzeci rok daje radę. Myślę, jak Joakil, że prawda leży gdzieś po środku... Totalna wiara w znachorów powinna mieć swoje granice, ale jedynie w chemię również. Howgh.

gdzie jak gdzie ale na tym forum chyba każdy wie, że chemia też nie każdemu pomaga
jak lekarze nie dają komuś żadnych szans, to taki ktoś nie ma nic do stracenia, decyzja jest więc dość prosta;
żaden lekarz nie jest bogiem i nie może powiedzieć, że ktoś będzie żył jeszcze tyle i tyle, może to tylko przypuszczać na podstawie aktualnej wiedzy, a że każdy jest inny to wiemy i są ludzie, którzy przeskakują wszelkie statystyki;

ja jestem fanką naturalnych metod leczenia, ale tam gdzie nie wchodzi w grę moje życie; jak czuję, że mnie łapie jakaś sezonowa infekcja to pożeram czosnek, a jak mnie boli brzuszek to piję miętę z rumiankiem; w razie jak by nie pomagało mogę sięgnąć po farmaceutyki; jakbym spróbowała naturalnie leczyć raka i by się nie powiodło, to na medycynę konwencjonalną mogłoby być za późno; pomijam już fakt, że przy mojej wyjściowej wadze niecałych 50 kg 42dniowa głodówka byłaby zabójcza :>



It's just a ride ...

braja (offline)

Post #25

26-04-2012 - 12:17:09

 

W Kanadzie jest jedna klinika, która daje do wyboru pacjentowi metodę leczenia nowotworu. Mozna skorzystac z medycyny konwencjonalnej, jak też wyłacznie naturalnej, albo połaczenia ich obu. To wszystko jest jednak pod nadzorem lekarzy, którzy monitoruja czy to działa. Obywatele Kanady sa w tej szczesliwej sytuacji, ze u nich nie ma prywatnej służby zdrowia i za wszystko łaci ubezpieczalnia.

Znam jedna osobe (mama znajomego, pani B.), która wyleczyła sie z raka nerki głodówką, ale pod nadzorem lekarza. Znam, a raczej znałam tez jedna osobe, ktora umarła z powodu stosowania głodówki pod kierownictwem bioenergoterapeuty. A moja ciocia ma znajoma, która uslyszwaszy że jej zostało 6 miesięcy życia wyjechała na wieś i zajęła sie swoją pasja- malarstwem zamiast sie leczyc. Po roku czasu stwierdziła, że cos nie tak skoro żyje, zrobiła badania- rak zniknął.

Są wyjatkowe osoby, których organizmom wystarczy sie po prostu odstresowanie i zmiany sie cofają. W przypadku wiekszości trzeba najpierw opanować proces nowotworowy, a potem sie wspomagać. Naturalne sposoby leczenia są swietne jeśli chodzi o te z przewlekłych chorób, które nie wiążą się z poważna dysfunkcją w ciele. Jesli ktoś ma
Ja skontaktowałam sie z lekarzem ayurwedyjskim z USA. On podejmował sie leczenia bez chemii (choć uważał że to osłabi skutecznośc terapii), pod warunkiem natychmiastowego wyciecia guza. No ale leki które trzeba brac nie sa u nas łatwo dostepne.
Drugi wywiad przeprowadziłam w sprawie zakazanego w Polsce ukrainu, który choć strasznie drogi, wyglądał bardzo obiecujaco jesli chodzi o skuteczność. Lekarze z kliniki w Austrii orzekli, ze przy guzie tej wielkosci co mój, ukrain mógłby mnie zabic. I to uwazam za uczciwe podejscie do sprawy- relkamuja swój lek, swoją klinikę, ale informują gdy ich zdaniem skutki uboczne stanowią wyższe ryzyko niż sama choroba.



Perełka (offline)

Post #26

26-04-2012 - 20:08:02

 

p
Cytuj
viki
...Ale po co tak daleko szukać, w Polsce jest dr Ewa Dąbrowska, jak ją oprosisz da ci namiary do swoich pacjentów, myślę że oni (pacjenci wyleczeni) się nie ukrywają. Ale co tam, każdy robi tak jak uważa, a ja nigdy nie poddaję wątpliwość takich metod, bo jak Joakil to kiedyś zauważyła nigdy nie wiadomo co komu pomoże. A przez powątpiewanie odbierasz nie jednej osobie nadzieję na zadziałanie być może tego placebo.
Wlewaj do samochodu paliwo niezgodne z zaleniami producenta, zobaczysz jak długo pojeździsz.

Wyleczeni czy zaleczeni? Jak dlugo żyją po diagnozie i czy korzystali wczesniej z konwencjonaklnych metod leczenia?
O wyleczeniu raka moge powiedzieć w przypadku mojej teściowej, ktora 33 lata zyje i ma się dobrze.Owszem cierpi na wiele chorób wieku starczego, ale po ostatnich szczególowych badaniach stwierdzono - raka niet.
Przykro mi viki, ale to ty mnie nie zrozumiałas. Ja kategorycznie nie zgadzam sie z opinią pani doktor, ktora swoim wykladem wręcz zniechęca ludzi do podjęcia leczenia, ktore być moze jest w stanie uratowac im życie , ewentualnie je przedluzyc. O skutkach ubocznych leczenia jestesmy wszyscy uprzedzani, wiec pani doktor Ameryki nie odkrywa dając nam do zrozumienia, ze to leczenie jest leczeniem inwazyjnym.

Ale wracajac do suplementacji diety.
Cytuj
viki
Wlewaj do samochodu paliwo niezgodne z zaleniami producenta, zobaczysz jak długo pojeździsz.

Suplementacja diety bez wskazań lekarskich i badań moze być nie tylko szkodliwa, ale wręcz zabójcza.

Zakłożmy, ze masz przekroczony poziom potasu we krwi , nie robiłas badan i jesteś tego nieswiadoma. Suplementuj sobie potas. Zobaczymy jak długo na nim pojedziesz i kiedy wysiądzie ci pikawa.

Nadmierna suplementacja wit C może doprowadzić do powstania kamicy nerkowej, problemów z pecherzem, choroby wrzodwej żołądka i XII-cy itd.
Poza tym z tego co czytałam w jakiejs pyblikacji naukowej, że trwają badania nad zastosowaniem wit C w leczeniu raka. Póki co są to badania na myszkach. Z tego co pamietam to myszom owa witamina byla podawana tylko dozylnie. Badania wykazaly bowiem, że podawanie jej doustnie mija się z celem.
I tak mozna sobie leciec z każdym z suplemnetow diety. Brak danego skladnika jest szkodliwy, ale nadmiar niestety też.
Nie powiedziałam moja droga supklementacji stanowczego NIE!
Powiedziałam , ze suplementacja owsze, ale z umiarem , po wykonaniu badan i pod okiem lekarza.

No i sobie poczytałam o dr. Rath. A jak se poczytalam to mi łoczy wyszly z orbit.
Powiem za Owsiakiem poczytajta i róbta co chceta
Link dla ciekawych w języku angielskim- bardzo ciekawe
[en.wikipedia.org]
Straszna szkoda, ze tych danych nie ma na polskich stronach internetowych. Ciekawe dlaczego?

Ps. A przykladów mi nie przytoczylas , bo ich po prostu nie masz. Lecisz metoda jedna pani, drugiej pani. I zdam ci pytanie
Czy korzystalas z konwencjonalenego leczenia?







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 26-04-2012 - 20:12:14 przez Perełka.

Perełka (offline)

Post #27

26-04-2012 - 20:30:13

 

Cytuj
viki
go placebo.
My ludzie nie dostalismy instrukcji obsługi dla naszego ciała, chciaż tu jestem w błędzie bo wszystkie zasady właściwego życia dał ludziom Bóg i resztę wskazówek Jezus, ale kto by to czytał, zresztą było to tak dawno że ludzie to traktują już tylko jako tradycję i że to można między bajki włożyć.

Mamy mamy. Bóg czy matka natura ( co kto woli) wyposazyla nas w cos takiego jak intuicja. Nasz organizm nam podpowiada co mu w danej chwili brakuje i czego powinnismy mu dostarczyc. Własnie dlatego miewamy zachcianki na kontretne produkty. na widok niektorych nam wręcz cieknie ślinka. Do tego matka natura zaznaczyla nam kolorami odpowiednie warzywka i owoce.Jak badania naukowe wykazaly nie bez znaczenia i tak:


"Naukowcy podzielili warzywa i owoce na pięć grup kolorystycznych. Każda zawiera jedyne w swoim rodzaju składniki niezbędne dla zdrowia. Najlepiej więc codziennie jadać produkty z każdej z tych grup, żeby organizmowi niczego nie brakowało.

Białe – cebula, czosnek, chrzan, pieczarki, kalarepa. Mają właściwości antybakteryjne (czosnek to naturalny antybiotyk) i antywirusowe oraz wzmacniają odporność. Zapobiegają wić przeziębieniu i grypie.

Niebiesko – czarne – bakłażan, jagody, winogrona, aronia, rodzynki, czarna porzeczka, borówka amerykańska. Zawierają składniki wspomagające trawienie, które mają działanie antyrakotwórcze w przewodzie pokarmowym. Co jeszcze? Wzmacniają naczynia krwionośne, opóźniają starzenie, poprawiają widzenie o zmroku, mają także działania przeciwzapalne.

Czerwone – jabłka, pomidory, wiśnie, czereśnie, truskawki, arbuzy, buraki, czerwona kapusta. Zawierają one likopen, który działa antystarzeniowo. Jedząc na przykład dużo pomidorów, możemy mieć mniej zmarszczek. Co więcej czerwone warzywa i owoce działają przeciwnowotworowo. Korzystnie działają także na serce, obniżając ciśnienie. Zawierają bowiem dużo potasu.

To przeciwwaga dla sodu (obecnego w soli kuchennej), którego nadmiar powoduje podnoszenie się ciśnienia krwi, zatrzymywanie wody w organizmie. Pozwalają również obniżyć poziom cholesterolu i pozbyć się wolnych rodników.

Żółto – pomarańczowe – pomarańcze, morele, banany, marchew, cytryny, brzoskwinie, kukurydza, dynia. Swoją barwę zawdzięczają karoteoidom – barwnikom roślinnym mającym nieoceniony wpływ dla organizmu. Pomagają między innym dłużej cieszyć się zdrowym, młodym wyglądem. Witamina A, której źródłem są karotenoidy jest przyjazna skórze. Korzystnie wpływa na stan włosów i paznokci. Ponadto chroni przed pogorszeniem się wzroku.

Owoce i warzywa tego koloru działają przeciwnowotworowo. Obniżają poziom cholesterolu i ciśnienia krwi. Są niezbędne do tworzenie kolagenu oraz sprzyjania zdrowym stawom. Oprócz tego zapobiegają obrzękom, ponieważ sa odpowiedzialne za regulację gospodarki wodnej w organizmie.

Zielone – sałata, kapusta, szpinak, brokuły, sałata, kiwi. Zawierają trzy cenne dla organizmu składniki: kwas foliowy, błonnik, przeciwutleniacze. Kwas foliowy jest niezwykle ważny dla kobiet w ciąży. Obfitują również w witaminę C. Oczyszczają organizm z toksyn, poprawiają koncentrację. Zapobiegają starzeniu się skóry. Chronią siatkówkę oka przed uszkodzeniami. Mogą zmniejszyć ryzyko raka, obniżyć ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, pobudzić trawienie. "



braja (offline)

Post #28

26-04-2012 - 22:47:23

 

Słyszałam o witaminie C w leczeniu raka, ma to sens bo jest ona silnym antyutleniaczem. Tylko człowiek i szczur nie wytwarzaja witaminy c w organizmie. Zatem badanie jej wpływu na mysz, która witamine wytwarza jest troche dziwne. Jesteś pewna Perełko, ze to były myszy?



Perełka (offline)

Post #29

27-04-2012 - 00:17:11

 

Braja jestem pewna. Nie mogę znaleźć tamtej publikacji. czytalam ja jakis czas temu. Zapamietałam to jako ciekawostkę. Jak udami sie znaleźc odnosnik do niej to go wkleje.
póki co znalazlam na szybko w necie to. Wklejam bo w sumie to sie chyba odnosi do tamtej publikacji.

"Nowe badanie na myszach wykazało, że podawana raz dziennie dożylna dawka witaminy C może spowodować redukcję rozmiarów guzów rakowych. Badania są dopiero na wstępnym etapie i muszą zostać jeszcze potwierdzone by ogłosić skuteczność u ludzi. Jeśli uda się znaleźć dalsze dowody, nowa terapia będzie prawdopodobnie stosowana pomocniczo z innymi lekami w terapii nowotworów.

Witamina jakiś czas temu straciła na znaczeniu jako lek i została zaliczona do substancji odżywczych. Jednak coraz więcej badań wskazuje, że ma również właściwości lecznicze. Wchłanianie witaminy C jest ściśle regulowane. Jeśli jej poziom we krwi osiągnie graniczne wartości, przestaje ona być przyswajana z przewodu pokarmowego. Dzięki temu u zdrowego człowieka w krótkim czasie nie jest możliwe jej przedawkowanie. Amerykańscy naukowcy odkryli że bardzo duże stężenia witaminy C w krwi powodują powstawanie nadtlenku wodoru w pobliżu komórek nowotworowych i tym samym silnie hamuje ich wzrost. By ominąć barierę przewodu pokarmowego, zdecydowano się na drogę dożylną. Naukowcy ostrzegają, że odkryty przez nich sposób na powstrzymanie rozwoju raka wciąż wymaga dalszych badań. Przede wszystkim nie wiadomo czy ludzki organizm będzie w stanie funkcjonować przy wykazującym skuteczność stężeniu witaminy C. "

[mediweb.pl]



mag_dag (offline)

Post #30

27-04-2012 - 08:56:17

Sosnowiec 

masz ekspert o terapii witaminą C w raku piersi:

[amazonki.net]









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Matka , mdonia , Miroslawa , Szpaku (Administrator), Tadeusz
Gości: 529
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018