N - stan węzłów chłonnych

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

16-02-2010 - 18:37:54

Forumowo 

Stopień zawansowania klinicznego pod względem ilości zajętych węzłów chłonnych

Nx - nie można ocenić okolicznych węzłów chłonnych

N0 - nie stwierdza się przerzutów nowotworowych do węzłów chłonnych (przy wycięciu co najmniej 10 węzłów chłonnych

N1 - obecne przerzuty nowotworowe do węzłów chłonnych po stronie guza; węzły ruchome

N1a - mikroprzerzuty poniżej 0,2 cm

N1b - makroprzerzuty powyżej 0,2 cm

N1bi - makroprzerzuty w 1 - 3 węzłach

N1bii - makroprzerzuty w 4 i więcej węzłach

N1biii - naciekanie torebki węzła

N1biv - makroprzerzuty o wielkości powyżej 2 cm

N2 - obecne przerzuty nowotworowe do węzłów chłonnych po stronie guza; węzły nieruchome w stosunku do siebie lub/i otoczenia

N3 - obecne przerzuty do węzłów piersiowych wewnętrznych po stronie guza






Miałaś(-eś) zajęte węzły chłonne i chcesz o tym porozmawiać, tu jest odpowiednie miejsce




Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 14-04-2010 - 10:41:56 przez amado.

ToJa (offline)

Post #2

09-04-2010 - 21:00:39

 

nie dość, że raczek usadowił sie w piersi, to zachciało mu sie wyjść dalej......
poszedł w kierunku węzłów.......wycieto mi 18 węzłow....na szczęście zaatakowany był tylko 1 .....
w opisie wyniku mam N1

Al_la (offline)

Post #3

10-04-2010 - 20:03:50

k/Warszawy 

Jak nie ma przerzutów - nie piszmy.

Osoby z przerzutami mogą wpisami tutaj pokazać, ze pomimo zajętych węzłów żyją.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-04-2010 - 12:06:30 przez Al_la.

Kasia_W (offline)

Post #4

10-04-2010 - 20:24:46

Zduńska Wola 

Cytuj
Al_la
Osoby z przerzutami mogą wpisami tutaj pokazać, ze pomimo zajętych węzłów żyją.

to ja pokazuję winking smiley
miałam duży guz na węzłach pod pachą i w węzłach nadobojczykowych - dostałam 6 wlewów chemii TAC i to był strzał w 10 !podczas operacji nie było już komórek nowotworowych w usuniętych węzłach z pod pachy. (nadobojczykowych się nie usuwa) Potem jeszcze radioterapia na wszystkie te miejsca i jestem zdrowa smiling smiley da się a jakże winking smiley



na forum od 13.08.2008
najważniejsze jest mieć plan, a plan jest :-)

Centrala - Klub Muzyczny

Jaggoda0 (offline)

Post #5

10-04-2010 - 22:18:31

Stargard Szczeciński. 

miałam wyciete 13 węzłów w tym 3 z przerzutami wynik N3 dostałam najpierw radioterapie na guza i na węzły było tego duzo 41 lampeczek ...nastepnie na te przerzuty na węzły dostałam 12 wlewów chemi żółtej duży uśmiechach kocham cie życie cool smiley



Życie Jest Darem Od Boga Więc Czemu Za Nie Płacimy...???...

ToJa (offline)

Post #6

11-04-2010 - 15:39:12

 

Jagoda....i pochwal sie nowym dziewczynkom ile już latek cieszysz sie tym zyciem po ataku gadziny........

ajaka (offline)

Post #7

11-04-2010 - 16:17:22

40km od Warszawy 

Moja gadzina usadowiła się bardzo z boku piersi, właściwie w węzłach...Wycięli mi ich 37 szt....z tego 27 było zajętychbezradny....dostałam chemię/4xAC i 4xTaxol/ i radio.....potem przez 2,5 roku łykałam Tamoxifen.....



"Jeszcze nigdy tak nie było żeby jakoś nie było.." ....Szwejk

zuzanna (offline)

Post #8

11-04-2010 - 16:25:12

Gdynia 

moj guz niecały 1 cm był na godz.13.00...wycieli 11 węzlow 3 zajęte...2 naciekające G3
6 chemii FAC ,25 lampek 3lata tamoxyfen , a teraz Lametta her3 +++ ....
minęło 5 lat i oby tak dalej...



Magda (offline)

Post #9

11-04-2010 - 20:55:29

Jastrzębie Zdrój 

miałam 11 węzłów wyciętych ,w tym 1 z cechami carcinomawnerwiony



justa1970 (offline)

Post #10

12-04-2010 - 13:19:22

Piotrków Trybunalski 

W opisie mam N1 - na 12 wyciętych w 3 były przerzuty ale bez naciekania i mało rozwinięte.bezradny



Bielizna dla amazonek.www.ebielizna.eu

Agaba190 (offline)

Post #11

12-04-2010 - 13:43:42

k/Warszawy 

U mnie 2 węzły były zajęte i oba z naciekaniem torebek okołowęzłowych.płacze Myslałam, że ..................
Jestem 6-ty rok po leczeniu i jest OK. Wiem, że tak będzie dalej.hura





Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

bożka1 (offline)

Post #12

13-04-2010 - 17:34:23

Jastrzębie Zdrój 

A ja nie wiem ile miałam wycięte ale były czyste



Szpaku (offline)

Post #13

13-04-2010 - 21:53:22

Poznań 

Cytuj
bożka1
A ja nie wiem ile miałam wycięte ale były czyste

Cytuj
Amazonki.net
Stopień zawansowania klinicznego pod względem ilości zajętych węzłów chłonnych

Miałaś(-eś) zajęte węzły chłonne i chcesz o tym porozmawiać, tu jest odpowiednie miejsce
bardzo proszę o pisanie zgodnie z tematem.



...szanuj ADMINA swego...zawsze możesz mieć INNEGO...

bożka1 (offline)

Post #14

13-04-2010 - 22:05:21

Jastrzębie Zdrój 

Cytuj
Szpaku
A ja nie wiem ile miałam wycięte ale były czyste

Stopień zawansowania klinicznego pod względem ilości zajętych węzłów chłonnych

Miałaś(-eś) zajęte węzły chłonne i chcesz o tym porozmawiać, tu jest odpowiednie miejsce

bardzo proszę o pisanie zgodnie z tematem.
No tutaj to napisałam zgodnie z tematem- Miałam wycięte węzły chłonne N0 - nie stwierdza się przerzutów nowotworowych do węzłów chłonnych



mag_dag (offline)

Post #15

13-04-2010 - 22:41:34

Sosnowiec 

bożka, ale doczytaj do końca:


Cytuj
Amazonki.net

Miałaś(-eś) zajęte węzły chłonne i chcesz o tym porozmawiać, tu jest odpowiednie miejsce









Gdyby mi coś przyszło do głowy, niech zaczeka. (Dominik Opolski)

-----><-----


----------------------------------------------------------

Perła (offline)

Post #16

15-04-2010 - 02:39:56

Łódź 

Ja miałam zajęte trzy węzły umiejscowione pod torebką, bez jej naciekania...N1. Nie daje mi to spokoju...



www.perla.nets.pl

Masza70 (offline)

Post #17

15-04-2010 - 09:40:48

 

Z wyciętych 18 węzłów chłonnych w 2 znaleziono przerzuty raka, na szczęście mikroprzerzuty ale z naciekaniem torebki okołowęzłowej, dlatego dostałam naświetlania. W wyniku opisano N1a. Żyję, nic mnie nie boli, nawet czasami sobie myślę, że z tym rakiem to może ściema jakaś była pyta



tysia757 (offline)

Post #18

16-04-2010 - 22:07:20

Żary 

I jam żywa od 2,5 roku z jednym zajętym węzłemradocha

Grazyna S (offline)

Post #19

16-04-2010 - 22:31:37

 

Miałam 28 wezłów wyciętych ,ale wsród nich dwa zajete płacze,był w nich guzek wielkości 1,7 cm,ale dzięki Bogu zyje i nie wyobrazam sobie innej opcji język



"nadzieja ma skrzydła,przysiada w duszy i śpiewa pieśń bez słów,
która nigdy nie ustaje,
a jej najsłodsze dźwięki słychać nawet podczas wichury”

Emily Dickinson

Katna (offline)

Post #20

17-04-2010 - 23:53:54

Łódź 

Miałam zajęte węzły, mocno powiększone.
Padło złe słowo "pakiet".
Nie wiem, w ilu w rzeczywistości był rak.
Chemia przedoperacyjna zrobiła porządek i...wynik badania histopatologicznego był świetny: wszystkie czyste!
Teraz, dwa lata od diagnozy żyję i mam się dobrze.

beti1968 (offline)

Post #21

19-04-2010 - 22:13:41

Zabrze 

U mnie wycieto 13 węzłow...trzy były zajęte

Perełka (offline)

Post #22

26-04-2010 - 23:28:55

 

Dziewczyny w opisie mam, że węzły czyste, więc dlaczego oprócz cysia naświetlali mi też pachę? Wiem, mogłam się zapytać lekarza kiedy byłam naświetlana, ale jakoś mi to nie przyszło do głowy.
Czy mogło mieć na to wpływ, że nie miałam chemii?



anna66 (offline)

Post #23

27-04-2010 - 09:21:15

 

Ja mam w opisie N1, miałam wycięte 12 węzłów w tym 9 było zajętych, dostałam 4*AT, potem 25 lampek, a teraz mam tamoxifen i herceptynę.
Na razie nie mam żadnych przerzutów i wierzę, że tak zostanie prosi

Grażyna1 (offline)

Post #24

27-04-2010 - 09:27:18

Warszawa 

Ja miałam guzka 13 mm, wycięto mi 23 węzły z czego w jednym był mikroprzerzut. Po operacji dostałam od razu Tamoksifen i żadnego innego leczenia. Żyję już od tego czasu prawie 3 lata - i zamierzam żyć nadal ......uśmiech



dani (offline)

Post #25

27-04-2010 - 10:24:02

 

Wycięto mi 14 węzłów chłonnych.
W jednym był przerzut.
W opisie mam N1a.





Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..

Tola (offline)

Post #26

27-04-2010 - 16:16:29

Chojnice 

Na 10 węzłów dołu pachowego w jednym mikroprzerzut z naciekaniem torebki N1a, w 2 węzłach górnego piętra nic nie znaleziono.Zlecono tylko Tamoxifen.Za kilka dni będzie pół roku od operacji.



Zawsze się cieszę.bo cieszę się,że żyję!!!

suchal (offline)

Post #27

28-04-2010 - 09:14:41

Uzdrowisko 

U mnie wypreparowano 21 węzłów chłonnych ,w tym 5 odczynowych. Mam określenie pT2 N2a. Moje samopoczucie po leczeniu było tak dobreuśmiech, że podobnie jak Masza zastanawiałam się : czy ja aby rzeczywiście miałam raka?

evia007 (offline)

Post #28

28-04-2010 - 19:23:38

Żory 

Na rozpoznaniu mam N1 a na histopatologicznym pooperacynym samo N i w 24 węzłach nie znaleziono przerzutów ,czyli nie wiem czy mam jeden czy nie,nie zapytałam lekarza-luki w pamięci -chemia.

karolina21 (offline)

Post #29

18-05-2010 - 09:20:38

Strzelce Krajeńskie 

1 zajęty na 17 wyciętych i trzy lata po operacji...czasami myślę że tej choroby i jej konsekwencji nigdy nie zdołamy poznać do końca o czym świadczą historie kobiet na tym forum....mam wręcz wrażenie, że te wszystkie wyniki nie powinny być brane pod uwagę w rokowaniach....tylko w takim razie co?







Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-05-2010 - 09:21:11 przez karolina21.

strawberry1 (offline)

Post #30

18-05-2010 - 11:05:20

 

Cytuj
karolina21
1 zajęty na 17 wyciętych i trzy lata po operacji...czasami myślę że tej choroby i jej konsekwencji nigdy nie zdołamy poznać do końca o czym świadczą historie kobiet na tym forum....mam wręcz wrażenie, że te wszystkie wyniki nie powinny być brane pod uwagę w rokowaniach....tylko w takim razie co?


Mam dokładnie takie same przemyślenia. Rak to choroba inteligentna. To jak skomplikowany system informatyczny.To nie wirus, to nie bakteria. Medycyna rozpoznała w raku- zależność od hormonów, Her, niewielką ilość genów BRCA1 BRCA2, ustaliła podział na G1, G2 G3 , zależność zajętych węzłów w rokowaniach . itd itd
Ustalono teoretycznie: mały guz, czyste węzły , brak herów, hormonozależność , brak mutacji BRCA to czynniki dobrze rokujące.
Tylko, że moja koleżanka, z którą zaczynałam bój na sali operacyjnej niestety już umarła a trafił jej się pakiet dobrze rokujący. U mnie- guz duży, zajęte węzły, 3 minusy- pakiet startowy kiepski. Pytanie - dlaczego u niej doszło do tak szybkiego rozsiania choroby i śmierci?
Jak to się dzieje, że są osoby, które teoretycznie mają fatalny start, wychodzą z choroby? Jak to się dzieję, że są osoby mające w teorii super czynniki prognostyczne, przegrywają walkę? W raku nie ma schematów! W raku nie ma standardów! Wydaje mi się, że rak jest nie rozpoznany przez medycynę do końca. Istnieją czynniki, które powodują, że określony guz jest bardziej złośliwy i będzie atakował organizm niż inny guz. Są jakieś czynniki w raku, o których jeszcze nikt nie słyszał. Może postęp nauki i jakiś odkrywca- krzyknie eureka.
Wszyscy twierdzą- 3 minusy - złe rokowania. A ja się pytam dlaczego niby złe? Czy tylko 3 minusy mają przerzuty? Nie! Wszystkie raki dają przerzuty. Czy tylko 3 minusowe umierają na raka ? Nie! Umierają kobiety na różne typy raka.
Czy zajęte węzły to pewność , że będą przerzuty? Nie! Zajęte węzły jeszcze nie przesądzają o niczym. Bo to by oznaczało, ze z czystymi węzłami mają spokój. A tak nie jest. Są amazonki- czyste węzły i jednak choroba się rozsiewa.
Skoro jest tyle kombinacji i tyle różnych historii to czy jest sens wierzyć w te wszystkie rokowania? Czy jest sens się przejmować?
Według mnie nie ma.
Trzeba żyć i nie martwić się rakiem, zajętymi węzłami, herami na plus, rokowaniami itd
Strawberry żyje od wymacania guza już 4 lata a 2 węzły zajęte, guz 3,5 cm , 3 minusy hihihi i mam gdzieś tego całego raka, te rokowania, statystyki .
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 129
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 815 dnia 05-07-2012