Witam Bardzo proszę o interpretację wyniku!!!!

Wysłane przez dzem3 

dzem3 (offline)

Post #1

06-07-2010 - 21:45:08

dorohusk 

Moja mama (63lata) odebrała dzisiaj wynik po częściowej amputacji piersi. Dwie biopsje przed operacją nie wykazały nic. Wynik brzmi:
RAK piersi lewej T1NOMO

CARCINOMA DUCTALE INFILTRATIVUM. BLOOM II (G2). pT1c
II Zmiany włóknisto-torbielowate
07 - granice linii cięć chirurgicznych: Wolne od nacieku nowotworowego

Pacjentka zakwalifikowana do SNB jamy pachowej

w sierpniu ma mieć to badanie i operacja - usunięcie całej piersi :-(

Proszę napiszcie co to wszystko znaczy bo mimo że mama po sobie tego nie pokazuje to napewno bardzo się boi i martwi ja zresztą też!
Dziękuję z góry za szybką i wyczerpującą w miarę możliwości na forum odpowiedź!

Pozdrawiam
Grzegorz



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...

Al_la (offline)

Post #2

06-07-2010 - 22:11:23

k/Warszawy 

Witaj Grzegorz,


Mamy rak, to przewodowy naciekający (najczęściej spotykany) o II stopniu złośliwości w 3-stopniowej skali (czyli średniaczek).
Sądząc po stopniu zaawansowania klinicznego (T1N0M0) był niewielki - to dobrze.
N0 oznacza, ze węzły były czyste - czy Mamie usuwali węzły?
Pytam dlatego, bo SNB to jest biopsja węzła wartowniczego, czyli głównego węzła pachowego.

Wyniki są dobre. Marginesy zachowane. Jeszcze pozostaje wynik receptorów, od których zależy dalsze leczenie.
Może jest już wynik?

A dlaczego operacja dopiero w sierpniu? Takie kolejki?



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

dzem3 (offline)

Post #3

06-07-2010 - 22:16:26

dorohusk 

takie kolejki dlatego sierpień Węzłów nie miała usuwanych 2 sierpnia badanie snb (na czym polega? czy jest bolesne?) a później od razu do szpitala na usunięcie całej piersi i może węzłów w zależności co będzie po snb. A żadnego badania receptorów nie było CO TO i na czym polega? Porszę odpisz w miarę możliwości szybko i szczegółowo bo jestem laikiem w tych sprawch!



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...

Al_la (offline)

Post #4

06-07-2010 - 22:33:57

k/Warszawy 

Biopsja węzła wartowniczego polega na jego usunięciu. Zabieg nie jest bolesny, bo odbywa się pod narkozą.
Najpierw w okolice pachy wstrzykuje się niebieski barwnik, który kumuluje się w węźle wartowniczym.
Jeśli nie ma w nim komórek nowotworowych, więcej węzłów się nie usuwa.

Receptory są 3. Dwa hormonalne: progesteron (PgR) i estrogen (ER) oraz receptor HER-2.
Wszystkie receptory oznacza się na podstawie badania wyciętego guza.
Niech Mama zapyta o te wyniki.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

dzem3 (offline)

Post #5

06-07-2010 - 22:40:24

dorohusk 

Czyli te wyniki receptorów powinna dzisiaj otrzymać razem z badaniem tego usuniętego guza? czy może nie zawsze są one robione? NIc lekarz mamie takiego nie powiedział nic o żadnych receptorach! A jeśli chodzi o snb to znaczy, że to jest od razu zabieg pod narkozą czy najpierw jakieś wkucie a dopiero potem zabieg? Zrozumieliśmy z mamą to w ten sposób, że mamy zgłosić się na snb rano do szpitala a później do drugiego na usunięcie piersi (a raczej tego co po niej zostało).



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...

Al_la (offline)

Post #6

06-07-2010 - 22:46:52

k/Warszawy 

Na wynik receptora HER-2 czeka się dłużej. Receptory hormonalne powinny być razem z wynikiem histopatologicznym.
Może być tak, że wynik wszystkich receptorów będzie razem (ja tak miałam).

Kilka godzin wcześniej wstrzykują barwnik, a potem robią biopsję węzła.
Potem musi być wynik i dopiero operacja, czyli mastektomia.



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

dzem3 (offline)

Post #7

06-07-2010 - 22:51:35

dorohusk 

dzieki narazie za te wszystkie wyjaśnienia i odpowiedzi poczytam jeszcze raz wszystko co mama dostała i się odwzę Mam nadzieję , że mogę liczyć na pomoc z Twojej strony w interpretacji tych zawiłych wyników. A tak między nami to jak sądzisz czy to bardzo poważne?



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...

Al_la (offline)

Post #8

06-07-2010 - 23:02:51

k/Warszawy 

Te wyniki, które napisałeś są dobre.
Nikt Ci nie odpowie, jakie są rokowania.
Nie ma reguły. Każdy przypadek jest inny.

Trzeba myśleć pozytywnie uśmiech



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

dzem3 (offline)

Post #9

10-07-2010 - 12:21:00

dorohusk 

jeśli chodzi o SNB to już wszystko ustaliliśmy bo w Lublinie odbywa się to tak, że jedziemy rano na wstrzyknięcie tego płynu do jednego szpitala, a później do drugiego na zabieg. Ale nadal niepokoi mnie fakt dlaczego nie otrzymaliśmy wyników receptorów. Czy nie wszystkim pacjentkom te badania są robione? Czy może lekarz po prostu nam ich nie dał? nie chcę się wygłupić pytając lekarza o nie. Bo może Paniom w wieku mojej mamy (63lata) takich badań już się nie robi? A nie chcę zrazić do nas lekarza moimi pytaniami gdyż jest naprawdę wspaniałym fachowcem i mimo wielu pacjentów podchodzi do każdego bardzo indywidualnie i z wielkim poświęceniem i zaangażowaniem.
Napiszcie proszę, czy te wyniki możemy otrzymać może dopiero później, lub może w ogóle ich nie otrzymamy tylko w szpitalu je mogli zatrzymać o ile w ogóle je zrobiono?

Wiem, że moje pytania może są tendencyjne ale martwię się i nie bardzo mamy kogo się dopytać i z góry Wam dziękuję za wszelkie odpowiedzi i wskazówki.



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...

lulu (offline)

Post #10

10-07-2010 - 12:33:29

k/Kwidzyna 

Badanie receptorów nie zależy od wieku, jest potrzebne aby ustalić sposób leczenia. Macie pytać lekarza o to , bez żadnych zahamowań. Grzecznie, acz stanowczo.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-07-2010 - 12:35:05 przez lulu.

ajaka (offline)

Post #11

10-07-2010 - 13:08:50

40km od Warszawy 

Lulu dobrze radzi....koniecznie musicie wiedzieć czy receptory zostały ustalone...wynik z HER2 może być później bo dłużej trwa jego ustalania, ale MUSISZ wiedzieć czy materiał został pobrany i wysłany do badania.......Nie dajcie się zbyć..........., przy obecnej wiedzy medycznej dalsze leczenie jest ustalane m.in na podstawie receptorów......jeśli tego nie dopilnujesz możesz pozbawić mamę możliwości skorzystania z wielu dobrych leków np. herceptyny, która podawana jest tylko HER-dodatnim....Ustalenia receptorów trzeba dopilnować przed podaniem chemii.....



"Jeszcze nigdy tak nie było żeby jakoś nie było.." ....Szwejk

Perełka (offline)

Post #12

10-07-2010 - 16:14:36

 

Dziewczyny, a ja czegoś tu nie rozumiem. Skoro guz został usunięty w całości, by T1 , w drugim stopniu złosliwosci, marginesy wolne, to po co teraz mają przeprowadzać mastektomie?
Może mi któraś odpowiedzieć? Człowiek uczy się cale życie.
Ja byłam pewna, że jeśli jest operacja oszczędzająca, wszystko zostało wywalone to nie ma potrzeby potem robić docinki. Co innego gdyby margines nie był wolny od nacieku.Tak mi przynajmniej tłumaczył mój chirurg, a też miałam operację oszczędzająca. A teraz mi się wszystko pokićkało.
Ciekawe czemu tez nie przeprowadzono biopsji wartownika przed operacją oszczędzającą?



ajaka (offline)

Post #13

10-07-2010 - 17:07:58

40km od Warszawy 

Sądzę że to ze względu na zmiany włóknisto torbielowate....a węzły dopiero teraz jej ciachną/ mają przecież oznaczyć wartownika/ przynajmniej ja tak to zrozumiałam....a może dzem3 nie podała nam całego wyniku histopatologicznego....



"Jeszcze nigdy tak nie było żeby jakoś nie było.." ....Szwejk

Al_la (offline)

Post #14

10-07-2010 - 18:50:12

k/Warszawy 

Na razie to nie było operacji oszczędzającej, tylko biopsja otwarta.
Trzeba zdiagnozować węzły. Może zdecydowano, żeby jednocześnie zrobić mastektomię, aby uniknąć radioterapii...
A może wyniki receptorów są "niekorzystne"...



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

ToJa (offline)

Post #15

11-07-2010 - 03:42:53

 

przecież w niektórych wypadkach (nawet przy G2) przy korzystnych receptorach nie jest podawana chemia.....i wtedy robi sie mastektomie.......
np. nasza Agawa (nie pamietam jakie były receptory i G), nie miała ani chemii ani radio .... miała jednak mastektomie.....
Danka58 - operacja oszczedzająca i tylko radioterapia....pewnie jakby Jej zrobili mastektomie to obyłoby sie bez radio......

Perełka (offline)

Post #16

11-07-2010 - 15:28:30

 

No jeśli Dżem napisała, że mama odebrała właśnie wyniki częściowej amputacji piersi, to ja byłam pewna, że miała operację oszczędzająca, a nie biopsje otwartą. Przed operacją miała dwie biopsje , które nic nie wykazały.
Moja gadzina była G2, T1N0M0, HER2 ujemny, prog 90%, estr 80% . Nie miałam chemii tylko radio i hormonoterapie. Mój chirurg czekał na pierwszy wynik histo, czy marginesy sa wolne, kiedy okazało się, że tak, ucieszył się, że nie muszę mieć docinki, a tu ( tak zrozumiałam) była operacja oszczędzająca, marginesy są wolne, a będą ciachać w sierpniu całego dydolka. Czemu?\
Mam w mózgownicy masło maślane. Nadal nic nie kapuje.



Al_la (offline)

Post #17

11-07-2010 - 15:33:58

k/Warszawy 

Może dlatego, żeby pacjentce (już nie młodej) oszczędzić dalszego leczenia.
Nie wiemy jeszcze, jakie ma receptory, a to też ważne.


A Dżem nie "napisała", tylko napisał uśmiech



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho





Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 11-07-2010 - 15:35:01 przez Al_la.

ToJa (offline)

Post #18

11-07-2010 - 15:53:15

 

jak sie Dżem u nas bardziej rozgości, to pamietajcie, ze on jest ten ze słoika, nie z płyty (chociaz pewnikiem własnie jest odwrotnie) ..... chyba se zaraz avatarek mój dawny wstawie........ chichot

dzem3 (offline)

Post #19

12-07-2010 - 08:35:56

dorohusk 

Cytuj
Al_la
Na razie to nie było operacji oszczędzającej, tylko biopsja otwarta.
Trzeba zdiagnozować węzły. Może zdecydowano, żeby jednocześnie zrobić mastektomię, aby uniknąć radioterapii...
A może wyniki receptorów są "niekorzystne"...


Lekarz dał mamie dwie opcje albo radioterapia albo mastektomia! Wybraliśmy to drugie ze względu na wiek mamy. A jeśli chodzi o wynik to podałem wszystko co dostaliśmy receptorów nie mamy dalej ale jak będziemy u lekarza to spytamy.



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...

danka58 (online)

Post #20

12-07-2010 - 08:49:18

k/Gniezna 

Tak jak ToJa pisała, mialam oszczedzającą i radioterapię i jeslibym zdecydowała sie na mastektomię to bym nie miała dalszego leczenia oprócz hormonalnego. Lekarz stwierdzil, że w moim przypadku nie jest konieczna mastektomia. Miałam G1, T1, czyste węzły.



W życiu piękne są tylko chwile i dla tych chwil warto żyć.

dzem3 (offline)

Post #21

02-08-2010 - 17:09:10

dorohusk 

Witam Wszystkich ponownie!

Dzisiaj byliśmy na podaniu izotopów (do SNB ) Mamę przyjęto na oddział i jutro usunięcie węzła wartowniczego i mastektomia. Pytaliśmy o receptory - ODPOWIEDŹ lekarz nie zlecił tego.??!!
Powiedzcie czy muszą być one określone?
Lekarz, który mamie robił pierwszy zabieg jest teraz na urlopie jutro będzie inny ją operował więc czy teraz zrobią jej te receptory czy mamy prosić aby to zlecił? Jeśli tak to czym to motywować.
A zapomniałem w wyniku tamtym był jeszcze jeden zapis WLE piersi lewej Co to znaczy?
Za wszystkie komentarze z góry dziękuję



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-08-2010 - 17:09:46 przez dzem3.

lulu (offline)

Post #22

02-08-2010 - 17:58:23

k/Kwidzyna 

Nie mam pojęcia od kogo trzeba żądać zrobienia tych wyników, może się dziewczyny odezwą i podpowiedzą. Ja pewnie poszłabym do ordynatora, albo nawet do dyrektora tego szpitala i żądałabym tego. Przecież nie mając danych o chorobie ... jak można leczyć. Może to jest kolejny temat dla TV, może warto postraszyć, że podasz ich "standardy" diagnozowania i leczenia do telewizji.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 02-08-2010 - 17:58:58 przez lulu.

Al_la (offline)

Post #23

02-08-2010 - 19:20:23

k/Warszawy 

Receptory muszą być określone, bo jeśli hormonalne są dodatnie, to Mama musi dostać lek blokujący hormony.
Ważny też jest receptor HER-2, bo jeśli jest +++ Mama się kwalifikuje do leczenia Herceptyną.
Każdy onkolog to wie i dziwię się, że jeszcze nie zlecił. Na takie badanie nigdy nie jest za późno, ale po operacji trzeba wiedzieć, czym leczyć i nie można za długo czekać.

WLE piersi lewej znaczy mniej więcej, że zrobiono wycięcie piersi lewej uśmiech



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

dzem3 (offline)

Post #24

03-08-2010 - 20:23:11

dorohusk 

Jesteśmy już po mastektomii i po SNB Dzisiaj rozmawiałem z lekarzem i powiedział, że jeśli chodzi o leczenie chirurgiczne to koniec czekamy teraz na wynik receptorów i najprawdopodobniej leczenie tabletkami. Namawiali mamę, że może warto zostawić część tej piersi ale mama zdecydowała, że woli mieć teraz ją usuniętą i mieć spokój i nadzieję, że już nic się nie wydarzy. Lekarz tak na oko stwierdził, że raczej węzły są czyste ale na 100% wiadomo będzie po badaniu.
Mamy nadzieję, że unikniemy chemii a jak będzie to czas pokarze. Wiemy też dlaczego wcześniej nie były robione receptory ponieważ mama zdecydowała się od razu na SNB i mastektomię.
Jak będziemy mieli wyniki to napiszę co i jak.



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...




Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-08-2010 - 20:23:34 przez dzem3.

dzem3 (offline)

Post #25

19-08-2010 - 16:54:21

dorohusk 

Witam ponownie!
Na receptory czekamy nadal. A wynik jaki teraz otrzymaliśmy brzmi:

Zmiany gruczołu piersiowego i kwadranty: Lipogranulatio, resorbito et ifiltratio inflammatoria chronica non specifica. Tela carcinomatosa absunt.
Brodawka sutkowa: Tela mamillae
Węzeł chłonny "wartownik": Lymphadenitis chronica.
Materiał przebadano seryjnie.
pNO(sn-) (i-)
IHC: odczyn z CKAE1/AE3 ujemny.
Receptory w trakcie realizacji


Gdyby ktoś z Was mógł nam to wytłumaczyć tak krok po kroku to będę wdzięczny.
Za tydzień mamy już mieć wynik z receptorów i wtedy będziemy wiedzieli co i jak.

Pozdrawiam Wszystkich forumowiczów i z góry dziękuję za przetłumaczenie mi tego co napisałem.



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...

b_angel (online)

Post #26

19-08-2010 - 17:25:54

radom 

Zmiany gruczołu piersiowego i kwadranty: Lipogranulatio - nie wiem // gruczolistośc ???

resorbito - nie znam takiego słowa // może miała to być resorbcja

et infiltratio inflammatoria chronica non specifica. - naciek zapalny niespecyficzny

Tela carcinomatosa absunt. - tkanka bez raka (tkanka nowotworowa nieobecna)

Brodawka sutkowa: Tela mamillae - tkanka piersi

Węzeł chłonny "wartownik": Lymphadenitis chronica. - uogólnione powiększenie (przewlekłe zapalenie) węzłów chłonnych

pNO(sn-) (i-) węzły bez przerzutów raka




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

dzem3 (offline)

Post #27

19-08-2010 - 18:02:01

dorohusk 

Cytuj
dzem3
Lipogranulatio, resorbito et ifiltratio inflammatoria chronica non specifica.
Wkradł mi się jeden błąd słowo resorbtio powinno być Przepraszam



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...

dzem3 (offline)

Post #28

22-08-2010 - 10:17:29

dorohusk 

czy mogę jeszcze raz prosić kogoś o bardziej dokładne przełożenie tego co napisałem na nasz język?



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...

lulu (offline)

Post #29

22-08-2010 - 10:31:43

k/Kwidzyna 

Dzem3, a co mówi lekarz. B_angel rozszyfrowała Ci z grubsza i jest dobrze.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

dzem3 (offline)

Post #30

22-08-2010 - 10:35:06

dorohusk 

lekarz powiedział tylko, że mamy czekać na receptory aby określić dalsze leczenie. jeśli chodzi o wytłumaczenie wyniku to nic nie powiedział. Dlatego pytam. Napisałaś(eś) że jest dobrze to znaczy że nie mamy powodów do zmartwień?



Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie… Nie obiecuję, że cię rozbawię, ale mogę płakać razem z tobą. Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić…Nie obiecuję, że cię zatrzymam, ale mogę z tobą pobiec. Jeżeli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie… Obiecuję być wtedy z tobą i być cicho. Ale jeżeli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze…Przybiegnij do mnie szybko. Mogę cię wtedy potrzebować...
Nie możesz pisać w tym wątku ponieważ został on zamknięty

Użytkownicy online

Gości: 137
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 815 dnia 05-07-2012