Wyniki , leczenie luminalny A

Wysłane przez IWCIA70 

IWCIA70 (offline)

Post #1

09-08-2016 - 10:12:27

BIELSKO-BIAŁA 

USG piersi i pachy -
Obie piersi bez zmian ogniskowychw obrazie usg. Pierś lewa część centralna piersi i większa część kwadrantu górnego zew. zajmujenieco hypoechogenna
wieloogniskowy słabo odgraniczony obszar wielkości 5x5x3 cm. W zmianie na godz.2 widoczne pojedyncze mikrokalcynacje.
Brak granicy między zdrową a zmienioną tkanką gruczołu. W lewym dole pachowym kilka metastatycznych węzłów do 13mm.
Pierś prawa i prawy dół pachowy prawidłowe.

BAC pod kontrolą USG -
Odczynowe pobudzenie węzła chłonnego.
Komórek nowotworu złosliwego nie stwierdzono.

USG jamy brzusznej -
Wątroba nie powiększona o prawidłowej echogeniczności, jednorodna. Pęcherzyk żółciowy echoujemny, cienkościenny.
Drogi żółciowe nieposzerzone. Trzustka prawidłowa. Obie nerki o prawidłowych wymiarach bez cech zastoju.
Śledziona prawidłowej wielkości jednorodna. Aorta i okolica około aorty w normie.

ROZPOZNANIE -
Naciekający rak piersi ER 100% PgR 100% HER2: (-) Ki-67 (+) 10%
Luminalny A

Hormonoterapia przed operacją -
RESELIGO 36mg 1x co 4tyg. ( 6 miesięcy)
SYMEX 25mg 1x1 dziennie ( 6 miesięcy)

Proszę o interpretację wyników , czy takie powinno być leczenie ?

Tomasz. (offline)

Post #2

09-08-2016 - 11:39:41

Pruszków 

Na podstawie BAC stwierdzili raka luminalnego A z określeniem receptorów? Może była BAG (gruboigłowa)?
Brak danych odnośnie szacowanej wielkości guza, stopnia złośliwosci G (grading) i okreśłenia podtypu (przewodowy, zrazikowy, rdzeniasty itp).
Kierując się samą kwestią receptorów steroidowych to w razie silnej hormonozależności (a taka jest wg tych danych) można rozpocząć leczenie od tzw. hormonoterapii (z tym że dawka Reseligo to 3,6 mg a nie 36 mg)- zwłaszcza ze połaczenie analogu GnRH z exemestanem to jedno z najsilniejszych połączeń tzw. hormonoterapii.
Bez okreśłenia wielskości guza, stopnia złośliwości trudno orzec czy to leczenie najbardziej optymalne. Jedno jest zastanawiające- podajesz "rak naciekający". Czy on nacieka skórę? Może to rak inwazyjny, ale nie naciekajacy skóry i mięśni piersiowych?
W każdym razie o wyleczeniu można mówić w razie wykonanej operacji (i ew. radioterapii w razie operacji oszczędzającej). Warto kontrolować wielkość guza pod USG (ew. inną metodą obrazowania) - aby w razie braku istotnego zmniejszenia się rozmiarów guza dokonać możliwie szybko operacji.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IWCIA70 (offline)

Post #3

09-08-2016 - 12:49:01

BIELSKO-BIAŁA 

Witam

Tak była cienkoigłowa BAC ale tylko węzły pachowe ,a rozpoznanie po gruboigłowej BAG . Rak przewodowy , RESELIGO 3,6 mg- pomyłka.
Rozpoznanie rak naciekający i reszta tak jest na wyniku biopsji gruboigłowej. Lekarz powiedział że G2 , a wielkość to nie jest obszar w usg 5x5x3cm ?

Tomasz. (offline)

Post #4

09-08-2016 - 15:47:31

Pruszków 

Jeśli podany obszar to wielkość guza to jest to guz duzy lub nawet bardzo duży. Zalecałbym kontrolę wielkości guza po zastosowanym leczeniu i- w razie nie zmniejszania się guza- rozpocząć leczenie agresywniejsze (chemioterapia)- zwł, że jak na rak luminalny A to Ki67 jest umiarkowanie wysoki.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

Kuba (offline)

Post #5

09-08-2016 - 19:12:50

Gogolin 

Stadium zaawansowania raka to najprawdopodobniej: cT2N1, chyba że rak nacieka skórę, wówczas cT4bN1. Należałoby po 14 dniach od rozpoczęcia hormonoterapii lub po 30 dniach wykonać powtórną biopsję guza i sprawdzić stan markerów, przede wszystkim Ki67 i PR. Oba powinny znacząco spaść i będzie to wówczas dowód na skuteczność podjętej HTH. Jeżeli nie nastąpi żadna zmiana, a wręcz Ki67 wzrośnie, powinno się przerwać HTH i wdrożyć CTH. Jednak uważam decyzję wdrożenia HTH zamiast CTH za odważną i słuszną. Bardzo dobrze, że są lekarze myślący nieschematycznie. Po neoadjuwantowej HTH ocenia się materiał pooperacyjny w skali PEPI (od 0 do 12 pkt.) i na tej podstawie decyduje, czy chory będzie wymagał uzupełniającej chemioterapii (wynik 4 i więcej pkt. przemawiają za wdrożeniem uzupełniającej CTH).

IWCIA70 (offline)

Post #6

28-09-2016 - 10:11:02

BIELSKO-BIAŁA 

Minęło 1,5 miesiąca przedoperacyjnej hormonoterapii , w dotyku pierś z guzem się zmieniła . Nie jest taka twarda ale wielkościowo guz chyba taki sam.
Według lekarza w szpitalu jest to stopień zaawansowania T2N0M0. Mam się zgłosić do kontroli po 3 miesiącach terapii i nie wiem czy będą i jak sprawdzane efekty leczenia. Proszę o poradę jakie badania powinny być zrobione i o co się upominać. Byłam prywatnie z dokumentacją choroby i leczenia u onkologa i powiedział że on w moim przypadku przed menopauzą nie podałby hormonoterapii przedoperacyjnej tylko chemię . Teraz już sama nie wiem czy jestem dobrze leczona , może ktoś mi pomoże rozwiać wątpliwości - hormonoterapia czy chemioterapia w moim przypadku.
Bardzo proszę o jakąś poradę !!

Tomasz. (offline)

Post #7

28-09-2016 - 10:56:56

Pruszków 

Leczenie (a zwłaszcza w onkologii) ma być skuteczne a w drugiej kolejności mało obciążające. Nieprawdą jest, że menopauza ma wpływ na wybór formy leczenia przedoperacyjnego, natomiast prawdą jest to, że hormonoterapia przedoperacyjna jest dość rzadko stosowana- co nie znaczy że jest nieskuteczna!. Poza tym Reseligo wprowadza w stan menopauzyNie kierowałbym się subiektywnością zmian, a badaniem obrazowym (mamografia, USG)- co ona pokazuje, jak szacuje wielkość guza. Na ile się zmniejszył. Należy dążyć do radykalnej (całkowitej) operacyjności guza. Jełśi hormonoterapia pomaga (jest zmniejszenie guza) ja bym ją jeszcze stosował. Jeśliby się okazało, że regresja guza jest mała- wtenczas można poddać się chemioterapi neoadiuwantowej.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IWCIA70 (offline)

Post #8

28-09-2016 - 22:40:17

BIELSKO-BIAŁA 

Dziękuję za odpowiedź.
Czy to prawda że hormonoterapia działa wolniej i jakieś widoczne zmiany w wielkości guza będzie można stwierdzić po 3-4 miesiącach terapii ?
Co to znaczy radykalna (całkowita) operacyjność guza ?

Tomasz. (offline)

Post #9

29-09-2016 - 08:32:10

Pruszków 

Tzw. hormonoterapia działa wolniej gdyż leki zaliczane do tej grupy nie są to bezpośrednio uszkadzające podział komórek a tylko blokują szlak hormonalny, który w rakach luminalnych jest istotnym warunkiem rozwoju komórek raka. Radykalność operacji to możliwość takiego jej przeprowadzenia, gdy zachowana zostaje doszczętność wycięcia nowotworu i są nie za małe marginesy cięcia- marginesy tkanki zdrowej usuniętej celowo dla poprawy bezpieczeństwa. Zdarza się, że np. lekarz operujący (niekoniecznie w wyniku błędu) doprowadzi do tego, że linia cięcia przechodzi przez nowotwór. Nie jest to wtedy operacja radykalna i obciąża to rokowanie- niezbędna jest chemioterapia (a czasem i radioterapia) i tzw. docinka (reoperacja).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IWCIA70 (offline)

Post #10

02-03-2017 - 18:22:46

BIELSKO-BIAŁA 

Witam
Jestem już po mastektomii

Rozpoznanie przedoperacyjne: ( 9.08.2016 )
Naciekający rak piersi ER 100% PgR 100% HER2: (-) Ki-67 (+) 10%
Luminalny A

Hormonoterapia przed operacją -
RESELIGO 36mg 1x co 4tyg. ( 6 miesięcy)
SYMEX 25mg 1x1 dziennie ( 6 miesięcy)

Amputacja piersi sposobem Maddena. 85.432 ( 0.02.2017 )
Wynik histoptologiczny po operacji :
opis makroskopowy -
Sutek lewy z pachą z nierg. słabo odgraniczonym guzem w części centralnej śr. ok. 4 cm
1-4. Z guza 4xcz. Wyc.1 z marg. głębokim 0,5 cm
5. Marg.dogłowowy 3cm bz.1xcz
6. Pozostała część sutka o budowie tłuszczowej 1xcz
7. Brodawka makro bz. 1xcz
8-19. Węzły dołu pachowego - znaleziono 12 węzłów 12xcz
Rozpoznanie : kod: Y.99.90-19x

1-4. Naciekający rak zrazikowy po hormonoterapii. Nowotwór cechuje duży stopień uszkodzenia po zastosowanym leczeniu. Obecności odczynowej reakcji zapalnej i cech angioinwazji nie stwierdzono. Margines głęboki wolny od nacieku raka na szer. ok. 5mm
5. Margines dogłowowy wolny od nacieku raka szer. ok. 3cm
6. Łagodna dysplazja sutka
7. Brodawka sutkowa o budowie zwykłej. Utkania nowotworowego nie stwierdzono
8-18. Przerzuty raka głównie w postaci podtorebkowych nacieków obecne są w 7 węzłach chłonnych (7/12) Część z nich przekracza torebki węzłów
ER: średni odczyn w prawie 100% komórek
PR: średni odczyn w prawie 100% komórek
HER 2: (-)
Ki-67(+) w około 10% komórek
pT2N2aMx

W związku z tymi wynikami proszę o ich ocenę jak poważny jest mój stan , jakie może być dalsze leczenie : radioterapia , hormonoterapia czy chemioterapia ? Dlaczego w skierowaniu na konsylium na oddziale onkologi na 15.03.2017 wpisano - weryfikacja HP-Ki67

Bardzo proszę o odpowiedzi.

marzusia (offline)

Post #11

02-03-2017 - 21:28:24

Cieszyn 

Trudno mi cokolwiek napisać bo miałam również zrazikowego, takie same receptory jak Ty, wymiar guza 2cm i zastosowano u mnie chemioterapię przedoperacyjną po której, jak u Ciebie było duże zniszczenie komórek w wyniku chemioterapii, potem byla radioterapia A teraz hormonoterapia. Miałaś 7 zajętych węzłów,dosyć duży guz i myślę, że może się skończyć na pooperacyjnej chemioterapii



Tomasz. (offline)

Post #12

02-03-2017 - 21:46:23

Pruszków 

Wyniki świadczą o lokalnie zaawansowanym (późno rozpoznanym) raku. Przy dość mało agresywnym przebiegu zajętych 7 węzłów to sporo. Zwłaszcza, że cześc przerzutów przekracza torebki węzłów.
Zaletą w tej sytuacji jest silna hormonowrażliwość i tą metodę naley wykorzystać na maxa. Ja bym zastosował bezwzględnie Zoladex z tamoxyfenem lub exemestanem i to nie 5 a co najmniej 10 lat. Zwłaszcza, że to rak zrazikowy- typ raka często występującego obustronnie. Więc leczenie podobne jak przed operacją. Chemioterapia... Stopień zaawansowania i wiek mówi za, reakcja na HTH dobra- więc chemii jestem na razie przeciw. Należałby za jakiś czas dokonać badań trzewi i kośćca- celem wykrycia ew. przerzutów. W razie ich wykrycia poza kośćcem- chemioterapia. Ale nie wybiegajmy w przyszłość. Na razie Reseligo lub Zoladex i Symex- to działa i tego się trzeba trzymać.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IWCIA70 (offline)

Post #13

03-03-2017 - 00:06:15

BIELSKO-BIAŁA 

Dziękuję za odpowiedzi

Co to znaczy że rak zrazikowy-typ raka często występujący obustronnie ?

IWCIA70 (offline)

Post #14

03-03-2017 - 00:20:20

BIELSKO-BIAŁA 

Przed operacją około pół roku temu miałam robione badania USG j. brzusznej i Tomografię klatki piersiowej,jamy brzusznej i miednicy małej - wszystko ok oprócz węzłów pachowych po stronie lewej. Robiono także scyntygrafię kośćca - było ok

Tomasz. (offline)

Post #15

03-03-2017 - 06:28:00

Pruszków 

USG jest badaniem o niskiej rozdzielczości. Pokaże zatem zmiany ewidentne. Stwierdzenie "czysto" to nie to że nie ma, tylko że nie widać. A w tym jest istotna różnica.
Co do obustronności raka zrazikowego to mówi o tym statystyka. Z resztą tzw. hormonoterapii to musisz się trzymać za wszelką cenę. Bez chemioterapii przy tylu zajętych węzłach to podejrzewam (oby nie!!) że ujawnią się przerzuty (wynika to z przekraczania torebek przez nowotwór w zajętych węzłach). Na razie stresu nie ma póki bierzesz leki. Duże stresy pojawią się, gdy lekarz zaproponuje zakończenie leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IWCIA70 (offline)

Post #16

03-03-2017 - 15:44:50

BIELSKO-BIAŁA 

Proszę o wyjaśnienie tej obustronności raka zrazikowego , czy to znaczy że zajmuje obie piersi ?
A jak zaproponują mi najpierw chemioterapię a potem hormonoterapię to dobrze czy źle , trzymać się tylko hormonoterapii bez chemioterapii przy tych zajętych węzłach ?

Tomasz. (offline)

Post #17

03-03-2017 - 16:58:32

Pruszków 

My jesteśmy grupą wsparcia. Zaś o leczeniu decyduje lekarz w porozumieniu (za zgodą) pacjenta. Lekarz zna wyniki i proponuje leczenie. Jełśi nie masz calkowitego zaufania- to skonsultuj wynik z innym onkologiem.
Statystycznie przy zajęciu aż 7 węzłów na 12- zazwyczaj stosuje się chemioterapię. Tu ładnie zadziałała sama hormonoterapia- mimo b.duzego i późno rozpoznanego guza.
I wobec takiej reakcji na leczenie pozostałbym przy radioterapii pachy i okolic węzłów. Bez chemioterapii. Z silną tzw. hormonoterapią. Ta ostatnia jest niezbędna, aby ten sam typ raka nie wystąpił w drugiej piersi co statystycznie w tym raku dość często się zdarza. Poza tym w razie krążenia gdzieś w ustroju oderwanych, izolowanych komórek (z przekroczonych torebek węzłów) raka ta hormonoterapia hamuje przez zagnieżdżeniem się tych komórek w narządach odległych i rozwoju ew. przerzutów odległych.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IWCIA70 (offline)

Post #18

03-03-2017 - 18:25:14

BIELSKO-BIAŁA 

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za wszystkie informacje duży uśmiech

Na razie jestem spanikowana tymi węzłami i tym że to rak zrazikowy , przed operacją była cienkoigłowa biopsja węzła i niby było bez komórek rakowych.
A teraz taki cios. Jeszcze jedno pytanie - dlaczego w skierowaniu na konsylium na oddziale onkologi na 15.03.2017 wpisano - weryfikacja HP-Ki67 jak na wyniku HP jest że Ki-67 w 10% komórek ? Co chcą weryfikować i jak ?

Serdecznie pozdrawiam papa

Tomasz. (offline)

Post #19

03-03-2017 - 19:15:58

Pruszków 

Biopsja cienkoigłowa to moim zdaniem w dobie czasów obecnych- nieporozumienie. Nic to nie wnosi- za mało materiału jest do badania.
Ki67 bada się z bioptatu. Lekarze mają wątpliwość, czy przy zajęciu aż 7 węzłów Ki67 jest takie niskie (10%). W razie wyniku >15% rozpoznaje się raka luminalnego B i są jasne wskazania do chemioterapii.
Podstawową kwestią jest zlekceważenie przez osobę chorą badań okresowych i doprowadzenie do rozwoju aż tak dużego guza- przy braku cech dużej złośłiwości guza i braku nadekspresji HER2 3+ (te czynniki- jesli byłyby obecne - mogłyby tłumaczyć szybki wzrost guza). A tego (na szczęscie) nie ma.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 03-03-2017 - 19:17:09 przez Tomasz..

Kuba (offline)

Post #20

09-03-2017 - 15:23:04

Gogolin 

Wartość PEPI (preoperative endocrine prognostic index) = 4
dla T1/T2 = 0
dla N1-3 = 3
dla Ki67 (7,2-19,7%) = 1
dla ER (3-8) = 0

Jeżeli wartość PEPI jest równa/większa niż 4 pkt, istnieją wskazania do uzupełniającej chemioterapii.

braja (offline)

Post #21

15-03-2017 - 04:39:08

 

Iwcia, nie przejmuj sie tak węzłami! Wiele osób ma zajete. Jak zaczynałam leczenie wynalazłam kiedyś opis badań gdzieś z lat 50-tych, gdy usuwanie węzłów nie bylo jeszcze standardowa procedurą, że u większości kobiet, ktorym tego raka w węzłach zostawiono... nie ruszal on nigdzie dalej po usunięciu guza pierwotnego. Pamietam doskonale jaka byłam szczęśliwa jak to czytałam, niestety diabeł ogonem nakryl i od lat nie moge natrafic na te badania. A Twoje węzły są przecież już wycięte, więc ich nie ma! pociesza

Tomaszu, nie kumam, jakim cudem komórki rakowe z węzłów trafiaja Twoim zdaniem do krwi? Każdy, nawet zdrowy człowiek, ma we krwi krążące komórki nowotworowe. Wiadomo, że u chorych na raka jest ich wiecej, ale pierwsze słyszę, że to ma cokolwiek wspólnego z zajetymi węzlami.



Tomasz. (offline)

Post #22

15-03-2017 - 09:37:42

Pruszków 

Cytuj
braja
Tomaszu, nie kumam, jakim cudem komórki rakowe z węzłów trafiaja Twoim zdaniem do krwi? Każdy, nawet zdrowy człowiek, ma we krwi krążące komórki nowotworowe.
Sugerowałbym nie pisać takich "rewelacji", albo jełśi pisać, to podawać wiarygodne źródło w takich tematach.
Raki drogą krwionośną przenoszą się niezależnie od tego, czy droga chłonna jest zajęta czy nie.
Były tu przypadki czystych węzłów i stwierdzonych przerzutów. Nieczęsto się to zdarza, ale się zdarza.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

braja (offline)

Post #23

15-03-2017 - 13:40:47

 

Cytuj
Tomasz.
Tomaszu, nie kumam, jakim cudem komórki rakowe z węzłów trafiaja Twoim zdaniem do krwi? Każdy, nawet zdrowy człowiek, ma we krwi krążące komórki nowotworowe.
Sugerowałbym nie pisać takich "rewelacji", albo jełśi pisać, to podawać wiarygodne źródło w takich tematach.
Raki drogą krwionośną przenoszą się niezależnie od tego, czy droga chłonna jest zajęta czy nie.
Były tu przypadki czystych węzłów i stwierdzonych przerzutów. Nieczęsto się to zdarza, ale się zdarza.

Co do źródła, to fakt, nie pamietam, może cos pokręcilam bo czytałam to lata temu. Pamietam, że norma była ponizej 100 komórek, a skoro jest norma, to kogo dotyczy, nie zdrowych? myśli Nie zaprzeczysz chyba jednak, że komórki nowotworowe ma każdy i 99,999999999999999999% (pewnie należałoby wstawic wiekszą liczbedziewiątek, ale post by sie zrobił za długi winking smiley ) z nich jest likwidowane przed uklad odpornościowy. Nawet u osób już chorych ciągle powstaja nowe mutacje, a choroba przecież nie zmienia się w milion nowych raków, "tylko" ta jedna gałąź co zdołala uspić czujnośc makrofagów i innych rośnie i robi zadymę. Przypadki wielu raków na raz sa niezwykle rzadkie, najczęściej dotycza osób z uszkodzona odpornoscią (np. przez AIDS) albo jakichś rzadkich mutacji genowych

No i to własnie miałam na mysli- droga krwionośna jest niezalezna od chłonnej, więc po co straszyc ludzi, że im z tych węzłów rak się przenosi do krwi? Są przeciez osoby, co miały mnóstwo węzłów zajetych i wyzdrowiały. A Iwcia węzłów zresztą już nie ma!



Tomasz. (offline)

Post #24

15-03-2017 - 14:34:38

Pruszków 

Komórki nowotworowe u każdego. Dobre sobie. Wpierw zastanów się, a później pisz.
Co innego mutacje, komórki uszkodzone, a co innego nowotworowe. Między nimi jest duża różnica- choćby w kwestii apoptozy.
Kwestia obecności lub nie przerzutów to złożone zagadnienie i gdyby były tu jakieś reguły to odkrywca tych reguł (czy przewidywalnych zależności) dostałby Nobla z medycyny. Rak długo trzyma swoje tajemnice. Choć pewne prawidła są, co innego zmiany w węzłach przy guzie dużym a co innego w małym. To samo ze złośliwością (gradingiem)- inne są prawidła przy G1, inne przy G3.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IWCIA70 (offline)

Post #25

22-03-2017 - 22:24:42

BIELSKO-BIAŁA 

Witam wszystkich

Jestem po decyzji w sprawie leczenia pooperacyjnego. Po weryfikacji Ki 67 dostałam wynik - Ki 67 w materiale pooperacyjnym po hormonoterapii odczyn ujemny.
Pani doktor prowadząca powiedziała że to bardzo dobra wiadomość. Dostałam 25 sesji radioterapii 50 Gy oraz 5 lat RESELIGO i 10 lat TAMOXIFEN 20mg .
To chyba dobre leczenie ?

Tomasz. (offline)

Post #26

23-03-2017 - 06:37:03

Pruszków 

Została zaproponowana radioterapia i tzw. hormonoterapia (intensywna- z zablokowaniem jajników poprzez Reseligo). Tamoxyfen został zaordynowany chyba w celu uniknięcia osteoporozy w razie zestawu Reseligo i Symex. Mimo wskaźnika PEPI=4 lekarze nie zaproponowali chemioterapii, więc uważają, że silna tzw. hormonoterapia wystarczy- czyli postanowiono tak, jak napisąłem 2 marca. Należy wykonywać co jakiś czas scyntygrafię kosci, no i densytometrię- w razie osteoporozy- leki antyresorpcyjne i preparaty wapnia z witaminą D3 (Calperos i 4000 J wit D3 należy brać już teraz).



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IWCIA70 (offline)

Post #27

23-03-2017 - 21:11:23

BIELSKO-BIAŁA 

Biorę wapno z witaminą D3.
A co oznacza że Ki 67 w materiale pooperacyjnym po hormonoterapii odczyn ujemny?

Tomasz. (offline)

Post #28

23-03-2017 - 21:33:01

Pruszków 

To oznacza jej skuteczność. Nie było komórek w stadium podziału. To też wskazówka dla lekarzy, aby nie forsować leczenia systemowego, skoro HTH okazłą się skuteczna. To też przykład dla chorych wątpiących w skuteczność tzw. hormonoterapii.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.

IWCIA70 (offline)

Post #29

24-03-2017 - 00:02:54

BIELSKO-BIAŁA 

Tomaszu dziękuję za wyczerpujące informacje. Pozdrawiamduży uśmiech

Tomasz. (offline)

Post #30

24-03-2017 - 12:59:54

Pruszków 

Pamiętaj o regularnym przyjmowaniu leków (łącznie z Reseligo)- to są w Twoim przypadku leki autentycznie ratujace zycie. Rzadko się zdarza, że jest taka silna i korzystna odpowiedź na samą tzw. hormonoterapię przy 7 zajętych węzłach. Stresy przyjdą za wiele lat, gdy lekarze zaproponują zakończenie leczenia.



____________
Nie jestem lekarzem. Moje sugestie odnośnie leczenia należy zawsze skonsultować z lekarzem prowadzącym.
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 518
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 5263 dnia 07-04-2018