Wynik histipatologiczny po operacji

Wysłane przez Yaga 

Yaga (offline)

Post #1

17-03-2017 - 15:57:00

 

Dzisiaj odebrałam wynik histopatologiczny po operacji oszczędzającej z biopsją wartownika. Proszę o pomoc w interpretacji.

Carcinoma Invasivum NST G-2. Maksymalny wymiar guza 19mm (19x12x15mm). W masie guza obecne rozrosty raka wewnątrzprzewodowego typu Ductal Carcinoma in situ typu comedo, solidum i cribriforme. Stwierdza się zatory z komórek raka w świetle cienkościennych naczyń.
Wypreparowano 3 węzły chłonne bez przerzutu raka.
pT1cNo(SN)

Receptory
ER(2+) dodatni w ok 70% komórek 7/8
PgR(3+) dodatni w ok 20% komórek 6/8
HER2 3+ dodatni
Ki67 dodatni w około 20% komórek

Najbardziej martwi mnie to nieszczęsne HER2 i zatory z komórek raka. Brzmi to bardzo groznie.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Tomasz. (offline)

Post #2

17-03-2017 - 21:59:14

Pruszków 

Jest graniczy rozmiar guza 19 mm jeśłi chodzi o kwalifikacje do leczenia nadekspresji HER2.
Więc albo będzie leczenie (chemioterapia) docetaxelem (lub AT- docetaxel i driamycyna), a po niej leczenie trastuzumabem (Herceptin) przez rok i dalej tzw. hormonoterapia co najmniej 5 lat. Ciekawe, czy lekarze zastosują chemioterapię i trastuzumab, czy nie.
Przy nadekspresji HER2 należy podać Zoladex i inhibitor aromatazy (zamiast tamoxyfenu). Do tego obligatoryjna radioterapia na sutek i loźę po guzie.
Ogólnie to rak o złośliwości pośredniej (umiarkowanej), HER2 dodatni i hormonozależny w stopniu umiarkowanym. Jak na rak HER2 dodatni jest niezbyt wysoki marker proliferacji Ki67. Ten marker z hormonozależnością oraz brakiem przerzutów do węzłów to poprawia rokowanie. Obciąża- nadekspresja HER2.

Yaga (offline)

Post #3

17-03-2017 - 22:20:23

 

Dziękuję za odpowiedz. Czy rokowania będą korzystniejsze jeśli usunięte zostaną jajnki. W grudniu miałem usuwany jajnik z guzem - guz graniczny typu borderline. Zdecydowałam z lekarzem o usunięciu jajnika i macicy ale międzyczasie znalazłam guzek w piersi i operacja ginekologiczna została odłożona.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Yaga (offline)

Post #4

17-03-2017 - 22:28:02

 

Jeśli stwierdzono zatory z komórek raka tzn że komórki na pewno dostały się do krwiobiegu? Obecność raka in situ ma jakieś znaczenie?



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Tomasz. (offline)

Post #5

18-03-2017 - 08:52:31

Pruszków 

W razie usunięcia obu jajników (jawne klimakterium)- leczenie Zoladexem odpada (jest zbędne), wystarczą same inhibitory aromatazy. IMHO warto pobrać przez 6-7 miesięcy Zoladex i wtedy przeprowadzić operację -(tak miała żona- wtedy dochodzi do inwolucji (atrofii) narządu rodnego i jajników- jest wtedy operacja łatwiejsza (zwł. laparoskopowo) do przeprowadzenia. Po owariektomii Zoladex jest zbędny. Usunięcie macicy w sensie onkologicznym ma znaczenie ewentualne, w razie podawania tamoxyfenu (tzw. hormonoterapia)- znikają kłopoty z ew. przerostem endometrium.
Zatory z komórek w świetle naczyń obciążają rokowanie. Także wszystko raczej wskazuje na potrzebę chemioterapii (w oparciu o docetaxel lub AC a po nim docetaxel)- i po niej zawalczyć o trastuzumab (Herceptin)- przysługuje po chemioterapii przy HER2 dodatnich guzach ponad 20 mm (tu wielkość jest graniczna). Po chemioterapii tzw. hormonoterapia co najmniej 5 lat.

Yaga (offline)

Post #6

18-03-2017 - 10:37:54

 

Czytałam o hipotermii ogólnoustrojowej i zastanawiam się nad tymi zabiegami podczas chemioterapii. Czy warto? Czy raczej to jest stosowane przy bardziej zaawansowanej chorobie?



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

lulu (offline)

Post #7

18-03-2017 - 10:45:39

k/Kwidzyna 

A znalazłaś dowody na to, że tą metodą wyleczono kogoś. Poparte dowodami naukowymi.



Na Forum od 07 lutego 2008
Nigdy nie jedz do syta. Jedna trzecia żołądka dla pokarmu, jedna trzecia dla napoju, jedna trzecia dla ducha.
je

marzusia (offline)

Post #8

18-03-2017 - 10:53:06

Cieszyn 

Herceptyna jest w standardzie podawana przy wymiarze guza powyżej 1 cm a nie powyżej 2 cm

Yaga (offline)

Post #9

18-03-2017 - 10:54:26

 

Cały czas nie dają mi spokoju te zatory. Tak bardzo się ucieszyłam, że węzły czyste, a tu wyszło coś innego! Jeśli one wystąpiły to jest tak samo groźne i traktowane na równi z przerzutem do węzłów? Czyli można powiedzieć, że stopień zaawansowania mam taki jak z zajętym węzłami?



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Yaga (offline)

Post #10

18-03-2017 - 10:59:48

 

Dowodów nie, ale z tego co czytam jest to metoda coraz częściej stosowana np w Niemczech. Wiem, że nikt mi nie da gwarancji, że będzie ok, ale zastanawiam się czy korzystać? Podobno wspomaga chemioterapię. Może zapytam lekarza.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Tomasz. (offline)

Post #11

18-03-2017 - 12:39:12

Pruszków 

Cytuj
Yaga
Dowodów nie, ale z tego co czytam jest to metoda coraz częściej stosowana np w Niemczech. Wiem, że nikt mi nie da gwarancji, że będzie ok, ale zastanawiam się czy korzystać? Podobno wspomaga chemioterapię. Może zapytam lekarza.
Nic to nie daje- poza kwestią wiary, że pomaga. A z wiarą się nie dyskutuje.
Są doświadczenia odnośnie hipertermii w kończynach. Tu dowodów jest więcej. Ale są one na razie bez randomizacji (udowodnionych porównań na 2 grupach badanych).
Jeśli Herceptin przysługuje w guzach powyżej 10 mm to warto skorzystać z tego leczenia- to leczenie celowane (po leczeniu systemowym- nie stosuje się leczenia celowanego bez systemowego- chemioterapii)

Yaga (offline)

Post #12

18-03-2017 - 15:12:57

 

W masie guza stwierdzono komórki raka in situ. W wyniku nie jest określony jego wymiar. Wymiar nowotworu z uwzględnieniem elementu naciekajacego. Tego też nie ma - nacieku. Czy to mało istotne w dalszych decyzjach co do leczenia?



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Yaga (offline)

Post #13

18-03-2017 - 15:23:25

 

Nie komórki tylko rozrosty raka in situ. Uczepiłam się tego. Chyba bardzo chcę usłyszeć coś pozytywnego, że nie jest tak zle. Ok nie męczę.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Tomasz. (offline)

Post #14

18-03-2017 - 15:24:04

Pruszków 

Gdyby cała struktura raka była in situ ("rak w miejscu"- czytaj przediwazyjny) - wtedy poza operacją nie stosuje się żadnych metod leczniczych- są one niepotrzebne.
Przy raku inwazyjnym (w części czy w całości- nie ma różnicy) oprócz operacji stosuje się inne formy oddziaływania terapeutycznego na nowotwór.

Yaga (offline)

Post #15

18-03-2017 - 15:37:38

 

Czyli to nie jest czynnik na plus. Ok rozumiem, dzięki. A te zatory jak pytałam wcześniej to tak samo groźne jak przerzuty do węzłów? Stopień zaawansowania podobny?



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Tomasz. (offline)

Post #16

18-03-2017 - 16:22:53

Pruszków 

Zarówno zatory jak i przerzuty do węzłów są formą komórek nowotworu poza jego ogniskiem. Są różne hipotezy próbujące tłumaczyć oderwanie się tych komórek od źródła, żadna jednak hipoteza nie jest 100% wykładnią (nie jest to udowodnione ponad wszelką wątpliwość). Trzeba by zapytać klinicystów (a może nawet biologów zajmujących się badaniami naukowymi przerzutów) na ile (w jakim stopniu) stanowi to istotne obciążenie rokowania. I chyba nie da się tego powiedzieć w oderwaniu od źródła (ogniska pierwotnego). Innymi prawami rządzą się guzy duże ale mające "łagodne" czynniki wzrostowe, a innymi - guzy mniejsze, ale w swej strukturze bardziej złośliwe czy mające w sobie czynniki wzrostowe.
Stąd pozostaje zdanie się na lekarzy zajmujących się leczeniem konkretnego przypadku, ew. należy konsultować takowe decyzje z innym onkologiem- celem weryfikacji optymalności proponowanego leczenia danego przypadku.

Yaga (offline)

Post #17

18-03-2017 - 16:43:51

 

Rozumiem. Czyli komórki poza ogniskiem głównym to tak jakby przerzut. Gdzieś sobie krążąsmutny a ja myślałam że pT1cMONO nie jest złe, to znowu jakieś zatory! Dziękuję za wyjaśnienia.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Tomasz. (offline)

Post #18

18-03-2017 - 16:57:12

Pruszków 

Zatory można określić jako mikroprzerzut (oderwal się od ogniska pierwotnego, ale nie dotarł i nie zagnieździł się w narządzie odległym). Stąd leczenie nazwane systemowym (lub ogólnoustrojowym)- ma ono oddziaływać niezależnie gdzie jest ognisko pierwotne czy ogniska wtórne. Jest to zaleta ale też i wada- okupiona większymi skutkami ubocznymi.
IMHO nie co sobie za bardzo zaprzątać głowy takimi rozważaniami, one mogą być po trosze pomocne w zrozumieniu swojego stanu, ale nie ma sensu napychać sobie nimi głowę ponad to, co ona sama potrafi udźwignąć. I poczekać na decyzję lekarza, a w razie wątpliwości co do tej decyzji- zapytać się określony schemat postępowania terapeutycznego.

Yaga (offline)

Post #19

18-03-2017 - 17:07:58

 

W poniedziałek będę u lekarza i prawdopodobnie odbędzie się konsylium. Pewnie będę miała wiele pytań, więc się odezwę.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Yaga (offline)

Post #20

20-03-2017 - 15:30:34

 

Witam, już po konsylium. Będzie chemia, radioterapia, hormonoterapia i herceptyna - cały pakiet. Jutro wizyta u chemika. Lekarz stwierdził, że o chemii zadecydowała biologia raka (HER2) i młody wiek a nie zaawansowanie choroby. Przed operacją miałam badanie czy jest mutacja BRCA1 nie stwierdzono. Dziś pani genetyk zleciała zbadanie genu NOD2 ze względu na wystąpienie w guzie innych komponentów raka.
Po wycieciu guza bada się jeszcze raz receptory czy bazuje się na tych z biposji? Mi nie badali po operacji. Jaki schemat chemii byłby właściwy w moim przypadku? 3x FEC i 3x TCH? Tak mi "wyszło" z moich notatek tego co do tej pory przeczytałam.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Tomasz. (offline)

Post #21

20-03-2017 - 16:57:39

Pruszków 

FEC to 5-fluorouracyl, epirubicyna i cyklofosfamid (3 cytostatyki).
Ta druga to karboplatyna, docetaxel, i trastuzumab (dwa cytostatyki i lek celowany).
Jeden i drugi zestaw jest silny i skuteczny, a poza tym dobrany dobrze względem faz podziału komórkowego raka.
Nie została podana adriamycyna (prawdopodobnie z powodu silniejszego działania kardiodepresyjnego)- istotne odnośnie rocznego cyklu trastuzumabu (Herceptyny).
Odnośnie FEC masz linki do wątku [amazonki.net]
Zaś odnośnie TCH masz tu [amazonki.net]

Zadbaj o skuteczne leki p.wymiotne, oba schematy są wyraźnie ematogenne (powodują nudności i wymioty). Przy tych schematach nie przysługuje Ci Emend (aprepitant)- warto zapytać Amazonek, czy nie mają na zbyciu tego b.skutecznego leku. Zawsze musisz mieć w zapasie ondansetron (Atossa, Zofran po 8 mg), Dexamethason i ew. Metoclopramid. Ważne, aby nie dopuścić do wymiotów niekontrolowanych (opóźnionych)- gdy takowe wystąpią pomóc może Zofran w czopkach po 16 mg. Na pewno w drugim, a prawdopodobnie w pierwszym też będzie potrzebny lek zawierajacy filgrastym (Neulasta, Neupogen) na poprawę układu białokrwinkowego (zapobiegającego granulocytopenii).

Yaga (offline)

Post #22

20-03-2017 - 17:12:35

 

Dzięki za wyjaśnienia. Zobaczymy co lekarz zdecyduje.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Wandka (offline)

Post #23

20-03-2017 - 23:51:20

Warszawa 

Ja miałam zestaw przed operacją: 4 cykle docetaxel i hereptyna, 4 cykle FEC i herceptyna. Serce bez wspomagaczy wytrzymało. Miałam przepisana atossę i zofran. Nie miałam potrzeby zażywania tych leków czego innym życzę. Podczas wlewów Docetaxelu i her.... łykałam Pabi-Dexamet...(jeden cykl 48 tabletek) i wystarczyło aby nie mieć sensacji. Przy zażywaniu sterydu miałam 4 noce bezsenne i siłę atlety. To był koszmar. Dało się przeżyć.



Yaga (offline)

Post #24

21-03-2017 - 14:31:13

 

Potrzebuję informacji o chemioterapii dose - dense. Lekarz zaproponował taki system.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Agaba190 (offline)

Post #25

21-03-2017 - 17:56:39

k/Warszawy 

Dose-dense to jest chemioterapia podawana w "zagęszczonych" cyklach - czyli co 2 tygodnie, a nie jak w standardzie co 3 tygodnie.





Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Yaga (offline)

Post #26

21-03-2017 - 18:45:43

 

Ma to jakiś wpływ na lepsze czy gorsze rokowania? Ktoś z forum brał taką? Na drugi dzień po wlewie zastrzyk.



Słyszałem twoją modlitwę,
widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. (Iz 38,5)

Agaba190 (offline)

Post #27

21-03-2017 - 18:55:47

k/Warszawy 

[amazonki.net]

Półtora roku temu tu była na ten temat dyskusja.





Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem twojego życia.
Mark Twain

Tomasz. (offline)

Post #28

21-03-2017 - 20:55:36

Pruszków 

Ten zastrzyk na drugi dzień po chemioterapii to prawdopodobnie czynnik wzrostu granulocytów (zawierajacy filgrastym). Ma chronić przed infekcjami na tle spadku neutrofili (granulocytów obj.).
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 425
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 3503 dnia 20-09-2016