Rak przewodowy naciekający

Wysłane przez Amazonki.net 

Amazonki.net (offline)

Post #1

16-02-2010 - 19:38:03

Forumowo 

Rak przewodowy naciekający (inwazyjny)

Carcinoma ductale infiltrans (invasivum)



Chorujesz lub chorowałaś(-eś) na taki rodzaj raka i chcesz o tym porozmawiać, zadać pytanie - tu jest właściwe miejsce.

Al_la (offline)

Post #2

08-04-2010 - 14:36:08

k/Warszawy 

Ja miałam właśnie taką gadzinę.
Kiedy przeczytałam wynik biopsji, ta nazwa nic mi nie mówiła.
Teraz wiem, że nie byłam wyjątkowa przewraca_oczy
To rak najczęściej spotykany.
Że jest naciekający, to już było widać na USG. Wystawił swe macki do ataku zly
Ale mu się nie udało język



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

Kasia_W (offline)

Post #3

08-04-2010 - 21:47:26

Zduńska Wola 

U mnie też się ta właśnie gadzina zagnieździła...wynik biopsji jest nadal dla mnie jak po chińsku winking smiley na szczęście byłyście Wy dziewczyny Amazonki i TY Al_lu ! Poprowadziłyście mnie jak za rączkę przez tą chińszczyznę, do tego lekarze zrobili cudowną robotę i dziś to przeszłość.



na forum od 13.08.2008
najważniejsze jest mieć plan, a plan jest :-)

Centrala - Klub Muzyczny

ToJa (offline)

Post #4

09-04-2010 - 18:48:20

 

szukalam i szukałam jaki ten mój raczek był.........
no i znalazałam..... właśnie taki.......
carcinoma ductale invasivum

a wiecie, że to invasivum najbardziej mnie wystraszyło......
a okazało sie, że to taki powszedni raczek.....nic szczególnego smiling smiley

amor (offline)

Post #5

09-04-2010 - 19:46:29

Siemianowice Sl. 

Ja tez miałam takiego i to dwa razy !

gosik (offline)

Post #6

09-04-2010 - 21:01:38

Głęboka Prowincja 

Mój gad to Carcinoma ductale invasivum z nadekspresją her2 3+ ...
Walczyłam o herceptynę a dostałam Taxol



.... Śmieję się ze wszystkiego na tym ziemskim padole, żeby nie płakać….

elizka (offline)

Post #7

09-04-2010 - 21:17:09

Tarnobrzeg 

Moj tez taki był



Budząc sie rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc sie radować
/Marek Aureliusz/

karolina21 (offline)

Post #8

09-04-2010 - 22:16:34

Strzelce Krajeńskie 

a u mnie było 2 w 1....i przewodowy i zrazikowy....



luska (offline)

Post #9

10-04-2010 - 14:33:27

Gdynia 

moj w prawj piersi był przewodowo naciekowy






Ciesz się
drobnymi rzeczami,
gdyż pewnego dnia
możesz odkryć,
że były one wielkie.

ajaka (offline)

Post #10

10-04-2010 - 19:15:02

40km od Warszawy 

Ja też miałam mixa - zrazikowy naciekający i przewodowy inwazyjny....



"Jeszcze nigdy tak nie było żeby jakoś nie było.." ....Szwejk

gosik (offline)

Post #11

10-04-2010 - 19:33:24

Głęboka Prowincja 

Ja już zgłupiałam jaki mój był ale wynik mam taki: CARCINOMA INVASIVUM DUCTALE II stopień wg BLOOMA PARTIM LOBULARE G2 mammae ?????????



.... Śmieję się ze wszystkiego na tym ziemskim padole, żeby nie płakać….

ToJa (offline)

Post #12

10-04-2010 - 20:04:49

 

Gosik.....w dobrym watku jestes....... smiling smiley

gosik (offline)

Post #13

10-04-2010 - 20:47:17

Głęboka Prowincja 

To znaczy że mam ... i zrazikowy i przewodowy ?



.... Śmieję się ze wszystkiego na tym ziemskim padole, żeby nie płakać….

ToJa (offline)

Post #14

10-04-2010 - 20:50:46

 

masz przewodowy naciekajacy DUCTALE .....karolina, luska i ajaka miały podwójne spotkanie z gadziną......a każde spotkanie moze byc z inna gadziną...... a mammae to cycek smiling smiley))



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 10-04-2010 - 20:51:59 przez ToJa.

Jaggoda0 (offline)

Post #15

10-04-2010 - 21:52:31

Stargard Szczeciński. 

Mój rówież był CARCINOMA INVASIVUM DUCTALE II stopień wg BLOOMA zajetymi 3 węzłamismiling smiley



Życie Jest Darem Od Boga Więc Czemu Za Nie Płacimy...???...

Magda (offline)

Post #16

11-04-2010 - 20:50:51

Jastrzębie Zdrój 

przewraca_oczyja miałam takiego lokatora,ale naszczęście wsadzili go do słoja i na dzień dzisiejszy jest ok uśmiech



bożka1 (offline)

Post #17

13-04-2010 - 17:20:53

Jastrzębie Zdrój 

O mnie też był CARCINOMA INVASIVUM DUCTALE II stopień wg BLOOMA lekarze nim sie zajęli



Hala1962 (offline)

Post #18

13-04-2010 - 18:20:37

Szczecin 

No to chyba Was przebijęprzewraca_oczy mój był 3 w 1: carcinoma ductale invasivum (IIo wg B-R) (60%), labulare invasivum (15%) i carcinoma intraductale G2 (ok.25%), czyli po kolei: przewodowy naciekający, zrazikowy naciekający i wewnątrzprzewodowy...

bożka1 (offline)

Post #19

13-04-2010 - 18:46:58

Jastrzębie Zdrój 

Hela nie za dużo jak na jedną osóbkęszok



Hala1962 (offline)

Post #20

13-04-2010 - 18:55:07

Szczecin 

oj za dużo... i do tego Her2 +++

Kasia_W (offline)

Post #21

13-04-2010 - 19:27:23

Zduńska Wola 

Hala a coś Ty tak zachłanna winking smiley aż tyle ich nachapałaś winking smiley ?



na forum od 13.08.2008
najważniejsze jest mieć plan, a plan jest :-)

Centrala - Klub Muzyczny

Hala1962 (offline)

Post #22

13-04-2010 - 19:36:04

Szczecin 

wiesz mówią "od przybytku głowa nie boli".... no ale nie w tym przypadku...oczko

Perła (offline)

Post #23

15-04-2010 - 02:52:34

Łódź 

Na moim histo: carcinoma ductale infiltrans... bez tego invasium, ale to chyba niewiele zmienia.



www.perla.nets.pl

Mamotsa (offline)

Post #24

15-04-2010 - 06:33:30

 

W watku "lobularnym" juz sie zapisalam to czas i tutaj sie wpisac.
Mialam watpliwa przyjemnosc z takim"podwojniakiem", teraz mam nadzieje ze on tez mial watpliwa przyjemnoscduży uśmiech

Masza70 (offline)

Post #25

15-04-2010 - 10:11:43

 

Też takiego miałam, w wersji inwazyjnej i przedinwazyjnej jednocześnie. Skąd to się u mnie dziadostwo wzięło? w takiej nierakowej rodzinie...



zuzanna (offline)

Post #26

24-04-2010 - 17:38:18

Gdynia 

a moj był taki :carcinoma preacipue intraduktale (CDIS grade 3 - postać czopiasta i pełzająca raka )
partim infiltratum mammae (III st.Blooma) max wielkość komponentu inwazyjnego w preparacie wynosi 0,3cm

receptory
ER i PR (+) wok. 10% kom. nowotworowych Her +++


tak się moj pięknie nazywał ...
czy w dobrym wątku napisałam ? , bo ja po łacińsku nie kumam ....



Al_la (offline)

Post #27

24-04-2010 - 19:30:40

k/Warszawy 

Zuziu, w dobrym wątku.
Twój raczek częściowo był wewnątrzprzewodowy, a częściowo wypełzał poza przewody duży uśmiech



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

Perełka (offline)

Post #28

26-04-2010 - 10:21:23

 

Moja gadzina tez taka była, więc zapisuje się do was.



b_angel (offline)

Post #29

26-04-2010 - 12:06:16

radom 

Przewodowy naciekający najczęściej staje na naszej drodze ......... ja też takiego wysłałam do słoika winking smiley

na początku byłam przerażona tą nazwą - później mi spowszedniała ...... w końcu minęło mi już 5,5 roku od operacji chichot




. . . . . . . . . . . . . .

...na forum od 16 listopada 2005 ...

dani (offline)

Post #30

26-04-2010 - 19:54:31

 

Carcinoma ductale invasivum ...W mojej piersi siedziało takie cóś...niezdecydowany




Chcesz rozśmieszyć Boga... Opowiedz mu o swoich planach..
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Gości: 136
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 815 dnia 05-07-2012