Guz brzozy (huba brzozowa)

Wysłane przez Melodyjka 

Melodyjka (offline)

Post #1

25-07-2010 - 13:36:10

Gdańsk 

GUZ BRZOZY ? Witajcie! Ostatnio znajoma powiedziała mi o guzie brzozy....Piłyście coś takiego? W medycynie ludowej lek przeciwnowotworowy... Dużo przeczytać można dobrych rzeczy na temat tego specyfiku. Np [guzbrzozy.republika.pl]. Podobnych pozytywnych opinii można znaleźć wiele. No i nawet kupiłam to sobie i już piłam. Aż tu pewnego dnia trafiłam na taki o to link:
[www.dziennikwschodni.pl].
I komu wierzyć?



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 25-07-2010 - 19:00:31 przez Al_la.

mgiełka (offline)

Post #2

25-07-2010 - 14:27:16

 

Ja nic dobrego nie znalazłam w tym pierwszym artykule. Przede wszystkim widać, że stronę prowadzi ktoś, kto trudni się zarabianiem pieniędzy żerując na ludzkiej niewiedzy i naiwności. Nie masz podanego ani jednego nazwiska bądź nazwy instytucji, ośrodka medycznego. Czy można wierzyć w informacje wychwalające zalety guza wierzby tylko dlatego, że ktoś tak napisał (i dlaczego tak napisał?) - odpowiedz sobie sama.
W drugim artykule masz informacje o tym kto mówi. Wiesz kto zamieszcza artykuł.
Jest podstawowa zasada w jakimkolwiek leczeniu: wprowadzanie (chęć wprowadzenia) jakiegoś innego leku do przyjmowanego zestawu musi być omówiona z lekarzem prowadzącym leczenie.
Większość leków jest na bazie ziół, wyciągów z roślin. Nic nie jest obojętne dla organizmu i między (nawet typowo ziołowymi) lekami zachodzą interakcje - wzajemne działanie na siebie, czasem niebezpieczne dla leczącego się.




Z amazonki.net od 2006 roku.

Al_la (offline)

Post #3

25-07-2010 - 19:17:49

k/Warszawy 

Cytuj
mgiełka
Nie masz podanego ani jednego nazwiska bądź nazwy instytucji, ośrodka medycznego. Czy można wierzyć w informacje wychwalające zalety guza wierzby tylko dlatego, że ktoś tak napisał (i dlaczego tak napisał?) - odpowiedz sobie sama.
W drugim artykule masz informacje o tym kto mówi. Wiesz kto zamieszcza artykuł.

O przeciwnowotworowych właściwościach huby czytałam już kilkakrotnie. Pisze o niej między innymi Jadwiga Górnicka w swojej książce "Apteka Natury". Autorka powołuje się na badania uczonej z Białoruskiej Akademii Nauk - Nikołajewej i uczonego z Francji - Karsa.

Słyszałam również już dawno, że stosowaniem huby można sobie zaszkodzić, bo jest toksyczna dla wątroby.

Czy warto więc ryzykować?



W najgorszych chwilach mego życia zawsze mogłem liczyć na przyjaciół.
Odtąd wiem, że pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić, to poprosić o pomoc. Paulo Coelho

malgos 10 (offline)

Post #4

28-07-2010 - 00:27:58

Łódź 

wiecie ja nie wiem czy on jest taki toksyczny myśli
Bralam go i uwazam że wcale mi nie zaszkodził i myslę że trochę pomógł
A lekarzy pytalam się i żaden mi nie powiedzial że nie mam go brać
A bralam wyciąg z guza brzozowego pod nazwa Befungina
I z tego co mi wiadomo to sa dwa rodzaje guza ( czyr i huba ) a leczniczy jest czyr
wiadomo wszystko trzeba stosować z rozsadkiem nie przesadzać
A podstawa to normalne leczenie
( PS a ja znam przypadki smierci po chemii i co też mamy jej nie brać?)

a są też inne opinie niż wyżej wymienione

A jeszcze mialam zawsze watrobę pod kontrola i w trakcie brania Befunginy nic się z nia nie dzialo

A tak jak Ala napisala też czytalam o badaniach tych lekarz i pozytywnych wlaściwościach guza

A swoją droga jest wiele preparatów ziołowych bardzo pomocnych ale trzeba stosować je z glową
Bo nawet najbardziej
nieszkodliwy preparat może zaszkodzić



jestem na forum od 25-10-2008




Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.

- Fiodor Dostojewskiserce



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 28-07-2010 - 00:28:49 przez malgos 10.

Dorotka (offline)

Post #5

17-02-2011 - 13:30:55

 

A ja jak byłam mała i miałam nowotwór nerek, to mama mnie zaciągnęła do jakiegoś księdza w Poznaniu i on mi dał zaszytą w gazie właśnie hubę brzozową. Moja mama mocno uwierzyła w jej moc, bo przez rok chemioterapii mój guz nie drgnął ani milimetra więc kobita szukała innych dróg na moje leczenie. Ksiądz ów kazał odstawić chemioterapię, ale taka w cuda wierząca mama moja nie była, więc dalej się leczyłam, ale hubkę od księdza nosiłam wszytą w podkoszulek, mniej więcej w miejscu guza.
Wyzdrowiałam koniec końców, ale czy od hubki???



serceKocham Mojego Dziubeczka Bardzo Mocno - Martinekserce

tesa (offline)

Post #6

18-02-2011 - 09:31:47

 

Znam osobiście kobietę, która jest w tej chwili 16 lat po operacji. Miała zajęty jeden węzeł i nie miała jeszcze trzydziestki. Żyje. Ona jest święcie przekonana że właśnie dzięki hubie. Jasne że mogła tu zadziałać sama wiara w hubę albo sama chemia (w końcu zajęty tylko jeden węzeł, więc nie było tak źle), albo jeszcze inne rzeczy. Nigdy nie będzie wiadomo. Ale ja też wierzę w leczniczą moc tej rośliny. W końcu stworzyła to natura, bez ludzkiej kombinacji. Po skończonym leczeniu mam w planie bliżej się z nią zaznajomić, ale cholernie ciężko znaleźć tą właściwą, czyli guz brzozy, bo ponoć te pozostałe nie maja jakiś specjalnych właściwości.



<a href="[amazonki.net] src="[amazonki.net]; alt="tesa" /></a>

Prometeusz (offline)

Post #7

18-07-2013 - 02:44:18

 

Włóknouszek ukośny – Inonotus obliquus (Hymenochaetaceae) - czarna huba brzozowa

Należy odróżniać guz brzozowy od huby. Włóknouszek ukośny, czyli guz brzozy (brzozowy) jest rośliną leczniczą - nietoksyczną, mającą zastosowanie we wspomaganiu leczenia wielu chorób, w tym nowotworowych. Używam np. włóknouszka w mieszankach ziołowych dla osób z WZW C, WZW B - jako silnie działający środek przeciwwirusowy. Nikomu nie zaszkodził. Działanie przeciwnowotworowe - POTWIERDZONE - wykazują zawarte w włóknouszku: inotodiol i lanosterol. Wodne odwary, czy napary mają słabe działanie (lub żadne), ja używam guza brzozowego tylko w alkoholowych wyciągach, gdzie mocno rozdrobniony guz brzozy gotuję krótko w wódce, albo zalewam wrzącym alkoholem. Najlepiej jest samemu znaleźć i zebrać guz brzozy - ważna jest np. temeratura suszenia (nie można przekroczyć 50 stopni Celsjusza), przechowywanie itd. Stąd zebrawszy samemu guz brzozy, susząc i robiąc z niego wyciągalkoholowy mamy pewność o nieosłabionym działaniu i stabilności zawartych w nim substancji.

Oczywiście włóknouszek jest dostępny w handlu - w każdym sklepie medyczno-zielarskim i nie twierdzę, ze zakupiony w sklepie - nie działa. Sam też kupuję. Wiecej sczegółowych informacji o guzie brzozy -> , więcej informacji o mojej działalności fitoterapeutycznej ->

Pozdrawiam serdecznie Amazonki
Jarosław Chojnacki

usunięto reklamę



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 18-07-2013 - 10:51:44 przez Szpaku.

dbpoznan (offline)

Post #8

21-02-2014 - 21:25:06

 

Witam
Ja stosuje ten Guz Brzozy, chory jestem na Wzw B. Nie wiem czy pomaga czy nie, dowiem się przy kolejnych wynikach.
Ale nei wiem czy dobrze bo stosuje też inne zioła jak Ostropest Plamisty, oraz Widłak "jakiś". Jak to z tymi proporcjami wygląda mieszając zioła w alkohol?Ja zalewam wrzątkiem ale chętnie przestawię się na bardziej profesjonalne stosowanie gdyż prawie nic o tym nie wiem. A lekarz za dużo nei mówi więc muszę sam się dowiadywać neistety wielu rzeczy. Chyba to WZW B zacznę leczyć prywatnie jak się da bo na NFZ to jakaś tragedia !!!pozdrawiam

magda2411 (offline)

Post #9

22-02-2014 - 08:35:46

Olsztyn 

dbpoznan, Amazonki.Net to miejsce w sieci związane z rakiem piersi, proponuję napisz i poczytaj tu: [wspoplnotawzw.p2a.pl]
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Użytkownicy online

Agaba190 , Amazonki.net (Administrator), AnetaiIza , anetam , anna66 , b_angel , Baba Jaga , Iwopaw2 , jano0244 , magda83 , myszka (Administrator)
Gości: 84
Największa liczba użytkowników online: 77 dnia 11-10-2011
Największa liczba gości online: 815 dnia 05-07-2012