Avatar

Komentarze do profilu

«
»
  • Perełka (offline)

     

    Avatar

    2012-01-25 22:18:02
     

    Witaj Iwonka.

    Bardzo rzadko zaglądam do cudzych domków, ba nawet do swojego. Przypadkiem trafilam do twojego. Ja rownież jestem po operacji oszczedzającej, ktorą miałam 24 lipca 2008 roku. Jestem tez po radio i na Tamoxie.

    Te francowate prochy daja czasem popalic, ale głowa do góry! Da się zyc! Podobnie jak ty cierpie na bóle gnatów, rano wstaję z wyrka jak nienaoliwiony Robocop.

    Nasze prochy? Cóz, wmawiaj sobie, że codziennie połykasz super cukieraska, ktory ma zbawienny wpływ na twój organizm. Jak sobie wmówisz to chetniej będziesz połykała.

    Hustawki nastrojów? Skad ja to znam? Wychodź zalozenia, że podczas leczenia jest coś za coś.

    A poza tym kochaniutka po leczeniu mamy szansę, że nasz organizm sie zregeneruje i będziemy laski jak ta lala.

    Ja nawet mam nadzieję że zrzuce te durne sadło, co mnei oblepiło, a wcale sie o nie nie prosilam. Bardzo dobrze  sie czulam w swojej "chudości" , nawet wtedy jak mi co niektorzy dogryzali , że mogłabym nabrac ciałka tu i ówdzie. No teraz nabralam . I to ile???? Cale 15 kilosów.

    Ale co tam kilogramy,  trzeszczenie gnatów , hustawki nastrojów  czy inne atrakcje. Nadal jestesmy tymi samymi babani co kiedyś tylko , że ciut inne. Ale.............. kobieta zmienną jest!

    Pozdrawiam  Ania

  • Perełka (offline)

     

    Avatar

    2012-01-25 22:16:02
     

    Witaj Iwonka.

    Bardzo rzadko zaglądam do cudzych domków, ba nawet do swojego. Przypadkiem trafilam do twojego. Ja rownież jestem po operacji oszczedzającej, ktorą miałam 24 lipca 2008 roku. Jestem tez po radio i na Tamoxie.

    Te francowate prochy daja czasem popalic, ale głowa do góry! Da się zyc! Podobnie jak ty cierpie na bóle gnatów, rano wstaję z wyrka jak nienaoliwiony Robocop.

    Nasze prochy? Cóz, wmawiaj sobie, że codziennie połykasz super cukieraska, ktory ma zbawienny wpływ na twój organizm. Jak sobie wmówisz to chetniej będziesz połykała.

    Hustawki nastrojów? Skad ja to znam? Wychodź zalozenia, że podczas leczenia jest coś za coś.

    A poza tym kochaniutka po leczeniu mamy szansę, że nasz organizm sie zregeneruje i będziemy laski jak ta lala.

    Ja nawet mam nadzieję że zrzuce te durne sadło, co mnei oblepiło, a wcale sie o nie nie prosilam. Bardzo dobrze  sie czulam w swojej "chudości" , nawet wtedy jak mi co niektorzy dogryzali , że mogłabym nabrac ciałka tu i ówdzie. No teraz nabralam . I to ile???? Cale 15 kilosów.

    Ale co tam kilogramy,  trzeszczenie gnatów , hustawki nastrojów  czy inne atrakcje. Nadal jestesmy tymi samymi babani co kiedyś tylko , że ciut inne. Ale.............. kobieta zmienną jest!

    Pozdrawiam  Ania

  • Iwonka (offline)

    Lublin 

    Avatar

    2012-01-24 18:10:51
     

    Witam popłakałam sie czytajac Wasze wpisy, ciesze sie ze tu trafiłam i poznałam osoby które wspierają. Dziekuje za każde dobre słowo. Ja tez Was Wszystkie przytulam i zycze zdrówka i usmiechu na kazdy dzień. Buziaki:buziak:

  • pola2005 (offline)

    Kraków 

    Avatar

    2012-01-24 10:36:06
     

    Witam serdecznie!!!:roze:   

    Tez jestem oszczednosciowa,ale operacje miałam w listopadzie ubiegłego roku,mam przepisany Tamoxifen i biore go od 3 stycznia,czekam na naswietlania.Teraz też mam problemy sama z soba ,czyli natury psychicznej,co jakis czas mam straszne doły,czuje sie bardzo samotna,bezradna i do tego odczuwam lęk przed wszystkim,np przed wyjsciem z domu i załatwieniem jakiejkolwiek sprawy.Ale walcze jak moge,mówiąc  sobie,że to musi sie zmienić,nie moze być tak,żeby ciagle było źle.Ciesze  się tym co jest......ale za kilka dni znowu dół i znowu wychodzenie.Gdy dowiedziałam się,że zmarła znajoma najprawdopodobnie na raka piersi,to bardzo to przezywałam.Może należy spojrzeć na to z innej strony,że te zmarłe osoby przeżyły swoje życie bardzo pieknie,zostawiły swój ślad i odeszły do swoich najbliższych.Te nasze fatalne nastroje pogłebia jeszcze zima i brak słońca,za 2 miesiace bedzie juz znacznie lepiej.Pozdrawiam,usmiechnij się,pomysl jak niewiele czasu zostało Ci do końca leczenia i wszystko jest ok.Całuję mocno,byle do wiosny.Pola:serce::pociesza:

  • bwocial (offline)

    Gorzów Wlkp. 

    Avatar

    • Wspiera Amazonki.net

    2012-01-24 00:13:53
     

    Witaj Iwonko,

    ja również jestem oszczędzająca i miałam operację 10.12.2009 więc jeden dzień później od Ciebie.

    Pogody ducha życzę.

  • Teresa1957 (offline)

    Kraśnik 

    Avatar

    • Wspiera Amazonki.net

    2012-01-23 23:45:51
     

    Cześć Iwonka, poczytałam co piszesz o swojej chorobie i depresji męża z powodu Twojej choroby, mój nie dostał depresji, ale pocieszać to trochę też go musiałam, a starszej córce to dopiero po operacji powiedziałam o mojej chorobie bo wcześniej to się bałam, że mnie zadręczy ciągłymi telefonami, wypytywaniem i potem będę musiała ją pocieszać, bo ona w tatusia się wdała. Kości to mnie też zaczęły boleć po tamoksifenie. Mnie lekarz zmienił tamoksifen na ansyn i teraz kości mnie przestały dokuczać, może poproś lekarza o zmianę tamoksifenu na coś innego. A samopoczucie masz teraz gorsze to trochę przez zimę, bo ta pogoda taka byle jaka i nasze samopoczucie też nie jest najlepsze, może i tamoksifen też się dołożył,  Jest nas tutaj z lubelskiego kilka osób:buzki:

  • ira (offline)

    Pabianice 

    Avatar

    2012-01-23 22:47:09
     

    Ale gdybyś chciała sobie pomarudzić, to też możesz :tak:  Przytulimy, pogłaszczemy :pociesza:

  • Al_la (offline)

    k/Warszawy 

    Avatar

    • Redakcja strony
    • Wspiera Amazonki.net

    2012-01-23 22:01:06
     

    Witaj, :kwiatek:


    Z nami Ci na pewno dobry nastrój wróci :duzy_usmiech:

  • Iwonka (offline)

    Lublin 

    Avatar

    2012-01-23 20:03:33
     

    Witam jestem Nowa pozdrawiam wszystkie Forumowiczki i zycze duuuużo zdrówka i pogody ducha, którego mi statnio brak, ale mam nadzieje że bedzie dobrze i wróci mi dobry nastrój:)))

«
»