monika77 (offline)
Miasto:
Warszawa
Jestem:
Amazonką
Data urodzin:
1977-03-08
Zarejestrowana(y):
25-01-2012
Data ostatniego logowania:
2012-02-22 21:21:22
Operacja:
1 miesiąc, 2 tygodnie, 5 dni temu
Zobacz galerie użytkownika

Wiola (offline)
Warszawa
2012-02-22 21:19:34
Monisiu, w dniu jutrzejszym jestem z Tobą i trzymam za łapkę
. Niech zleci szybciutko , nie da popalić a Ty nie strachaj kochana

monika77 (offline)
Warszawa
2012-02-15 19:11:15
Dziś byłam na pierwszej wizycie u chemioterapeuty, chemię dostanę jednak 23 lutego dziś były jakieś badania. Dostanę 6 wlewów FAC, trochę się przeraziłam bo 6 to dużo. Mam nadzieję że jakoś to przetrwam. Pozdrawiam
Wiola (offline)
Warszawa
2012-02-10 19:04:43
Cześć Monika
wpadłam pocieszyć i uspokoić Cię przed chemią.
Ja też z typów pracoholiczych i przez całą chemie pracowałam, po pierwszym wlewie( a byłam piątkowa,tzn w piątki dostawałam w zyłkę :) ) w środę już byłam w pracy, okres powrotu do sił po każdej dawce się wydłużał,( przy końcówce już i tydzień siedziałam w domu )
Pamiętam jak dziś jak bardzo się bałam przed pierwszą dawką, dokładnie jak TY nie wiedziałam co mnie czeka, czego moge się spodziewać , próbowałam wszystko wyczytać z forum .
Nie lubię niedobrego-nieznanego, a to własnie- tak uważałam -mnie czeka i chciałam koniecznie wiedzieć ja sie z tym zmierzyć
Ale tak jak dziewczyny piszą -każda z nas przechodzi tę drogę inaczej..
Najważniejsze- da sie ją przejśc i na szczęście szybko czas ten mija.
Ja jeszcze łysa jak kolano
ale już szczęsliwa bo chemie zakończyłam
Tobie też życzę szybciutkiego zakończenia( zobaczysz że za chwilke i Ty będziesz pisała w domkach dziewczyn że już jesteś po )
Trzymaj sie mocniutko
aga66 (offline)
Warszawa
2012-02-09 21:25:53
Witaj Monika
filipinka35 (offline)
2012-02-04 18:19:27
Chemioterapia nie taka straszna. Dasz rade nie bój nic. Trzymam kciuki mocno.
monika77 (offline)
Warszawa
2012-02-04 17:23:31
Naprawd podniosłyście mnie na duchu bo najbardziej boję się chemioterapii i tego że nie będe mogła szybko wrócic do pracy. jestem typem pracoholika i nie cierpie siedziec w domu
monika77 (offline)
Warszawa
2012-02-04 17:21:28
Naprawd podniosłyście mnie na duchu bo najbardziej boję się chemioterapii i tego że nie będe mogła szybko wrócic do pracy. jestem typem pracoholika i nie cierpie siedziec w domu
filipinka35 (offline)
2012-02-03 23:39:25
Tylko trochę ? A tak sie starałam
monika77 (offline)
Warszawa
2012-02-03 23:07:59
Trochę mnie pocieszyłyście.wielkie dzieki!
amado (offline)
2012-02-02 10:56:50
Monika witaj
,
spokojnie poczekaj na decyzję lekarza, opcji chemioterapii jest teraz sporo do wyboru, także nie ma co zgadywać;
spisz pytania do lekarza cobyś ich nie pozapominała
a taki "niedobry" wynik to wieeeeele z nas miało wieeeele lat temu