Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

2011-03-07 13:08:06

Badania profilaktyczne córki

Jak przekonać swoje córki do badań profilaktycznych z powodu wykrycia u nich brca1?

Stwierdzenie, że dana kobieta jest nosicielką mutacji genu BRCA1 i/lub genu BRCA2 nie oznacza, że w ciągu jej życia na pewno rozwinie się u niej rak piersi, jednak obecność tych genów znacznie zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania. Kobietom nie chorującym na raka piersi, u których jednak stwierdzono gen BRCA1, specjalistyczne poradnie onkologiczne oferują program profilaktyki raka piersi, obejmujący coroczne wykonywanie pakietu badań. Badania te nie zapewniają niezachorowania, jednak ich wartość polega na tym, że w znaczący sposób zwiększają szanse wyleczenia się w przypadku zachorowania - dzięki wykryciu choroby w możliwie najwcześniejszym stadium i wczesnemu wdrożeniu leczenia.
Nie wiem, czego tak naprawdę obawiają się Pani córki – czy samych badań, czy (co jest najbardziej prawdopodobne) pragną w jakiś sposób uciec przed świadomością zagrożenia chorobą. Możemy sobie łatwo wyobrazić, że myślenie o tym, że ma się w sobie coś w rodzaju „bomby zegarowej”, która wybuchnie bądź nie, jest dla młodej kobiety bardzo zagrażające, dlatego stara się ona „wyrzucić” tę myśl ze świadomości. W obu przypadkach przyczyną takich zachowań jest silny lęk. Jeśli pragniemy zmienić to lękowe nastawienie córek, które skutkuje unikaniem przez nie tematu i niepodejmowaniem badań, nie możemy używać w rozmowie z nimi argumentów zwiększających lęk, a więc na pewno nie należy „straszyć” negatywnymi konsekwencjami zachowań unikających. Być może córki Pani boją się przyznać do tego lęku (nawet same przed sobą) i rozmowa o tym, że się boją i czego konkretnie się boją, byłaby potrzebna i przyniosłaby im ulgę. Taka rozmowa wymagałaby od Pani umiejętności wrażliwego słuchania, co myślą o tej sprawie córki – bardziej słuchania niż mówienia! – a ponadto spokoju, opanowania i dużej empatii, tj. zrozumienia dla trudnych uczuć, przeżywanych przez córki. Jeśli Pani sama nie może z jakichś powodów takiej rozmowy przeprowadzić ( np. dlatego, że ma Pani jeszcze zbyt świeżą pamięć własnych przykrych doświadczeń, związanych z chorobą i leczeniem), proszę spróbować poprosić o to zaprzyjaźnioną Amazonkę-Ochotniczkę ze Stowarzyszenia Amazonek lub psychologa – najlepiej pracującego z Amazonkami (każde Stowarzyszenie ma - a przynajmniej powinno mieć - swojego psychologa) albo w szpitalu onkologicznym bądź przy poradni genetycznej.

poleć znajomemu drukuj
Oceń artykuł:

Poczytaj również