Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2011-05-19 11:07:09

Czas oczekiwania na biopsję wartownika

Mam 43 lata. Jestem po radykalnej mastektomii z odjęciem węzłów chłonnych - czystych (8 lat temu), teraz pojawiła się wznowa w drugiej piersi. 25 marca 2011 wykonano mi tumorektomię (rak przewodowy, G2, T1 hormonozależny, Her2 ujemne, dwa malutkie ogniska tuż obok siebie), ale ponieważ mój szpital nie wykonuje biopsji węzła wartowniczego, zgłosiłam się do swojego CO, gdzie od 1 kwietnia czekam "w kolejce" na kolejną operację. Pytałam tamtejszych lekarzy, czy w tym czasie coś powinnam jeszcze "pożytecznego" dla siebie zrobić, odpowiedź brzmiała, że tylko cierpliwie czekać.
Tymczasem mija już niemal 8 tygodni od tumorektomii. Z tego, co czytam, to maksymalny czas do podania chemioterapii, a ja nie mam nawet jeszcze terminu operacji. Co robić? To trwa strasznie długo - jaki to ma wpływ na moje rokowania?
 

SĄDZĘ, ŻE JEST TO DRUGI NIEZALEŻNY NOWOTWÓR, A NIE WZNOWA PIERWSZEGO PROCESU. DOMYŚLAM SIĘ, ŻE GUZ PIERSI ZOSTAŁ WYCIĘTY W ZDROWYCH GRANICAH?
ISTOTNIE, NAJLEPIEJ JEST, GDY CZAS MIĘDZY TUMOREKTOMIĄ A BCT JEST MOZLIWIE KRÓTKI. JEŻELI C.O. WIE, ŻE MA DŁUGIE OKRESY OCZEKIWANIA NA BCT - MOIM ZDANIEM POWINNI ZAKWALIFIKOWAĆ PANIĄ W TEJ SYTUACJI DO CHEMIOTERAPII W CZASIE TEGO DŁUGIEGO OCZEKIWANIA.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również