Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2011-11-05 23:45:00

Nawet małe ilości alkoholu zwiększają ryzyko raka piersi

Regularne picie nawet małych ilości alkoholu może zwiększać ryzyko raka piersi – wynika z badań, które publikuje pismo „Journal of the American Medical Association”.

 

Autorzy pracy podkreślają, że zaobserwowany przez nich wzrost ryzyka był mały – u kobiet pijących tygodniowo 3-6 kieliszków wina (lub odpowiadającą temu ilość innych napojów alkoholowych) wynosił 15 proc. Ważne jest jednak, by zdawać sobie z tego sprawę i w ograniczać spożycie alkoholu.

W wielu badaniach powiązano alkohol z ryzykiem raka piersi. Koncentrowano się jednak na spożywaniu go w dużych ilościach.

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda w Bostonie (stan Massachusetts) oraz kilku innych ośrodków w USA niemal przez 28 lat śledzili stan zdrowia ok. 106 tys. kobiet, uczestniczek znanego studium dotyczącego zdrowia pielęgniarek. W tym czasie zdiagnozowano 7690 przypadków inwazyjnego raka piersi. Spożycie alkoholu przez panie oceniano na początku badania i osiem razy w późniejszym okresie.

„Odkryliśmy, że ryzyko raka piersi rośnie nawet przy spożywaniu niewielkich ilości alkoholu, choć ciągle utrzymuje się na dość niskim poziomie” - komentuje prowadząca badania dr Wendy Chen.

W grupie pań nigdy nie pijących alkoholu częstość zachorowania na raka piersi oceniono na 281 przypadków na 100 tys. kobiet na rok. Liczba ta rosła do 333 wśród pań pijących tygodniowo 3-6 kieliszków wina (lub odpowiednią ilość innych napojów alkoholowych, jak piwo czy napoje spirytusowe) oraz do 413 wśród kobiet pijących ponad 19 kieliszków wina w tygodniu.

Okazało się też, że na wzrost ryzyka raka piersi wpływała nie częstość sięgania po alkohol, ale sposób picia – tzw. picie na akord, czyli spożywanie dużych ilości alkoholu w krótkim czasie, np. w weekend. Zależność ta była widoczna, nawet gdy uwzględniono całkowitą ilość spożywanego alkoholu.

Picie w młodszym lub późniejszym wieku jednakowo wpływało na ryzyko raka piersi. Zdaniem autorów pracy, najważniejsza jest bowiem łączna ilość alkoholu spożytego w życiu.

Jak komentuje dr Chen, choć dokładny mechanizm odpowiedzialny za ten związek nie jest poznany, jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że alkohol wpływa na poziom krążących w organizmie estrogenów – żeńskich hormonów, które pobudzają wzrost większości raków piersi.

W rozmowie z BBC, Sarah Williams z brytyjskiej fundacji zajmującej się badaniami nad rakiem - Cancer Research UK - przypomniała, że ograniczenie spożycia alkoholu, podobnie jak inne zmiany w stylu życia, w tym utrzymywanie prawidłowej macy ciała i aktywność fizyczna, mogą zredukować ryzyko raka piersi. „Zdrowy styl życia wprawdzie nie gwarantuje ochrony przed rakiem, ale kształtuje ryzyko na naszą korzyść” - podsumowuje dr Chen.

PAP - Nauka w Polsce

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

Forum

  • Halinka (offline)

     

    Avatar

    2011-11-24 22:34:57
     

    Przychodzi facet do lekarza i pyta: - Panie doktorze, czy jak rzucę palenie, przestanę pić i oglądać się za dziewczynkami, to będę żył sto lat? A lekarz na to: - Tak. Tylko po co?
  • żaba (offline)

     

    Avatar

    2011-11-25 19:53:55
     

    nie warto Perło, na bank nie warto, zdumiewają mnie takie badania, sądzę o nich to samo, co o statystykach - są do d...y mało jest abstynentek chorych na raka piersi? mało wegetarianek, nie...
  • Psotunia (offline)

     

    Avatar

    2011-11-26 08:26:31
     

    Ja też nie wyobrażam sobie życia bez lampki wina do obiadu bądź kolacji. Nie chcę odmawiać sobie "małych przyjemności". Powietrze, woda, całe środowisko jest wystarczająco zanieczyszczone i z pe...

Poczytaj również