Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2011-11-10 17:15:00

Ekspert: nie wiemy który wcześnie wykryty rak wymaga leczenia

Dzięki postępowi technologicznemu badania przesiewowe pozwalają wykryć guza na coraz wcześniejszym etapie rozwoju. Onkolodzy nie zawsze jednak potrafią określić, który z nich jest groźny i wymaga leczenia – twierdzi prof. Len Lichtenfeld z American Cancer Society.

 

Amerykański specjalista do niedawna był jednym z czołowych orędowników badań przesiewowych. Teraz przyznał w wypowiedzi dla AP, że coraz więcej jest wątpliwości do jakiego stopnia są one faktycznie przydatne. Tym bardziej, że wczesne wykrycie guza nie zawsze decyduje o skuteczności leczenia raka.

Jego zdaniem, ważne jest nie tylko to na jakim etapie wykryty zostanie nowotwór, lecz również jak szybko się rozwija. Niektóre guzy rozwijają się tak wolno, że nie zagrają życiu. „Uświadomiliśmy sobie, że wykrywamy nowotwory, które nie stanowią żadnego zagrożenia” - podkreśla. Inne z kolei są tak agresywne, że nawet w miarę wczesne ich wykrycie nie daje szans na wyleczenie chorego.

Najnowsze metody terapii dają największą nadzieję tym chorych, których nowotwór znajduje się gdzieś pośrodku, między tymi dwoma skrajnościami - wyjaśnia prof. Lichtenfeld.

Jakie zatem powinno być miejsce i zakres badań przesiewowych we współczesnej onkologii?

Prof. Lichtenfeld, który do niedawna zalecał rozpowszechnienie tych badań, twierdzi, że najmniej kontrowersji budzi regularne wykonywanie cytologii, służącej wczesnemu wykrywaniu raka szyjki macicy u kobiet, oraz kolonoskopii (rak jelita grubego). Jego zdaniem, obydwie te metody pozwalają wykryć stany przedrakowe, które na dodatek łatwo usunąć.

Najwięcej dyskusji wywołują testy PSA, które mają być pomocne we wczesnym wykrywaniu raka prostaty u mężczyzn. Wątpliwe jest czy w ogóle powinny być wykonywane.

U.S. Preventive Services Task Force, panel rządowy, opublikował niedawno raport sugerujący, że te badania wyrządzają więcej złego niż dobrego: wykrywają często wolno postępujące guzy prostaty, które nie zagrażają życiu, ich leczenie może natomiast powodować skutki uboczne, takie jak impotencja i nietrzymanie moczu.

Według prof. Lichtenfeld, przekonanie o przydatności testów PSA bardziej polega na „ślepej wierze” niż badaniach naukowych.

Mammografia pozwala wykryć guzy piersi, ale trwa spór o to, czy badanie to powinny być wykonywane u kobiet po czterdziestce, czy dopiero po ukończeniu 50. roku życia.

Dr Jeanne Mandelblatt z Georgetown University uważa, że mammografii powinny poddawać się kobiety czterdziestoletnie, które mają gęsto utkaną tkankę w piersiach oraz bliskie krewne, które zachorowały na raka piersi. Jej zdaniem, u takich kobiet ryzyko tej choroby jest podobne jak u tych po pięćdziesiątce.

„Mammografia nie jest metodą doskonałą, ale to najlepszy jak na razie sposób wczesnego wykrywania raka piersi” – twierdzi uczona. Dodaje, że groźba zachorowania na ten nowotwór jest stosunkowa niewielka. Przeciętna kobieta ma 3 proc. ryzyko, że umrze na raka piersi, ale lęk przed tą chorobą jest znacznie większy.

PAP - Nauka w Polsce

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

Forum

  • Al_la (offline)

     

    Avatar

    • Wspiera Amazonki.net

    2012-04-28 11:04:33
     

    http://www.naukawpolsce.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_naukapl.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dep=389211

Poczytaj również