Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2012-01-30 11:15:00

Eksperci: Polki wciąż nieświadome korzyści z cytologii

Polska jako jeden z 9. krajów Europy ma program przesiewowych badań cytologicznych. Jednak Polki ciągle nie są świadome, że regularne badania mogą uratować zdrowie i życie - podkreślali eksperci w poniedziałek (30 stycznia) na konferencji prasowej w Warszawie.

 

Powołali się przy tym na fakt, że w 2011 r. z bezpłatnych badań skorzystało zaledwie 24,4 proc. uprawnionych kobiet w przedziale wiekowym 25-59 lat. - Aby program przyniósł efekty w postaci spadku śmiertelności z powodu raka szyjki macicy, na badania powinno się zgłaszać 75-80 proc. kobiet - ocenił dr Jerzy Giermek, dyrektor Centralnego Ośrodka Koordynującego Programy Wczesnego Wykrywania Raka Piersi oraz Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy.

Przypomniał też, że dzięki cytologii można wykryć zmiany nowotworowe w stadium przedinwazyjnym, w którym wyleczalność jest zbliżona do 100 proc.

W ocenie dr Philipa Daviesa, dyrektora Europejskiego Stowarzyszenia Raka Szyjki Macicy (ECCA), polski program populacyjnych badań cytologicznych jest zorganizowany zgodnie z wytycznymi europejskimi. Zapewnia kobietom równy i sprawiedliwy dostęp do cytologii. Jedynym problemem jest obecnie zachęcenie Polek do uczestnictwa w nim.

Według Jerzego Giermka niektóre badania socjologiczne wskazują, że cytologię regularnie wykonuje około 60 proc. Polek. - Są to jednak liczby zawyżone, bo część kobiet wstydzi się prawdopodobnie przyznać, że nie chodzi na cytologię - stwierdził onkolog. Podkreślił, że niektóre pacjentki robią cytologię prywatnie, ale gdyby odsetek ten był faktycznie bliski 60 proc., lekarze nie wykrywaliby tak wielu przypadków raka szyjki w stadiach zaawansowanych.

Z danych, które przytoczył specjalista wynika, że w Polsce wskaźnik zachorowalności i śmiertelności z powodu tego nowotworu jest jednym z najwyższych w Europie. Wynosi on 7 na 100 tys. kobiet, podczas gdy np. w krajach skandynawskich - mniej niż 2 na 100 tys. pań.

Jak przypomniała dr Małgorzata Rekosz, ginekolog z Centrum Onkologii w Warszawie, za rozwój raka szyjki macicy odpowiada przewlekła infekcja onkogennymi typami ludzkiego wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). Zakażenie HPV jest najczęstszą infekcją przenoszoną drogą płciową. W większości przypadków organizm człowieka sam ją eliminuje w okresie od 9. do 24. miesięcy, ale czasem przybiera ona charakter przewlekły i wtedy po kilkunastu latach (czasem po kilku), może doprowadzić do rozwoju raka szyjki macicy.

Obecnie cytologia przesiewowa raz na trzy lata finansowana jest przez Ministerstwo Zdrowia kobietom w wieku 25-59 lat. Według dr Rekosz, gdyby uprawnione regularnie korzystały z badań, możliwe byłoby wyeliminowanie aż 92 proc. przypadków inwazyjnego raka szyjki macicy. Finansowanie tego badania raz na rok poprawiłoby ten odsetek o 1,5 proc., ale nie byłoby opłacalne dla budżetu państwa.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

Poczytaj również

  • Avatar

    2020-01-18 11:25:09

    Problem z wykonaniem biopsji

    Mojej mamie na usg wyszedł nowotwór zakwalifikowany jako BIRADS 4 określony jako nieregularne zagęszczenie....
  • Avatar

    2020-01-15 12:05:24

    Refundacja Rybocyklibu

    Rak zrazikowy, ER 100%, PR brak, Her ujemny, Ki67 10%, Luminalny B, węzły czyste, wątroba też, guz duży 4 cm i naciek w...
  • Avatar

    2020-01-10 12:31:31

    Podniesienie poziomu neutrofili

    Chciałam się zapytać, czy w przypadku spadku neutrofili po pierwszej chemioterapii do poziomu 0,8 i przełożeniu chemii na...