Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2012-03-21 10:37:51

Czy hormonoterapia bez chemioterapii to nie za mało?

Moja matka, 73 lata, jest 4 tygodnie po mastektomii prawej piersi (przeszła też 27 lat temu mastektomię piersi lewej i radioterapię).

Mikroskopowo stwierdzono rak przewodowy inwazyjny G2, zajęte 3 z 4 węzłów chłonnych dolnego piętra dołu pachowego z naciekaniem i przekraczaniem torebki węzłów, pozostałe węzły wolne od nowotworu. pT2N2Mx. Estrogen receptor+++ w ponad 10% komórek raka, progesteron receptor ++ w ponad 10% komórek raka, Ki67 około 10%, Her2 ujemne. Zaproponowano wyłącznie hormonoterapię Tamoksyfenem. Mama ma chorobę niedokrwienną serca i panicznie obawia się chemioterapii. Ja po konsultacjach z lekarzami i samodzielnej kwerendzie obawiam się, że hormonoterapia bez chemioterapii to za mało, zwłaszcza że receptory występują tylko w ponad 10% komórek.

Jaka byłaby Pańska opinia co do dalszego leczenia?
 

WSKAZANA BYŁABY PONOWNA OCENA EKSPRESJI RECEPTORÓW HORMONALNYCH WG SKALI ALLRED. JEST TO BARDZO WAŻNE PRZY PODEJMOWANIU DECYZJI O SAMODZIELNYM LECZENIU HORMONALNYM.

NISKI INDEKS PROLIFERACYJNY Ki67, WIEK I CHOROBY TOWARZYSZĄCE WSKAZUJĄ RACZEJ NA ZASADNOŚĆ SAMODZIELNEJ HORMONOTERAPII. ZAJĘCIE TOREBKI WĘZŁÓW CHŁONNYCH JEST PRZEDE WSZYSTKIM WSKAZANIEM DO RADIOTERAPII. ZAJĘCIE 3 WĘZŁÓW CHŁONNYCH TO CECHA N1, DLACZEGO W WYNIKU HISTOPATOLOGICZNYM JEST pT2N2? JEŻELI ROZWAŻANA BYŁABY HORMONOTERAPIA TO RACZEJ INHIBITOREM AROMATAZY NIŻ TAMOKSYFENEM (ZE WZGLĘDU NA ZAAWANSOWANIE MIEJSCOWE - ZAJĘCIE WĘZŁÓW).

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również