Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2012-09-30 18:45:00

Wrześniowy sabacik 2012

Jak to zwykle bywa, po majowym sabacie, następuje sabacik wrześniowy.

 

Osobowo mniejszy, albowiem wsie ciepłolubne lub organizacyjnie niezbędne w miejscu innym, "wysabacić się" wrześniowo z nami nie mogły. W ilości sztuk „ na cztery domki”, uczestniczki zjechały wszelakimi środkami lokomocji do Ciechocinka. Zaparkowanych mioteł na parkingu nie było, jeżeli któraś na takowym osprzęcie przyjechała, to pewnikiem schowała pod kanapę ;)

Spędziłyśmy cudowne trzy dni, przepełnione rozmowami, śmiechem i tańcami. Była oczywiście degustacja dóbr wszelakich sporządzonych cennymi rączkami uczestniczek, które to zostały przywiezione z domowych spiżarni. A jako, że na sabacie panuje "wolność", znaczy się jemy, nie liczymy, największe "branie" miały oczywiście chlebusie własnej roboty i smaluszek……mmmmm mniam………

• Proszę nie lizać monitora! ;)

I coby nie było, że siedziały i jeno jadły. Co to, to nie ;)

Były tańce na deptaku w rytm muzyczki dobiegającej z "łóżka polowego" z płytami. Nagroda za taniec – miny przechodniów, jedni się śmiali, inni dostawali wytrzeszczu, a jeszcze innych sądząc po minach, uwierały zęby ;)

W sobotę odbyła się sesja zdjęciowa, coś w rodzaju "jak dobrze Ci w tym nakryciu-zakryciu" lub ToJka – kobieta o dwóch twarzach ;)

Jedne stawały dziarsko do zdjęć, inne w tym czasie kulały się ze śmiechu po trawie ;)

Część sabatowiczek wzięła również czynny udział w imprezie folklorystycznej typu dancing, zaszczycając obecnych wyjściem grupowym na parkiet. Celem "plumkania" był nie tylko taniec, który miał na celu upchnięcie pochłoniętego właśnie obiadku, ale również chęć towarzyszenia naszej Koleżance, którą to właśnie "uprowadzono" do tańca ;)

Nie małą niespodziankę i radochę sprawiła nam Ira swoim "pokazem" ;) Pomimo wykonywanego specjalnie dla Niej na deskach domku nr 3 tańca godowego, nie dała się wyrwać z fotela ;) Może bała się czyhającej Al_li z aparatem? Bo może nie fotogeniczna z tego profila? ;)

Na takich i innych jeszcze wesołych zajęciach i rozmowach, zleciały nam trzy dzionki. Była konspirująca za umywalką mysz w domku nr 2, opowieści o niespodziankach sprawianych przez męża, instrukcja szybkiego usypiania dziecka, Adam Słodowy radzi, czyli czym kosić trawę jak zepsuje się kosiarka, kankan w wykonaniu amazonek, no i oczywiście tłumne i szumne oglądanie najnowszych nabytków oraz tych co już po terminie reklamacyjnym ;)

Jak zawsze było super, ale za krótko!

Szczególne podziękowania należą się naszej Organizatorce i Koordynatorce – Mani 45 za stworzenie możliwości właśnie takich spotkań.

DZIĘKUJEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tym co nie były nie powiem żałujcie, ale zaczynajcie się już pakować na maj, bo warto!!!!!!!










 

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Autor

mituraewa

Forum

  • mituraewa (offline)

     

    Avatar

    2012-10-01 19:04:06
     

    Asiula! Nie zapomniałam, jeno nie wiedziałam jak to wpasować Dolegliwość znana, inaczej nazwana, wsza dupa od rana? Irciu! I w ten oto sposób pozbawiłaś Alunię nagrody Pulitzera
  • Al_la (offline)

     

    Avatar

    • Wspiera Amazonki.net

    2012-10-01 19:35:30
     

    Jeszcze dużo sabatów przed nami. Upoluję TEN profil
  • amor (offline)

     

    Avatar

    2012-10-01 19:38:11
     

    Oj,żałuję ,załuję ,ale da BOg będe w maju!

Poczytaj również