Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2013-01-06 18:57:58

Praca na nocnych dyżurach

Mam 43 lata. Od września 2009 jestem w trakcie leczenia z powodu nowotworu złośliwego piersi prawej, zabieg oszczędzający z usunięciem węzłów chłonnych pachowych. G2T1No, bez przerzutów do węzłów chłonnych, HER(-) , ER (+), PGR (+++). Zastosowano u mnie radioterapię i hormonoterapię - zoladex 2 lata oraz nolvadex - nadal. Pracuję w szpitalu, jestem pielęgniarką w SOR. Czy źle robię, że pracuję na dyżurach nocnych?

 

ZALEŻY OD CIĘŻKOŚCI PRACY NA DYŻURZE. OSOBIŚCIE PROPONOWAŁBYM SPOKOJNIEJSZY TRYB PRACY.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również

  • Avatar

    2019-11-12 10:58:00

    Wyjazd do Dubaju i Boliwii

    Mam pytanie czy rok po operacji mastektomii i kilka miesięcy po zakończeniu chemii (schemat AC x4), obecnie biorę...
  • Avatar

    2019-11-07 11:13:50

    Jakie powinno być dalsze leczenie - cd.

      Kontynuacja pytania "Jakie powinno być dalsze leczenie" z 3.11.2019 r.   Taki mam wynik,...
  • Avatar

    2019-11-03 10:18:19

    Jakie powinno być dalsze leczenie

    Mam 41 lat. Rak inwazyjny gruczołu piersiowego, typ NST. Stopień złośliwości (3+2+1=6) G2. Ogniska DCIS nieobecne. Inwazja...