Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2013-01-30 09:59:54

Co dalej - docięcie marginesów czy mastektomia?

Mam 42 lata, 3 dzieci - karmiłam je piersią (każde co najmniej 1 rok).
Od dwóch lat miałam problem z wyciekiem z lewej piersi. Na początku był to wyciek przezroczysty, potem przybierał zabarwienie mleczne, kremowe, żółte aż do brązowego. Robiłam mammografię, kilka USG i wszyscy twierdzili, że mam tylko trochę poszerzone przewody ale nic mi nie jest - kazali brać bromergon i tyle. W październiku 2012r. z brodawki poleciała krew - wystraszyłam się już wtedy okropnie. Zrobiłam kolejne USG. Lekarz zobaczył poszerzone zabrodawkowo przewody mleczne, a w nich trzy zmiany - brodawczaki i gęsty płyn. Zalecił biopsję. Miałam biopsję gruboigłową. Nie wykazała raka. W połowie grudnia wycięto mi zmieniony chorobowo przewód. Ponad miesiąc czekałam na wynik badania histopatologicznego. Otrzymałam go na początku zeszłego tygodnia i nogi się pode mną ugięły - RAK PRZEWODOWY IN SITU NG2 (typ lity i brodawkowy, z martwicą).
Wynik mikroskopowy: Na obszarze średnicy 1,2 cm znajdują się rozrosty raka przewodowego in situ (DCIS) . UTKANIE DOCHODZI DO OZNACZONEJ TUSZEM LINII CIĘCIA CHIRURGICZNEGO OD STRONY PACHY ORAZ BRODAWKI PIERSIOWEJ. MARGINES CHIRURGICZNY OD STRONY MOSTKA 0,2 CM. Pozostałe marginesy powyżej 1 cm.
Panie doktorze, bardzo proszę o informację, co dalej?
Czy w moim przypadku wystarczy tylko docięcie marginesów - czy też musi być mastektomia?
Nie miałam oceny hormonozależności. Co więc dalej - radioterapia, hormonoterapia?
Czy powinny być oceniane węzły chłonne?
I kolejne pytanie, które bardzo mnie nurtuje - jak istotny jest tu czas do kolejnej operacji? Już 2 miesiące chodzę z "naruszonym rakiem" - biopsja, a od ponad miesiąca z "pociętym" - operacja. Czy ten rak się nie rozsiewa?
Muszę tu jeszcze zaznaczyć, że boli mnie pierś, kręgosłup między łopatkami oraz "coś" z lewej strony pod żebrami.
Bardzo proszę o odpowiedź - mój świat się zupełnie zawalił.

 

W PRZYPADKU RAKA IN SITU DECYDUJĄCE ZNACZENIE MA TZW. INDEKS VAN NUYS (VNPI), KTÓRY OCENIA PATOLOG. SUMA PUNKTÓW OD 4 DO 10 OZNACZA LECZENIE CHIRURGICZNE MIEJSCOWE I RADIOTERAPIĘ, PONAD 10 PUNKTÓW - PROSTA AMPUTACJA Z BIOPSJĄ WĘZŁA WARTOWNICZEGO. MARGINES "DODATNI" TO TAKI, GDZIE ODLEGŁOŚĆ OD RAKA DO LINII CIĘCIA WYNOSI MNIEJ NIŻ 1 MM. U PANI NIE PODANO DOKŁADNIE WYMIARU MARGINESU OD STRONY PACHY, NIE WIEM ZATEM CZY NALEŻY PANIĄ REOPEROWAĆ CZY NIE. W KAŻDYM RAZIE CZAS JUŻ NA KONKRETNĄ DECYZJĘ - DUŻO W PANI RĘKACH!

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również