Ocena:
oceń

rozmiar czcionki

|

|

poleć

|

drukuj

|

forum

|

2013-03-20 21:29:05

Ponowna rekonstrukcja

Mam 46 lat . W 2009 r. przeszłam mastektomię piersi prawej, później 4 cykle chemii, 20 naświetlań, 17 kursów Herceptyny, co 12 tygodni Lukrin i codziennie Tamoxifen. W 2011 r. zdecydowałam się na rekonstrukcję u profesora Jaśkiewicza. W sierpniu 2011 r. miałam wszczepione komórki macierzyste, w listopadzie miałam włożony expander z dopełnieniem 0,20 ml. W grudniu pękł mi jeden szew i zrobiła się mała dziurka przez którą zaczął wypływać płyn, ból był nie do wytrzymania. Pojechałam więc do Gdańska. Pan Profesor stwierdził, że jest b. duży stan zapalny i trzeba usunąć expander. Przeszłam więc zabieg usunięcia w styczniu 2012 r. i znów jestem płaska jak deska. Profesor Jaśkiewicz powiedział, że można spróbować za 3 m-ce. Minął już rok a ja się boję, że znów będzie tak bolało, że coś pójdzie źle. Nie wiem, czy metoda była nie taka, czy lekarze zrobili coś źle, czy to ja jestem pechowa. Proszę mi powiedzieć, czy ja mam jeszcze szansę na nową PIERŚ i jak to by wyglądało u Pana w Klinice (chodzi o termin i metodę) CZY MAM SOBIE ODPUŚCIĆ. Pytam Pana Doktora bo na forum dużo dobrego można przeczytać o pana rekonstrukcjach, nie wiem co mnie podkusiło żeby jechać do Gdańska.
 

Ze względu na przebyte naświetlania wskazana jest rekonstrukcja z tkanek własnych. Aby dokładnie określić metodę, przedyskutować możliwości, niezbędna jest jednak bezpośrednia konsultacja.

poleć znajomemu drukuj skomentuj rss
Oceń artykuł:

Poczytaj również